Okładka wydania

Traktat O Szczęściu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Traktat O Szczęściu | Autor: Jean D'Ormesson

Wybierz opinię:

Isadora

"Pewnego pięknego, lipcowego poranka tonącego w żarze upalnego słońca, zadałem sobie pytanie o to, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i co robimy na tej ziemi."

 

Ludzkość od zarania dziejów próbuje zgłębić sekrety świata i wydrzeć tajemnice życia, poznać to, co nieznane, zrozumieć, co niepojęte, zaradzić swej bezradności wobec potęgi i zagadek tego, co ją otacza - zarówno sferę dostępną zmysłom, jak i pozostającą poza granicami świadomości. Tysiąclecia jej historii są świadkami poszukiwań odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania dotyczące sensu istnienia, natury świata i człowieka, prób odkrycia Praprzyczyny stwarzającej i wprawiającej wszechświat w ruch, poznania istoty życia i śmierci, czasu, wieczności i przemijania, człowieczeństwa i Boga.

 

Człowiek na różne sposoby próbował ogarnąć te tajemnice i nigdy w swych wysiłkach nie ustawał, czyniąc z tego swój priorytet determinujący wszelkie jego działania, myśli i czyny. Tworzył złożone systemy wierzeń, bogate mitologie kosmologiczne czy wielkie religie monoteistyczne, budował genialne teorie naukowe rodzące się w umysłach Galileusza, Kopernika, Newtona, Darwina czy Einsteina, konstruował koncepcje filozoficzne, jak choćby te autorstwa Platona, Arystotelesa, Pascala, Kanta, Heideggera, tworzył arcydzieła sztuki - muzyki, malarstwa, literatury czy architektury - a wszystko to w jednym celu: by nadać sens życiu, wyjaśnić tajemnice i prawa rządzące światem, znaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące człowieka od jego początków.

 

"Traktat o szczęściu" to podsumowanie ludzkich dążeń i poszukiwań oraz próba wskazania każdemu z nas właściwej drogi. Nieprzypadkowo narratorem jest człowiek uosabiający i reprezentujący całą ludzkość, który w swych poszukiwaniach przyczyny, sensu i istoty świata czerpie ze skarbnicy ludzkiej mądrości gromadzonej przez tysiąclecia. Jest on naszym przewodnikiem w ontologicznych eksploracjach, naszą nicią Ariadny, która wiedzie przez meandry historii ludzkości, by każdy z nas, z idei filozoficznych, odkryć naukowych, arcydzieł sztuki, koncepcji religijnych - ze wszystkiego tego, co ludzkość osiągnęła, stworzyła, odkryła, wymyśliła, mógł wyekstrahować własne składniki, które posłużą do skomponowania osobistego przepisu na szczęście. Nie ma bowiem gotowych, uniwersalnych odpowiedzi na dręczące nas pytania - każdy musi znaleźć indywidualną drogę do szczęścia odpowiadającą naszym pragnieniom i potrzebom czerpiąc z pradawnego źródła ludzkiej wiedzy i mądrości.

 

"Traktat o szczęściu" pokazuje i uczy, jak postrzegać świat, by odnaleźć w życiu radość, szczęście i spełnienie. Uświadamia, że jest on gigantycznym tyglem, w którym zło przenika dobro, miłość łączy się z cierpieniem, a życie stapia się ze śmiercią, zaskakuje bogactwem i różnorodnością doznań i możliwości; że jest powieścią, w której główną rolę odgrywa życie - ma początek i koniec, swoją historię i przeznaczenie, a my możemy próbować się w nim odnaleźć.
Autor uświadamia, że szczęście to nie ulotne, ekstatyczne chwile, lecz specyficzny sposób postrzegania świata - inny dla każdego z nas, gdyż każdy z nas jest inny - wystarczy odszukać własną ścieżkę, by wszystko nabrało sensu, by dotrzeć tam, gdzie chcemy.

 

"Traktat o szczęściu" to intrygujący przewodnik po tysiącleciach ludzkiego geniuszu, istna krynica mądrości i wiedzy zgromadzonej przez ludzkość od jej zarania. Wiedzie nas przez życie fascynującymi ścieżkami wiary, filozofii, nauki, sztuki i historii dając każdemu możliwość znalezienia własnych odpowiedzi, które pomogą odnaleźć harmonię i równowagę duchową oraz wskazówki do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.

 

To wyjątkowa, przepojona życiową mądrością i głębokim humanizmem, niebywale optymistyczna i niosąca nadzieję lektura. Jak w lustrze odbijają się w niej ludzkie dążenia, pragnienia, lęki, dylematy i błyski geniuszu. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, gdyż "każdy z nas stanowi ogniwo łańcucha, który ciągnie się od bardzo dawna", zaś "świat jest ciągle taki sam".

 

Gorąco i serdecznie polecam przepełniona wiarą, że i Wam pomoże odnaleźć spokój ducha, szczęście oraz sens - we wszystkim, co robimy, czego doświadczamy, a nawet w tym, co wciąż pozostaje dla nas niezgłębioną tajemnicą.

Magda

„Życie jest piękne. Zdarza się, że okrutne. Lecz jednak piękne. I jakiekolwiek by było, z tego czy innego powodu, mocą jakiegoś cudu, jesteśmy do niego przywiązani".

 

Jaki sens ma nasze życie? Chyba każdy z nas choć raz zadał sobie to pytanie. Tysiące ludzi przed nami stawało przed tym samym dylematem i z pewnością ci, którzy będą żyć po nas, także spróbują zgłębić tajemnicę wszechświata. Od tysiącleci ludzie poszukują odpowiedzi na najbardziej fundamentalne i jednocześnie najtrudniejsze pytania. W ludzkiej naturze leży zgłębianie tego, co niepojęte. W tym celu powstały największe religie świata, złożone teorie filozoficzne i naukowe, ale czy dzięki nim choć trochę zbliżyliśmy się do odkrycia praw rządzących światem? Niekoniecznie. Być może jednak właśnie to ciągłe dążenie do poznania prawdy determinuje nasze działania i nadaje życiu sens?

 

„Wszechświat się rozszerza, świat się przekształca, gatunki ewoluują, ciało ludzkie się rozkłada, idee się zmieniają. Od czasu gdy na tej planecie pojawiło się życie, śmierć wciąż jest taka sama. Są być może tylko dwie rzeczy, które się nie zmieniły od początku: czas, który nie przestaje płynąć, i śmierć, nieruchoma i nieobecna- a jednak cały czas przyczajona".

 

Zapewne Traktat o szczęściu większości z nas kojarzy się z poradnikiem, ja bym go jednak traktowała jako podsumowanie ludzkich dążeń w zgłębieniu tajemnicy wszechświata i w rozumieniu sensu istnienia. Razem z autorem odbywamy podróż przez tysiąclecia ludzkiej mądrości, poznajemy różne koncepcje filozoficzne i naukowe. Próbujemy z tego wszystkiego, co człowiek wymyślił, odkrył i stworzył od początku istnienia świata, skomponować przepis na szczęście. Nie ma idealnych rozwiązań, jednoznacznych odpowiedzi, każdy z nas musi poszukać własnej drogi spełnienia.

 

W książce najbardziej podobał mi się ciekawy sposób prowadzenia narracji i to, że Jean D'ormesson nie narzuca czytelnikowi swoich poglądów, nie daje gotowych rozwiązań. Prowadzi raczej czytelnika przez meandry ludzkiej myśli, pokazuje, że świat jest ogromnym tyglem w którym mieszają się różne wierzenia, sposoby myślenia, kultury. Uświadamia nam, że czerpiąc z tego źródła ludzkiej wiedzy i mądrości możemy odnaleźć drogę do własnego szczęścia.

 

Książka zdecydowanie nie należy do łatwych. Pomimo niewielkiej objętości, czytałam ja dosyć długo i przyznam, że początek był dla mnie dosyć nużący. Na szczęście druga część bardziej do mnie trafiła. Czy Traktat o szczęściu mnie zmienił, wyleczył z cierpień i zagubienia, dał szczęście i spokój, przywrócił nadzieję? Raczej nie. Skłonił mnie jednak do refleksji nad własnym życiem i zastanowienia, czym dla mnie tak naprawdę jest szczęście.

Nadrektor

Jak łatwo można zauważyć, książki, które mają charakter opowieści, historii, opowiadania, czyta się łatwiej, ponieważ czytelnikowi dozowana jest porcja informacji. Po kolei poznajemy jakieś wydarzenia, dodawane są do tego opisy i z chwili na chwilę śledzimy dalsze losy bohaterów. Książki takie stanowią integralną całość i jako całość są odbierane.

 

Sztuką jest natomiast napisać książkę, która z założenia nie przekaże czytelnikowi opowieści, a mimo wszystko czytać się ją będzie bez wytchnienia. Sztuką jest napisać książkę, w której poruszy się najtrudniejsze zagadnienia filozoficzne i naukowe, a czytelnik odbierze je, jako dziecięcą igraszkę i przyswoi tak, jakby czytał książkę przygodową.

 

Brzmi nierealnie? Może i tak, ale Jean d'Ormesson, oddając czytelnikowi, za pośrednictwem wydawnictwa Znak, książkę "Traktat o szczęściu", pokazuje, że nie ma rzeczy nierealnych.

 

Czytelniku! Masz przed sobą traktat. Na pewno nie zwykłeś czytać traktatów, dlatego nie wiesz, czego się spodziewać. Ma on być o szczęściu, więc oczekujesz definicji uśmiechu i genezy zabawy. Okładka i blurb mogą Cię zwieźć. Delikatne kolory, kwiaty, kolibry i opinia Anny Muchy mogą sprawić, że uznasz tę książkę za coś mało poważnego. W końcu kto to widział, żeby traktaty opiniowała celebrytka.
Niech Cię to wszystko jeszcze nie zniechęca. Na okładce jest dłoń, a na dłoni książka. Pójdźmy tym tropem i zacznijmy czytać...

 

Początek może Ci sie wydać trudny, ponieważ jeszcze nie do końca wiesz, jak się ustosunkować do tego rodzaju literatury. Możesz nie wiedzieć o co chodzi, dlaczego ktoś coś do Ciebie mówi, co chce przekazać i czemu jest tam taki bałagan. Zastanawiasz się też, czemu po kilku kartkach jeszcze się nie śmiejesz, gdzie to szczęście? Czemu w tej książce nie ma nic o uśmiechaniu się, za to wciąż ktoś szuka odpowiedzi kto, gdzie, po co i jak długo? Gdy pada pytanie "dokąd zmierzamy?", postanawiasz odłożyć lekturę. "O nie!", mówisz "Tylko nie takie banały!"... Nie możesz się bardziej mylić!

 

Nie mogę napisać o czym jest "Traktat o szczęściu", poza tym, że jest o szczęściu. Przewodnicy starają się pokazać odwieczną walkę człowieka z pytaniami, z przestrzenią, z ciałami stałymi, astralnymi, ze sobą samym, z bogiem pisanym z wielkiej litery oraz tym pisanym z małej.

 

Spotkamy się z opisem rzeczowym, konkretnym, reporterskim, ale również z opisem metaforycznym, nostalgicznym i retorycznym. Zresztą czytelniku, warto, żebyś wiedział już teraz: tej książki nie przeczytasz, tę książkę przemyślisz. Powiedz sam, jak często Ci się to zdarza?

 

Ta książka to nie tylko "Traktat o szczęściu", to również cała literatura, którą aż chcesz przeczytać teraz, zaraz, bo wtedy będziesz w stanie zobaczyć i zrozumieć więcej. Nie ważne czy autor wyczerpał temat, czy tylko go delikatnie musnął, ważne jest co zrobił z Tobą czytelniku, jak nastawił Ciebie do świata i do jego pojmowania.

 

Odważysz się przemyśleć książkę?

Scathach

Traktat, to, jak wynika z definicji, rozbudowana rozprawa naukowa poświęcona dokładnemu i szczegółowemu omówieniu jednego podjętego zagadnienia.
Rozumowanie autora rozprawy ma prowadzić do rezultatów rozstrzygających i jednoznacznych.
Jak to założenie realizuje Traktat o szczęściu Jeana D'ormessona?

 

Autor podzielił swoją książkę na kilka części, z których ja wydzieliłabym dwie zasadnicze: pierwsza, to partia, w której dostrzegamy wypowiedzi dwóch stron – Boga oraz człowieka;
druga natomiast stanowi już jedynie ludzkie rozmyślania.

 

Cząstka pierwsza, to ciekawa i inspirująca podróż od zarania dziejów aż po dzień dzisiejszy. Na drodze tej przypomnimy sobie proces ewolucji, rozwoju wiary, nauki, filozofii, historii. Wypowiadają się w niej dwie postaci: pierwsza – Bóg – którego rozmyślania odnajdziemy pod hasłem „marzenia Starca" oraz druga – człowiek – którego przemyślenia wyznacza nam „nić Ariadny". Skąd to nawiązanie do mitologii? Ma ono znaczenie fundamentalne, bowiem polemika Stworzyciela z człowiekiem [nota bene polemika, której świadomość na jedynie Bóg] to swoista próba odkrycia rozwiązania, sedna sprawy, praprzyczyny i źródła wszystkiego. Wypowiedzi ludzi zestawione z rozmyślaniami Boga wydają się być próbą odnalezienia wyjścia „po nitce do kłębka" – od szczegółu do ogółu. Człowiek od zarania dziejów próbuje wytłumaczyć sobie różne zjawiska: powstanie świata, źródło cierpienia, właściwości kosmosu. Odpowiedzi szuka najczęściej pod osłoną nauki, tworząc nowe teorie i co rusz obalając stare. Temu wszystkiemu gdzieś z wysokości przygląda się Bóg – jedyna istota wiedząca jaka jest prawda. Jedyna istota, która widząc nieudolne próby człowieka może jedynie podśmiewać się i zachwycać tym jak wspaniale udało mu się skonstruować świat, że przez tyle lat człowiek nie dość, że nie jest w stanie wyjaśnić jego istnienia, to jeszcze sam obala swoje teorie.

 

Ten fragment książki przywodzi mi na myśl skojarzenia z inną lekturą, autorstwa Schima Schimmela – Dzieci ziemi, pamiętajcie. Uczy ona bowiem szacunku do świata w całej jego okazałości – przypomina, że kiedyś to on panował nad człowiekiem, a nie odwrotnie.

 

Autor w swoim traktacie wykorzystuje również motywy wanitatywne oraz problem istnienia człowieka jako bycia-ku-śmierci. Na przykładzie dziejów świata ukazuje krótkość naszego żywota i uczy czerpania z niego radości. Cała jego wypowiedź prowadzi do jednej konkluzji – jesteśmy otoczeni wspaniałymi rzeczami i warto byśmy nauczyli się przemieniać je na szczęście,

 

Jean D'Ormensson przedstawia nam duży fragment historii, w którym możemy śledzić losy ludzkie. Jest to wycieczka po karcie najważniejszych odkryć oraz obserwacja nieudolnych prób zmierzenia się człowieka z dziełem stworzenia. To wreszcie wielka promocja uniwersalnych wartości: szczęścia, poszanowania dla natury, świadomości własnej małości.
Ważna książka, którą warto przeczytać. Zmienia bowiem spojrzenie na wiele spraw, a przede wszystkim – zmienia człowieka.

Kasiek

Bywają książki które odciskają piętno na duszy i umyśle, stawiają pytania na które człowiek będzie chciał za wszelką cenę odpowiedzieć chociaż całkiem możliwe, że zajmie mu to całe życie. Taką książką jest „Traktat o szczęściu" coś co początkowo podejrzewałam o bycie płytką tekturką, kolejnym poradnikiem „jak być szczęśliwym". Tymczasem dostałam książkę niezwykle głęboką, głęboką, ale przystępną, która nie wymaga bycia wszechstronnie wykształconym człowiekiem, ba! Geniuszem aby można było przeczytać i się zachwycić.

 

Cechą charakterystyczną, przynajmniej wielkich autorów jest pisane o sprawach ważnych, tak aby każdy to zrozumiał, aby każdego mogło poruszyć. Nie wiem czy znacie, dla mnie genialne kompleksowe opracowanie zagadnień z historii filozofii autorstwa profesora Tatarkiewicza, na pierwszym roku, nim nie zetknęłam się z tym podręcznikiem wydawało mi się, że filozofia jest jak czarna magia.

 

Ta książka dla mnie jest fenomenem na współczesnym rynku wydawniczym, bowiem jest tak kompleksową podróżą przez historię filozofii, nauki, a przy tym jest napisana tak przystępnie oraz porusza tyle tematów, że jestem pewna, ze każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Ja nie odkładam tej książki na półkę, będzie leżała przy łóżku moim, tak abym mogła w razie potrzeby mieć ją pod ręką, czytać i mieć impuls do myślenia.
Traktat o szczęściu to opowieść dwóch narratorów, „nici Ariadny" i „marzenie Starca" nie jest wprost powiedziane kim oni SA każdy może to dowolnie interpretować, możemy wybrać im twarz, płeć wszystko w ten sposób jakbyśmy w pewien sposób uczestniczyli jeszcze bardziej w tej niesamowitej przygodzie.

 

Czym jest Traktat o szczęściu to, podsumowując, odpowiedź na odwieczne dążenie człowieka do wiedzy, być może nie wiedzy absolutnej, próba odpowiedzi na fundamentalne wątpliwości dręczące od zarania dzieją, a także i dziś człowieka.

 

Ja polecam absolutnie!
Polecam gorąco!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial