Okładka wydania

Kolory Tamtego Lata

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Richard Paul Evans
  • Tytuł Oryginału: The Last Promise
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Liczba Stron: 352
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 176 mm
  • ISBN: 9788324016303
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6

    5,5/6

    6/6

    5,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kolory Tamtego Lata | Autor: Richard Paul Evans

Wybierz opinię:

Kasiek

Co jak co lato mamy mało letnie, dlatego ja wybrałam się do Florencji, słonecznej Toskanii pachnącej oliwa z oliwek, parzącą upalnym Słońcem. Tytuł „Kolory tamtego lata" w odniesieniu do naszej aury za oknem brzmi nieco ironicznie, bo ja za oknem widzę szarości, nie kolory. Ale dosyc narzekania na deszcz, nie idę dziś do pracy, lenię się w łóżku jest cudownie. A na dodatek przeczytałam piękną historię miłosną, czy kobieta w wieku ciut poniżej średniego może chcieć czegoś więcej? Dodam, że w Polowie lektury doniosłam sobie gorącego El Greya a na kolana wskoczyła Mela, mokra jak nieboskie stworzenie po czym umyła się i mrucząc grzała mi nogi. Po prostu raj.

 

Raj w którym nie mogło braknąć oczywiście łyżeczki goryczy, bo historia miłosna... Romans bez dramatu wplecionego gdzieś w połowie jest mdły, jak gofr z nadmiarem bitej śmietany. Nie można go dojeść i człowiek wyrzuca go do kosza i odchodzi marząc o korniszonie. Ta historia taka nie jest, jest słodka, ale i zaprawiona cierpieniem, dramatem. Nawet pod najpiękniejszym Toskańskim niebem, życie wcale nie musi być rajem. Przekonuje się o tym Ellen, młoda Amerykanka, która wychodzi za mąż za Włocha, normalnie romans jak w bajce, on diabelnie bogaty, przystojny, dom jak pałacyk z marzeń, tylko że po pewnym czasie wychodzą z niego przywary Mauryzia jako przysłowiowego Włocha, dziwkarza i niedbającego o dom macho. Ellen usycha, jedyną jej radością jest ciężko chory synek i malarstwo, które mąż ledwie toleruje. Ellen jest samotna, schnie z braku miłości, z braku zrozumienia, zdradzana, niekochana, ma być panią domu i ozdobą, przestała być dla męża kobietą. Do czasu aż w wynajętym mieszkaniu na ich posesji zamieszkuje Ross – również Amerykanin, młody, przystojny, tajemniczy. I się zaczyna.

 

Romans jak romans. Może nic szczególnego. Ot czytadło na letnie popołudnia, ale bardzo mi się spodobał pomysł z włoskimi aforyzmami na początku rozdziału każdego. Wiele jest ciekawych, zapadających w pamięć, zmuszających do refleksji. Ciekawy zabieg naprawdę. I to nie takie banalne zwroty, ale naprawdę, naprawdę głębokie niektóre są. Zresztą cała książka jest ciekawie napisana, wciąga, nie nudzi. Niby wiem jak się skończy, ale do końca na sto procent pewna nie jestem, więc pod koniec z zapartym tchem już czytałam.

 

Polecam. Zwłaszcza tym, którzy są na miłosnym rozdrożu. Bo książka daje nadzieję, daje siłę i dodaje otuchy. Polecam!

 

Na pewno musze po inne książki tego autora sięgnąć!!

Madmad35

„Miłość nie rozwija się za sprawą naszego wyboru, ale za sprawą przeznaczenia" s. 95

 

Wakacje zawsze kojarzą mi się ze słońcem, plażą, morzem i zagranicznymi wyjazdami. A gdzie nie jest piękniej latem jak nie we Włoszech. To właśnie do Włocha, a dokładniej do Prowansji przenosi nas autor książki „Kolory tamtego lata" Richard Paul Evans. Z powieściami tego autora już się spotkałam i pozostawiły one po sobie miłe wspomnienia. Dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po jego kolejną powieść, a do tego ten letni tytuł – nic tylko czytać.

 

Poznajcie więc bohaterów powieści „Kolory tamtego lata", powstałej na podstawie autentycznej opowieści kobiety spotkanej przez autora w Toskanii.

 

Eliana wyjechała z małego amerykańskiego miasteczka do Włoch już 6 lat temu. Tam poznała swojego męża, bogatego właściciela winnicy i starego dworku Maurizia. Mają razem synka Alessia. To co dla przyjaciół bohaterki wydaje się spełnieniem marzeń w rzeczywistości nie jest idyllą. Po ślubie ukazał się prawdziwy charakter włoskiego amanta. Typowy Włoch nie pomaga w domu, nie zajmuje się dzieckiem, może mieć wiele kochanek a wymagania duże. Kobieta ma mu prać, gotować, dom ma błyszczeć, a skarpetki mają być wyprasowane. Do tego żadnego wsparcia w teściowej – „wyszłaś za Włocha, zapomnij o amerykańskim stylu życia, dbaj o mojego syneczka". Nie dziwię się, że Eliana była nieszczęśliwa. Mąż całymi tygodniami poza domem, synek chory na ostrą odmianę astmy wymagał ciągłej opieki i do tego znalezione dowody zdrady (kolczyki i pomadka innej kobiety). Można zamknąć się w sobie, stracić radość życia. Dla bohaterki jedyną radością był jej syn i obrazy, które malowała aż do momentu gdy do wynajmowanego domku nie wprowadził się Ross.

 

Ross Story też jest Amerykaninem, uciekł ze swojego kraju ponieważ zawsze pociągała go sztuka. Na pamięć znał wszystkie obrazy znajdujące się w muzeum Uffizi, znał historie ich powstania, życiorysy ich autorów. Dlatego bez problemu dostał pracę jako przewodnik po tym muzeum, oprowadzając grupy angielskojęzyczne. Ross również był samotny, ma bolesne wspomnienia związane z poprzednim związkiem i życiem w Ameryce. Potrzebuje miłości i zrozumienia więc nie dziwię się, że od razu wpadła mu w oko piękna Eliana.

 

Oboje szybko zrozumieli, że się kochają szczerą, prawdziwą miłością. Ale czy będzie im dane być razem? Maurizio nie pozwoli sobie przyprawić rogów, jemu wolno zdradzać, żonie nie wolną nawet spojrzeć na innego. Wstydem byłby również dla niego rozwód, więc aby do tego nie doszło szantażuje swoją żonę, kładąc na szalę to co dla niej najcenniejsze, ich syna. Gdy odejdziesz to odejdziesz sama, zabiorę Ci syna, nie pozwolę Ci wywieźć go do USA – takimi słowami straszy Elianę. Jak zakończy się ta piękna opowieść o miłości musicie przeczytać sami. Warto.

 

To powieść nie tylko o miłości. Autor pokazuje nam prawdziwe życie. Ile razy patrzymy z zazdrością na bogatych ludzi, którzy w świetle kamer pokazują nam jak bardzo się kochają, a w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej. Za miesiąc czy dwa są już po rozwodzie. Czasami bogactwo przysłania to co najcudowniejsze – miłość drugiego człowieka.

 

Książkę czytało mi się bardzo fajnie. Im bardziej zagłębiałam się w lekturę tym trudniej było mi się od niej oderwać. Najbardziej denerwował mnie Maurizio. Nie mogłam pojąć jak można tyle czasu spędzać poza domem a po powrocie nawet nie spojrzeć na swojego syna tylko siąść przed telewizorem i oglądać mecz. Cóż jego postępowanie zostało nagrodzone tym, że syn się od niego odsunął. Maurizio swój błąd zrozumiał zbyt późno. Nie znam Włochów, ale wiem, że jeżeli faktycznie Włosi są tacy jak mąż Eliany to nigdy bym tego amanta nie poślubiła. No, ale jak wiemy miłość jest ślepa. Na pewno nie jednej kobiecie kolana miękną na widok przystojnego Włocha.

 

Autor bardzo realistycznie opisuje krajobraz cudownej Toskanii, czuje się jakby się tam było. Poznajemy zwyczaje panujące w tym regionie np. turnieje rycerskie czy winobranie. Powieść wzruszająca, zakończenie wycisnęło łzy z oczu, na pewno długo pozostanie w mojej pamięci. Do tego wzbogacają ją przysłowia i sentencje włoskie, zaczynające każdy rozdział i trafnie oddające jego treść. Książkę serdecznie polecam, na pewno nie będziecie mogli się od niej oderwać. „Kolory tamtego lata" stanowią dowód na to, że prawdziwa, romantyczna miłość nie jest tylko wymysłem pisarzy, ale istnieje naprawdę.

 

Richard Paul Evans jest autorem dziesięciu bestsellerów, które znalazły się na szczycie listy najlepszych powieści wg New York Timesa. Do tej pory wydano „Stokrotki w śniegu" i „Szukając Noel", "Doskonały dzień", "Słoneczniki", "Podarunek". Mam nadzieję, że wkrótce kolejne zostaną wydane na polskim rynku. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści tego autora.

Klara203

Richard Paul Evans - autor poruszających powieści, z których każda trafia na pierwsze miejsca amerykańskich list bestsellerów. Dzięki temu może spokojnie pogodzić pisanie z wychowywaniem piątki dzieci i angażowaniem się w działalność organizacji charytatywnych. Jest założycielem m.in. fundacji na rzecz dzieci zaniedbywanych.

 

,,Kolory tamtego lata" to cudowna historia o prawdziwej miłości, która wydarzyła się naprawdę. Nie mogę jeszcze do teraz uwierzyć w te słowa, że ta wspaniała opowieść jest prawdziwa. Gdyby nie sam napis na górze okładki, bym pomyślała, że autor sobie ją zmyślił. Wspaniale jest coś czytać prawdziwego, ale ta książka mnie zadziwiła.

 

Okładka książki bardzo mój wzrok przyciągnęła, poza tym byłam ciekawa kolejnego dzieła Richarda Paula Evansa. Tajemnicza kobieta w kapeluszem i kwiatem, aż kusi by sięgnąć po nią. Ten kto zobaczy napis w lewym górnym rogu: ,,TA HISTORIA WYDARZYŁA SIĘ NAPRAWDĘ" na pewno już się nie powstrzyma.

 

Główną bohaterką książki jest Elian, która za miłością wyjechała aż do Włoch, gdzie mieszka z mężem i synkiem. Wydawało się, że w tym wspaniałym miejscu będzie najszczęśliwszą kobietą pod słońcem, ale niestety tak nie jest. Ukochany mąż, który obiecał jej wierność, zdradza ją w czasie wyjazdów. Pewnego razu nawet znajduje rzeczy innych kobiet, ale jej mąż uważa, że tak być powinno. W świecie Włoch istnieją inne prawa, w których mąż może zdradzać, tak uważa Maurizio. Kobieta chce odejść, ale nie chce pozostawić syna pod opieką ojca, który nie chce jej go dać. Elian godzi się na takie życie, ale gdy się pojawia tajemnicy mężczyzna w jej życiu wszystko się zmienia. Zakochuje się w nim, ale ona nie potrafi wybrać między synem a nim. Musi podjąć ważną decyzję, która może zmienić jej życie raz na zawsze.

 

Kiedyś czytałam, że Włochy są krajem pełnym miłości. ,,Kolory tamtego lata" są wspaniałym dowodem na to. Pokazują nam całkiem inny świat, w który ciężko jest uwierzyć. Bohaterka sama na początku wspomina, że najlepszą opowieścią miłosną, jest jej historia z przeszłości. Według mnie miała rację mówiąc te słowa.

 

Chciałabym żeby kiedyś w przyszłości było więcej takich książek z prawdziwymi historiami ludzi. Lubię zmyślone opowieści, ale te które się naprawdę zdarzyły bardzo mnie interesują. Jestem ciekawa, czy przeszłość Elian też komuś się wydarzyła naprawdę.

 

Książkę polecam wszystkim romantyką bądź romantyczką. Zachęcam również do przeczytania tej historii wszystkich tych, którzy lubią prawdziwe wydarzenia. Na pewno każdemu się ta książka spodoba.

 

Książka została wydana przez Wydawnictwo Znak.

Scathach

Richard Paul Evans to autor niekończącej się serii bestsellerów, który od kilku dobrych lat podbija także serca polskich czytelników.

 

Ostatnimi czasy zasłynął Stokrotkami w śniegu oraz Szukając Noel.

 

Kolory tamtego lata potwierdzają poziom pisarski autora, dostarczając wielu wzruszeń i uśmiechu.

 

Po odłożeniu książki na półkę długo nie mogłam zebrać myśli. Brakowało mi słów, by wyrazić to co czułam po lekturze, brakowało mi odwagi, by powiedzieć cokolwiek, co mogłoby zagłuszyć ciszę, która rozbrzmiewała wokół mnie po przewróceniu ostatniej stronicy.

 

Autor za przedmiot swojej książki obrał sobie historię Ellen, młodej amerykańskiej malarki, która po wyjściu za mąż za Włocha wyjechała z nim do słonecznej Toskanii.

 

Jej życie mogłoby wydać się bajką: mieszka we wspaniałej posiadłości, w której niegdyś tworzył sam Machiavelli; ma wielki majątek, wspaniałego synka, a mimo to... coś się nie układa.

 

Mąż Ellen z uwagi na swoją pracę jest większą część roku w rozjazdach. Z rodziną widuje się rzadko i poświęcając jej niewiele uwagi. Ellen samodzielnie musi sobie radzić z opieką nad domem oraz, co trudniejsze, nad chorującym na ciężką astmę synka. Ciągłe ataki jego choroby wymuszają na bohaterce niezwykłą czujność i opanowanie.

 

Na dodatek jest notorycznie zdradzana, wie jednak, że rozstanie z mężem jest niemożliwe: utraci środki do życia, a przy chorującym synu nie może sobie na to pozwolić. Żyje więc w związku karmionym pozorami, tłumi w sobie ból i nieopisaną samotność.

 

Wszystko zmienia się, gdy jej posiadłość postanawia wynająć pewien Amerykanin – Ross Story. Oboje szybko odnajdują w sobie pokrewne dusze i coraz trudniej tłumić im rodzące się uczucie. Niestety, na drodze do spełnienia ich miłości stoi zaborczy mąż Ellen.

 

Najtrudniej pisać o tym, co porusza najbardziej. Dlatego nie użyję wielu słów, by zachęcić do zaczytania się w Evansie. Jego książka to wciągający korowód wydarzeń i postaci, to niezwykła atmosfera włoskiej prowincji, to bajkowość i baśniowość ukryta między amerykańskim przyzwyczajeniami. Wciągająca historia miłości i poszukiwaniu szczęścia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Przywraca wiarę w istnienie uczuć rodem z romantycznych filmów. Tak, tak – każdej z nas może spełnić się baśń wyśniona w dzieciństwie. A ja w to spełnienie głęboko wierzę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial