Reguła Mroku

Autor: Giulio Leoni

Okładka wydania

Reguła Mroku


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Alex9

Renesans, epoka nastająca po mrokach średniowiecza, powrót do piękna, sztuki antycznej, rozwój nauki i budowle zachwycające swoim architektonicznym rozmachem. Wielcy artyści, architekci, malarze, dzieła rozsławiające na wieki ten czas. W samym środku tego rozkwitu Italia, nie taka jaką znanym obecnie, ale wiele księstw i królestw ze stolicą Piotrową na czele, jeszcze bazyliki pierwszego biskupa Rzymu nie ma, ale i bez niej na pielgrzymach robi wrażenie to miasto. Taki obraz to jedna strona medalu, jest jeszcze inna, w której prym wiodą zemsta, rodzinne układy, nepotyzm sięgający nawet Watykanu, liczne wojny i ciągła obawa o życie, a gdzieś w tle już działa święta Inkwizycja. Do tego wszystkiego dwa potężne rody - rzymski Borgiów i florencki Medyceuszy. Ich imiona przetrwały historyczne zawieruchy i dzisiaj są równie znane jak wówczas, a może nawet bardziej. Mroczna strona tego etapu dziejów dorównuje w swej sile jego jasnej, pełnej przepychu, awers i rewers, wzajemne uzupełnienie, a może tylko półcienie podkreślające jednocześnie to co najlepsze i to co najgorsze w tym okresie? Na tle tak niezwykłych czasów została umieszczona akcja "Reguły mroku", a jej bohaterami są najznakomitsze osobistości włoskiego odrodzenia - Lorenzo Medyceusz, Rodrigo Borgia i Pico Mirandola, a postaciami drugiego planu są papież Sykstus IV, Donato Bramante i Leon Battista Alberti. Co może połączyć świat kościelnych hierarchów, arystokrację, artystów i wędrowną trupę aktorską? Kobieta, równie tajemnicza co piękna, uosabiająca doskonałość ciała i umysłu, a przynajmniej sądzą ci, którym było dane ją spotkać i legendarna księga, znanej nielicznym. Kim jest owa dama i mityczne dzieło? Ponownym rozbłyskiem blasku z przeszłości? A może żywym dowodem, chociaż właściwszym słowem byłoby ożywionym, symbolem mądrości zaginionej przed wiekami?

 

Pico Mirandola, wszechstronnie uzdolniony młodzieniec, z urodzenia książę, ale jego życiem jest nauka, w szczególności filozofia, pomimo młodego wieku ma już za sobą studia prawnicze, świat stoi przed nim otworem, a jednym z jego przyjaciół jest Lorenzo Medyceusz, mecenas sztuki, a jednocześnie faktyczny władca Florencji. Jedna noc odsłoni przed nimi to co wydawało się utracone na zawsze, czy śmierć jest ostatecznym wyrokiem czy może mit o Orfeuszu i Eurydyce oparty jest na prawdzie? Nie odmawia się przyjacielskiej prośbie, szczególnie gdy prosi ktoś taki jak Medici, a poza tym zagadka jest zbyt fascynująca by pozostawić ją nierozwiązaną. Filozoficzne dyskusje, spory uczonych, a pomiędzy tym alchemia - ludzkie pragnienie by odkryć to co nieznane połączone z wiarą w magię. Jednak misja jest pod obserwacją równie potężnego człowieka - papieskiego kardynała i wroga florenckiego arystokraty oraz tajemnego stowarzyszenia ludzi nauki.

 

Renesansowy Rzym rośnie na starożytnych ruinach i to nie tylko materialnej, ale również duchowej, będących co najmniej w opozycji do chrześcijańskiej wizji świata. Sekretne spotkania w zapomnianych świątyniach jednocześnie mają na celu przygotowanie nowej wizji opartej kulturach, których świetność przeminęła, ale jej dowody są jeszcze widoczne oraz urzeczywistnienie osobistej zemsty. Łatwo zagubić się w labiryncie wąskich uliczek, ciemnych zaułków, szczególnie gdy szuka się kogoś i czegoś nieuchwytnego - mitycznego.

 

Siłą "Reguły mroku" są tajemnice osadzone w historycznym tle, które są tropione przez realnych bohaterów - ludzi ówcześnie żyjących i nie pozostających anonimowymi graczami. Wizja świata przedstawiona przez autora nie jest malowidłem na kościelnym bądź pałacowym murze czy arrasie, sensacyjna fabuła ma wiele zaskakujących zakrętów, a wszystkie wątki znajdują swoje zakończenie w spektakularnym finale.

Natula

Giulio Leoni to znany i wielokrotnie nagradzany włoski pisarz kryminałów, które łączą w sobie rzeczywistość i fantazję. Taka też jest jego powieść „Reguła mroku" w której na tle pięknego renesansowego Rzymu, rozgrywają się wydarzenia nie tylko mające odzwierciedlenie w historii, ale także związane z ezoteryką i alchemią.

 

Giulio Leoni w swoje powieści porywa czytelnika w wąskie uliczki mrocznego Rzymu, gdzie królują mrożące krew w żyłach legendy i opowieści o nadnaturalnych zjawiskach, oprócz tego występuje wyraźny kontrast między barbarzyństwem, a wyrafinowaną kulturą. Filozoficzne debaty, teorie Platona, ekscytujące postacie Botticellego i Battisty nakładają się na „szatańskie" sztuczki, okrutne karnawały czy prześladowcze działania Świętej Inkwizycji. Mieszanina piękna i bestialstwa jest w tej powieści ekscytująca.

 

Trzeba przyznać, że fabuła książki niesamowicie wciąga, jest to zasługa doskonałego gawędziarskiego stylu autora, który opowiada historię w sposób lekki i rezolutny. Do tego dochodzą porywające opisy architektury Rzymu, interesujące filozoficzne wypowiedzi i szereg intryg. Gdyby nie posypało się kilka elementów, to lekturę można by było uznać za doskonałą, ale autor najprawdopodobniej zapomniał, że nadmiar szkodzi zdrowiu.

 

Czytanie książki utrudnia rzesza przeróżnych postaci, większość pojawia się tylko na moment, powoduje to powstanie w głowie zbytecznej księgi kontaktów wywołującej zamęt, co niestety nie działa korzystnie na odbiór lektury. Inna sprawa to nadmiar zdarzeń kotłujących się na stronach tej opowieści, trąci to lekką przesadą i momentami irytuje. Do tego zestawu niedogodności dołącza wyidealizowana postać Pico Mirandoli, ten dwudziestoletni mężczyzna jest zbyt piękny, zbyt sprytny, zbyt silny, zbyt mądry, idzie mu zbyt... gładko. Nie licząc kilku groźniejszych akcji w jego wykonaniu, to jak na taką plątaninę uliczek i niezliczoną ilości bohaterów, dość sprawnie zmierza do celu. W jego postaci brakuje realizmu (tego trudu pokonywania przeciwności), odbierałam go jak nieskazitelną i nierealną postać, niemniej jednak bardzo sympatyczną.

 

Podsumowując, „Reguła mroku" to błyskotliwa powieść zdolna zafascynować czytelnika, co prawda ma ona swoje wady, które mogą wywołać uczucie dyskomfortu podczas czytania to jednak jej fabuła jest na tyle ciekawie skonstruowana, że na pewno przypadnie ona do gustu miłośnikom powieści z intrygującymi zagadkami wkomponowanymi w fascynujące tło historyczne.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kefas, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!