Okładka wydania

Słonecznikowa Dziewczynka

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Renata Opala
  • Tytuł Oryginału: Słonecznikowa Dziewczynka
  • Gatunek: Dziecięce i Młodzieżowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 136
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 165 x 240 mm
  • ISBN: 9788374376792
  • Wydawca: Skrzat
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5.5/6

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Słonecznikowa Dziewczynka | Autor: Renata Opala

Wybierz opinię:

Orchisss

Z okładki:
Dawno, dawno temu w Słonecznikowym Królestwie, którego bram bronił Smok Pomarańczowy, a mieszkańcy nosili imiona najpiękniejszych kwiatów, przyszła na świat długo oczekiwana królewna Mirabelka - Słonecznikowa Dziewczynka.

 

Niestety, pewnego dnia zła królowa Ciemność porwała ją i uwięziła w bardzo smutnym królestwie, w którym panował wszechpotężny ROBOTRON. Mirabelka miała bowiem zostać żoną brzydkiego księcia Szarugi ...
Nie martwcie się jednak, Mali Czytelnicy, bo, jak w każdej bajce, i tutaj wszystko dobrze się skończyło. Więc kiedy zajdzie słońce, niech popłynie opowieść o królewnie Mirabelce, bo szczęście mieszka właśnie w słonecznikowej baśni.

 

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w krainie zwanej Słonecznikowym Królestwem, w którym wiecznie świeci Słońce, kwitną piękne rośliny, a na posiłki jada się same słodkości. Zima nigdy nie nadchodzi, trwa wieczne lato. Mieszkańcy noszą imiona kwiatów i tak do Twoich najbliższych znajomych należą Bratek, Storczyk, Róża, Maczek i Śnieguliczka. Brzmi baśniowo? I tak dokładnie ma być, bo opisana kraina to miejsce w którym dzieje się akcja "Słonecznikowej Dziewczynki".

 

Słonecznikowa Dziewczynka to córka władców owego królestwa. Nie mogli mieć długo dzieci, lecz Królowa Słoneczna po odbyciu podróży na okoliczne wzgórza i zasięgnięciu rady od Orła, który był wysłannikiem mądrego Słońca, poznała sposób na posiadanie potomstwa. Została jednak poddana próbie. Miała odnaleźć największe ziarenko z największego słonecznikowego ogródka. Należy w tym miejscu wyjaśnić, że mieszkańcy tej szczęśliwej krainy sadzili w swoich ogrodach tylko takie kwiaty, jakie imiona nosili członkowie danej rodziny. I tak w małżeństwie Bratka i Stokrotki tylko takie kwiatki rosły na grządkach. Wracając do zadania Królowej - wydawało się one łatwe, jednak miała ona dokonać wyboru - osoba, z której grządki słonecznik zostanie zerwany, miała po 10 dniach od urodzenia dziecka umrzeć. Nie martwcie się jednak - to początek historii. Co dalej się stało? Odsyłam zainteresowanych do historii.

 

"Słonecznikowa Dziewczynka" to typowa baśń. Mamy królestwo niczym z bajki, pełne bardzo "bajkowych" przyzwyczajeń, takich pączki, ciastka i inne słodkości (tylko!) podawane na wszystkie posiłki. Dla odmiany mieszkańcy Królestwa Wiecznego Smutku mogą jeść tylko owsiankę syntetyczną. Historia oparta jest na bazie kontrastów - piękne królestwo wypełnione cudownymi widokami, dobrymi uczynnymi ludźmi i stworkami oraz po drugiej strony granicy królestwo brzydkie, ciemne zamieszkałe przez ludzi, którzy są nagradzani za czynienie zła. Jednak, jak w każdej baśni, dobre uczynki powodują wymazanie tych złych, a brzydcy stają się pięknymi.

 

Autorka wykorzystała wiele "klasycznych" motywów baśniowych. Mamy dobrą wróżkę, znajdziemy rzucanie czaru, który zostanie zdjęty po wykonaniu określonego zadania, są dwie przeciwstawne sobie krainy, jest porwanie pięknej księżniczki dla brzydkiego księcia. Sporo w "Słonecznej Dziewczynce" subtelnego moralizowania, które nie atakuje, ale jest dość wyczuwalne. W końcu baśń to baśń. Ciekawy jest pomysł, inspirowany nurtem science-fiction, robota-władcy ROBOTRONA. Zabawne (z dzisiejszego punktu widzenia) jest gloryfikowanie owsianki, która była prawdziwym utrapieniem pokolenia lat 80. (do którego i ja należę). Kto miał okazję spożywać ten specyfik przygotowany w publicznym przedszkolu - ten rozumie niekontrolowane wzdrygnięcia na dźwięk słowa "owsianka".

 

Historia jest tak niezwykle sympatyczna, że pomysły autorki nie rażą swoim archaicznością (należy pamiętać, że pierwsze wydanie książki miało miejsce w 1988 r.). Przecudne ilustracje autorstwa Marty Ostrowskiej wprowadzają w tak doskonały nastrój, że nie sposób nie ulec urokowi książeczki. Historia podzielona jest na 9 rozdziałów, raczej krótkich, dynamicznych - jest to zapewne cenna uwaga dla wszystkich Rodziców, którzy czytają swoim pociechom "na dobranoc" (książka należy do serii "Bajki zasypiajki" Wydawnictwa Skrzat). Ponadto można ze swoim maluchem zaśpiewać piosenki królewny Mirabelki, gdyż w książce znajdziemy zapis nutowy.

 

Pouczająca, niezbyt długa historia ze szczęśliwym zakończeniem, pełna mądrych prawd. Piękne ilustracje i ładne wydanie. Brawa dla Wydawnictwa Skrzat za przypomnienie starej baśni, którą pewnie niektórzy pamiętają ze starego wydania Wydawnictwa Poznańskiego. Przeurocza historia z wyrazistym przekazem, w sam raz dla maluchów, które jeszcze nie chodzą do szkoły.

tutaj tytuł

Bez zła prawdopodobnie nie byłoby dobra, bo nie potrafilibyśmy go dostrzec, podobnie jak nie umielibyśmy odróżnić dnia, gdyby nie było nocy.
Walka dobra ze złem od zarania wieków była motywem w literaturze. Opowiadania, legendy, mity, baśnie, powieści wykorzystują bardzo często ten motyw. Właśnie w baśniach poznajemy go najwcześniej, bo już od najmłodszych lat.

 

"Słonecznikowa dziewczynka" jest klasyczną baśnią. Zawiera wszystkie elementy gatunkowe. Jest król, królowa, żyją sobie w Słonecznikowym Królestwie, wróżka, smok i dla kontrastu Królestwo Smutku ze złą królową i królem, czarownicą. To postacie. A fabuła też iście baśniowa.
Dawno, dawno temu w Królestwie Słonecznikowym zawsze świeciło słońce. Ciepły klimat pozwalał kwitnąć kwiatom, dlatego wszystkie dzieci otrzymywały imiona kwiatów, krzewów lub owoców. Dodatkowo rodzice wzbierając imię dla swojej pociechy sadzili w ogródku kwiat o takiej samej nazwie. Tak więc królestwo pełne było Róż, Dalii, Bratków, Storczyków, a grządki zapełnione prześlicznymi, kolorowymi roślinami. W dość niezwykłych okolicznościach pojawia się na świecie królewska córka - Mirabelka, czyli Słonecznikowa dziewczynka. Dorasta ona beztrosko, ciesząc się każdą chwilą.

 

Jednak na to przepełnione słońcem królestwo, nadciągną czarne chmury. Pewnego dnia Mirabelka zostaje porwana przez wysłanników Krainy Wiecznego Smutku. Ale jak to zawsze w baśniach bywa, wszystko szczęśliwe się skończy. Zanim do tego dojdzie najpierw zwycięży dobro a zło zostanie ukaranie, pracowitość będzie nagrodzona a lenistwo potępione, czarownica okaże się dobrą wróżką, a Kraina Smutku wróci do swej dawnej postaci - Krainy Marzeń. Równie ciekawy jest watek science-fiction i wszechpotężnego robota ROBOTRONA oraz pochwała jedzenia owsianki.

 

Baśnie przekazują dziecku najważniejszą prawdę o życiu: to, że na świecie istnieje dobro i zło, a od indywidualnego człowieka zależy, jakiego wyboru dokona. Jeżeli wybierze dobro, czeka go nagroda, jeżeli zło - kara. Czy pomimo naiwności powyższego stwierdzenia, w głębi duszy nie wierzymy w tą prawdę? Czy nie kierujemy się nią w naszym życiu?

 

Bardzo ciepła, z morałem, przepełniona prawdami życiowymi, momentami nawet wzruszająca (chęć poświecenia swojego życia dla dziecka w przypadku królowej) opowieść, idealna bajka zasypianka. Brawa i uznanie dla Wydawnictwa Skrzat za wznowienie oraz przypomnienie baśni.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto