Okładka wydania

Mirrorworld Tom 2 Reckless: Nieustraszony

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Mirrorworld Tom 2 Reckless: Nieustraszony | Autor: Cornelia Funke

Wybierz opinię:

Isadora

"Nieustraszony" to druga część przygód Jakuba Recklessa - łowcy skarbów, który dzieli swoje życie między dwa światy: rzeczywisty i ten będący jego lustrzanym odbiciem. Jest ona bezpośrednią kontynuacją "Kamiennego ciała", a główny bohater, któremu udało się złamać klątwę ciążącą na bracie oraz przeprowadzić Willa i jego ukochaną Klarę na drugą stronę zwierciadła, tym razem zmaga się z kolejną dramatyczną sytuacją: teraz to jemu grozi śmierć, za życie brata przyjdzie mu zapłacić najwyższą cenę. Jakub padł ofiarą klątwy Czerwonej Nimfy, która umieściła w jego sercu ćmę. Wraz z ostatnim jej ugryzieniem Nimfa odzyska swoje imię, a on straci życie. Jakub jest zmuszony szukać ratunku po drugiej stronie lustra - w świecie baśni i magicznych artefaktów. Poszukiwania antidotum nie przynoszą jednak upragnionych rezultatów: zawiodła woda z zaczarowanej studni sułtana, a nawet krew nordyckiego dżinna. Ostatnia nadzieja w legendarnej kuszy, która jednym strzałem unicestwia całe armie lub... przywraca życie umarłemu. Jakub wraz z nieodłączną Lisicą wyruszają na poszukiwania kuszy, a czasu mają coraz mniej. Ich wyprawa to nie tylko wyścig z czasem, ale też z groźnymi przeciwnikami, którym przewodzi goyl Nerron - obok Jakuba najsłynniejszy łowca skarbów...

 

Wbrew moim obawom drugi tom "Reckless" nie rozczarowuje. Autorka coraz swobodniej czuje się w wykreowanym przez siebie świecie stanowiącym zaskakująco świeże i atrakcyjne połączenie realiów baśniowych i dobrze nam znanej rzeczywistości. Pomysłowość i wyobraźnia Cornelii Funke są zadziwiające: nie tylko wzbogaciła fabułę o zupełnie nowe, magiczne artefakty i baśniowe postaci przykrojone do praw rządzących krainą po drugiej stronie lustra, ale też uczyniła perypetie głównego bohatera mocno nieprzewidywalnymi, a przez to bezustannie zaskakującymi.

 

Największe wrażenie wywarła na mnie reinterpretacja znanych motywów baśniowych. W "Nieustraszonym" prym wiedzie makabryczna historia Sinobrodego, chociaż autorka wprowadza też w fabułę postać Króla Olch w sposób, który pozwala domyślać się rozwinięcia tego wątku w kolejnej części serii. Tworzy również coś na kształt legendy (historia Rzeźnika Czarownic) i ludowych opowieści, a następnie wszystkie te motywy łączy ze sobą w zupełnie niewiarygodny sposób kreśląc przebogate realia będące kwintesencją baśniowości - i wtłacza w nie głównego bohatera każąc zmierzyć mu się z własnym przeznaczeniem. A jest ono równie tajemnicze i ponure jak świat, do którego przeniknął przez zwierciadlaną taflę.

 

W "Nieustraszonym" siłą rzeczy pojawiają się bohaterowie poznani w poprzedniej części, ale autorka na tym nie poprzestaje. Wprowadza na scenę barwny korowód nowych postaci, równie cudownie wyrazistych i niejednoznacznych, jak do tej pory. Dowiadujemy się też nieco więcej o wcześniejszych losach Lisicy, rzucamy okiem na jej przeszłość i obserwujemy powoli rozkwitające uczucie do Jakuba. Na szczęście wątek miłosny jest bardzo subtelny i jakby w tle fabuły - bohaterowie, choć ryzykują dla siebie życiem, są do siebie ogromnie przywiązani i nie potrafią bez siebie żyć, nie zdają sobie w pełni sprawy z charakteru łączącego ich uczucia. Cieszę się, że autorka pozwala im dojrzewać i odkrywać się w takim właśnie niespiesznym tempie zamiast wykładać na stół wszystkie karty od razu. Tak jest ciekawiej i nieskończenie bardziej intrygująco.

 

Fabuła powieści koncentruje się wokół dramatycznych poszukiwań antidotum na klątwę Czerwonej Nimfy i nieustannie trzyma w napięciu. Akcja jest wartka i dynamiczna, mimo, że spowalniają jej bieg przeszkody piętrzące się przed bohaterami. Pomimo natłoku wydarzeń i postaci fabuła nie jest chaotyczna, a dobrze przemyślana i zaplanowana. Ponury, baśniowy klimat harmonizuje z emocjami i nastrojami Jakuba, którego perspektywa rychłej śmierci skutecznie mobilizuje do szukania najbardziej nawet nieprawdopodobnych dróg ratunku oraz Lisicy, której rozpacz i miłość są wręcz namacalne. Nie mogę powiedzieć, że "Nieustraszony" jest powieścią dużo lepszą od "Kamiennego ciała", ale z całą pewnością nie ustępuje mu poziomem. Cornelia Funke wciąż zaskakuje, nie powiela schematów, choć trzyma się wytyczonej ścieżki rozwoju fabuły. Coraz bardziej intryguje - podobnie jak Szeherezada zamykając w zakończeniu każdej historii początek kolejnej. Ciekawa jestem, co przygotowała dla Jakuba i Lisicy w trzeciej części "Reckless".

Scathach

Historia Jakuba rozpoczyna się na długo przed tym, nim jego ciało skalane zostało ćmą podarowaną przez nimfę, której ukradł imię. Jego przygody sięgają daleko wstecz, do czasów, gdy jedynie obserwował własnego ojca wymykającego się do świata fantazji. O losach tych traktuje tom wcześniejszy serii – Kamienne ciało – i to jego lektura zaskarbia sobie sympatię czytelników, którzy po Nieustraszonym oczekują czegoś równie dobrego, a otrzymują – o wiele więcej.

 

W części tej, Jakubowi przyjdzie się zmierzyć z klątwą rzuconą na niego przez Czerwoną Nimfę. Ćma, którą ta wyryła na jego sercu, staje się widzialnym znakiem odbierania przez nią swojego imienia, które Reckless odkrył, podejmując próbę ratunku brata. Gdy ostatnia litera zniknie, wraz z towarzyszącym temu wydarzeniu przeraźliwym bólem, Recklessowi przyjdzie pożegnać się z życiem, którego tak kurczowo się trzyma. Nie tracąc czasu na myślenie o nieuchronnie zbliżającej się śmierci, bohater postanawia po raz kolejny wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić wszystko, co tylko będzie w jego mocy, by zdjąć z siebie jarzmo klątwy. Wraz z Lisicą, która cierpi na równi z nim, postanawia odnaleźć skuteczne antidotum, zapewniające im uwolnienie się od lęku przed nieuniknionym.

 

Wydaje się, że dla łowców skarbów takich jak ta dwójka, nie będzie to stanowiło żadnego problemu. I owszem, udaje im się zdobyć zarówno wodę z zaczarowanej studni sułtana, jak i krew nordyckiego dżina, okazuje się jednak, że żaden ze zdobytych środków nie spełnia oczekiwań i nie zdejmuje ciążącej nad Recklessem klątwy. Bohaterowi pozostała już tylko jedna możliwość – musi dołożyć wszelkich starań, by znaleźć się w posiadaniu legendarnej kuszy, która zdolna jest jednym starzałem unicestwić całe armie lub też... przywrócić życie zmarłemu. Mimo że jest ona pragnieniem wielu, do tej pory nikomu nie udało się jej zdobyć.

 

W pogoni za tak drogocennym skarbem wyruszają także przeciwnicy Jakuba, którzy pragną jej dla własnych celów. Rozpoczyna się wyścig, w którym stawką jest życie.

 

Autorka po raz kolejny maluje barwną krainę postaci i przestrzeni baśniowych, zabiera czytelnika w specyficzny świat swoich bohaterów, w którym panują takie same prawa, jak w znanych nam miejscach – prawo silniejszego, sprytniejszego, mającego więcej znajomości czy też pokaźniejszy majątek. Pisarka zdaje się raz po raz przypominać o tym, co w życiu najważniejsze – przyjaźni, miłości, poświęceniu dla drugiego. Jej postacie skonstruowane są w taki sposób, że czytelnik z łatwością może się z nimi utożsamić, przeglądając się w ich zachowaniach niczym w zwierciadle. Przeniesienie wydarzeń do innego świata, to jeden z najbardziej charakterystycznych motywów w książkach tej niemieckiej pisarki. Rolę wrót pełnią u niej to książki, to lustra, symbolizujące dokładnie to samo – odbicia myśli i marzeń czytelnika, jego pragnienia o lepszym świecie, o doskonalszym życiu. Stosowanie tego zabiegu, to jeden z elementów, które sprawiają, że w książkach Funke można się prawdziwie rozkochać i zatracić. Budując światy naszych marzeń, porywa nas ona z szarej codzienności do niezbadanych miejsc, w których wiele zależy od pomysłowości i współpracy z drugim człowiekiem, w którym panuje odwieczna walka dobra ze złem. Cały ten sztafaż wcale nie prowadzi do prostych, czarno-białych rozwiązań. Wiele w tekście tym niepewności, winni nie zawsze od razu ponoszą karę, dobrym nie zawsze sprzyja szczęście. Funke zaspokaja zapotrzebowanie czytelnika na przygodę w innym wymiarze, w świecie mieniącym się tysiącem barw, przestrzeni, której patronuje przygoda i nic nie jest jasne od samego początku. Autorka jest ambasadorką nieposkromionej wyobraźni, a jej ksiązki są jedynie impulsem do dalszych wędrówek w świecie fantasmagorii.

 

Polecam, polecam, polecam! Lepsza niż poprzednia i – mam nadzieję – nieco gorsza od kolejnej.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial