Punkty Nawigacyjne Eseje I Wywiady

Autor: John Maxwell Coetzee

Okładka wydania

Punkty Nawigacyjne Eseje I Wywiady


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scathach

J.M. Coetzee, to jeden z najwybitniejszych i najważniejszych współczesnych beletrystów, wywodzący się z południowej Afryki. Był on wielokrotnie nagradzany, z czego największą renomę i sławę przysporzyła mu wręczona w 2003 roku Nagroda Nobla oraz Nagroda Bookera, której laureatem był dwukrotnie. Od tej pory w sposób szczególny autor stał się osobą, po której książki chętnie sięgają czytelnicy. Coetzee pisze zarówno teksty krytycznoliterackie, jak i beletrystykę. To jednak te drugie są bardziej znane szerszej publiczności. Znajomość prac z kategorii pierwszej dotyczy głównie środowisk językoznawców oraz osób zawodowo związanych z różnego rodzaju filologiami oraz innymi kierunkami zajmującymi się czytelnictwem i badaniem historii literatury. Punkty nawigacyjne to zbiór esejów i wywiadów śledzący relacje zachodzące pomiędzy tekstami z obu tych kategorii – zarówno beletrystyki jak i krytyki literackiej. Coetzee jawi się w nich jako stylista i językoznawca, krytyk literatury południowoafrykańskiej, tłumacz, recenzent, polemista, autor tekstów o kulturze popularnej oraz autobiograf. Szeroka gama zainteresowań autora świadczy o jego erudycji i wielkim oczytaniu oraz nie pozwala poddać w wątpliwość otrzymania przez niego tak wielu ważnych nagród w dziedzinie literatury. O mistrzostwie autora świadczą oraz potwierdzają je jego powieści. Punkty nawigacyjne spajane są poprzez wywiady poprzedzające każdy nowy wątek oraz będące niejako „intelektualną autobiografią pisarza".*

 

W tekście naukowym w dość ścisłym tego słowa znaczeniu, jakim bez wątpienia jest ten zbiór, nie sposób nie wspominać o tak ważnych dla językoznawstwa postaciach jak Jackobson czy Adorno, do których, podobnie jak do Becketta, co rusz odwołuje się pisarz.

 

W związku z tak częstym powoływaniem się na tego typy postaci bez przytaczania ich znaczenia oraz operowania słownictwem ściśle związanym z językoznawstwem, odbiorca wydaje się być całkowicie określony – ma nim być osoba o wykształceniu filologicznym, krytyk, literaturoznawca, językoznawca lub ktoś, kto posiada wiedzę z tej dziedziny chociażby na poziomie podstawowym. Tekst najeżony jest szeregiem pojęć fachowych, w wywiadach Coetzee operuje słownictwem językoznawców, które dla osób bezpośrednio nie związanych z tą dziedziną będzie się wiązało albo z całkowitym niezrozumieniem, albo z wielogodzinnym przesiadywaniem nad słownikami i specjalistyczną literaturą. Myślę, że to właśnie jej lektura powinna poprzedzić próbę zapoznania się z Punktami nawigacyjnymi.

 

Dla własnego komfortu i przyjemności czytania. W końcu nikt nie lubi staczać walki z książkami obfitującymi w słowa dla nas obce. Po takich doznaniach czytelnik pozostaje sfrustrowany i zrażony do autora, książka dostaje niezasłużoną negatywną opinię wynikającą z kiepskiego przygotowania odbiorcy do jej lektury, a inni potencjalni zainteresowani skutecznie przez nią odstraszani.

 

Dlatego do wszystkich zainteresowanych tą pozycją apeluję o wcześniejsze zapoznanie się z podstawowymi dla językoznawstwa postaciami i zagadnieniami, w szczególności poglądami strukturalistów, co w znacznej mierze ułatwi Wam odbiór. O ileż przyjemniej czytać tekst, w którym jedynie co dwudzieste, a nie co drugie słowo jest nieznane.

 

Punkty nawigacyjne to nie lektura na jedno popołudnie. To przyjemność, którą należy sobie dozować w odpowiednich proporcjach. Niestety, nie jest to pozycja dla każdego, nie wszyscy czytelnicy znajdą w niej to, czego mogliby się spodziewać. Przy podejmowaniu się lektury należy wziąć pod uwagę to kim był Coetzee oraz to, że jego rola nie streszcza się w słowie „prozaik". Dla fanów jego powieści polecam pozostanie przy nich, dla osób zafascynowanych samą postacią autora zdecydowanie polecam Punkty nawigacyjne, które przyniosą odpowiedzi na wiele pytań. By jednak wiele od tej książki otrzymać, należy równie wiele jej dać – wszystko w formie odpowiedniego przygotowania do jej lektury.

 

Gdy już przez to przebrniemy, pozostanie nam jedynie rozkoszowanie się tym, co przygotował dla nas autor.

 

Smacznego!
*J.M. Coetzee, Punkty Nawigacyjne, Wydawnictwo Znak, Kraków 2011, s. 11.

 

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Znak oraz portalowi Sztukater.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!