Okładka wydania

Agenci Hendersona Tom 2 Dzień Orła

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Agenci Hendersona Tom 2 Dzień Orła | Autor: Robert Muchamore

Wybierz opinię:

Amy392

Od ponad trzech lat interesuję się historią II wojny światowej, bardzo lubię też literaturę młodzieżową. Dlatego powieść, której fabuła rozgrywa się w czasie wojny, a jednymi z jej głównych postaci jest grupa nastolatków, od razu zwróciła moją uwagę. Nie byłam do tej książki do końca przekonana, ale pomyślałam, że warto spróbować.

 

„Dzień orła" napisał Robert Muchamore, brytyjski autor książek dla dzieci i młodzieży. Najbardziej znany ze swej serii książek „CHERUB", opowiadającej o nastoletnich agentach specjalnych. Drugi cykl jego autorstwa nosi tytuł „Agenci Hendersona", a rozpoczyna się on powieścią „Uciekinierzy".

 

Lato 1940 roku. Kilka dni przed kapitulacją, Francja jest już właściwie pokonana. W ciągu zaledwie paru tygodni upadło państwo uważane za jedną z największych potęg militarnych i kolonialnych ówczesnej Europy.

 

Na ulicach miasta portowego Bordeaux koczują tłumy uchodźców. Ludzie umierają z głodu, choć niespełna dwadzieścia kilometrów dalej w porcie, zalega psujące się jedzenie. Brakuje paliwa do ciężarówek, więc szwankuje transport. Ludność ogarnia rozpacz, beznadzieja i strach.

 

W tym właśnie mieście przebywa Charles Henderson, ostatni brytyjski szpieg na terenie Francji, który nie dostał się jeszcze w ręce gestapo. Wraz z grupką przygarniętych dzieci, po nieudanej ucieczce do Anglii, zaszywają się w małym domku na uboczu. Towarzyszy im Maxine – pracownica brytyjskiego konsulatu. Niebawem wszyscy razem ruszają do Calais, małej portowej miejscowości, znajdującej się teraz w strefie zmilitaryzowanej. Tam Henderson, pod przykrywką rolnika i tłumacza, ma za zadanie szpiegować niemieckie plany dotyczące rozbudowy floty. Wkrótce, wraz z dziećmi rozpoczyna też realizację planu, którego powodzenie może rozstrzygnąć o dalszych losach wojny. Czy im się powiedzie?

 

Głównym bohaterem powieści jest Charles Henderson. Trzydziestoletni brytyjski agent, oraz komandor porucznik Royal Navy, czyli marynarki wojennej Zjednoczonego Królestwa. Pracownik małego wydziału Espinonage Research Unit, zajmującego się zdobywaniem informacji o rozwiązaniach technicznych. W chwili zajęcia przez Niemców Paryża (14 lipca), znajdował się na terenie Francji i już nie udało mu się dostać do swojego kraju. Wraz z dziećmi, którymi się zaopiekował dostaje się do strefy zmilitaryzowanej, by tam szpiegować niemieckich żołnierzy. Mężczyzna ma wyrzuty sumienia, że do wykonywania swoich zadań musi wykorzystywać także dzieci, ale dobrze wie, iż nie ma innej możliwości. Henderson jest odważny, inteligentny i jak każdy dobry szpieg, potrafi działać szybko, oraz umie radzić sobie w każdej sytuacji.
Marc Kilgour, jako pierwszy z całej czwórki dzieci, trafił do Hendersona. Chłopak uciekł z sierocińca, podczas bombardowań. Ma dwanaście lat, z pochodzenia jest francuzem, ale zna też trochę niemiecki, co bardzo mu się przyda. Jak każdy chłopak w jego wieku, lubi wdawać się w bójki ze swoim przyjacielem P.T. Marco jest odważny, zaradny i pomysłowy. Bardzo go polubiłam.

 

Rosie Clarke ma trzynaście lat i jest jedyną dziewczyną w grupie nastoletnich agentów. Tak jak jej młodszy brat, jest w połowie francuską, a w połowie angielką. Przed wojną należała do skautów i właśnie tam nauczyła się alfabetu Morse'a. Dzięki temu świetnie się sprawdza, jako radiotelegrafistka. Rosie jest odważna i umie bronić swojego zdania. Podoba jej się P.T. Również bardzo ją polubiłam.

 

Jednak moim ulubionym bohaterem z całej czwórki dzieciaków został Paul. To młodszy brat Rosie i najmłodszy członek grupy agentów Hendersona. Gdy inni chłopcy lubią się bić i włóczyć po okolicy, on woli rysować, co z resztą bardzo dobrze mu wychodzi. Choć ma tylko jedenaście lat, jest bardzo przedsiębiorczy. Swój talent wykorzystuje, rysując dla stacjonujących tam niemieckich żołnierzy, portrety ich rodzin ze zdjęć. Oczywiście nie za darmo. To odważny, inteligentny i rozsądny chłopiec, choć czasem niepotrzebnie ryzykuje. Jest raczej samotnikiem. Nie potrafi się bić, ale zna się trochę na elektryce, jego ulubionymi przysmakami są kanapki z dżemem i czekolada.

 

Czwartym członkiem grupy nastoletnich agentów jest P.T. Jego pełne imię to Philippe Tomas Bivott. Z pochodzenia jest francuzem, ale od urodzenia mieszkał w Nowym Jorku. Jego matka umarła, gdy miał dziesięć lat, a ojciec Miles miał szczególne zamiłowanie do życia poza prawem. P.T. już od najmłodszych lat pomagał ojcu i bratu we włamaniach do domów czy innych miejsc. Na rok przed wybuchem wojny, wraz z ojcem planowali zuchwały napad na Bank Rezerw Federalnych. W trakcie tego napadu zginął starszy brat P.T. - Leon i dwóch policjantów, a w czasie ucieczki stracił życie jego ojciec. Młodszy brat chłopaka Jaenont nie zdołał uciec i dostał się w ręce stróżów prawa. Chłopak drogą morską przybył do Francji. Do Hendersona trafił przypadkiem. Na początku chciał uciec, ale potem zaczął im pomagać i stał się częścią grupy.

 

P.T. ma piętnaście lat. Jest odważny sprytny, inteligentny, zaradny i przebiegły. Umiejętności nabyte w swojej przestępczej przeszłości bardzo mu się przydają wśród agentów Hendersona, jednak wcale nie uśmiecha mu się wałczyć. Robi to tylko dlatego, że nienawidzi Niemców. Gdyby mógł, zaszył by się gdzieś i przeczekał wojnę. P.T. jest też bardzo pomysłowy. Podoba mu się Rosie.

 

No i została nam jeszcze Maxine. Przed wojną pracowała w brytyjskim konsulacie. Wraz z Hendersonem i dziećmi wyruszyła do strefy zmilitaryzowanej by pomóc im udawać rodzinę Boyle'ów. Kobieta wdaje się w romans z angielskim szpiegiem. Jednak dobrze wie, że z jego strony może liczyć jedynie na przelotną przygodę, ponieważ Henderson nigdy nie porzuci dla niej żony. Maxine świetnie gotuje. Jest inteligentna, stanowcza i zdecydowana. Bardzo przywiązuje się do czwórki dzieci.

 

Książka „Dzień orła" to druga cześć serii "Agenci Hendersona". Zainteresowała mnie ona już od pierwszych stron, a w miarę jak czytałam, coraz bardziej wciągała, aż nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo polubiłam styl autora i napięcie jakie nam zafundował. Podoba mi się w tej powieści to, że akcja jest wielowątkowa i pokazana z perspektywy różnych bohaterów. Także to, że pisarz nie skupia się tylko na ryzykownych zadaniach i budowaniu napięcia, ale też ukazuje życie codzienne w tamtych czasach. Bardzo to sobie cenię w powieściach o wojnie i tutaj również się nie zawiodłam. Jednak nerwowych sytuacji w tej książce jest dużo i to z pewnością działa na jej korzyść.

 

Dzieło Muchamore'a skierowane jest przede wszystkim do młodzieży. Myślę jednak że i dorośli czytelnicy znajdą w nim coś dla siebie.
Choć na początku byłam do niej średnio przekonana, historia ta mile mnie zaskoczyła. Szybko zżyłam się z bohaterami i z niecierpliwością przewracałam kartki. Momenty napięcia sprawiały, że niemal mnie roznosiło z nerwów, a sam finał zaostrzył apetyt więcej. Dlatego jak tylko będę mogła sięgnę po pierwszą część, jak i po kolejne tomy tego cyklu.
Powieść bardzo mi się podobała, ponadto okazała się jedną z najlepszych książek, jakie ostatnio czytałam, dlatego szczerze i gorąco polecam ją wszystkim.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial