Okładka wydania

Siedem Lat Później

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Siedem Lat Później | Autor: Emily Giffin

Wybierz opinię:

Natula

Wybór książki był przypadkowy. Autorka całkowicie mi obca, okładka nieszczególnie wyróżniająca i tytuł ... ot zwykłe „Siedem lat później". Nie miałam żadnych oczekiwań, po prostu zrobiłam sobie miętową herbatkę i wsiąkłam.

 

„Siedem lat później" to kolejna bestsellerowa powieść Emily Giffin. Trzeba przyznać, że autorka ma lekka rękę do pisania, wyobraźnię i celność w dobieraniu właściwych słów, wyrażających skrywane emocje. Giffin dla pisarstwa porzuciła karierę prawniczą - nie żebym była wrogiem prawa - chwała jej za to. W 2001 roku przeniosła się z Nowego Jorku do Londynu, szczęśliwym trafem znalazła agenta i podpisała z wydawcą kontrakt na dwie książki. „Coś pożyczonego" i „Coś niebieskiego", te dwie powieści okazały się wielkim sukcesem, trafiły na listę bestsellerów "New York Timesa". Jej wszystkie książki zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i sprzedały się w wielu milionach egzemplarzy.

 

Książka, którą miałam farta przeczytać, to powieść obyczajowa, napisana dla kobiet i o kobietach. Historia zawarta na stronicach tej książki, wciąga, intryguje. Emocje w niej zawarte są prawdziwe, nie sposób nie identyfikować się z bohaterkami. Po którejś stronie trzeba stanąć, chociaż czy koniecznie? „Siedem lat później", to opowieść o zagubionej drodze, pomyłkach, wybaczaniu i błędach za które płaci się wysoką cenę.

 

Tessa jest piękną, sympatyczną i inteligentną kobietą. Zrezygnowała z życia zawodowego żeby w pełni oddać się rodzinie. Jej mąż Nick Russo, jest znanym chirurgiem plastycznym, jednym z najlepszych lekarzy. Tessę i Nicka połączyła piękna i zaskakująca miłość. Są szczęśliwą, idealną parą ..... do czasu. W rocznicę ich ślubu, Nick zostaje wezwany do szpitala. Poparzony chłopczyk wymaga interwencji. Nasz przystojny lekarz poznaje, samotną mamę. Valerie, to silna, samodzielna kobieta, radząca sobie z przeciwnościami losu. W doktorze Russo budzą się uczucia, nad którymi nie może i nie chce zapanować. Od tego czasu wszystko się komplikuje. Pewne sprawy przestają być oczywiste, życie nabiera tempa i pędzi jak pociąg TGV.

 

Zapewne większości kobiet znana jest teoria kryzysu po siedmiu latach związku. Zgodnie z jej twierdzeniem, wtedy to wszystko się sypie, ludzie przestają się dogadywać, stwarzają problemy, sytuacje konfliktowe, żeby wreszcie wybuchnąć goryczą i pójść każde w swoja stronę. Autorka zainspirowała się tą teorią. Pokazała nam co może się stać, jak bardzo życie jest nieprzewidywalne, nawet kiedy czujemy się bezpieczni, kochamy i jesteśmy pewni uczucia bliskiej nam osoby. Książka wzbudza wiele emocji, Giffin bardzo realistycznie opisała odczucia bohaterów, narracja jest interesująca, pierwszoosobowa i trzecioosobowa. Dzięki temu możemy dokładnie przyjrzeć się całemu obrazowi, widzimy powolny upadek jednego związku i genezę powstania drugiego. Powieść składa się z rozdziałów, przedstawiających punkt widzenia Tess i Valerie. Bardzo żałuję, że nie widzimy rozpadu małżeństwa, oczami Nicka, zapewne byłoby to bardzo ciekawe.
Nie ma dobrego zakończenia dla książki. To bardzo interesująca pozycja literacka, którą warto przeczytać. Nie jest to ckliwe czytadło, ale historia która może się wydarzyć. Na szczęście autorka, przedstawia kobiety jako silne istoty, zdolne do wielkiej miłości, do wybaczania i do tworzenia nowej drogi życia, bez względu na nieprzychylne okoliczności. Damy radę.

Sihhinne

Serce nie sługa. Powinnyśmy o tym wiedzieć. A ludzie, którzy mają żony, a zakochują się w innych osobach często są potępiane. Z jednej strony niszczą szczęście swojej rodziny, ale z drugiej strony są wolnymi ludźmi i mogą robić co chcą. Zdrady można wybaczyć i się wybacza. Taka jest prawda. O zdradzie opowiada właśnie najnowsza powieść Emily Giffin pt:. ,,7 lat później".

 

Podobno siedem to szczęśliwa liczba. Podobno charakter człowieka zmienia się co siedem lat. Podobno wiele małżeństw rozpada się po siedmiu latach. Tessa i Nick Russo zakochali się od pierwszego wejrzenia. Teraz są już siedem lat i dwoje dzieci później. Kiedy w rocznicę ich ślubu romantyczną kolację przerywa telefon ze szpitala, żadne z nich nawet nie domyśla się, ile może się zmienić. Tego wieczoru doktor Russo spotyka Valerie, której syn został poważnie poparzony. Nick zostaje lekarzem małego Charliego, a tym samym zbliża się do jego matki ukrywając to przed żoną.

 

Nigdy nie byłam fanką typowo 'babskich' książek, bo uważałam je za nudne. Jednakże, przemogłam się i sięgnęłam po książkę pani Giffith. Momentami bardzo mi się dłużyła, głównie przez beznadziejną narrację. Raz prowadzona jest przez Tessę w czasie ciągłym w formie pamiętnika, a raz przez Valerie w czasie ciągłym przez osobę wszechwiedzącą. Te zmiany bardzo irytują, bo ciągle się mylą postaci i nie zauważa się zmiany otoczenia.

 

Sam pomysł może wydać się oklepany, ponieważ wszystko opisane w książce często się zdarza. Ale znaleźć historię o zdradzie opisaną w taki sposób, że człowiek czuje się jakby sam brał udział w wydarzeniach ciężko jest spotkać. Emily Giffin ma talent do pisania, choć uważam, że mogłaby jeszcze popracować nad warsztatem pisarskim, bo sposób pisania może irytować.

 

Główni bohaterowie są dla mnie neutralni. Ani ich Ne polubiłam, ani znienawidziłam. Byli mi obojętni. Uważam, że autorka mogła się wykazać większą kreatywnością podczas ich tworzenia, a poszła na łatwiznę. Postacie nie są szczególnie złożone, czasem zachowują się sztucznie. Na przykład taka Tessa. Przykładna żona, momentami zachowywała się jakby była robotem, a jej uczucia były zaprogramowane.

 

Podsumowując, książkę miło się czytało, ale nie zapadnie na dłużej w mojej pamięci. Wiele ludzi zachwala twórczość Emily Giffin, ale ja się z nimi nie zgodzę. Te książki są słabo napisane. Może i mają ciekawe pomysły, ale wykonanie jest o wiele gorsze. Spodziewałam się interesującej powieści, która nie będzie mi się dłużyć, a dostałam może i interesującą historię, ale momentami nudną jak flaki z olejem. Przeczytać możecie, ale ja was nie zachęcam. Stawiam 3/6, bo jednak mogłam zobaczyć jak wygląda zdrada w małżeństwie.

 

Książkę dostałam od portalu Sztukater i wydawnictwa Otwarte. Dziękuję!:)

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial