Dwa Serca

Autor: Laura Summers

Okładka wydania

Dwa Serca


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Panna_Indyviduum

Kiedy miałam jakieś osiem lat pani wychowawczyni zapowiedziała, że 14 lutego z okazji walentynek zrobimy dla swoich najlepszych kolegów i koleżanek z klasy kolorowe kartki z życzeniami. Nazajutrz uzbrojona w blok techniczny, papier kolorowy, kredki, klej i nożyczki zajęłam swoje miejsce w ławce obok mojej ówczesnej dobrej koleżanki. Każdy przyniósł ze sobą najróżniejsze przybory oraz materiały do stworzenia wyjątkowych walentynek. Pamiętam do dziś jak wycinałam koślawe serca, które kolorowałam kredkami i ozdabiałam skrawkami kolorowego papieru. Stworzyłam cztery kartki, na których napisałam jak najładniej potrafiłam wierszyki zapisane przez nauczycielkę na zielonej tablicy. Kiedy już wszyscy skończyli swoje walentynki wychowawczyni kazała nam się nimi wymienić. Rozdałam swoje kartki dziewczynkom, które najbardziej lubiłam i wróciłam do ławki. Czekałam. Patrzyłam jak dzieciaki dają sobie kolorowe laurki, a ja dalej czekałam na to aż ktoś do mnie podejdzie i wręczy mi koślawe, ale prześliczne serce. Czekałam, ale się nie doczekałam. Nikt nie podarował mi papierowego, niezgrabnego serduszka. Pamiętam jak bardzo mnie to wtedy zabolało. Becky, czternastoletnia bohaterka „Dwóch serc" autorstwa Laury Summers, też czekała na serce, ale nie takie papierowe.

 

Becky jest przeciętną nastolatką. Ma kochającą mamę, ojczyma, którego stara się polubić, denerwującego siedmioletniego przyrodniego brata oraz trzy wspaniale przyjaciółki, ale oprócz kochającej rodziny i oddanych przyjaciół dziewczyna ma jeszcze coś, a mianowicie chore serce, które w każdej chwili może przestać bić. Zmęczona i schorowana bohaterka całymi dniami leży na kanapie i czeka na nowe serce. Czeka na czyjąś śmierć.
Pewnej październikowej nocy dzwoni telefon. Becky doczekała się. W szpitalu czeka na nią nowy organ, pompa, która da jej nowe życie.
Operacja się udaje. Organizm nastolatki z pomocą olbrzymiej dawki leków przyjmuje obce serce, a bohaterka powoli wraca do zdrowia. Niby wszystko jest w porządku: nowa pompa przetaczająca krew działa bez zarzutów, Becky wkrótce wróci do szkoły i przyjaciół, jednak od czasu operacji z nastolatką dzieje się coś dziwnego. W jej głowie zaczynają pojawiać się obrazy miejsc, w których nigdy nie była oraz osób, których nigdy nie spotkała. Owe wspomnienia są tak żywe i tak rzeczywiste, że dziewczyna zaczyna zastanawiać się czy nie popada w obłęd. Pewnego dnia wizje zamieniają się w rzeczywistość, a ich tajemnice zaczynają się powoli wyjaśniać.

 

Powieść „Dwa serca" stała na półce mojej biblioteczki od kilku miesięcy. Niepozorna, cieniutka i „ozdobiona" niezbyt ładną okładką porastała kurzem cierpliwie czekając aż czytanie powieści w klimatach fantasy mi się przeje. I doczekała się. Zmęczona światem przepełnionym magią, tajemniczymi stworami i zarozumiałymi nastolatkami postanowiłam przeczytać historię, która miałaby szansę zdarzyć się naprawdę. „Dwa serca" wydała mi się idealna i rzeczywiście taka się stała.

 

Nie ukrywam, że w swoim życiu przeczytałam naprawdę mnóstwo książek i o przeróżnej tematyce, ale po raz pierwszy natrafiłam na powieść o transplantacji oraz o tym, w jaki sposób zabieg przeszczepienia organu może zmienić życie, nie tylko życie biorcy, ale także życie rodziny dawcy i tutaj wielki plus dla autorki za podjęty, dość trudny, temat.

 

Transplantacja to, według mnie, najpiękniejszy zabieg, jaki człowiek wymyślił i dopracował niemalże do perfekcji. Kiedyś dawcami mogli być tylko zmarli, teraz niemalże każdy może stać się dawcą, czy to po śmierci i czy za życia. Niestety, nie każdy postrzega transplantologię tak jak ja. Są ludzie, dla których przeszczepy to coś w rodzaju grzechu. Skoro taka była wola Boga to człowiek nie powinien w nią ingerować i przeszczepiać chorej osobie zdrowy organ kogoś obcego, kogoś, kto wyraził zgodę na pobranie swoich organów po śmierci lub wpisał się na listę dawców np. szpiku kostnego. Laura Summers w swojej powieści idealnie pokazała moment, kiedy Becky wraca do szkoły po długiej nieobecności i zamiast gorącego powitania jej koledzy z klasy zaczynają z niej drwić, przezywać i okropnie dokuczać, wskutek czego dziewczyna czuje się odtrącona i nie na miejscu.

 

Jeśli chodzi o fabułę „Dwóch serc" to przede wszystkim nie jest to powieść pełna zwrotów akcji czy mrożących krew w żyłach i zapierających dech w piersiach przygodach głównych bohaterów. Autorka skupia się przede wszystkim na swojej głównej bohaterce, na jej odczuciach, emocjach i przemyśleniach, których jest naprawdę wiele i zamyka je w niezwykle króciutkich rozdziałach. Akcja biegnie wolno, co nie oznacza, że jest nudno. Wręcz przeciwnie – „Dwa serca" wciągają i trzymają w napięciu do samego końca.

 

Kochani, nie znajdziecie tutaj wyidealizowanych postaci, których mrowie możecie spotkać w innych powieściach. „Dwa serca" to niezwykła historia o przeciętnych, zwykłych ludziach nieposiadających jakichś szczególnych talentów czy oszałamiającej urody. Becky to nastolatka, którą spotkała śmiertelna choroba i operacja zakrawająca na cud. Dziewczyna, którą czytelnik poznaje na początku opowieści to schorowana i zmęczona osóbka, która jedyne, o czym marzy to o nowym sercu. Po zabiegu Becky zaczyna się rozwija niczym kwiat. Ze zmęczonej i wiecznie wystraszonej dziewczyny wyłania się odważna, silna, dojrzała i pełna determinacji młoda kobieta, która wygrała walkę o życie jednocześnie odkrywając, czym są tajemnicze wizje i prawdziwa przyjaźń. Oprócz Becky autorka bliżej przedstawia czytelnikom piętnastoletniego Sama, który nieoczekiwanie pojawił się na drodze głównej bohaterki i stał się cudownym przyjacielem w momencie, kiedy ta została sama.

 

Reszta bohaterów stanowi niezwykłą mieszaninę przeróżnych charakterów, które dają niesamowite tło tej wyjątkowej i niezwykle emocjonalnej historii.

 

„Dwa serca" mimo swojej niepozornej objętości to powieść naprawdę wyjątkowa. Napisana lekkim stylem porusza bardzo wiele trudnych tematów, takich jak śmierć, akceptacja i jej brak, przyjaźń, a przede wszystkim mówi o następstwach transplantacji (i nie mówię tutaj o tych niezwykłych przeżyciach i wizjach, które zaczyna miewać główna bohaterka zaraz po operacji, a o wiecznych kontrolach, terapii oraz lekach, które biorca musi zażywać, aby organizm nie odrzucił przeszczepionego organu). To także powieść o życiu i o tym, że nie należy go marnować, bo nikt tak naprawdę nie wie, kiedy przyjdzie jego czas i odejdzie z tego świata z poczuciem tego, że nie wykorzystał swojej szansy w pełni.

 

To powieść wypełniona najróżniejszymi emocjami, więc nie zdziwcie się, gdy zbierze wam się na płacz podczas lektury. Sama się wzruszyłam (i to nie raz) czytając o przygodach nastoletniej Becky i jej najbliższych.

 

Jeśli więc macie ochotę poznać „Dwa serca" to musicie zarezerwować sobie kilka godzin, ponieważ gdy tylko rozpoczniecie lekturę odłożycie ją dopiero po przeczytaniu ostatniego rozdziału. „Dwa serca" polecam każdemu, bez względu na wiek i płeć. Obiecuję, że czas spędzony z twórczością Laury Summers nie będzie czasem straconym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!