Okładka wydania

John Cleaver Tom 2 Pan Potwór

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

John Cleaver Tom 2 Pan Potwór | Autor: Dan Wells

Wybierz opinię:

Agniecha

Bardzo dobrze przyjęta przez czytelników książka „Nie jestem seryjnym mordercą", a także namowy ze strony rodziny spowodowały, że Dan Wells postanowił przekształcić historię Johna Cleavera w trylogię. Choć amerykańscy fani serii musieli trochę poczekać na kontynuacje, to w Polsce, dzięki Społecznemu Instytutowi Wydawniczemu Znak, miłośnicy tortur i pokręconego umysłu nastolatka nie musieli długo czekać na kolejny tom. W tym samym roku polskiej premiery doczekał się również drugi tom „Pan Potwór", który ani przez chwilę nie spada poniżej poziomu pierwszej części. Natomiast jeszcze w czerwcu tegoż roku doczekamy się wielkiego finału.

 

Po tym, jak starał się ratować swojego psychoterapeutę, a także stawił czoła seryjnemu mordercy szerzącemu popłoch w Clayton, John Cleaver stał się bohaterem w swoim miasteczku. Jednakże niewielu wie, że to właśnie on pozbawił życia mordercy, który w rzeczywistości był demonem. Ten czyn pobudził do życia od dawna skrywanego głęboko w jego wnętrzu Pana Potwora i John robi wszystko, aby nie powtórzyć morderstwa. Nie pomaga mu w tym fakt, iż w mieście zaczyna dochodzić do kolejnych zabójstw i nastolatkowi wydaje się, że nowy zabójca próbuje mu coś przekazać. Zajmujący się sprawą agent FBI- Forman, prosi chłopca o pomoc. Gdyby tego było mało siostra Johna- Lauren, zaczyna spotykać się z Curtem, który nie ma żadnego szacunku dla kobiet. Natomiast on sam podejmuje pewne kroki w kierunku swojej sąsiadki Brooke, którą darzy nieodgadnionymi dla niego uczuciami.

 

Wraz ze śmiercią terapeuty skończyły się rozważania, te profesjonalne rozważania, nad zaburzeniami w zachowaniu Johna. Z jednej strony powieść dużo na tym traci, ale nie oznacza to, że bohater nie może prowadzić wewnętrznej walki na kolejnych stronach tej powieści. W ten sposób zaognia się trochę jego problem, bowiem teraz niewiele jest osób, które mogą powstrzymać rozwój jego socjopatycznych zapędów, a tym samym staje się bardziej niebezpieczny dla otoczenia. John stara się zamknąć Pana Potwora w najmroczniejszych zakamarkach swojego umysłu, co sprawia, że czytelnik w napięciu oczekuje na chwilę kiedy uwolnienie nastąpi. Następuje tutaj jednak pewien zwrot w akcji, bowiem uwaga autora skupia się na innych aspektach życia jego bohatera. W końcu do głosu dochodzą jego nieokiełznane emocje, kiedy to umawia się na randkę z dziewczyną, która mu się podoba- Brooke. John patrzy na siebie zupełnie inaczej, bowiem po ostatnich rewelacjach traktują go niczym bohatera. To zaskakuje nastolatka, który jest zaledwie o krok od tego, aby zostać kolejnym seryjnym mordercą. Na kolejnych stronach zauważa się to, co zauważyć można było i przy Dexterze Morganie. Bowiem John Cleaver idzie w ślady swojego starszego kolegi i ewentualne mordercze zapędy stara się ukierunkowywać w stronę osób, istot, które na to zasługują. Dlatego też pojawia się tutaj osoba pod postacią Curta, który maltretuje jego siostrę Lauren, a także agent Forman. To właśnie z tym drugim wiąże się największe zaskoczenie tego tomu, które dorównuje temu z pierwszej części. Nie mniej, tutaj uczucie jest o wiele potężniejsze, może i też i dlatego, że dość długo przychodzi czytelnikowi czekać na konkretny rozwój sytuacji, a kiedy już poznajemy prawdę robi się naprawdę nieprzyjemnie i to dosłownie. Zaczyna lać się krew, zaczynają się tortury. Wszystko to powoduje, że bez problemu ogarnia nas uczucie obrzydzenia i w zasadzie już od połowy książki napięcie niemiłosiernie sięga zenitu. Z każdymi kolejnym stronami okazuje się, że to nie koniec rewelacji, bowiem za każdym razem kiedy mamy nadzieję, zostaje nam ona brutalnie odebrana.

 

Zaskakujące jest to z jaką łatwością Dan Wells pisze o podobnych zbrodniach. Nie bawi się w zbędne ozdobniki przy opisywaniu zmasakrowanych ciał. Bywa to odpychające, ale z drugiej strony... Nawet rodzina śmieje się z autora i jego umiejętności opisu podobnych sytuacji. Skąd w ludziach biorą się takie chore rzeczy, tego nie wie nikt. Może to być wynik sennych koszmarów, naoglądania się zbyt dużej ilości brutalnych filmów, bądź innych powodów. Dan Wells nie ma zamiaru bawić się tutaj z czytelnikiem, pisze o tych rzeczach bez skrupułów, nie zastanawiając się nad tym czy będzie nam przyjemnie o tym czytać, czy może z niesmakiem zamkniemy lekturę. Ryzykuje tym bardzo, ale to właśnie to najbardziej przyciąga jego fanów- jego niezastąpiona szczerość. W dodatku, bez problemu opisuje również procedury zakładów pogrzebowych. W końcu możemy poznać zasady balsamowania, a także tego po co to się w ogóle czyni. Okazuje się, że taki pracownik musi trzymać swoje nerwy na wodzy i w zasadzie chyba żadne zwłoki nie robią już na nim większego wrażenia. Sposób prowadzenia narracji powoduje, że nie potrzebni są tutaj żadni terapeuci, aby zagłębić się w umysł nastolatka i go rozszyfrować. Jako, że to właśnie John jest tutaj narratorem od razu mamy na tacy podane jego intencje. To co fascynuje to osobista walka, którą musi podjąć ze swoim umysłem i jak zwykle zostaje zawieszona w martwym punkcie.

 

Zazwyczaj jest tak, że kontynuacje powieści nie są zbyt porywające, bowiem pomysły już nie te, albo historia ciągnięta jest na siłę. Jednakże „Pan Potwór" to bardzo udany ciąg dalszy socjopatycznych wycieczek Johna Cleavera. Tym razem chłopak bawi się ogniem, czym odreagowuje swoją chęć wymordowania najbliższych, jednakże już tylko cienka linia odgradza go od tego co może się wydarzyć już wkrótce. Powieść nadal pozostaje brutalna, wciąż oscyluje wokół tematyki demonów, ale również porusza ważne aspekty życia młodego chłopaka, chociażby problemy w domu, czy nastoletniej miłości. Jego umysł wciąż toczy niezmordowaną walkę z samym sobą, ale ostatnia część trylogii- „Nie chcę Cię zabić", już w czerwcu, z pewnością dostarczy nam odpowiedzi na zasadnicze pytanie: „W którym kierunku podąży John?"

 

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Emotikon!

Scathach

Gdy kończyłam czytać pierwszą część trylogii Nie jestem seryjnym mordercą mój apetyt na tom kolejny nie potrafił zostać zaspokojony żadnym substytutem w formie innego kryminału.

 

Pan Potwór przeszedł jednak moje najśmielsze oczekiwania, zapewniając mi kilka godzin, podczas których błędnym wzrokiem przeskakiwałam kolejne słowa i z wypiekami na twarzy śledziłam dalsze losy Johna Cleavera.

 

Po zabiciu przez niego demona, w głowie młodego bohatera coraz częściej kontrolę przejmuje Pan Potwór.
Jego dotąd ujarzmiana chęć do wzbudzania strachu i panowania nad człowiekiem, coraz częściej pchała go do czynów, których za wszelką cenę chciał uniknąć. Uwolniona żądza mordu i zakosztowanie popełnionej zbrodni spowodowało, że okiełznanie budzącego się Potwora stawało się coraz trudniejsze.

 

Wewnętrzne rozterki Johna zintensyfikowały się, gdy hrabstwem Clayton po raz kolejny zaczęła wstrząsać seria morderstw.
Niezwykłym zbiegiem okoliczności bohater zawsze znajdował się na miejscu odkrycia zwłok, co wzbudzało podejrzenia miejscowej policji.
Sam chłopak, doszukiwał się w popełnianych zbrodniach śladów pokonanego demona. Nic jednak nie wskazywało na to, by powrócił.
W głowie Johna rodzi się myśl o tym, jakoby kolejne morderstwa miały być wiadomościami przeznaczonymi specjalnie dla niego. Ktoś wiedział czego się dopuścił, a teraz postanowił go dopaść.

 

Tym gorzej, że chłopak przeżywał właśnie swoje pierwsze zauroczenie. Wybranką jego serca jest Brooke – jedna z najbardziej pożądanych dziewczyn w szkole. W tej sytuacji bohater ma podwójny problem – nie musi bronić już tylko siebie. Teraz musi chronić także i ją.

 

Pan Potwór nie jest ksiązką subtelną. Roi się w niej od szczegółowych opisów balsamowania czy zamordowania kota, które u co delikatniejszych czytelników może wywołać spore obrzydzenie. W części tej duży nacisk położony został na dokładne prześledzenie tego, co działo się w głowie Johna. Opis walki toczonej między nim a Panem Potworem w sposób bezprecedensowy ukazał narodziny zła. Bohater, by uniknąć uwolnienia jego pokładów, musiał cały czas być w stanie gotowości i czujności. Chwila zapomnienia mogła kosztować go utratę wszystkiego.
W chłopaku dokonuje się także pewna zauważalna przemiana – nie pragnie on już uratować ludzi, pragnie jedynie dopaść zabójcę. Za cel nadrzędny stawia sobie spojrzenie mu w oczy i uzasadnione użycie przemocy. Zarówno w czytelniku, jak i w samym bohaterze rodzi się pytanie o to, co tak naprawdę nim kieruje: dobro czy zło.
W miejscu tym rodzi się kolejny problem: czy książka ta jest jedynie kolejnym kryminałem; warto dodać – kryminałem na wysokim poziomie, czy może pretekstem do postawienia szerszej kwestii: zapytania unde malum?, zapytania o ludzką kondycję w świecie, w którym rządzi przemoc.

 

Cleaver to postać zaskakująca przede wszystkim dla mieszkańców hrabstwa Clayton. Z opisaniem mordercy radzi sobie o wiele lepiej niż wykształcony profiler, widzi rzeczy, których tamten nie dostrzega, służy radą policji, która wydaje się być zagubiona. Czy to jednak nie dziwne, że doświadczona jednostka ścigania prosi o pomoc nieletniego chłopca, opinią lekarską uznanego za socjopatę?

 

Pan Potwór, to studium ludzkiej psychiki poddawanej ciągłej walce ze złem. To swoiste brutalne przeniesienie zjawiska psychomachii na grunt podatnego i osłabionego umysłu potencjalnego zabójcy.
W tekście nie brakuje również motywu powielania schematów rodzinnych, od których nie sposób uciec. Zjawisko szeroko rozumianego determinizmu doskonale obrazuje tutaj związek siostry Johna, Lauren, ze stosującym przemoc Curtem.
Wells w swojej książce zaskakuje czytelnika niezwykłą przewrotnością – oto to, co powszechnie uznawane jest za praworządne staje się siedliskiem zła; a to co społecznie opieczętowane, jako niebezpieczne staje się wybawieniem.

 

Gorąco polecam - na pewno nie będziecie się nudzić.
Zastanawia jedno.... czy to aby na pewno powieść dla nastolatków?

Isadora

"Już raz zabiłem i pozostaje tylko kwestią czasu, kiedy zrobię to ponownie."

 

"Pan Potwór" to druga - po "Nie jestem seryjnym mordercą" - część trylogii Dana Wellsa o socjopatycznym nastolatku, którego od seryjnego mordercy odróżnia jedynie to, że... nie jest nim na jawie. A brakuje mu naprawdę niewiele.

 

Po wyeliminowaniu seryjnego mordercy, który przez kilka miesięcy terroryzował Clayton i desperackich próbach ratowania swego psychoterapeuty, piętnastoletni John Wayne Cleaver zostaje uznany w miasteczku za bohatera. Jednak tylko on i jego matka zdają sobie sprawę, że zabójcą był demon, który przybrał ciało ich sąsiada, pana Crowleya oraz do czego tak naprawdę potrzebne mu były fragmenty ciał ofiar.

 

Czyn Johna wywołał jednak także niepożądane konsekwencje: przebudził drzemiącego w nim Pana Potwora, mroczną stronę jego osobowości odpowiedzialną za chore fantazje i ponure pragnienia. Dotąd udawało mu się go kontrolować trzymając się stworzonych przez siebie zasad, które nie pozwalały mu krzywdzić innych; kiedy jednak raz nakarmił Pana Potwora, okazało się, że z coraz większym trudem przychodzi mu trzymanie się w ryzach. Jedyną formą zaspokojenia, chwilowym substytutem jest dla Johna wzniecanie drobnych pożarów oraz praca w zakładzie pogrzebowym matki przy balsamowaniu zwłok.
Niespodziewanie w mieście dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw. Tym razem ofiarami są kobiety, których ciała świadczą o tym, że przed śmiercią były torturowane. Sprawca podrzuca zwłoki w miejscach, w których pojawia się także John, co zwraca uwagę agenta FBI, Formana. Prowadząc śledztwo w sprawie Mordercy z Clayton nie do końca uwierzył w wyjaśnienia chłopaka i przeczuwa, że ten coś przed nim ukrywa. John natomiast, podekscytowany pojawieniem się kolejnego zabójcy i przekonany, że ekspozycja ciał to zaszyfrowana wiadomość adresowana do niego, zbyt późno dostrzega pułapkę zastawioną przez agenta...

 

Po rewelacyjnej pod każdym względem książce "Nie jestem seryjnym mordercą" z wielką niecierpliwością, ale i obawą oczekiwałam jej kontynuacji. Na szczęście moje obiekcje okazały się tyleż przedwczesne, co bezzasadne - "Pan Potwór" do solidnej dawki emocji tak dobrze mi znanych z pierwszej części dorzucił prawdziwą lawinę wrażeń, na które kompletnie nie byłam przygotowana. Trudno mi ocenić, czy powieść jest lepsza czy gorsza od poprzedniczki - moim zdaniem jest po prostu inna, choć zdecydowanie trzyma równy, wysoki poziom. Ogromnie cieszy fakt, że autorowi nie zabrakło pomysłów i nie zawiodła makabryczna, niepokojąco odstająca od normy wyobraźnia; dzięki temu czytelnik czuje, że autor nie ciągnie historii na siłę, ale że spójna, logiczna i przemyślana fabuła konsekwentnie dokądś prowadzi. Dokąd? Póki co Wells sadystycznie wręcz podkręca napięcie pozostawiając czytelnika w dręczącej nieświadomości, która - mam nadzieję - rozwieje się ostatecznie w finalnej części trylogii.

 

Co do konstrukcji fabuły "Pana Potwora", to jest ona dość nietypowa i zupełnie różna od tego, do czego zdążył już nas przyzwyczaić Dan Wells. Widoczny jest wyraźny podział na dwie części: spokojniejszą i dynamiczną, przy czym ja w tym braku płynności dostrzegam same zalety. Choć niektórych czytelników może nużyć zbyt powolne rozkręcanie się fabuły i niecierpliwić oczekiwanie na potężne uderzenie (które w istocie następuje), dla mnie jest to raczej okazja do obserwowania zachowania Johna rozpaczliwie próbującego zachować kontrolę nad swoją mroczną połową, przybierającego kamuflaż, dzięki któremu będzie postrzegany jako zwyczajny członek społeczności Clayton. Dlatego tak istotne są jego relacje z otoczeniem, a nawet dość dziwaczny wątek miłosny (?), które wiele nam mówią o bohaterze. Siłą rzeczy trudno tu raczej o wartką akcję, mocną stroną tego fragmentu jest możliwość wejrzenia w głąb zaburzonej osobowości bohatera i obserwowanie świata z perspektywy jego przesiąkniętego emocjonalnym chłodem umysłu. Poza tym "statyczna" część fabuły idealnie komponuje się na zasadzie kontrastu z otwartą, trzymającą w napięciu konfrontacją Johna nie tylko z jego mrocznym "ja", ale też mordercą, który robi wszystko, by chłopak ukazał światu swoje drugie oblicze. Tutaj już akcja pędzi na łeb, na szyję nie dając ani chwili wytchnienia, a my śledzimy zmagania Johna z rosnącą fascynacją i przerażeniem. John będzie musiał stawić czoła pokusie realizacji swoich najskrytszych fantazji, a jeszcze nigdy nie były one tak bardzo na wyciągnięcie ręki. Bohater dowiaduje się o sobie wielu nowych, zaskakujących rzeczy, jednak nadal czuje się zagubiony i ogromnie zmęczony utrzymywaniem kruchej równowagi i stabilizowaniem swego znękanego umysłu.

 

Rozwój wypadków, jaki zafundował czytelnikowi Dan Wells jest kompletnie nieprzewidywalny, nieoczekiwany pod każdym względem, za to wciągający niczym czarna dziura i trzymający w nieustannym napięciu do ostatniej strony. Dosłownie. John coraz bardziej zbliża się do niewidzialnej granicy oddzielającej go od stania się tym, czym (kim?) jest w swoich chorych fantazjach. Jego obsesje i fascynacje nabierają bardziej konkretnych kształtów, śmiałości i barw, a czytelnik z napięciem i przerażeniem czeka, czy i kiedy (bo fakt ten wydaje się być tylko kwestią czasu) posunie się dalej. Wierzę, że ostatnia część trylogii pozwoli Johnowi ostatecznie poznać samego siebie i życzę sobie, by nie było żadnych półśrodków: wóz albo przewóz. Sytuacja jest na tyle niejednoznaczna, że kwestia ta będzie mnie dręczyć do momentu, w którym sięgnę po trzeci tom, "Nie chcę cię zabić". Mam nadzieję, że i tym razem Dan Wells nie zawiedzie i postawi sprawę jasno - to jedyny warunek, bym zaakceptowała każde rozwiązanie, jakie mi zaserwuje.

Caroline Ratliff

'Pan Potwór' to drugi tom opowieści o Johnie Cleaverze, piętnastoletnim młodzieńcu, którego główną fascynacją są seryjni mordercy. Pierwsza część, 'Nie jestem seryjnym mordercą', urzekła mnie swoją innością i świeżością - bo temat seryjnych morderców jeszcze chyba nigdy nie był ukazany w taki sposób, jak uczynił to właśnie Dan Wells. Pierwszy tom zaskoczył mnie, dlatego z wielką niecierpliwością oczekiwałam chwili, kiedy będę mogła dobrać się do części drugiej, a mianowicie 'Pana Potwora'. Liczyłam na powtórkę z rozrywki - dobrą, oryginalną powieść, przy której nie ma czasu na nudę. Chciałam, aby 'Pan Potwór' utrzymał genialny poziom 'Nie jestem seryjnym mordercą'. I chociaż niedokładnie stało się tak, jak sobie życzyłam, i tak jestem bardzo zadowolona z lektury.

 

U Johna Cleaver'a, głównego bohatera powieści, stwierdzono antyspołeczne zaburzenie osobowości. Fascynuje go wszystko, co niedozwolone - śmierć, morderstwa, zbrodnie... W jego ciele egzystują dwie osoby - łagodny, normalny John i nieobliczalny, żądny krwi Pan Potwór. I nie, wbrew pozorom, główny bohater nie ma rozdwojenia jaźni. Jakiś czas temu udało mu się unicestwić sławetnego Mordercę z Clayton - jednak nikt o tym nie wie. Zabójca, a tak naprawdę demon, który się nim okazał, przybrał ciało niewinnego sąsiada. John myślał, że od tej pory będzie miał spokój z morderstwami w jego małym miasteczku - nic bardziej mylnego. Otóż pojawił się kolejny delikwent, który również zaczął mordować. I wcale nie próbował zataić swoich przestępstw...

 

Przy zapoznawaniu się z pierwszą częścią, 'Nie jestem seryjnym mordercą', nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po lekturze owej powieści. Jak już wspomniałam, temat seryjnych morderców nigdy nie był bogato obrazowany w książkach, toteż dzieła Dana Wellsa to całkowita nowość na dzisiejszym rynku wydawniczym. 'Pan Potwór' miał być dobrą kontynuacją tomu pierwszego, jednak nie do końca tak się stało. Ale zacznijmy może od początku. Autor dalej operuje językiem bogatym i ciekawym, zachęcającym czytelnika do lektury. Wells nadal czaruje nas niezwykłą fantazją i krwawymi opisami zbrodni. Akcja płynie wartko, co do niej nie mam żadnych sprzeciwów. Jednak jakieś małe 'ale' mam do fabuły. Tak właśnie. W 'Nie jestem seryjnym mordercą' fabuła zaskoczyła mnie absolutnie i byłam nią zachwycona. W przypadku 'Pana Potwora' - niezupełnie tak było. Owszem, wątki i przeróżne wydarzenia trzymają niezły poziom, ale cały czas, podczas lektury, miałam wrażenie, że autorowi brakło już ciekawych pomysłów, i postanowił z drugiej części zrobić kalkę pierwszej. Tyle, że w pierwszej wszystko odbyło się ciekawiej. Schemat w sumie ten sam: wprowadzenie, pierwsze morderstwo, wątek psychologiczny głównego bohatera, śledztwo prowadzone przez Johna w celu odwikłania, kto ów mordercą jest, zdemaskowanie paskudy i koniec. Fabuła była przewidywalna i chociaż dobrze dopracowana, niesamowicie irytowały mnie powtórki z części pierwszej.

 

Tak jak i w przypadku tomu pierwszego, za ogromny plus uważam opisy wszelkich zabiegów, mających na celu zachowanie zwłok w odpowiednim stanie. Uważam, że Wells świetnie uczynił wprowadzając do swoich książek takie urozmaicenie - przez to powieść staje się niebanalna i oryginalna, z pomysłem. Sama idea socjopaty mieszkającego przy rodzinnym zakładzie pogrzebowym jest warta uwagi. Świeżość, oryginalność, pomysłowość - po prostu, lubię to. Brawa dla autora za odwagę i kreatywność. Powieści Dana Wallsa zalicza się do literatury młodzieżowej, jednak ja osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Dalczego? Ano dlatego, iż w dziełach tego pana występuje wiele naprawdę drastycznych scen, krwawych opisów i budzących trwogę wydarzeń. Książki traktujące o losach John'a Cleaver'a są mieszaniną thrillera i powieści psychologicznej okraszonej delikatną nutką horroru. Nie jestem więc pewna, czy matki młodocianych czytelników byłyby zadowolone, gdyby dowiedziały się, że ich pociechy zaczytują się z wypiekami na policzkach w opisach balsamowania zwłok.

 

W recenzji 'Nie jestem seryjnym mordercą' wspominałam, że największym atutem powieści jest jej główny bohater - w przypadku 'Pana Potwora' sytuacja jest identyczna. Czuję niesamowitą sympatię do John'a Cleaver'a. Uważam, że jest to postać niezwykle charyzmatyczna i intrygująca. Dan Wells nakreślił świetny portret psychologiczny. Dzięki niemu mamy możliwość zajrzeć w psychikę młodego socjopaty i zobaczyć świat jego oczyma. Umożliwia nam to dodatkowo pierwszoosobowa narracja. W tym chłopcu jest coś niepokojącego, coś, co budzi grozę, a zarazem wzbudza naszą ciekawość. Autor skupił uwagę czytelnika na głównym bohaterze, wątki postaci drugoplanowych nie są w ogóle rozwinięte, a ich sylwetki są słabo nakreślone. Może to i dobrze, ponieważ Wells w jasny sposób chciał przedstawić nam obraz batalii toczącej się pomiędzy łagodnym Johnem, a żądnym mordu Panem Potworem. Autor bawi się piórem, nie sypie banałami, a jego celem jest wyłącznie zainteresować czytelnika.

 

Wiem, że non stop porównuję 'Pana Potwora' do 'Nie jestem seryjnym mordercą', boli mnie to wielce, ale niestety inaczej się nie da. I tak, kolejny raz muszę to uczynić, za co bardzo Was przepraszam. Okładka drugiej części historii John'a Clever'a również nie zachwyca, tak jak i okładka części pierwszej. I tak, ksiązki nie ocenia się po okładce, ale jestem stuprocentowo pewna, że gdyby oprawa graficzna powieści była inna, estetyczniejsza, seria znalazłaby sobie o wiele więcej czytelników niż to do tej pory uczyniła. Ale cóż poradzić.

 

'Pan Potwór' to kontynuacja powieści 'Nie jestem seryjnym mordercą', autorstwa amerykańskiego pisarza Dana Wallsa. Oczekiwałam, że powieść będzie trzymała poziom swej poprzedniczki, jednak delikatnie się zawiodłam. Owszem, 'Pan Potwór' to lektura ciekawa i niebanalna, jednak powiela wiele schematów części pierwszej. Autor wykreował ciekawy świat, pełen mrożących krew w żyłach opisów. Wells posługuje się językiem bogatym i łatwym w odbiorze. Akcja toczy się wartko, zaś fabuła, choć interesująca, jest niemalże kalką 'Nie jestem seryjnym mordercą'. Jednak pomimo kilku wad, jestem bardzo zadowolona z lektury i z niecierpliwością oczekuję części trzeciej i ostatniej - 'Nie chcę cię zabić'.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial