Przewrotka

Autor: Jacek Wangin

Okładka wydania

Przewrotka


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Wangin
  • Tytuł Oryginału: Przewrotka
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 190
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 9788361154969
  • Wydawca: Jirafa Roja
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Joan

W latach 50. ubiegłego stulecia swój literacki debiut miał ktoś, kto na długo wstrząsnął polską literaturą. Wychowany w spartańskich, powojennych warunkach, wiecznie włóczący się po przedmieściach obdartej z godności Warszawy nie bał się otwarcie mówić o tym, co widział na co dzień. Ta przytłaczająca, szara rzeczywistość odbiła się na jego późniejszym życiu i twórczości. Rzecz jasna, nie był to obraz taki, jaki obiecywały komunistyczne władze – sielanka i wszechobecny dobrobyt pozostały wciąż jedynie mrzonką. Tym, co najbardziej scalało ludzi w tych ciężkich czasach była wódka, ślepa wiara w milczącego Boga i przygodny seks. Nic tak nie łagodziło codziennego marazmu, jak polska wódka i dobra zagrycha, o którą ciężko było w wielu domach. Taki świat pokazywał w swoich książkach mistrz socrealistycznej rzeczywistości – Marek Hłasko. Po śmierci jego twórczość zainspirowała (i wciąż inspiruje) wielu młodych pisarzy i aspirujących poetów, którzy nazwali się hłaskoidami.

 

Do twórców, którzy niewątpliwie czerpią z realistycznych obrazków Hłaski można z całą pewnością zaliczyć Jacka Wangina, autora Przewrotki. Chociaż czasy definitywnie się zmieniły, Peweksy zostały zastąpione przez zagraniczne supermarkety i dzięki wprowadzeniu sieci internetowych niemal każdy użytkownik komputera ma komfort łączności z całym światem, są rzeczy, które nigdy się nie zmieniają. Wódka od ruskich za pół darmo, przygodny seks w obskurnych mieszkaniach i obłudna wiara wciąż są na topie. Dziewięć, z pozoru nie połączonych ze sobą opowiadań w Przewrotce stanowi niezbity dowód na to, że w czasach przepychu i upragnionej demokracji, ludzie wciąż nie potrafią być szczęśliwi – tkwią w nieudanych małżeńskich związkach, szukają ucieczki od brutalnego świata w ramionach kobiet z ogłoszenia, albo zwracają się w swojej bezradności do Boga, który pozostaje głuchy na ich prośby i modlitwy. Wangin przedstawił w swoich opowiadaniach ludzi, których dokładnie przeanalizował. Ich myśli, zachowania, sposób mówienia – każda z przedstawionych przez niego postaci ma wyrazisty, indywidualny charakter. Tym, co łączy wszystkich bohaterów jest zagubienie w realiach, w których przyszło im żyć, niemożność (lub niechęć) wyjścia z marazmu, który decyduje o każdym kolejnym dniu. Nie widzą dla siebie miejsca w teraźniejszości, ale przeszłość nie rysuje się w jasnych kolorach. Zamiast zmieniać swoją własną rzeczywistość, uciekają od niej. Chociaż bohaterowie Przewrotki są fikcyjni, dzięki konwencji małego realizmu stają się boleśnie prawdziwi. W pogoni za utraconymi marzeniami, wspomnieniami, tracą także kolejną szansę, która mogłaby zapewnić im komfort życia, do którego tęsknią. W dzisiejszym świecie empatia ustąpiła miejsca wyścigom szczurów, dążeniu do władzy i nieustannym skupianiu się na zasobnym koncie w banku.

 

Czy komukolwiek przyszło kiedyś, że drzwi w drzwi często rozgrywa się dramat, który nie musiałby mieć miejsca, gdyby nie brak empatii i zaangażowania ze strony osób postronnych? Ludzie, którzy mieszkają w blokach są często bardziej oddaleni od siebie niż przyjaciele, mieszkający 100 km od siebie. Czy rzeczywiście nastały czasy znieczulicy i obojętności tak ogromnej, że zamiast szczerej rozmowy wybiera się milczenie i topienie smutków w alkoholu?

 

O tym, że żyjemy w czasach trudnych, a nastaną jeszcze cięższe, wiedział już Hłasko. Wangin, który jest współczesnym kontynuatorem nurtu małego realizmu Hłaski, pozostawia jednak odrobinę nadziei, że uda się otrząsnąć z wszechogarniającego marazmu i zmienić swoją własną, życiową przestrzeń, w której często zaczyna brakować miejsca na zmiany. Dzięki grotesce i elementom absurdu w języku, temat nabiera przyjemnej lekkości, która zachęca do dalszego czytania. Polecam ją zarówno zdeklarowanym nihilistom, jak i każdemu, kto chciałby cokolwiek (w sobie) zmienić.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.