Trzynasta Opowieść

Autor: Diane Setterfield

Okładka wydania

Trzynasta Opowieść


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Cinnamon

Ostatnio skupiłam się na czytaniu książki, którą szukałam przez dłuższy czas i o której słyszałam dosyć pozytywne opinie. Miałam prawdziwego farta, kiedy to pani, która oddawała przede mną książki w bibliotece, położyła na ladę „Trzynastą opowieść". Usłyszałam za sobą westchnienie dziewczyny – zapewne też miała na nią chrapkę. No i niestety (dla tej dziewczyny), powieść Diane Setterfield dostałam ja!

 

„Trzynasta opowieść" jest to debiut z 2006 roku czterdziestokilkuletniej Diane Setterfield. A teraz uwaga! Jeżeli podobała Ci się któraś z następujących powieści: „Dziwne losy Jane Eyre", „Wichrowe wzgórza", „Cień wiatru", „Dziecko szczęścia" - tak pozycja jest dla Ciebie! Książka Setterfield łączy w sobie analogie do tych czterech książek. Jest tu tajemnica, typowo angielska pogoda, pomieszanie zmysłów, brutalność, kazirodczy związek, drobny wątek miłosny, duchy, a przede wszystkim mnóstwo książek, które wprost zasypują świadomość czytelnika. Ale co dokładnie czeka na nas w „Trzynastej opowieści"? Jeżeli jesteś ciekawy, to zapraszam do dalszej lektury...

 

Margaret Lea to dwudziestokilkuletnia samotniczka, która kocha książki bardziej od ludzi. Mieszka wraz ze swoim ojcem, z którym prowadzi antykwariat. Margaret cały czas znajduje się w bogatej biblioteczce i dba o zbiory wszelkich nietypowych wydań książek, które jej ojciec nabywa na licytacjach. Wędrowanie pomiędzy wysokimi regałami jest dla niej naturalne, przyciemnione światło daje ukojenie. Amatorsko zajmuje się sporządzaniem biografii ludzi już nie żyjących. Jednak panna Lea skrywa pewną tajemnicę, która nie daje jej spokojnie funkcjonować. Ta tajemnica jest również powodem, przez który jej matka nie darzy swojej córki prawdziwą miłością...

 

Pewnego dnia Margaret otrzymuje list od największej pisarki jej czasów - Vidy Winter. Około osiemdziesięcioletnia pisarka ponaglana śmiertelną chorobą, która przez całe swoje życie zwodziła dziennikarzy nieprawdziwymi życiorysami, pragnie w końcu wyznać całą prawdę, zanim będzie za późno. Wybór padł na Margaret, która zwróciła na siebie uwagę biografią o braciach Jules'u i Edmondzie Landierach. Dziewczyna zaczytywała się w klasyce literatury, nie zna współczesnych pisarzy, ale po dłuższym zastanowieniu przystaje na propozycję pracy dla pani Winter.

 

Po przyjeździe do Yorkshire okazuje się, że Vida Winter mieszka z dala od ludzi w wielkiej rezydencji. Typowa samotniczka. Jedna z cech, która łączy obie panie. Współpraca początkowo nie układa się zbyt dobrze, wiele niedopowiedzeń i nieufność Margaret wobec wcześniejszych kłamstw Winter zmuszają ją, aby sprawdzić wiarygodność usłyszanej historii.

 

I teraz zaczyna się właściwa akcja powieści. Dryfujemy pomiędzy przeszłością opowiadaną przez Vidę Winter, a teraźniejszością widzianą oczami Margaret. Wiele wątków historii jest dosyć drastyczna, wciąż stajemy przed obliczem znaku zapytania, tajemnica ukrywana przez pisarkę nie daje czytelnikowi spokoju. Jedno jest pewne: tajemnica dotyczy bliźniaczek, które siały zamęt i poruszenie w miejscowości Angelfield. Psychoza i pomieszanie zmysłów wciąż są obecne na stronach powieści, aż w końcu ujawnia się duch, który jest kluczem do całej historii.

 

Powieść ma kompozycję szkatułkową (typ powieści, której fabuła składa się z kilku odrębnych opowiadań, połączenie których daje pełny obraz fabuły), tj. dotyczy historii Vidy, Margaret oraz Aureliusa, którego Lea poznaje w opuszczonej rezydencji podczas sprawdzania prawdomówności Winter. Książka dzieli się na cztery części: Początki, Środki, Zakończenia i znowu Początki. Narracja jest przedstawiona w pierwszej osobie, odpowiednio dla osoby opowiadającej daną historię.

 

Początkowo trudno było mi się wczuć w powieść Setterfield. Pomimo, iż główna bohaterka od razu zyskała moją sympatię upodobaniem do powieści wiktoriańskiej, innością oraz zawziętością, to tak naprawdę była trochę monotonna i przewidywalna – nieodpowiednia na bohaterkę całej powieści.

 

Dopiero kiedy weszłam w historię Vidy Winter poczułam, że książka powoli mnie wciąga i nie daje spokoju. Dokładnie – jej historia jest mocno niepokojąca. Margaret jest tylko tłem dla prawdziwego, głównego wątku powieści, łącznikiem między akcją a fabułą. Settefield stworzyła naprawdę dobrą powieść, powiem nawet, że lepszą od „Cienia wiatru" Zafona (już na początku wiedziałam, o kogo chodzi i jak zakończy się powieść): tajemnica jest tajemnicą, która trzyma czytelnika w niepewności do samego końca, postacie nie są bezbarwne, a sama historia jest mroczna i nietypowa. Historia mrocznych bliźniaczek i ducha, który zmienił bieg wydarzeń. A wszystko łączy się z powieścią Charlotte Bronte „Dziwne losy Jane Eyre" - to książka, która przewija się w tej historii jak srebrna nić w tkaninie.

 

Powieść polecam każdemu bez wyjątku, a w szczególności tym, którzy kochają książki i nietypowe historie i tajemnice.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!