Okładka wydania

Inspektor Anders Knutas Tom 5 Słodkie Lato

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Mari Jungstedt
  • Tytuł Oryginału: I Denna Ljuva Sommartid
  • Seria: Inspektor Anders Knutas
  • Gatunek: KryminałPowieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Szwedzki
  • Przekład: Ewa Wojaczek
  • Liczba Stron: 360
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 9788311121027
  • Wydawca: Bellona
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6

    3/6

    6/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Inspektor Anders Knutas Tom 5 Słodkie Lato | Autor: Mari Jungstedt

Wybierz opinię:

Alex9

Lato, słodkie lato. Czas spędzany na urlopach, zacieśnianiu więzi rodzinnych, wspólnych wyjazdach, dla jednych moment odpoczynku, a dla innych wręcz przeciwnie - pracy. Niektórzy w końcu mają czas na podsumowania, bliższemu przyjrzeniu się swojemu życiu, wnioski nie zawsze są optymistyczne. Komisarz Anders spędza wakacje z żoną i dziećmi w Danii, ale jego samopoczucie jest nie najlepsze, zaczyna dostrzegać w swoim małżeństwie detale, które nie pozwalają mu cieszyć się z wolnych dni. Codzienność, rutyna, powtarzalność, przewidywalność, to wszystko zaczyna go męczyć, to co kiedyś było zaletą jego związku z żoną, teraz zaczyna uwierać. Na innym etapie życia osobistego jest Johann, dziennikarz i częsty pomocnik w śledztwach Andersa. Reporter walczy by rodzinę stworzyć, wraz z matką jego córki jeszcze niedawno planował ślub, ale zbieg okoliczności sprawił, że praca mocno skomplikowała jego związki osobiste. Ironia losu, bo właśnie dochodzenie sprzed kilku lat było początkiem znajomości Johanna i Emmy. Dla tych bohaterów, lato wcale nie jest słodkie, ma raczej gorzki smak rozczarowania. Kolejne śledztwo jednak nie pozostawia zbyt dużo czasu na rozmyślania, chociaż da też nowy materiał do zastanowienia ...

 

Kto mógł zabić wczasowicza, biegającego rano po plaży? Jego śmierć wywołuje spore poruszenie nie tylko wśród gości kempingu, ale również w grupie dochodzeniowej. Od początku widać, że ta zbrodnia, ma drugie, a może nawet trzecie dno. Morderca posłużył się starym radzieckim rewolwerem i pomimo, że pierwszy strzał był śmiertelny, oddał ich do ofiary jeszcze kilka. Kim jest zabójca, a kim był zamordowany? Odkrycie tożsamości pierwszej osoby to zadanie zastępczyni Andersa - Karin, a co do drugiej - wydaje się wszystko jasne, ale czy na pewno? W tej historii nic nie jest takie jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Fabuła ma kilka wątków, podstawowy to oczywiście kryminalny i to on wiąże pozostałe - obyczajowe. To co było siłą poprzednich części - doskonałe splecenie motywów sensacyjnych z osobistymi oraz jak czasem jedno wydarzenie z przeszłości może wpłynąć na przyszłość, w "Słodkim lecie" jest również obecnie i kontynuowane z wyśmienitym efektem. Każdy detal jest istotny nie tylko w odkryciu kim był morderca, ale również tego co było u podstaw zbrodni. Często ciąg dalszy nie dorównuje poprzednikom, jak jest w przypadku książek Mari Jungstedt? Każda następna historia z komisarzem Andersem to nie tylko opowieść sensacyjna, ale także dalsze losy ludzi, których celem jest znalezienie sprawców, to oni stanowią oś każdej intrygi. Nie są ukazywani tylko od jednej strony - pracy bądź prywatnych poczynań, lecz w obu tych obszarach, tak jak odbywa się to w rzeczywistości. Czytelnicy mieli okazje poznać już rodziny Andersa i Johanna, teraz odsłonięta została też familijna przeszłość kogoś jeszcze - Karin Jacobsson i nie jest to przypadkowe, bo to co ukrywa policjantka będzie miało wpływ na dochodzenie. Podobnie jak katastrofa pewnego rosyjskiego statku w pewną sierpniową noc ponad sto lat wcześniej i urlop z lat osiemdziesiątych na szwedzkiej wyspie z lat osiemdziesiątych ... Jedna decyzja może mieć wpływ na wielu ludzi, nawet gdy wydaje się, że należy do przeszłości, która dawno została zapomniana, ale czy tak jest na pewno? Może jest ktoś kto pamięta i czeka na odpowiedni moment by wymierzyć sprawiedliwość?

Gosiarella

Peter Bovide pod czas spędzania wakacji ze swoją rodziną zostaje zamordowany. Strzał w głowę z bliskiej odległości, a następnie reszta nabojów wystrzelonych w brzuch, stanowią zagadkę dla zastępcy komisarza policji kryminalnej Karin Jacobsson, która prowadzi tą sprawę podczas nieobecności komisarza Andresa Knutasa. Pojawia się pytanie: kto i dlaczego zabił Petera? Przecież ofiara była przeciętna do granic możliwości i niczym się nie wyróżniała. Oddany mąż i kochający ojciec dwójki dzieci, oddany przyjaciel i dobry wspólnik w firmie budowlanej. Wszyscy oceniali go, jako spokojną, cichą i bezkonfliktową osobę, więc komu mógł się narazić? Sprawa wydaję się tak niezwykła, że komisarz Knutas skraca swój urlop, zostawiając swoją rodzinę samą w Danii, po to, aby pomóc w śledztwie. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuję, gdy zostaje znalezione kolejne ciało...

 

Jak to zwykle w życiu bywa, nie tylko policja stara się rozwiązać tą sprawę. Johan Berg, reporter Telewizji Szweckiej na Gotlandii wraz z kamerzystką Pią Lilja również badają okoliczności morderstwa oraz starają się odnaleźć jego przyczynę.

 

Mari Jungstedt wprowadza w swojej powieści również rozległe wątki poboczne. Jednym z nich są relacje między Johanem i jego byłą narzeczoną i matką jego malutkiej córeczki - Emmą. Kolejną odskocznią od głównego wątku jest historia Very. Jest ona młodą dziewczyną wybierającą się na rodzinne wakacje na Gotska Sandön. W przeciwieństwie do pozostałych motywów, losy Very są datowane na lato 1985 roku.

 

Na pierwszych stronach książki witają nas bardzo bogate opisy krajobrazu wyspy Fårö. Te opisy towarzyszą nam przez całą książkę, by szczegółowo przedstawiać każdy element świata, jaki otacza miejsca akcji. Z jednej strony jest to dużą zaletą, ponieważ w powieściach kryminalnych każdy drobiazg może okazać się cenną wskazówką. Niestety dla mnie było to już w pewnym momencie absurdalne, ponieważ dajmy na to opis obuwia przypadkowego przechodnia zwykle nie wnosi wiele do akcji. Autorka również bardzo skrupulatnie opisywała każdą, najdrobniejszą zmianę klimatu, lekki wietrzyk, otoczenie basenu itp. Takie wiadomości - śmieci specjalnie mnie nie interesują, a wręcz denerwują, gdy przeciągają dalszy bieg wydarzeń.

 

Pani Jungstedt wprowadza również wielu, wydawałoby się zupełnie zbędnych bohaterów wraz z ich obszernym bagażem cech charakteru, wyglądu oraz przybliżoną historią życia. Taka drobiazgowa charakterystyka wprowadziła u mnie zamęt przy odbiorze w początkowym etapie czytania. Przynajmniej nie można zarzucić autorce, że jej postacie są niedopracowane.

 

Jednym z głównych bohaterów powieści jest Andres Knutas, który daje się poznać, jako bystry i całkowicie oddany swojej pracy policjant. Każdą wolną chwilę poświęca na ściganie przestępców. Na prywatnym gruncie stara się z kolei zrozumieć co łączy go ze swoją żoną. Odnoszę wrażenie, że rozmyśla nie tylko nad swoją sytuacją małżeńską, ale także nad swoimi stosunkami z Karin.

 

Karin jest skomplikowaną postacią, bardzo skrytą przez co nie umiałam zrozumieć, czym się kieruje i do czego dąży, oczywiście poza rozwikłaniem zagadki morderstwa. Dopiero pod koniec książki mamy okazję poznać jedną z jej tajemnic i nabrać do niej więcej sympatii.

 

Postać Very najbardziej przypadła mi do gustu. Rodzice od zawsze woleli swoją młodszą córkę i to jej poświęcali całą uwagę. Chłopcy też woleli jej siostrę, bo była ładniejsza i bardziej otwarta. Mimo tego Vera kochała swoją siostrę i nie czuła do niej o to żalu. Chyba właśnie to spowodowało, że tak bardzo przypadła mi do gustu. Ciągle emanowało z niej dobro i troska o innych, nawet gdy to właśnie ona potrzebowała jej najbardziej.

 

Największym plusem powieści jest przyglądanie się kulisom śledztwa. Wraz z policjantami przechodziłam każdy szczebel po kolei. Oczywiście na filmach i serialach pokazują, jak policjanci rozwikłują zagadkę kryminalną, ale to nie to samo. Tu wydawało się to naprawdę realne i absolutnie fascynujące, chociaż przy tym mozolne, ale to chyba takie tempo jest prawdziwe.

 

Drugim naprawdę dużym plusem jest to, że odnalazłam się w powieści bez najmniejszego problemu, choć "Słodkie lato" jest którąś z kolei powieścią kryminalną opowiadającą o śledztwach Andresa Knutasa. Nie ma praktycznie żadnych odwołań do poprzednich książek z cyklu, a jedynie na samym początku pojawia się krótka notka, jakby ściąga dotycząca głównych postaci. Naprawdę rewelacyjne rozwiązanie.

 

Podsumowując "Słodkie lato" jest dobrą książką, która przedstawia rozwiązywanie zagadki kryminalnej w sposób bardzo rzetelny. Jednak bardzo drobiazgowe opisy i liczne postacie wyjątkowo mnie męczyły. Jestem przekonana, że osoby które lubią wnikać w świat przedstawiony całym sobą, zakochają się w tej książce bez reszty, dlatego to im właśnie ją polecam!

Miqa

„Słodkie lato" to 7 część kryminalnej serii szwedzkiej pisarki Mari Jungstedt z inspektorem Andersem Knutasem w roli głównej. Tytułowe słodkie lato odnosi się do czasu akcji opisanej w książce – lipiec i sierpień. Miesiące słońca świecącego wysoko na niebie, odpoczynku, wakacji... i morderstwa.

 

Peter Bovide wraz ze swoją żoną Vendelą i dwójką dzieci wyjeżdża na wakacje na wyspę Farö, gdzie będzie z rodziną stacjonował na polu kempingowym. Wakacje u boku żony z dziećmi, mają sprawić, że właściciel firmy budowlanej i miłośnik biegania uspokoi swoje zszargane nerwy, i złapie oddech... Niestety, po trzech dniach zostaje postrzelony podczas porannego joggingu i to, co łapie to swój ostatni oddech. Karin Jacobsson, zastępczyni komendanta, przejmuje dochodzenie nad tą sprawą. Od tej pory policja rozpoczyna śledztwo pełną parą. Sprawa morderstwa Petera wygląda na egzekucję.

 

52-letni inspektor Anders Knutas podczas postrzelenia Petera Bovide przebywa z żoną i dziećmi w Danii na urlopie. Jakakolwiek nadzieja na poprawienie stosunków w jego małżeństwie znika wraz informacją o morderstwie. Knutas porzuca urokliwą Danię, żonę, dzieci i wakacje by czym prędzej wrócić na Gotlandię i pomóc swojej koleżance Karin w prowadzeniu śledztwa.

 

Niestety niedługo po sprawie Bovide'a zostaje popełnione kolejne morderstwo. Tym razem ginie strzałowy w kamieniołomie – Morgan Larsson. Wszystko wskazuje na to, że oba morderstwa są ze sobą powiązane. Obie ofiary zostały postrzelone w głowę i parę razy w brzuch. Śledztwo wolno posuwa się do przodu. Pojawiają się nowe zagadki, nowe tropy prowadzące donikąd. Kim jest morderca strzelający ze starej, rosyjskiej broni? Dlaczego zabija, jaki jest jego motyw? Czy uda się go złapać?

 

W książce śledztwo prowadzone jest przez dwie oddzielne instytucje, w tym samym czasie. Policjanci mający dostęp do dowodów, świadków i nieograniczonych środków. Oraz środowisko dziennikarskie, które również posiada własne źródła. Johan Berg i Pia Lilja tworzą zgrany zespół, który musi podać do wiadomości publicznej jak najwięcej informacji o tym strasznym morderstwie.

 

Dużym plusem książki są bardzo precyzyjnie wykreowani bohaterowie. Mari Jungstedt pokazuje życie prywatne głównych postaci, przez co czytelnik ma wrażenie, że są realne. Przez te 350 stron poznaje ich problemy, smutki i radości, zżywa się z nimi, kibicuje im. Akcja powieści rozgrywa się w Gotlandii, w okresie letnim, wakacyjnym od 10 lipca do 19 sierpnia. Dodatkowo pisarka dzięki zabiegowi retrospekcji zabiera nas ponad sto lat wstecz do pewnego tragicznego wydarzenia, które miało miejsce w pobliżu wyspy Gotska Sandön. Jaką rolę ogrywa to wydarzenie? Musicie przekonać się sami.

 

Wprawdzie jest to pierwsza książka Mari Jungstedt, którą miałam możliwość czytać, ale przyznam szczerze, że jestem zafascynowana. Na szczęście książki można czytać w dowolnej kolejności, ponieważ każda stanowi oddzielną historię. Autorka świetnie tworzy fenomenalny suspens, akcja jest nieprzewidywalna a zakończenie zaskakujące. „Słodkie lato" to kryminał dla wymagających czytelników i miłośników gatunku.

Agnesja

Lato to według mnie najlepsza pora roku na zupełne oddanie się swoim pasjom. Zazwyczaj wyjeżdżamy wtedy daleko od domu aby odpocząć, poznać nowe miejsca i ludzi, a także umocnić więzy rodzinne. Nie zawsze jednak lato jest prawdziwie słodkie, co udowadnia nam Mari Jungstedt w siódmej już powieści o Andersie Knutasie. Dotychczas nie czytałam żadnej z książek szwedzkiej autorki, ale zainteresowana opiniami czytelników z chęcią zatraciłam się w lekturze.

 

Upalne lato sprawiła, że pole kempingowe na wyspie Farö odwiedza coraz więcej spragnionych odpoczynku turystów. Jednym z nich jest mąż, ojciec dwójki dzieci i właściciel firmy budowlanej, Peter Bovide. Nic nie wskazywało na to, że to lato będzie ostatnim w jego życiu. Peter, jak co dzień, wybiera się na poranny jogging, jednakże biegnąc wzdłuż plaży zostaje wypatrzony przez uzbrojoną i pełną zemsty osobę... Analiza zwłok wykazuje, że do mężczyzny strzelono w głowę i kilka razy w brzuch. Sposób, w jaki Peter został zamordowany wskazuje, iż to było dzieło chorego psychicznie człowieka. Zrozpaczona żona denata nie może otrząsnąć się z szoku. Kto i dlaczego zabił Petera?

 

Śledztwo początkowo jest mało owocne, analizy co rusz sprowadzają funkcjonariuszy na ślepy tor. Detektywi z czasem odkrywają, że Peter kilkakrotnie odbierał w pracy głuche telefony, miewał też wrażenie, iż jest obserwowany. Ale dlaczego ktoś miałby zabijać tak przyjaznego i pomocnego człowieka? Chyba że Peter był sam sobie winien wplątując się w nielegalne działalności... Podczas popełnienia morderstwa, komisarz policji kryminalnej, Anders Knutas, przebywa na urlopie. W ten sposób chce naprawić relacje między nim a żoną. Plan niweczy wieść o postrzeleniu Petera. Knutas kosztem szczęścia małżeństwa, powraca aby pomóc swojej koleżance, Karinie Jacobsson, w rozwiązaniu zagadki.

 

Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy ginie kolejna osoba. Tym razem jest to Morgan Larsson, strzałowy w kamieniołomie. Ginie w identyczny sposób jak Peter Bovide. Pozorny brak motywów mordercy i brak powiązania obu ofiar stanowią dla śledczych prawdziwą tajemnicę. Kim jest morderca? Czy cienie przeszłości powrócą ze zdwojoną siłą? Niebezpieczeństwo jest coraz bliżej, a zabójca nadal krąży po wyspie...

 

Akcja powieści mknie z prędkością światła. Autorka narzuca szybkie tempo wydarzeń już na pierwszej stronie i nie zwalnia aż do samego zaskakującego końca. Jednak co za dużo to niezdrowo. Często musiałam się zatrzymywać aby przetworzyć, co właśnie przeczytałam. W mojej głowie pojawił się niemały chaos spowodowany nie tylko pędzącymi bez wytchnienia wydarzeniami, ale też i dużą ilością przeróżnych charakterów. Co kilka stron autorka koncentruje się na innej postaci, przedstawia jej uczucia i wspomnienia. Trudno więc określić kto tak naprawdę jest głównym bohaterem „Słodkiego lata". Niełatwo też zrozumieć osobiste sprawy postaci nie zapoznawszy się z poprzednimi częściami serii. W końcu dałam radę, a moje szare komórki ledwo zipały ze zmęczenia. Często dezorientował mnie również podział książki. W jednej chwili czytałam o danym zdarzeniu, w drugiej już byłam zupełnie gdzie indziej i z innymi postaciami.

 

Fabuła budowana jest na wielu płaszczyznach, a główną jej cechą jest wielowątkowość. Jak już wspomniałam, autorka „skakała" z jednego bohatera na drugi prezentując to nowe poglądy na daną sytuację. Nie potępiam tego, ponieważ taki zabieg dodaje książce napędu, ale tych zróżnicowanych wątków było zbyt wiele.

 

Nie mogę natomiast krytykować warsztatu autorki. Opisy są niezwykle ciekawe oraz idealnie obrazują dane wydarzenia. Cała konstrukcja powieści jest dokładnie przemyślana. Widać, że Mari Jungstedt ma doświadczenie w pisaniu, które jej samej sprawia dużo satysfakcji. Nic dziwnego, w końcu seria jest międzynarodowym bestsellerem wydawanym w kilkunastu krajach.

 

„Słodkie lato" pozostawiło wiele sprzecznych odczuć, a podczas lektury autorka spowodowała w mej głowie zamęt. Tak więc czy polecam tę książkę? Tak, bo mimo wszystko jest dobrze przemyślanym i skonstruowanym kryminałem. Porywa od pierwszej strony i zachwyca różnorodnością charakterów. Czuję, że historia na długo pozostanie w mojej pamięci. Jeśli będę miała taką okazję, z chęcią sięgnę po inne książki z serii o komisarzu Knutesie.

 

Za lekturę bardzo dziękuję Wydawnictwu Bellona oraz portalowi Sztukater.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto