Okładka wydania

GórFanka Na Szczytach Himalajów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

GórFanka Na Szczytach Himalajów | Autor: Anna Czerwińska

Wybierz opinię:

Dosiak

O Annie Czerwińskiej po raz pierwszy usłyszałam, gdy w mediach pojawiła się informacja, że jako druga Polka zdobyła Mount Everest, co znaczy, że skompletowała tzw. Koronę Ziemi, czyli najwyższe szyty poszczególnych kontynentów. Wydarzenie to miało miejsce w 2000 roku, a ja, wówczas jako dziesięcioletnie dziecko, stwierdziłam, że taki wyczyn to świetna przygoda i zaczęłam marzyć o wysokogórskiej wspinaczce. Himalaistką oczywiście nie zostałam, ale bardzo lubię wędrówki po naszych pięknych Tatrach i z chęcią czytam o ludziach, dla których zdobywanie kolejnych szczytów jest nieodłącznym elementem życia. W obszernej rozmowie z Romanem Gołędowskim, opublikowanej w formie kilku książek z cyklu GórFanka, Czerwińska opowiada o swojej wielkiej pasji. GórFanka. Na szczytach Himalajów to publikacja, przybliżająca zmagania alpinistki z trzema himalajskimi ośmiotysięcznikami – Everestem, Lhotse i Makalu.

 

Anna Czerwińska w sposób lekki i humorystyczny opowiada o swoich starciach z każdą z trzech wspomnianych gór. Początkowo sądziłam, że forma wywiadu nie będzie atrakcyjna, ale pomyliłam się, bo w trakcie lektury miałam wrażenie, że Czerwińska siedzi tuż koło mnie i z zapałem relacjonuje każdy szczegół wyprawy. Zapewne to zasługa nie tylko samego streszczenie historii wspinaczki na ośmiotysięczniki, ale także żywego i obrazowego języka, jakim posługuje się alpinistka. Kolokwializmy, anegdotki, zabawne charakterystyki uczestników wyprawy sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie i z ogromnym zainteresowaniem. Autorka nie pozwala jednak czytelnikowi na zapomnienie z jak ogromnym niebezpieczeństwem wiąże się każda próba zdobycia himalajskiego szczytu, dlatego wspomina także o momentach pełnych grozy i tragediach jakie zdarzają się w górach. O tym, że atakując wysokie partie gór łatwo zmylić drogę, poślizgnąć się i spaść w przepaść lub zachorować na śnieżną ślepotę wie większość ludzi. Ale wątpię, że przeciętny człowiek ma pojęcie o tym, jak należy przygotować nie tylko ciało, ale także umysł do takiej wyprawy. Opowieść Czerwińskiej uzmysłowiła mi jak wiele zależy od dobrej znajomości własnego organizmu. Wystarczy zbagatelizowanie jakiegoś objawu spadku formy lub zgubna chęć rywalizacji z innymi wspinającymi się na szczyt, by mogło dojść do tragedii. Wycieńczenie, odwodnienie i brak aklimatyzacji doprowadzają też często do halucynacji, w wyniku których również bardzo łatwo o śmiertelny wypadek.

 

Gdy w mediach pojawiały się informacje o zaginięciu lub śmierci alpinistów często zastanawiałam się, dlaczego ludzie decydują się na samotną wspinaczkę? Przecież wyprawa liczy kilka lub kilkanaście osób, więc jakim cudem nagle okazuje się, że ktoś się od grupy odłączył? Po zapoznaniu się z historią Anny Czerwińskiej, która wielokrotnie w pojedynkę atakowała kolejny szczyt, inaczej patrzę na tę kwestię. Nie miałam pojęcia, że często wyprawy w najwyższe góry to po prostu zbieranina ludzi ze wszystkich zakątków świata. Nie każdy jest uczynnym i sympatycznym człowiekiem, pamiętającym o potrzebach towarzyszy. Z relacji polskiej himalaistki wyłania się niepokojący obraz środowiska, w którym znacznie częściej można spotkać egoistycznego i nastawionego na rywalizacje kompana, niż prawdziwego partnera, na którym można polegać w trudnych chwilach. Ludzie robią sobie mniejsze lub większe świństwa, więc chcąc uprawiać wysokogórską wspinaczkę najlepiej liczyć tylko na siebie. Poza tym, każdy ma inne tempo chodzenia i inną wrażliwość na wysokość, więc niezwykle trudno jest zgrać się tak, by cała ekipa mogła w tym samym czasie przebywać razem.

 

Podziwiam odwagę i hart ducha Czerwińskiej. Na pewno nie byłabym w stanie zachować zimnej krwi, gdybym znalazła się w sytuacjach tak niebezpiecznych jak ona. Alpinistka potrafi zadbać o siebie, doskonale wie, czego jej organizm potrzebuje na danej wysokości i jak mu tego dostarczyć. Ma świadomość, że każdy wyjazd w wysokie góry wymaga odpowiedniego przygotowania i, że czasami trzeba schować dumę do kieszeni i zawrócić, zrezygnować ze zdobywania szczytu, bo dalsza droga jest zbyt niepewna. Imponuje mi jej podejście do każdej górskiej wyprawy, bo wyraźnie widać, że Czerwińska nie wspina się dla sławy i medialnego szumu. Ona robi to dla siebie, dla matki, która zawsze w nią wierzyła i dla uczczenia pamięci innych alpinistów, pokonanych przez najwyższe góry świata.

 

GórFanka. Na szczytach Himalajów to obowiązkowa publikacja dla każdego amatora relacji z dalekich i niedostępnych rejonów. Dzięki swobodnej opowieści polskiej himalaistki, dowiecie się jak wyglądają kolejne etapy atakowania ośmiotysięczników, czym charakteryzują się rosyjscy alpiniści i dlaczego należy być nieustępliwym w rozmowach z Szerpami. Poznacie zarówno słodki smak sukcesu jak i gorycz porażki oraz będzie mieli okazje wyobrazić sobie jak koszmarnie trudne i wyniszczające jest zdobycie najwyższych górskich szczytów. Dużym plusem tej publikacji jest ogrom zdjęć idealnie skomponowanych z tekstem, pozwalający dostrzec piękno i surowość Everestu, Lhotse i Makalu, nie ruszając się z domu. Jedyną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić jest brak wzmianki o formalnej stronie wyjazdów w Himalaje. Zapewne publikowanie informacji o tym, jakie zezwolenia trzeba uzyskać, jaki jest koszt takiego przedsięwzięcia i ogólnie, na czym polega jego organizacja nie było celem wydawców, ale jednak tego mi trochę brakowało, bo czasami miałam wrażenie, że alpiniści po prostu pakują się i wyjeżdżają bez żadnych przeszkód. Niemniej, jako całość książka bardzo mi się podobała i na pewno sięgnę też po inne publikacje wchodzące w skład cyklu GórFanka.

 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Sztukater oraz wydawnictwa Annapurna.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial