Okładka wydania

Dzień, W Którym Upadł Kanaan Tom 2 Qedesha

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Rafał Kosowski
  • Tytuł Oryginału: Qedesha
  • Seria: Dzień, W Którym Upadł Kanaan
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 408
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150 x 222 mm
  • ISBN: 9788374920681
  • Wydawca: Vocatio
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Dzień, W Którym Upadł Kanaan Tom 2 Qedesha | Autor: Rafał Kosowski

Wybierz opinię:

Alex9

Qedesha to kontynuacja historii losów Perły - Aberes, w pierwszej części było dane jej zaznać odwzajemnionej miłości, wyczekiwanego macierzyństwa i zaszczytów związanych z władzą królewską. Dziewczyna, jakich wydawało się innym, że są setki, zdobyła wszystko o czym mogła tylko marzyć. Jednak tak niespodziewanie jak osiągnęła ów szczyt równie szybko straciła to co było dla niej najważniejsze. Nie umiejąc żyć w zakłamaniu, dawać zgodę, nawet milczącą, na zło wybrała ucieczkę od świata, gdzie najważniejsza jest władza i potęgą za wszelką cenę, a życiem ludzkim się pogardza. Jej wrogowie są pewni, że ją pokonali, ale Aberes przetrwała to co najgorsze i teraz jako Rachabe próbuje odbudować swoje życie na gruzach tego co zostało z przeszłości. Już nie jest dumną królową, jej otoczenie to nie pełny przepychu pałac, ale o wiele skromniejsze domostwo, gdzie znalazła i jednocześnie dała innym miejsce do egzystencji. Jednak jej historia nie kończy się, a wręcz dopiero zaczyna, bo dawni przeciwnicy nie tylko nie zapomnieli o istnieniu byłej królowej, lecz to co popchnęło ich do zbrodni jeszcze urosło w siłę. Zło raz zasiane zbiera swoje owoce, a jego korzenie stają się coraz bardziej rozległe.

 

Rachabe chciała uratować to co było jej najdroższe, jej plany zostały pokrzyżowane, lecz to tylko dało jej siłę by wbrew wszystkim i wszystkiemu podnieść się z żałoby. Odradza się jako świątynna tancerka w rodzinnym mieście, chociaż kiedyś to było jej marzeniem, teraz widzi blaski i cienie tego zajęcia. Nie spotyka się ze zrozumieniem ze strony przyjaciół, oni widzą ją w innym świetle niż ona samą siebie. To co dla jednych jest jedynym wyjściem, pozwalającym na godne życie, dla innych wydaje się upadkiem. Poznajemy też inne wątki historii Aberes, mamy okazję zobaczyć jej przeszłość z punktu widzenia rodziny. Czasem to co myślimy o bliskich ma swe korzenie w osobistych ranach i bliznach, skupiając się na sobie nie dostrzegamy bólu innych. Podobnie jest w przypadku bohaterki, wzajemne żale i niedopowiedzenia stworzyły mur pomiędzy nią i jej najbliższymi.

 

Tak jak w pierwszej części poznajemy Aberes królową, tak w drugiej poznajemy Rachabę, kobietę, która w imię prawdy zaryzykowała swoimi marzeniami by przeciwstawić się złu. Ale ono przebiera różne formy, czasem rozpoznawalne, a czasem kamufluje się, tak, iż w pierwszym momencie wydaje się wspaniałym darem od losu. Jednak tak naprawdę swoje prawdziwe oblicze ukazuje gdy nadchodzą kłopoty. Ucieczka daje złudną nadzieję, że przeszłość pozostawia się daleko za sobą, ale rzeczywistość okazuje się brutalniejsza. Wszystko to co niezakończone przypomina o sobie w najgorszym momencie, jednak jest to też możliwość naprawienia błędów z przeszłości i nie popełnienia ich po raz kolejny.

 

Autor po raz drugi sięga w swej opowieści po motywy starotestametowe, jednak nie jest to kopia, lecz ukazanie znanej przypowieści w nowym świetle i uzupełnienie jej. W trakcie czytania "Qedeshy" nawiązania można odkryć łatwo, ale zagłębiając się w lekturę zaczynamy dostrzegać, że są one czymś więcej niż odwołaniem. Jedno jest pewne czytelnik ma okazję poznać starożytność nie od strony pomników, lecz ludzi, podobnych do nas, chociaż tak różnych. Patrząc na starożytne mury widzimy efekt pracy człowieka, ale czy zastanawiamy się co działo się w tych budowlach? Przeszłość to nie tylko mity i legendy to także ludzka krew i ból.

Natula

„Qedesha" to drugi tom cyklu „Dzień, w którym upadł Kanaan", a tym samym kontynuacja historii o pięknej Aberes z pierwszej części pod tytułem „Perła".
Poprzednia część zakończyła się w bardzo dramatycznym momencie, autor wiedział jak podkręcić zainteresowanie swoją trylogią, bo chcąc czy nie, po tak efektywnym finale, nie można było pozostać obojętnym na tragiczny los Aberes.

 

Kobieta w wyniku druzgoczących decyzji swojego męża Gemre zmuszona jest uciekać z Kiriath-Sepher. Opuszczona przez rodzinę, ostatecznie trafia do oszałamiającego Jerycha słynącego z perfum, doskonałego płótna, wyrafinowanych rozrywek, a także z... nierządu. W tym zdeprawowanym grodzie wraz z dwiema przyjaciółkami i pod przybranym imieniem Rachabe co oznacza pękniętą perłę, zaczyna prowadzić karczmę, niestety trud pracy nie łagodzi jej bolesnych wspomnień, załamana kobieta coraz bardziej się pogrąża i zostaje świątynną tancerką, parającą się również prostytucją.
W czasie kiedy była królowa coraz bardziej popada w zatracenie, w Jerychu zaczyna panować atmosfera strachu, spowodowana licznymi zwycięstwami Hebrajczyków, którzy kierują się wprost pod słynne mury miasta. Zaniepokojony król, wysyła swoich szpiegów aby wybadali przeszłość Rachabe, jakby tego było mało, uciekinierkę odnajduje jej największy prześladowca, Hetammu.

 

Według mojej oceny „Qedesha" jest tomem o zdecydowanie dynamiczniejszej akcji niż pierwsza część. Oczywiście autor, Rafał Kosowski jest konsekwentny w swoim warsztacie pisarskim, więc i tym razem czytelnika czeka wiele retrospekcji, jak również łamania języka na dość trudnej terminologii. Na szczęście mam dwie dobre wiadomości. Pierwsza jest taka, że ten kto czytał „Perłę" nie będzie miał problemu z rozszyfrowaniem tego, kto jest kim i skąd pochodzi, gdyż nazewnictwo oraz genealogia wraz z czytaniem sprawnie się utrwala. Druga dobra wiadomość jest taka, że czytelnicy, którzy nie mieli przyjemności poznać pierwszej części, nie zabłądzą w „Qedeshy", ponieważ wspomnienia bohaterów wyraźnie naświetlają przebytą przez nich drogę.

 

Wyśmienicie czytało mi się tę powieść, być może jest to zasługa rozbudowanego wątku Rachabe, przez co książka momentami nabierała większej subtelności. Szereg interesujących kobiecych postaci, dostarczał wielu ciekawych spostrzeżeń, dowcipnych dialogów i tchnął delikatnością. Jednak na równi z kobiecym akcentem w opowieści rządzi surowe męskie ego, naturalistyczne opisy walk, makabryczne rytuały oraz sakralna prostytucja. Jerycho to gród znacznie gorszy niż Sodoma i Gomora. Wynaturzenie ludzkie osiągnęło zenit, na ulicach ku uciesze nienasyconej publiki odbywają się seksualne orgie, zaś składanie ofiar z dzieci jest ogólnie akceptowane, nie ma żadnej boskości... jednak kara za grzechy jest nieunikniona. Naród wybrany przez Boga, zamierza zburzyć mury Jerycha i wytoczyć wojnę zdemoralizowanemu miastu.

 

„Qedesha" to bardzo udana kontynuacja, która po raz kolejny uświadamia nam wiele istotnych spraw, m.in. obrazuje potęgę zła, które niepostrzeżenie wdziera się w umysły ludzi i sprowadza ich na drogę zniszczenia, na szczęście zawsze jest czas, żeby przejrzeć na oczy i wybrać właściwie. Polecam bardzo, wybierzcie... właściwie.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Vocatio, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial