Nocne Dreszcze

Autor: Dean Koontz

Okładka wydania

Nocne Dreszcze


Dodatkowe informacje

  • Autor: Dean Koontz
  • Tytuł Oryginału: Night Chills Data
  • Gatunek: Horror
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Paweł Korombel
  • Liczba Stron: 303
  • Rok Wydania: 2001
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 120 x 190 mm
  • ISBN: 8372556148
  • Wydawca: Prószyński i S ka
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Buffy1977

W małym amerykańskim miasteczku mieszkańcy zapadają na niedające się zdiagnozować nocne dreszcze. Wkrótce okazuje się, że są one skutkiem ubocznym eksperymentu, któremu zostali poddani przez trzech rządnych władzy mężczyzn, którzy odkryli niezawodny sposób na kierowanie społecznością wedle własnego uznania.

 

"Korzystamy z dobrodziejstw najnowocześniejszej techniki, nauki [...] zapominając, że rewolucja naukowo-techniczna, tak samo jak poprzednio przemysłowa, ma swoje złe strony. [...] Im bardziej skomplikowane zmiany zachodzą w społeczeństwie, tym bardziej jedna jego grupa jest zależna od drugiej. W takiej sytuacji pojedynczy człowiek, szaleniec lub nawet ktoś działający w dobrej wierze, może bardzo łatwo zniszczyć wszystko dla własnego kaprysu. Jeden działający samotnie człowiek może zamordować głowę państwa i spowodować poważne zmiany w polityce zagranicznej oraz wewnętrznej kraju. Mówią, że jedna osoba, biolog ze stopniem naukowym, bardzo zdeterminowany, może wyhodować więcej zarazków dżumy, niż potrzeba do zniszczenia świata. Jeden działający samotnie człowiek potrafi skonstruować nawet bombę nuklearną."

 

Dean Koontz jest przez wielu uważany na drugiego mistrza literatury horroru, zaraz po Stephenie Kingu, z czym oczywiście się zgadzam. W swoich książkach zręcznie łączy elementy grozy z niszczejącym aspektem postępu technicznego i naukowego, a nierzadko dodaje również pewne elementu literatury science-fiction. "Nocne dreszcze" jest moją ulubioną pozycją tego autora z kilku prostych powodów. Po pierwsze bardzo podobał mi się klimat tej powieści, który nasuwał skojarzenia z twórczością Kinga - małe, senne miasteczko, gdzieś w stanie Maine. Poza tym Koontz zdecydował się wpleść w fabułę śmierć dziecka, co jest niejaką wizytówką warsztatu literackiego Stephena Kinga. Ale na tym podobieństwa się kończą, gdyż Koontz wcale nie musi kopiować stylu innych pisarzy, żeby stworzyć coś wspaniałego, a dowodem na to jest chociażby omawiana przeze mnie książka "Nocne dreszcze". Jeśli chodzi o mnie to byłam przerażona tą lekturą, między innymi dlatego, że w całkiem przekonujący sposób przedstawia coś, co może wydarzyć się każdemu z nas w każdej chwili - a to wszystko przez zwykły postęp naukowy, do którego sami się przyczyniamy.

 

"Zaufał tej ich technice po prostu dlatego, że to była technika, że to było postępowe i nowe. Amerykanom wpajano szacunek dla tego, co nowe i postępowe. I częściej, niż byli zdolni się do tego przyznać, umierali przez wiarę w to, co się błyszczy i świeci."

 

Fabuła w dużym stopniu opiera się na kontroli umysłu. Centralną częścią książki są tzw. subliminale, które podobno zostały wykorzystane w prawdziwym eksperymencie mającym miejsce w 1957 roku. Subliminale to krótkie wstawki wplecione w film lub fotografię, niewidoczne gołym okiem, nieodbierane przez świadomość, ale z powodzeniem wychwytywane przez naszą podświadomość, która po odczytaniu takiego subliminala bezkrytycznie przystosowuje się do jego treści. Główni antagoniści książki Koontza poszli jeszcze dalej wynajdując specyfik, który wpuścili do wody pitnej w małym miasteczku, następnie rozprowadzili po mieście serię subliminali, aby zaprogramować umysły mieszkańców, a na końcu mieli już grupę robotów, którzy po aktywowaniu ich odpowiednim hasłem byli zdolni do wypełnienia każdego rozkazu, zdolni nawet do morderstwa popełnionego z zimną krwią. Przerażające, prawda? Tym bardziej, że to wcale nie jest science-fiction, jakkolwiek abstrakcyjnie by to nie brzmiało zaręczam wam, że po przeczytaniu tej pozycji uwierzycie w niszczejącą siłę subliminali, uwierzycie, że w dzisiejszych czasach kontrola umysłu jest jak najbardziej możliwa. Jeśli chodzi o pojęcie kontroli umysłu to zawsze niezmiernie mnie przerażało, zresztą nie ma w tym nic dziwnego - nikt z nas nie chciałby być sterowanym przez inną osobę. Koontz wykorzystując w swojej książce to niepokojące zjawisko tym bardziej wprawił mnie w straszny dyskomfort, a jeśli mamy do czynienia z literaturą grozy to należy to przypisywać jak najbardziej na plus.

 

"Każdy człowiek to potencjalny morderca. Kiedy w grze stawką staje się życie, każdy jest zdolny do wszystkiego. [...] Skodyfikowana moralność jest w istocie błogosławieństwem, ale i przekleństwem cywilizacji. Błogosławieństwem, gdyż przez wieki pozwalała ludziom żyć w zgodzie. Przekleństwem, ponieważ - kiedy prawa natury, a zwłaszcza natury ludzkiej, nakazywały w razie potrzeby ranić lub zabijać innego człowieka dla ratowania siebie i swojej rodziny - rodziła skrupuły i poczucie winy nawet wtedy, gdy przemoc była nieunikniona."

 

Styl Koontza jak zwykle jest bezbłędny. Posiada on tę niezwykłą zdolność bardzo sugestywnych opisów zarówno miejsc akcji, jak i psychologii swoich bohaterów. W "Nocnych dreszczach" obok antagonistów dostaniemy również postacie pozytywne, którym z całego serca będziemy dopingować oraz identyfikować się z nimi. Jeszcze nie zdarzyło się, żebym w przypadku obcowania z literaturą tego autora nie polubiła niektórych bohaterów przez niego wykreowanych, a jeśli chodzi o tę lekturę to nie jest ona wyjątkiem od tej reguły. Tutaj zaznaczę, że w "Nocnych dreszczach" jest całkiem sporo dokładnie opisanych scen erotycznych, więc dzieci nie powinny sięgać po tę konkretną książkę.

 

Dean Koontz jest drugim z moich ulubionych pisarzy. "Nocne dreszcze" gorąco polecam nie tylko wielbicielom horroru i science-fiction, ale również pasjonatom barwnych, spójnych, wręcz profesjonalnie napisanych powieści. Gwarantuję, że absolutnie nikt nie poczuje się zawiedziony po przeczytaniu tej pozycji, a kto wie, może podobnie jak ja sięgnie po nią jeszcze wiele razy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!