Okładka wydania

GONE: Zniknęli Faza Druga: Głód

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

GONE: Zniknęli Faza Druga: Głód | Autor: Michael Grant

Wybierz opinię:

Dosiak

Seria Gone opowiada historię kilkudziesięciu nastolatków i dzieci, mieszkających w małym miasteczku, którzy zostali odcięci od świata przez tajemniczą barierę. Nie można jej w żaden sposób zniszczyć ani przekroczyć. Na dodatek wszyscy mieszkańcy Perdido Beach, którzy ukończyli piętnaście lat nagle zniknęli. Niecodzienna sytuacja została nazwana ETAPEM. Od tej chwili dzieciaki zdane są tylko na własny spryt i zaradność. W drugiej części najpoważniejszym problemem, z którym muszą zmierzyć się bohaterowie jest głód. Zapasy żywności kurczą się w zastraszającym tempie, wybuchają zamieszki i coraz trudniej zapanować nad rozzłoszczonym tłumem. Dodatkowo pojawia się konflikt miedzy posiadaczami nadnaturalnych zdolności, powstałych w wyniku mutacji i nastolatkami, u których nie rozwinęły się żadne moce.

 

Elementy fantastyczne mieszają się z realistycznymi zdarzeniami. Mnie takie połączenie wydaje się bardzo udane i interesujące. Trochę obawiałam się nagromadzenia zbyt nierealnych, przesadzonych rozwiązań, na szczęście wszystko mieści się w granicach mojej „normy". Książka napisana jest prostym językiem, w każdym rozdziale coś się dzieje i napięcie wzrasta. Czasami miałam wrażenie, że tych niespodziewanych zwrotów akcji jest aż za dużo i trudno nadążyć za poczynaniami bohaterów.

 

Oprócz ciekawej fabuły i wątków, które kojarzą mi się z pisarstwem Stephena Kinga, autor przedstawił też obraz mikrospołeczeństwa, jakie musiało powstać aby zapewnić przetrwanie tym najmłodszym i najsłabszym. Jakiekolwiek próby organizacji i zaprowadzenia ładu przez dzieciaki są godne podziwu. Niektórzy wykazali się niezwykłą, jak na swój wiek, dojrzałością i odpowiedzialnością, inni niestety dopuścili do głosu cechy takie jak: żądza władzy, chciwość, pragnienie podziwu. Wybuchające konflikty i akty agresji są równie często spotykane, co bezinteresowna pomoc i wola przetrwania w nowym świecie. Wątki te przypominają nieco Władcę much Williama Goldinga.

 

Oprócz opisanych problemów, w powieści znaleźć można szereg innych, równie ważnych dla fabuły treści; oczywiście zagadka powstania ETAPU nie została rozwiązana, ale Michael Grant już naprowadza czytelnika na pewien trop. Jesienią zeszłego roku wydana została trzecia część serii, ale z pewnością nie ostatnia, ponieważ autor przewidział sześć książek, składających się na cały cykl Gone.

Kala

Michael Grant to amerykański pisarz urodzony w 1943 roku. Od wielu lat jest szczęśliwym mężem K. A. Applegate wraz z którą stworzył serię o Animorfach. Większość życia spędził "na walizkach". Nawet jako osoba dorosła nigdzie nie zagrzał miejsca dłużej. Po części dlatego właśnie został pisarzem. Jego największym marzeniem jest całoroczna podróż dookoła świata, po wszystkich kontynentach. Obecnie skupia się jednak na pracy nad kolejnymi częściami serii "Gone".

 

Każdy koszmar zaczyna się stosunkowo zwyczajnie. Świeże wspomnienia codzienne życia dają nam poczucie pozornego bezpieczeństwa i sprawiają, że wszystko wkoło wydaje się nierealne, a przez to łatwiejsze do zniesienia. Dorośli zniknęli? Nie ma sprawy, prędzej czy później i tak muszę wrócić. Nieubłaganie zbliża się zagrożenie spoza terenów miasteczka Perdido Beach? W każdej sekundzie może przecież nadciągnąć pomoc spoza murów, poza tym istnieje jeszcze Uzdrowicielka, która, w najgorszym wypadku, przyniesie pomoc w cierpieniu. Przychodzi jednak moment, w którym do świadomości dociera fakt, że koszmar tak naprawdę jest rzeczywistością. Że bez względu na wszystko trzeba się pogodzić z faktem, że świat, który do tej pory się znało nie istnieje. Że zastąpił go ETAP.
"Drake ani drgnął.Wzniósł pistolet, starannie wycelował i strzelił. Bam, bam, bam. Z każdym strzałem robił krok d przodu. Josh załkał ze strachu. Bam, bam, bam. Za każdym razem huk oszołamiał. Za każdym razem z lufy błyskał ogień, oświetlając zimne, puste oczy Drake'a"

 

Od wielkiej bitwy w Perdido Beach minęły trzy miesiące. Mieszkańcy stracili już nadzieję na to, że w niedalekiej przyszłości nadciągnie pomoc, coraz więcej osób decyduje się również na to by w dniu swoich piętnastych urodzin bez względu na konsekwencję wydostać się z ETAP-u. Dźwigający na swoich barkach ciężar odpowiedzialności za ponad trzysta dzieciaków Sam Temple nie ma więc łatwego zadania. Tym bardziej, że konflikt między Perdido Beach, a Coates Academy nasila się. Po napadzie na sklep to jednak walka z wszechobecnym Głodem staje się głównym problemem. Żywność z dnia na dzień wydaje się kurczyć, a czasy w których dzieciaki grymasiły nad niesmacznym posiłkiem stały się jedynie odległym wspomnieniem. Gdyby tego było mało, okoliczne pola zostały zaatakowane przez zmutowane dżdżownice, które atakują każdego kto tylko postawi stopę na ich terytorium.

 

Podczas, gdy Sam, Edilio, Astrid i Quinn starają się w jakiś sposób zdobyć pożywienie, pozostali mieszkańcy zmagają się z własnymi problemami. Mary walczy z nasilającą się chorobą, która powoli wyniszcza jej organizm, z kolei Albert stara się przekonać innych do tego, że zamiast walczyć, powinni zaakceptować obecną sytuację i stworzyć świat na nowych zasadach. Nie są to jednak jedyne przeciwności z którymi muszą poradzić sobie bohaterowie. Ciemność wciąż kieruje poczynaniami Lany, Caine'a i Drake'a, w ETAP-ie pojawiają się kolejne dzieciaki obdarzone nadnaturalnymi zdolnościami, a w Perdido Beach nasila się konflikt między normalnymi i mutantami. Śmierć nie jest końcem wszystkiego, a oni już wkrótce się o tym przekonają.

 

Michael Grant otworzył mi oczy i zamknął usta. Przeraża mnie tor, którym podąża jego wyobraźnia, równocześnie jednak zachwycają mnie jego słowa. To zadziwiające, ale pomimo iż przecież zdołałam już pochłonąć dwa tomy "Gone" a tym samym poznać także nieco autora, nie jestem w stanie przewidzieć co wydarzy się dalej. Zresztą, prawdę mówiąc nie wiem czy bym tego chciała. Kto dobrowolnie zdecydowałby się na to by pozbawić się tego elementu zaskoczenia, który jest nierozerwalnym elementem twórczości pana Granta?
„Tego dnia uświadomił sobie podstawową prawdę: inni nie mogą cię usidlić, usidlić może cię tylko własny strach. Sprzeciwisz się, to wygrasz."

 

Bohaterami "Głodu" są postacie, które już poznaliśmy i których nie znamy równocześnie. Żeby było ciekawiej, sprzeczność ta tyczy się jednej osoby. Pan Grant z zadziwiającą łatwością, bez zbędnych słów przeprowadził metamorfozę kilkunastu bohaterów, wprawiając w nas stan oszołomienia i początkowej dezorientacji. Poczynań tych postaci nie da się przewidzieć, choć uwierzcie mi - próbowałam. Same próby jednak tutaj nie wystarczą, efektem tych moich było jedynie to, że dziesiątki osób spisałam na straty tylko i wyłącznie po to by po chwili przekonać się, że popełniłam błąd. Nie to jednak stanowi największą zagadkę, ale fakt, że tak wielkie zmiany przychodzą autorowi w sposób naturalny. Czytamy o tym, ze ktoś kogoś zabił, po czym po chwili z powrotem stał się jednym z tych "dobrych", ale zamiast się dziwić myślimy tylko "tak musiało być, inna opcja nie wchodziła w ogóle w grę".

 

Tak jak i w przypadku pierwszej części, tak i w "Głodzie" autor nie pozostawia miejsca na nudę., której pod koniec powieści zresztą niemal zaczyna nam brakować. Akcja pędzi z zawrotną szybkością, zwalniając na chwilę tylko i wyłącznie po to by nieco odpocząć, zmylić czytelnika, po czym ruszyć do przodu z jeszcze większą prędkością. Michael Grant nie rezygnuje jednak z wplataniem do historii bardziej codziennych sytuacji. Czym byłaby lektura młodzieżowa bez problemów z którymi stykamy się na co dzień. Czym byłaby bez miłości, zdrady czy przyjaźni?

 

O ile w przypadku "Niepokoju" odczułam pewien niedosyt, o tyle "Głodem" autor zaspokoił mój apetyt. Spędziłam cudowne godziny przy lekturze, delektując się każdym słowem, od czasu do czasu mocniej zaciskając pięści czy przygryzając wargi ze zdenerwowania. "Głód" to idealna pozycja dla czytelnika, nie tylko tego młodszego. Tych wciąż nie do końca przekonanych zachęcam do lektury, uprzedzając jednak, że wyjście z ETAP-u jest trudniejsze niż może się wydawać.

Agniecha

Wydawałoby się, że po epoce serii o Harrym Potterze i sagi „Zmierzch" już nic nie będzie w stanie przykuć uwagi młodych czytelników. Michael Grant postanowił wyjść naprzeciw temu stwierdzeniu w 2008 roku dając początek nowej serii o tytule „Gone". Pierwsza powieść okazała się takim sukcesem, że rok później fani pierwszego tomu mogli cieszyć się kontynuacją – „Gone. Zniknęli. Faza 2- Głód". Wraz z nową książką pomaga czytelnikowi zagłębić się coraz bardziej w postapokaliptyczny świat ETAPu, w którym dzieci walczą o przetrwanie za pomocą swoich niezwykłych zdolności.

 

Minęły trzy miesiące od kiedy to Sam Temple skończył 15 lat i teoretycznie powinien zniknąć z ETAPu, tak jak wszyscy powyżej tego roku życia. Za swoje niezwykłe dokonania podczas wielkiej bitwy w Święto Dziękczynienia dzieci ogłosiły go nowym burmistrzem Perdido Beach. Niestety, nadmiar obowiązków i zmartwień przytłacza Sama przez co z trudem przychodzi mu zapanowanie nad najmniejszym problemem. A tych mu nie brakuje, gdyż nie tylko ETAP zmaga się z narastającym uczuciem głodu, ale też zaczyna uwydatniać się podział pomiędzy normalnych ludzi i odmieńców z zdolnościami. W tym samym czasie, w Akademii Coates – Caine, brat bliźniak Sama, budzi się z trzymiesięcznej śpiączki po spotkaniu z Ciemnością, która teraz przyzywa go do siebie w okolice opuszczonej kopalni.

 

Po katastrofalnym wydarzeniu w elektrowni atomowej, które zaprezentowane było w powieści „Niepokój", przyszedł czas na kolejny etap dostosowywania się do nowego świata, czyli „Głód". Jest to naturalna kolej rzeczy, gdyż oszołomieni ludzie nie pomyślą przyszłościowo, aby udało im się zgromadzić trochę żywności. Kolejnym problemem staje się to, że zbyt długo taka żywność nie pozostanie możliwa do spożycia. Kiedy ludzi zastąpimy dziećmi zobaczyć możemy wszechobecny chaos. Dzieci w końcu wyrwane spod opieki dorosłych mogą dowolnie spożywać to co im się żywnie podoba. Aż do pewnego momentu. Wtedy autor wprowadza do powieści dramatyczne wydarzenia, o których czytelnik mógłby usłyszeć na całym świecie. Dzieci zaczynają jeść co popadnie. Nie widzą problemów z mordowaniem swoich zwierząt domowych, pospolitego ptactwa, czy też zwierząt leśnych. Niestety, po głowach wielu kręcą się myśli kanibalistyczne, co nie jest zbytnio pokrzepiające.
Autor tym samym daje czytelnikowi możliwość postawienia się w sytuacji bohatera, bowiem podobna sytuacja jak w ETAPie może wydarzyć się także i w realnym świecie i w zasadzie- dzieje się na co dzień. W powieści głód spowodowany jest przede wszystkim przez to, że pola uprawne oblężone są przez kolejne zmutowane stworzenia, które bez przeszkód wdrążają się w ciało każdego kto tylko postawi nogę na polu.

 

„Głód" to nie tylko przeprawa przez mroczne chwile głodówki dzieci młodszych i starszych, ale także konflikty na tle odmienności. Przypominają one typowe rasowe konflikty, które miały miejsce przed laty, a dziś już prawie się o nich nie słyszy. W końcu część dzieci, która nie została obdarzona niezwykłymi zdolnościami postanowi się zbuntować. Normalni nie chcą, aby mutanty stały na czele Perdido Beach i całego ETAPu. Zaczyna się bunt, który kumuluje się, niestety, na jednostce. Wydarzenia, które rozgrywają się w powieści są przerażające, w szczególności, że ich sprawcami są dzieci, teoretycznie niewinne dzieci. Jednakże ze względu na nie czytelnik bardzo często zapomina, że ma do czynienia z dziećmi, bowiem autor nadaje im cechy i zachowania dorosłych ludzi. Znajdziemy wśród nich bezwzględnych morderców, urodzonych przywódców, dobrych samarytan a także samozwańczych władców. Dzieciaki z ETAPu starają się nadać swojemu życiu stary wygląd wprowadzając system hierarchiczny, a także pracę jednostki na rzecz ogółu. Początki bywają trudne, jednakże wydaje się, że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.

 

W „Niepokoju" Michael Grant odliczał do momentu, w którym Sam i Caine powinni zniknąć z ETAPu. W „Głodzie" odliczanie dotyczy innego ważnego wydarzenia, jednakże ponownie się pojawia, dzieląc tym samym powieść na kilkadziesiąt rozdziałów. Taki podział idealnie się sprawdza, gdyż czytelnik w napięciu oczekuje tego co wydarzy się po zakończeniu odliczania. Tym samym Grant w sposób idealny stopniuje napięcie już na samym początku, bowiem sama treść to nie przyjemna lektura do poduszki. Grant bez problemu wciąga czytelnika w postapokaliptyczny świat rządzony przez dzieci. Jego szczegółowe, barwne i przede wszystkim ciekawe opisy w żaden sposób nie zanudzają, a wręcz przeciwnie – budują fascynację w czytelniku, która wciąż wzrasta. Bez większych problemów bawi się emocjami przeplatając wydarzenia budzące grozę z sytuacjami wywołującymi łzy, czy uśmiech na naszych twarzach. Michael Grant wprowadza narrację w trzeciej osobie, dzięki czemu może przeskakiwać od jednej do drugiej postaci i wydarzeń, w których się znajduje. Niektóre z nich prezentuje z dwóch różnych punktów widzenia, co dodatkowo ubarwia opowieść. Narrator nie pozostaje statyczny, porusza się wraz z bohaterami nadążając za rozwojem akcji.

 

To co na pierwszy rzut oka przykuwa uwagę to z pewnością barwna oprawa powieści „Gone. Zniknęli. Faza 2- Głód". Ponownie na okładce zobaczymy zdjęcie młodych ludzi, których utożsamiać możemy zarówno z uczniami z Akademii Coates, jak i z mieszkańcami Perdido Beach. Takie odzwierciedlenie treści idealnie wpływa na odbiór jeszcze zanim otworzymy książkę. Adaptacją oryginalnej okładki i treści do potrzeb polskich czytelników zajęło się Wydawnictwo Jaguar.

 

„Faza 2- Głód" trzyma poziom pierwszej części serii. Autor w sprawny sposób prezentuje w postapokaliptycznym świecie to co znane jest każdemu czytającemu. Bez problemu daje także początki narodzinom nowego systemu monetarnego, czy też podziału władzy. W dosadny sposób prezentuje do czego zdolni są ludzie, którym od dłuższego czasu doskwiera głód, a także co są w stanie zrobić jeżeli ktoś jest inny od nich. Problemy głodu i konflikty na tle odmienności stanowią podstawę wydarzeń rozgrywających się w powieści. Natomiast elementy dziwacznych mutacji zwierząt i niezwykłych mocy niektórych z dzieci, czynią powieść jedną z najbardziej uspołecznionych powieści fantastycznych.

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania powieści z całego serca dziękuję Wydawnictwu Jaguar oraz portalowi Sztukater, który mi ją udostępnił.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial