Postscriptum

Autor: Maria Nurowska

Okładka wydania

Postscriptum


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Książkówka

Gdy w recenzji „Nowolipa. Najpiękniejszych lat" Józefa Hena, mówiłam o antysemityzmie, nie sądziłam, że przyjdzie mi tak szybko znów zmierzyć się z tym trudnym tematem. Traf chciał też, że lektura kolejnej książki, z tym wątkiem w tle, zbiegła się w czasie z bardzo nieprzyjemnym zajściem, jakie miało miejsce w Jedwabnem w ostatnich dniach – zniszczono tam pomnik upamiętniający ofiary pogromu z 1941 roku. Fakt ten sprawił, że niniejszą lekturę odebrałam dużo mocniej i lepiej przeanalizowałam ją we własnym umyśle.

 

Książka, o której mówię to „Postscriptum" Marii Nurowskiej. Jej pierwsze słowa nie zwiastują tego, co za chwilę ma nastąpić w jej treści, nie sugerują tak mocnej zawartości zmuszającej do zastanowienia się nad pojęciem antysemityzmu, jego podłoża, historii Holocaustu i tego skąd w Polakach wzięła się nienawiść do Żydów? Oczywiście nie ma na to wszystko dosłownej odpowiedzi w książce Nurowskiej – trzeba się w nią wczytać i chłonąć tę opowieść od pierwszych jej zdań.

 

Na początku poznajemy weń, niemieckiego dziennikarza, który przedstawia się jako Hans Benek. Zainteresowany losami genialnej skrzypaczki, Anny Łazarskiej postanawia przeprowadzić z nią wywiad – nic nie wskazywało na to, że udając się do niej na rozmowę spędzi tam wiele dni na czymś, co mogłoby przypominać sesję terapeutyczną, na której Anna rozlicza się ze swojej przeszłości, przeżyć, pochodzenia – całego, swojego życia. Okazuje się, bowiem, że ta utalentowana kobieta nie jest tym, za kogo uważała się przez wiele lat. Z Anny Łazarskiej przyszło jej się przeobrazić w Miriam Zarg – Żydówkę i zmierzyć ze swoją nową (albo raczej drugą) tożsamością. A człowiek, który ją wychował i przez tyle lat był ojcem - kim tak naprawdę był? Dlaczego podjął się tego trudu i zdecydował przygarnąć małe dziecko porzucone przy murze w czasie, gdy groziła za to śmierć? Jeśli był to zwykły, ludzki odruch to, dlaczego potem miał nadzieję, że jej podopieczna nie dożyje kolejnego ranka, wycieńczona chorobą?

 

Podczas rozmów z Hansem, Anna (a właściwie Miriam) usiłuje przede wszystkim sobie odpowiedzieć na te i wiele innych pytań. Robi to mieszając teraźniejszość z przeszłością, raz odpowiadając na pytania dziennikarza, raz cytując notatki ojca lub listy siostry. I tu ukłony w stronę autorki, która zdecydowała się na taką a nie inną formę przekazu swojej opowieści – sprawia ona, że nie wiadomo, czego można się spodziewać na kolejnej stronie, nie pozwala się nudzić stylem. Język, jakim się posługuje jest prosty, ale daje odczucie ingerowania w czyjś dramat życiowy, w zapiski ojca bohaterki czy też taśmy z nagraniami rozmów między nią a Hansem. Ostatecznie bardzo trudno jest nie przeżywać historii Miriam wraz z nią...

 

Kolejna kwestia, która w pewnym sensie była mi wyjątkowo bliska to wątek czysto historyczny „Postscriptum", bowiem jest tu mowa miedzy innymi o Pogromie Kieleckim. Wierzcie mi, że bardzo trudno czyta się o czarnej karcie historii miasta, które zna się bardzo dobrze, widzi się w myślach ulice, o których mowa w tym tytule – mieszka się tuż obok...
Całokształt tej książki sprawił, że potraktowałam ją dość osobiście, mimo że nie powinnam, ale cóż, stało się...

 

A czy znów dzięki lekturze pomogłam sobie w odpowiedzi na pytanie o podłoże niechęci Polaków do Żydów? Jak najbardziej tak. I w związku z tym zostawię Wam na koniec cytat, który pozornie może przeczyć temu, co chwilę temu napisałam, ale gdy sięgniecie po tę książkę, zrozumiecie, że wcale tak nie jest.

 

„O stosunku do Żydów nie decyduje ani stopień samoświadomości, ani inteligencji. Antysemityzm jest jak choroba psychiczna, może dosięgnąć każdego."*

 

* Maria Nurowska „Postscriptum"; str. 63

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!