Okładka wydania

Sekundę Za Późno

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 5 votes

Polecam:


Podziel się!

Sekundę Za Późno | Autor: William R. Forstchen

Wybierz opinię:

Buffy1977

Były żołnierz, obecny historyk John mieszka wraz z dwiema córkami w małym miasteczku Black Mountain. Pewnego dnia nagle, bez żadnego ostrzeżenia mieszkańcy miasta zostają pozbawieni prądu. John szybko domyśla się, że Ameryka padła ofiarą zamachu terrorystycznego z wykorzystaniem bomby elektromagnetycznej, a to oznacza, że Stany Zjednoczone w zadziwiająco szybkim tempie cofnęły się do czasów średniowiecza. John będzie próbował zjednoczyć mieszkańców, aby wspólnie przetrwać kryzys.

 

„Załóżmy, że stara Ameryka, nasza wspaniała ojczyzna, którą tak bardzo kochaliśmy, osiemnaście dni temu, o godzinie 16.50, zginęła. Umarła z powodu samozadowolenia, zaślepienia, nieumiejętności stawiania czoła brutalnej rzeczywistości, w której zanurzony jest świat. Umarła z powodu egocentryzmu. Załóżmy, że Ameryka umarła tamtego dnia."

 

Bomba elektromagnetyczna (EMP) według autora książki jest kolejnym z niezliczonych zagrożeń ludzkości, o którym o dziwo nie każdy wie. Forstchen twierdzi, że napisał „Sekundę za późno", aby przestrzec ludzi przed możliwym scenariuszem przyszłości i mając nadzieję, że się on nie ziści. Przedmowę do książki napisał Eugene Habiger, emerytowany generał Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, a posłowie kapitan Bill Sanders – obaj panowie potwierdzili teorie autora wyłożone w powieści na temat impulsu elektromagnetycznego, a co najbardziej przerażające orzekli, iż wybuch jakiejkolwiek bomby jest jedynie kwestią czasu. Z tego też powodu książka „Sekundę za późno", choć bez wątpienia obecnie należy do literatury science-fiction nie będzie w tych kategoriach odbierana przez czytelników. W końcu, jeśli czytamy, o czymś, co z wielkim prawdopodobieństwem może się wydarzyć w niedalekiej przyszłości odbieramy to bardzo osobiście.

 

„Tak naprawdę jesteśmy strasznie delikatni i nieodporni. Należymy do najbardziej rozpieszczonych pokoleń w historii ludzkości."

 

Zawsze lubiłam książki apokaliptyczne, gdyż w swojej wymowie często są one czystymi horrorami – wystarczy, choć na chwilę uwierzyć, że scenariusz końca świata przedstawiony przez autora może zdarzyć się naprawdę, aby lektura na długi czas spędziła nam sen z powiek. Forstchen w swojej powieści owy realizm postawił na pierwszym miejscu – szczegółowo wyjaśnił czytelnikom skalę zagrożenia EMP, korzystając ze swojej szerokiej wiedzy na ten temat. Dbając o charakterystykę poszczególnych postaci sprawił, że nie byli oni obojętni odbiorcom, ale najbardziej urzekły mnie liczne wstawki historyczne dotyczące m.in. II Wojny Światowej, zamachu 11 września, wojny wietnamskiej, zamachu na Pearl Harbor itp. – takie wtrącenia tragedii, jakie kiedyś przeżyła ludzkość dodatkowo potęgowały realizm sytuacyjny, a mnie osobiście wręcz zatopiły w lekturze. Pod kątem socjologicznym autor również spisał się na medal – z niezwykłą skrupulatnością przedstawił czytelnikom wszystkie stadia reagowania ludzkości na kataklizm – od paniki, przez rezygnację po ogólne wycieńczenie. Czytamy tutaj o zwierzęcej przemocy, jaka rodzi się u mieszkańców małego miasteczka z wydawać by się mogło, tak błahego powodu, jak utrata dostępu do prądu. Z przerażeniem śledzimy losy Bogu ducha winnych mieszkańców małego miasteczka, którzy nagle zostali zmuszeni do mordowania bliźnich za kawałek mięsa, a nawet do kanibalizmu. Bardzo podobało mi się, że Forstchen zadbał także o granie na uczuciach odbiorcy – nie tylko mnie przeraził, ale również głęboko wzruszył, wszak wydarzenia przedstawione w tej powieści nie kończą się dobrze. Autor udowodnił tutaj dobitnie, że należymy do pokolenia na wskroś uzależnionego od elektroniki, a gdyby nam ją zabrać zamienilibyśmy się w siejące zniszczenie monstra, gotowe dosłownie na wszystko, aby przetrwać. A co gorsza, podczas czytania cały czas prześladuje nas przekonanie, że to wszystko może wydarzyć się w rzeczywistości, że to nie jest wyssane z palca science-fiction tylko realne zagrożenie ludzkości, mogące ziścić się choćby jutro.

 

„Teraz my mamy wojnę, wojna jest tutaj. Walczymy sami ze sobą, bliźni z bliźnimi, o kawałek chleba, a nawet o kawałek ciała zmarłego człowieka."

 

Nie dziwię się, że powieść „Sekundę za późno" rekomendowana jest przez Kongres Stanów Zjednoczonych oraz Pentagon. Moim zdaniem każda osoba, która nie ma w zwyczaju zakładać przysłowiowych różowych okularów powinna zapoznać się z tą powieścią i zadać sobie pytanie: do czego zmierzamy i jak szybko do tego dotrzemy?

 

Bardzo dziękuję wydawnictwu Bullet Books za udostępnienie mi egzemplarza tej wspaniałej powieści oraz portalowi Sztukater za przesłanie mi jej.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial