Okładka wydania

Gestapo

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Gestapo | Autor: Sven Hassel

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

Sven Hassel to Duńczyk, urodzony w roku 1917, którego matka była Niemką. W czasie II wojny światowej zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej, w której służył jako kierowca czołgu w liniowej jednostce pancernej. Na polu walki wytrzymał jedynie rok, gdyż później jego wyczerpanie psychiczne doprowadziło do decyzji o dezercji. Mężczyzna za ten czyn został przeniesiony do karnej jednostki frontowej Wehrmachtu, do której dostawali się kryminaliści i osoby niezgadzające się z ogólnie panującymi ideologiami. Następnie walczył na wszystkich frontach oprócz afrykańskiego, otrzymując stopień porucznika, a po roku 1945 trafił do niewoli radzieckiej. W czasie uwięzienia rozpoczął pisanie książek, pełną wolność otrzymał w roku 1949, natomiast jego pierwsza powieść, „Legion potępieńców", ukazała się w 1953r. Dotychczas stworzył czternaście powieści, przetłumaczonych na 25 języków i sprzedanych w nakładzie 50 milionów egzemplarzy. Blisko rok temu miałam okazję zapoznać się z jedną z jego powieści – „Więzienie NKWD", która nie do końca przypadła mi do gustu za sprawą przedstawionej brutalności i jakichkolwiek reguł ze strony bohaterów. Po przeczytaniu kolejnej lektury tego pisarza, „Gestapo", utwierdziłam się w przekonaniu, że pióro Sven Hassel przypadnie do gustu tylko czytelnikom o stalowych nerwach, spragnionych smaku krwi i wojennych wrażeń.

 

W kolejnej książce Svena Hassela ponownie spotykamy się z bohaterami, znanymi z poprzednich części cyklu. Autor stworzył czternastoczęściową sagę, w której przedstawia losy właśnie karnej kompanii, do której sam trafił podczas drugiej wojny światowej. Lektury z tej serii zawierają w sobie fikcję literacką, lecz i też autentyczność, bowiem pisane są na podstawie wspomnień pisarza. W „Gestapo" znów można spotkać się z brutalnymi i niebezpiecznymi żołnierzami: Portą, Starym, Svenem, Barceloną i Legionistą i innymi postaciami, którzy wykonują jedynie rozkazy, niekiedy zabijając również dla rozrywki. Uczestnicy drugiej wojny światowej Hassela nie mają chociażby krzty litości, posiadają czarny humor, są zahartowani do boju oraz całkowicie zdyscyplinowani. Obawiają się jednak pomimo wszystko jednego – tytułowego Gestapo, wszechwładnej i tajnej policji Heinricha Himmlera. W tej części bohaterowie zostają przeniesieni do Vaterlandu, by wspomóc gestapowców w działaniach przeciwko obywatelom III Rzeszy. Rozpoczynają kontrolę każdego swojego kroku, bojąc się, że w każdej chwili mogą trafić w sidła bezwzględnego Gestapo. Tutaj nie ma miejsca na dobro czy chwilę spokoju – panuje odwieczna przemoc, która z czasem powoduje, że giną jakiekolwiek wyrzuty sumienia, a żołnierz całkowicie pozbywa się swoich wewnętrznych uczuć i człowieczeństwa.

 

Tym razem Sven Hassel ponownie zaskakuje realnością opisów, zamieszczonych w lekturze, działaniami bohaterów, którzy niekiedy lubili po prostu zabijać, odnajdując w tym rozrywkę, jak i też przedstawieniem wojny, będącej w tej książce szaloną przygodą, w której dosłownie wszystko jest możliwe. W działaniach żołnierzy nie ma jakichkolwiek zasad, nie myślą o konsekwencjach swoich działań, potrafią przerazić samych siebie. „Gestapo" zawiera w sobie wiele brutalności i odrażających okropieństw, przerażających na każdym kroku, co zapewne doskonale odzwierciedlało zarówno działania uczestników wojennych, jak i samej tytułowej jednostki, potrafiącej ukazywać znacznie więcej cierpienia niż niejeden wróg na froncie. Postawa postaci to upadek wszelkich norm, wyrzucenie jakichkolwiek życiowych wartości, zaprzeczenie choćby krzty człowieczeństwa. Jednakże warto również pochwalić interesujący pana Hassela, który co prawda nie jest lekki, ani przyjemny, aczkolwiek potrafi zaciekawić. Podobało mi się również przedstawienie bohaterów przez autora, który pokazał, że pomimo swojej walki, oni również posiadali przeszłość, skrywającą wiele tajemnic. Sarkazm i ironia ponownie potrafi ukryć strach i niepokój żołnierzy, tak samo jak alkohol, będący ich nieodstąpionym przyjacielem.

 

Nie przepadam za twórczością Svena Hassela – jest strasznie brutalna i przedstawia wojnę jako znacznie większe piekło, niż dotychczas przypuszczałam. Jeżeli autor naprawdę przeplatał w tych lekturach cześć swojej biografii to niewątpliwie zdziwienie bierze na to, że tak późno zdecydował się na dezercję. Jednakże „Gestapo" polecam oczywiście tym, którzy chcą spojrzeć na II wojnę światową zupełnie innym okiem i zaznajomić się z utworami tego pisarza, potrafiącego przerazić znacznie bardziej niż niejeden autor książki zgrozy.

Dosiak

Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Można się z tym powiedzeniem zgadzać lub nie, ale czasami warto wziąć pod uwagę taką przestrogę, chociażby w sytuacji, gdy do przeczytania jakiejś książki zachęca nas jedynie ciekawość i chęć zgłębienia gatunku, na który zazwyczaj nie zwracamy uwagi. Bardzo rzadko sięgam po powieści sytuujące akcję w czasach II wojny światowej, niebędące romansowo-obyczajową historią, w której oprócz wojennego tragizmu dostrzec można bohaterstwo i poświęcenie. Zrobiłam wyjątek dla książki Gestapo Svena Hassela, ale pożałowałam tego już po przeczytaniu kilkunastu pierwszych stron.

 

Książki Hassela powstały w parciu o jego własne doświadczenia wojenne. Autor walczył na wielu frontach, przebywał w obozach jenieckich, otrzymał liczne odznaczenia, był też kilkukrotnie ranny. Na jego twórczość składa się cykl powieści o żołnierzach niemieckiej kompanii karnej, w której również służył podczas wojny. Tym razem Mały, Sven, Stary, Porta, Barcelona i Legionista zostają ulokowani w Hamburgu, aby wspomóc działania gestapowców. Tajnej policji obawiają się wszyscy. Zwykły obywatel, żołnierz czy nawet oficer może zostać aresztowany w każdej chwili, mimo że nie popełnił żadnego przestępstwa. Na przykładzie procesu nad leutnantem Ohlsenem Hassel pokazuje jak działała machina sądów wojennych, w jaki sposób traktowano więźniów oraz za jakie przewinienia skazywano ludzi na karę śmierci przez rozstrzelanie, powieszenie lub ścięcie.

 

Gestapo napisane jest takim językiem, że naprawdę dziwię się sobie, że przez przebrnęłam przez tę historię. Wspominałam kiedyś, że wulgaryzmy w literaturze mnie nie rażą pod warunkiem, że są uzasadnione. Oczywiście, w przypadku książki o brutalnych, pozbawionych sumienia i jakichkolwiek skrupułów bohaterach można stwierdzić, że przekleństwa są wręcz pożądane i niejako stanowią integralną cześć opowieści wojennych. Niemniej w powieści Hassela jest ich tak dużo, że często po prostu prześlizgiwałam się wzrokiem po stronie najeżonej rynsztokowym słownictwem, ponieważ nie miałam ochoty zanurzać się w ordynarne i płytkie dialogi. Ktoś może powiedzieć, że ta książka jest właśnie taka ze względu na opisywana tematykę. Nie będę się spierać. Możliwe, że taki był autorski zamiar, ale i tak niczego to w mojej opinii nie zmieni. Styl tego „dzieła" jest fatalny, dawno nie czytałam czegoś tak źle napisanego.

 

Wulgarny język to dopiero początek całej listy minusów, którymi odznacza się Gestapo. Zasadniczo narratorem w powieści jest Sven, będący alter ego autora, jednak często opowieść urywa się bez ostrzeżenia, a wydarzenia w kolejnym rozdziale zostają przedstawione przez narratora wszechwiedzącego. Nie byłoby w tym zabiegu nic denerwującego, gdyby Hassel zachował jakiś logiczny porządek lub rozpoczął historię wprowadzeniem rzucającym światło na życiorysy bohaterów. Zamiast tego serwuje bezładną, często kilkunastostronicową rozmowę, z której nic interesującego i ważnego nie wynika. Żołnierze przechwalają się erotycznymi podbojami, przerzucają kolejnymi przekleństwami i wspominają ludzi, których zabili dla rozrywki. Biorą udział w jakichś akcjach, ale nie wiadomo dokąd się udają, kogo na swojej drodze spotykają i jakie są konsekwencje ich działań. Brakuje tej historii spójności. Poszczególne rozdziały przypominają bardziej jakieś makabryczne wojenne puzzle, których nie sposób nigdzie dopasować. Hassel nie sili się na portrety psychologiczne swoich postaci. Jedni są bardziej zdegenerowani od drugich. Bohaterowie nie zwracają uwagi kogo i dlaczego mają zlikwidować. Zabijają na rozkaz albo dla własnej sadystycznej przyjemności. Gdy ktoś im podpadnie, może być pewien, że prędzej czy później przyjdą po niego i wezmą krwawy odwet. Nie sposób jakiejkolwiek postaci żałować, można jedynie ubolewać nad tym, że porządni i normalni ludzie spotykali często na swojej drodze takich zwyrodnialców.

 

Jedyny plus jaki dostrzegłam w recenzowanej książce to obnażenie bezwzględności niemieckich żołnierzy i policjantów. Przyjęło się, że to Rosjanie byli tymi nieokrzesańcami, którzy bili, gwałcili, rabowali i mordowali bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Z opowieści Hassela wynika, że Niemcy w niczym im nie ustępowali, co oznacza, że każdy żołnierz, bez względu na narodowość, mógł zamienić się w psychopatę czerpiącego przyjemność z cierpienia innych. Rozdziały poświęcone uwięzionemu Ohlsenowi mają większy sens niż reszta książki, ponieważ to właśnie w nich opisane zostały niezwykle brutalne metody łamania psychiki oskarżonych żołnierzy. Tortury, wielogodzinne ćwiczenia fizyczne oraz wyzwiska powodowały, że nawet najtwardsi tracili wolę życia. Najbardziej przerażające jest to, że w powieści pojawiają się wątki z biografii autora oraz osób, które razem z nim walczyły w karnym batalionie. Jednak w ogólnym rozrachunku książka Hessela wypada marnie. Nie potrzeba tanich chwytów do tego, by zilustrować czytelnikowi wojenne okropieństwa. Nie polecam tej powieści. Jestem przekonana, że na rynku można znaleźć znacznie bardziej wartościowe i lepiej napisane książki traktujące o życiu żołnierzy w czasie II wojny światowej.

 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Sztukater oraz wydawnictwa Erica.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial