Okładka wydania

Gdy Nadejdzie Czas

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Gdy Nadejdzie Czas | Autor: Susane Colasanti

Wybierz opinię:

MirandaKorner

Słowa: "gdy nadejdzie czas" brzmią jak zapowiedź, obietnica. Możemy powiedzieć: "Gdy nadejdzie czas, powiem ci, co się stało". Jeżeli usłyszymy takie zdanie, czekamy na daną chwilę z utęsknieniem i niecierpliwością, również trochę się bojąc. Co jednak zrobić, gdy nadejdzie czas na... miłość? A jeśli nie będzie ona taka, jak byśmy chcieli? Jeśli nasze marzenia dotyczące tego uczucia się nie spełnią? Czy może będzie zupełnie na odwrót?

 

Sara chodzi do klasy maturalnej i śni o wielkiej miłości. Szuka idealnego chłopaka: wyrozumiałego, inteligentnego i zabawnego, a także dorównującego jej wiedzą - w końcu jest prymuską! Kiedy więc Dave, szkolny przystojniak, zaprasza ją na randkę, dziewczyna jest wniebowzięta. Myśli, że to właśnie chłopak z jej marzeń, że to właśnie jego szukała. Ale... co, jeżeli się myliła? Może Dave wcale nie jest ucieleśnieniem jej snów? A może to właśnie ta wielka miłość, o której powstało tyle poematów czy piosenek?

 

Tobey nie jest zbyt pilnym uczniem. Jest równie zdolny, co leniwy; cały swój wolny czas poświęca muzyce, nie dbając o szkolne obowiązki. Zakochał się w Sarze, ona jednak jest z Dave'em. Czy uda mu się ją zdobyć? Czy w ogóle ma u niej jakieś szanse? Aby się o tym przekonać, musi zaryzykować - jednak... czy rzeczywiście warto? Może Sara wcale nie jest dziewczyną, na jaką wygląda? Czy coś może połączyć tych dwoje?

 

"Gdy nadejdzie czas" to bardzo przyjemna w odbiorze książka, idealna, by trochę się zrelaksować lub odstresować. Jest to historia bardzo przewrotna i zabawna, często - jak to w życiu bywa - pełna nieporozumień. Susane Colasanti zastosowała niezwykle ciekawą technikę. Chodzi tu o fakt, że rozdziały pisane są na zmianę: raz poznajemy zdarzenia z punktu widzenia Sary, następnie dowiadujemy się, co o tym wszystkim sądzi Tobey. Dzięki temu utwór ten stał się o wiele bardziej urozmaicony i wciągający.

 

Czytając opis tejże powieści, można odnieść wrażenie, że wiadomo, jak to wszystko się skończy, więc nie ma sensu zabierać się do lektury. To błąd! Nie jest to co prawda książka wyższych lotów, ale czy to znaczy, że nie można z nią miło spędzić czasu? Perypetie modych bohaterów nie raz i nie dwa wywołają uśmiech na twarzy. Kto wie, być może jakiś czytelnik odnajdzie w nich siebie: siebie z przeszłości, teraźniejszości... W końcu postaci są bardzo plastyczne i realne, łatwo się z nimi utożsamić, a także zrozumieć wybory i sposób postępowania. Dzięki temu powieść jest jeszcze atrakcyjniejsza.

 

Jedyne, co nie spodobało mi się w tym dziele, to okładka. Wydaje mi się, że jest trochę odpychająca i nieszczególnie zachęca do czytania. Jednak wiadomo: nie wolno oceniać zawartości po stronie wizualnej. Uważam, że w tym wypadku będzie to słuszne posunięcie, szczególnie, jeśli komuś również okładka niezbyt przypadła do gustu.

 

Myślę, że mogę utwór autorstwa Susane Colasanti polecić każdemu, kto potrzebuje chwili odprężenia i wytchnienia, bez względu na wiek. Młodzi mogą poczytać o problemach i sprawach ich dotyczących; starsi za to mogą myślami cofnąć się do czasów szkolnych. To naprawdę sympatyczna lektura, w sam raz na piątkowy wieczór. Sądzę, że warto ją przeczytać... gdy nadejdzie czas.

Madmad35

Susane Colasanti jest autorką pięciu książek, a jej najnowsza szósta ukarze się w USA w czerwcu. W Polsce ukazała się dotychczas jej jedna powieść „Gdy nadejdzie czas", a szkoda. Jest to pisarka pisząca głównie dla młodzieży. To co podoba mi się w sposobie jej pisania to to, że potrafi wczuć się w uczucia młodych ludzi, jest świetnym obserwatorem i idealnie odwzorowuje zachowania, sposób mówienia młodzieży. Może dlatego, że wcześniej pracowała w szkole. Zaskoczyło mnie jednak, że nie uczyła języka angielskiego, a fizyki i nauk o Ziemi - czyli bardzo zbliżona tematyka do mojego wykształcenia. Chyba ostatnio mam szczęście do pisarzy byłych nauczycieli. Co sięgam po jakąś książkę, szukam informacji na temat autorki/autora, okazuje się, że ma coś wspólnego ze szkolnictwem. Ale wracamy do autorki. Obecnie mieszka w Nowym Jorku i w pełnym wymiarze zajmuje się pisaniem powieści. Nie ma rodzeństwa, jak sama podkreśla jej jedynymi prawdziwymi przyjaciółmi były książki. Pisze by pomagać młodzieży, by ich życie było bardziej niesamowite i pozbawione problemów, niż jej samej.

 

„Gdy nadejdzie czas" to opowieść o pierwszej nastoletniej miłości. Bohaterką powieści jest Sara, bardzo ładna i inteligentna dziewczyna kończąca własnie klasę maturalną. Zwyczajna nastolatka, nie wyróżniająca się niczym szczególnym w szkole. Jak każda nastolatka marzy o prawdziwej miłości. Gdy najprzystojniejszy w szkole chłopak Dave, daje jej numer telefonu i zaprasza ją na randkę, Sara jest w siódmym niebie. Czy to jest mężczyzna, którego szukała?

 

Tobey nie jest zbyt pilnym uczniem. Jest zafascynowany muzyką, w szkole traktowany jest jak „gwiazda" i z tego jest dumny. Potajemnie kocha się w Sarze. Mimo, że wie iż dziewczyna spotyka się Dave'm postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Czy mu się to uda?

 

„Gdy nadejdzie czas" to bardzo przyjemna lektura. Historia opowiadana jest z punktu widzenia Sary i Tobeya. Dzięki temu dowiemy się co myślą bohaterowie. A punkt widzenia mężczyzny i kobiety często się różni jak sami wiemy. Wczuwamy się w psychikę młodych ludzi, dowiadujemy się o ich uczuciach, pragnieniach i emocjach. Czasami ich myśli uciekają w strefę erotyczną, co początkowo mnie drażniło, ale potem doszłam do wniosku, że to przecież prawie dorośli ludzie i w tym wieku to normalne, że ma się takie myśli i pragnienia.

 

Nie jest to jednak powieść tylko o uczuciach. Autorka porusza w niej również tematykę dojrzewania, trudnych wyborów, wartości przyjaźni i zaufania. Pozwala nam zrozumieć jak myślą osoby różnej płci.

 

Akcja powieści toczy się w różnym tempie – czasami powoli, by potem szybko przyspieszyć. Opowiedziana historia jest pełna humoru, czasami nieporozumień, jak to w życiu bywa.

 

Książkę czyta się bardzo fajnie. Nie jest to lektura górnych lotów, ale na pewno zapewni nam chwile relaksu i odprężenia. Czyta się ją bardzo szybko.

 

Zachęcam do zapoznania się z twórczością Susane Colasanti. Może dzięki niej przypomnicie sobie swoje młodzieńcze lata i pierwsze „motylki w brzuchu" jakie towarzyszyły Wam na widok tego jedynego, wymarzonego chłopaka.

 

Polecam książkę nie tylko nastolatkom . Przyjemna i lekka lektura na zbliżającą się majówkę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial