Okładka wydania

Król Złodziei

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Król Złodziei | Autor: Cornelia Funke

Wybierz opinię:

Meme

Biorąc udział w zeszłorocznej edycji konkursu „Mól książkowy" odkryłam wiele perełek. I w tym roku, mimo małej ilość przeczytanych książek konkursowych znalazłam świetną literaturę;) Należy do niej m.in. powieść Cornelii Funke pt. „Król złodziei". Wielu z Was, autorka ta zapewnie kojarzy się z „Atramentowym sercem" – jedna z jej najlepszych publikacji (sama jej jeszcze nie czytałam, ale koleżanka ogromnie poleca). Owa autorka jest rodowitą Niemką, autorka książek dla dzieci i młodzieży. Pochodzi z Dorsten. Po maturze przeprowadziła się do Hamburga, gdzie studiowała pedagogikę, a później także ilustrację książek. Po ukończeniu studiów zajmowała się na początku wyłącznie ilustracjami książek dla dzieci - praca ta zachęciła ją w końcu do pisania historii dla młodych czytelników i czytelniczek. Pani Funke nazywana jest co ciekawe "niemiecką Rowling". Napisała już 40 książek, między innymi bestseller na rynku niemieckim Smoczy jeździec. Wkrótce ukaże się jej najnowsza powieść Inkheart. Światowym bestsellerem stała się pierwsza część "Atramentowej trylogii", „Atramentowe serce", której ekranizacją w Hollywood dla New Line Cinema zajął się producent "Władcy pierścieni" Mark Odresky. Film wyreżyserował zaś Iain Softley, a premiera odbyła się wiosną 2007 roku. Światowe prawa do angielskojęzycznych wydań jej książek posiada Barry Cunningham, odkrywca Harry'ego Pottera (wydawnictwo The Chicken House). Do końca 2005 roku jej powieści sprzedały się w sumie w ponad 10 milionach egzemplarzy. W 2005 i 2006 roku do kin trafiły ekranizacje Króla Złodziei i Dzikich Kur. W maju 2005 roku autorka przeniosła się z rodziną z Hamburga do Los Angeles w USA. W marcu 2006 roku zmarł jej mąż Rolf Funke. Cornelia pracuje także w telewizji ZDF, oraz pisze scenariusze. Ponieważ ma również talent do głośnego czytania książek, niektóre ze swoich utworów opublikowała także w wersji czytanej. Ilustrowanie Międzynarodową sławę w 2002 roku przyniósł jej Król Złodziei, którego pierwsze brytyjskie wydanie zostało wykupione w ciągu jednego dnia. W USA "Król Złodziei" przez 20 tygodni zajmował czołowe miejsca w rankingach bestsellerów (m.in. The New York Times). Książka została przetłumaczona na 23 języki.

 

Pozycja, którą przeczytałam opowiada o dwóch braciach – Prosperze i Bo, którzy po śmierci matki uciekają przed swoją ciotką. Estera chciałaby zatrzymać tylko młodszego Bonifacego, a starszego odesłać do szkoły z internatem. Rodzeństwo postanawia zostać razem i wyruszają z Hamburga do odległej Wenecji, która w opowieściach mamy jawiła się jako baśniowa kraina, pełna skrzydlatych lwów i rżących koni. Niestety, rzeczywistość przerasta chłopców. Na szczęście z pomocą przychodzi tajemniczy Król Złodziei, który daje im kryjówkę. Mieszka tam już troje innych uciekinierów z domów. Dzieci znajdują przyjaciół, nie muszą martwić się o dach nad głową, a o resztę dba ich orędownik, który co pewien czas przynosi łupy ze swoich zuchwałych włamań. Mali uciekinierzy sprzedają je u chytrego i chciwego handlarza antykami, a za otrzymane pieniądze kupują jedzenie i inne potrzebne rzeczy. Sielanka trwałaby prawdopodobnie jeszcze długo, gdyby nie ciotka chłopców. Estera Hartlieb pchana chęcią posiadania Bo przybywa do Wenecji i zatrudnia detektywa Wiktora, który poszukując chłopców odkrywa wiele ciekawych historii...

 

„Król złodziei" był pierwszą pozycją z listy konkursowej, za którą chwyciłam. Bardzo spodobał mi się opis z tyłu publikacji i niezwykle urokliwa okładka. Kolejnym atutem powieści jeszcze przed jej lekturą była możliwość poznania nieco Wenecji m.in. oglądając ją na mapce zamieszczonej z tyły książki. Nastawiona pozytywnie zaczęłam czytać i muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Ogromnie przypadł mi do gustu język jakim posługiwała się autorka – był lekki, dlatego wręcz płynęło się po stronach i chłonęło z zaciekawieniem każdy rozdział licząc na to, że historia wreszcie się rozwiąże. Tytułowane, krótkie rozdziały sprawiały, że czytelnik nie mógł odejść od książki nie przeczytawszy następnej części powieści. Pisarka poruszyła w swym dziele znaczące problemy dzisiejszego świata. W jej historii możemy dowiedzieć się co nieco o pracy detektywa, miłości rodzeństwa, tajemnicy karuzeli.....

 

Moje serce najbardziej poruszyła owa Karuzela. Niezwykła opowieść Idy, tajemnica sióstr miłosierdzia... Urządzenie rekreacyjne, które ma umilać czas zostało podarowane siostrom przez bogacza, który chciał zaspokoić wyrzuty sumienia po oddaniu dziecka córki do sierocińca. Karuzela miała pięć figur: jednorożec, koń morski, wodnik, syrena i skrzydlaty lew. Mówiono o niej, że człowiek wsiadający na nią, schodzi całkowicie odmieniony. Ten atrakcyjny przedmiot został m.in. dlatego skradziony, jednak złodzieje zgubili skrzydło niedźwiedzia, bez którego nie mogła działać. Co ja bym zrobiła gdybym miała możliwość przejechania się ową zabawką? Czy dodałabym sobie kilka lat lub wróciła czas? Myślę, że moje życie jest dobre i chciałabym je przeżyć normalnie, a nie eksperymentować. Każdy z nas ma złe i lepsze momenty, jednak nie oznacza to, ze najłatwiej byłoby cofnąć czas. Według mnie należ cały czas iść do przodu, mimo, że na drodze mamy pod nogami kłody.

 

Kolejną ciekawą rzeczą jest prowadzenie śledztw. W ostatnim czasie czytałam jeszcze jedną książkę, w której jeden z bohaterów był detektywem. Muszę przyznać, że to ciekawy i zapewnie emocjonujący zawód, mimo to ja z pewnością nie nadawałabym się do niego. Najbardziej w tej pracy wywiadowczej spodobało mi się to, że śledczy może przybierać coraz to różne oblicza, przebierając się w kostiumy i udając rozmaitych ludzi. Myślę, że detektywem może być jedynie osoba, która kochałaby swoją pracę, a nie osoba, która wybiera ową ścieżkę nie znajdując nic dobrego dla siebie.

 

No i ostatnią równie ważną kwestią, którą chce poruszyć w mojej recenzji jest piękno Wenecji. Zawsze kojarzyła mi się ona z gondolą i zakochanymi, którzy nią płyną o świetle księżyca. Teraz jednak mam inny obraz tego miasta – zabytkowe kamieniczki, ciemne uliczki, zdobione mosty unoszące się nad niezliczoną ilością kanałów. I oczywiście niezwykły plac Świętego Marka ;) Wenecja będzie mi się teraz zapewnie kojarzyć z czymś wspaniałym, co na pewno muszę zobaczyć chociaż raz w życiu ;D

 

Podsumowując stwierdzam, że Pani Cornelia wykonała kawał dobrej roboty pisząc tą powieść. Niezwykłe opisy i wspaniałe ilustracje pomagają czytelnikowi poznać nie tylko przygody Prospera i Bo, ale również Wenecję. Polecam każdemu, kto lubi razem z bohaterami przeżywać każdą chwilę i oglądać z nim piękne miejsca. Polecam ją także fanom przygodowego – tu fabuła naprawdę płata nam figla, gdyż często niektóre wątki mogą nas zadziwić;)

Scathach

Ostatnie dwa dni spędziłam w doborowym towarzystwie - znów dzięki Cornelii Funke, która tym razem porwała mnie do tętniącej życiem Wenecji.

 

W niej to Bo i Prosper – chłopcy, którzy stracili matkę i którzy chcąc uniknąć rozdzielenia przez ciotkę Esterę, wyruszają do miasta znanego z opowieści mamy, jawiącego się jako kraina z baśni – trafiają na grupę sierot dowodzoną przez tajemniczego Króla Złodziei, skrywającego swą twarz za maską. Dołączają się do nich i wraz z nimi spędzają długie dnie i noce w opuszczonym weneckim kinie. Miejsce to staje się ich ostoją i punktem wyjścia do wielkich przygód, których w ich przekonaniu inicjatorem będzie właśnie Scipio – Król Złodziei. Okazuje się jednak, że w świecie dzieci, nic nie jest takie proste – nawet w barwnym mieście skrzydlatych lwów. Szybko na trop złodziejaszków trafia Wiktor – detektyw wynajęty przez ciocię Esterę, która pragnie odzyskać Bo. Wisienką na torcie staje się zlecenie, jakie zostaje rabusiom zaproponowane przez tajemnicze indywiduum.

 

Ich spotkanie się stanie się początkiem największej przygody, przenoszącej ich bezpośrednio w świat tajemnic z przeszłości.

 

Wartka akcja, wspaniała sceneria i niezwykła lekkość pióra – trzy elementy, które zawsze pojawiają się w książkach Funke. Powieść owiana jest aurą tajemniczych postępków i postaci, które robią wszystko, by się nie ujawnić. Autorka ta ma nieprawdopodobny zmysł, jeśli chodzi o pisanie dla dzieci i młodzieży. Tworzy tak, że nie nudzi się nawet dorosły, pisze z polotem, w sposób niepozbawiony głębszego zamysłu, wyposażając swoje teksty w wartości uniwersalne. Plastyczne opisy, malownicze weneckie zakątki, magia wyzierająca z każdej stronicy, wir zdarzeń, prawdziwa maestria! Funke we wspaniały sposób pokazuje znane prawdy – o ulotności dzieciństwa, o chęci powrotu do niego, gdy jest się już dorosłym i o pragnieniu stania się dorosłym, gdy jest się małolatem. Król złodziei, to literacki smakołyk, który uczy doceniać każdy etap życia, a także przypomina, jakie dążenia i emocje rządziły nami, gdy ledwo sięgaliśmy głową ponad stół.

 

Ksiązką tą Funke debiutowała – i to jak! Doskonałe preludium do jej dalszej twórczości, będące przedsmakiem tego, co czeka nas dalej, obsypane nagrodami i będące gwarantem dobrze zainwestowanego czasu w lekturę.

 

Świadectwem dopieszczenia tej książki są rewelacyjne ilustracje Emilii Dziubak – dla mnie będące znakiem jakości.

 

Polecam! Dajcie się porwać przygodzie pod znakiem skrzydlatych weneckich lwów ;)

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto