Pałac Śród Gór

Autor: Irena Zarzycka

Okładka wydania

Pałac Śród Gór


Dodatkowe informacje

  • Autor: Irena Zarzycka
  • Tytuł Oryginału: Pałac Śród Gór
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 179
  • Rok Wydania: 1992
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 8385242236
  • Wydawca: Astrum
  • Miejsce Wydania: Wrocław
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Soulmate

„Pałac śród gór" to powieść przygodowa z elementami romansu, typowa dla Irena Zarzyckiej – dawno zapomnianej pisarki i nauczycielki z Ożarowa, odznaczonej Złotym Krzyżem Zasługi. Tworząca w latach 20. i 30. dwudziestego wieku, znana głównie z powieści „Dzikuska", Zarzycka w swoich czasach uchodziła za sztandarową pisarkę romantyczno-przygodową czytaną wszędzie i o każdej porze przez panie domu wszelkich stanów.

 

Powieść o której mówimy, to powieść ku pokrzepieniu serc. Autorka wierzy w prawdziwą, czystą miłość i bezgranicznie ufa opatrzności Bożej, co w naszych czasach wydaje się nieco abstrakcyjne. Wprawdzie chętnie czytujemy książki Jane Austen, ale... to nie to samo. Irena Zarzycka mogłaby być porównywana do Jane Austen, jednakże ta pierwsza swoim bohaterom wybacza; nie odrzuca ich gdy „zbłądzą" jak to było z najmłodszą siostrą bohaterki „Dumy i uprzedzenia".

 

„Pałac śród gór" to powieść opisująca różne rodzaje miłości; miłości do człowieka, miłości namiętnej, miłości przyjacielskiej i miłości rodzicielskiej, przez co momentami wydawać się może przesłodzona i nienaturalna, ale autorka nadrabia to ciekawą fabułą i różnymi postaciami, posiadającymi różne, indywidualne cechy. Temat przez nią podejmowany może zaskakiwać, bo przede wszystkim porusza ona problem dzieci ulicy, których nikt nie wychowuje, nie uczy doceniać i kochać.

 

Bohaterami powieści są wychowankowie profesora Martyna, który poświęcił swoje siły i majątek na budowę „pałacu śród gór", miejsca, do którego na wakacje przyjeżdżać będą grupy biednych dzieci z miasta, potrzebujące odpoczynku i świeżego powietrza. Profesor chce je wychowywać, uczy je pracować, daje im zajęcie.

 

Irena Zarzycka zaskakuje wyjątkowym poczuciem humoru już od pierwszych zdań, kiedy to pan Gustaw Herman, przyjaciel profesora Martyna, głównego bohatera, odpisuje na list pewnej natrętnej matki niejaki Luli szaleńczo zakochanej w profesorze tłumacząc jej powody, dla których nie powinni oni być razem i dementując plotki, jakoby to profesor żył w niemoralnym związku (co i tak nie przeszkadza Luli). Jednakże, później nastrój się zmienia, wydarzenia biegną całkiem innym torem i gdy tylko przebrniemy przez list Hermana cała wesołość opuszcza czytelnika i ustępuje miejsca zdziwieniu, poczuciu sensacji. Nastroje w tej książce zmieniają się szybko, ale płynnie. Nic nie dzieje się bez przyczyny, a akcja toczy się wartko, to wznosząc się, to opadając.

 

Książka Ireny Zarzyckiej odstaje od naszych czasów. Autorka jest marzycielką, dialogi, szczególnie kochanków, bywają czasem sztuczne i czujemy się jak w starym kinie, z ckliwym filmem na płóciennym ekranie. Nadaje jej to specyficzny klimat, ale pewnie niewiele z nas chce jeszcze sięgać po takie książki. To jest romans, trzeba to zaznaczyć – romans, gdzie bohaterki przeżywają najprawdziwszą miłość. Można w nią wierzyć lub nie, to pozostawiam czytelniczkom, którym uda się do tej książki dotrzeć – a nie jest to łatwe.

 

Podsumowując, powieść „Pałac śród gór" poleciłabym przede wszystkim dziewczynom i kobietom z naciskiem na te drugie. Nastolatki czytają teraz inne książki, bardziej dynamiczne, może nawet bardziej nierealistyczne, z książętami na białym koniu, tutaj autorka postawiła na prostolinijność – dwójkę zwykłych ludzi, którzy odnaleźli się po przeżyciu wielu różnych doświadczeń. Nie znam mężczyzn czytających romanse.

 

Mnie osobiście ta książka zadowoliła i dostałam to, czego oczekiwałam. Wiele pozytywnych emocji, wiarę w człowieka, w cały świat. Wywoływała śmiech, uśmiech, płacz i nie mogłam przejść obok niej obojętnie, odpuścić w połowie. I, co dla mnie najważniejsze, opisy przyrody i w ogóle całego świata przedstawionego czytałam z przyjemnością, czując te ciarki na plecach, wstrzymując oddech na widok potężnych gór

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!