Okładka wydania

Tajemnica Spowiedzi Powieść

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Joseph Spillmann
  • Tytuł Oryginału: Ein Opfer Des Beichtgeheimnisses Frei Nach Einer Wahren Begebenheit Erzahlt
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Niemiecki
  • Przekład: Danuta Irmińska
  • Liczba Stron: 312
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140 x 225 mm
  • ISBN: 9788375023398
  • Wydawca: Promic
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 6 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 8 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 5 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Tajemnica Spowiedzi Powieść | Autor: Joseph Spillmann

Wybierz opinię:

Palanee

Kryminał... Sensacja... A może książka obyczajowa?
Czym jednak by nie była „Tajemnica spowiedzi", historia opisana w książce robi wrażenie. Nawet, jeśli z naukami Kościoła jesteśmy na bakier. Ja, choć sama nie należę do gorliwych katolików, z rosnącym zaciekawieniem śledziłam losy głównego bohatera, który wbrew swojej własnej woli został wplątany nie tylko w rabunek, ale również morderstwo.

 

Rok 1888. Francja po rewolucji. Władze świeckie próbują zepchnąć na margines władze kościelne. Chwytają się wszelkich możliwości, a przestępstwo, do którego doszło na terenie miejscowości Sainte-Victoire wydaje się być idealną sposobnością na pogrążenie znienawidzonych „klechów". Jedynym oskarżonym wydaje się być ksiądz Montmoulin, który związany tajemnicą spowiedzi nie może wyjawić tożsamości mordercy. On nawet nie może wspomnieć o pojawieniu się zbrodniarza na terenie klasztoru! Sytuacja staje się niewyobrażalnie trudna i z góry skazana na porażkę, a sam proces zbędną formalnością.

 

Choć mogłoby się wydawać, że w książce „Tajemnica spowiedzi" najważniejsze, jest znalezienie mordercy czy też zagadka, a może nawet śledztwo, jest odwrotnie. Gdyż rozwiązanie jest podane na tacy niemal w pierwszych rozdziałach. Autor, Joseph Spillmann, skupia się przede wszystkim na kreacji głównego bohatera, nie pomijając oczywiście innych ważnych postaci. Każda z nich wydaje się być kompletna i nie potraktowana powierzchownie. Dylemat moralny, przed którym staje Montmoulin, jest nie do pozazdroszczenia. Ksiądz bije się z myślami, zastanawia się nad możliwymi rozwiązaniami, a spokój przynosi mu modlitwa i wiara w Ojca. Po części, struktura książki przypominała mi „Zbrodnię i karę" - tam też niemal od razu poznajmy zbrodnię i jej przyczyny, natomiast główną osią książki jest sumienie Raskolnikowa oraz uczucia jakie nim targają.

 

Spillmann świetnie portretuje ludzi. Czuć ich obecność i przepływające myśli. Zachowanie wydaje się być zgodne z ich naturą, przez co wydają być namacalni i prawdziwi. Czuć ich emocje, targające uczucia, a nam bardzo szybko udziela się ich nastrój. Autor przenosi nas w epokę i czasy, w których w końcu żył. Podobnie jak i ludzi, tak i społeczeństwo sportretował świetnie, choć stanowi ono tylko tło dla opisywanych wydarzeń.

 

Historia porusza, wprawia w zdumienie i z należytą dokładnością przedstawia problem księdza. Pisarz nie ucieka od wyjaśnień ani dokładniejszych opisów. Można by rzecz, że jest niezwykle skrupulatny, co niekiedy przeradza się w irytującą wadę (ale o tym poniżej). Przedstawia problem tajemnicy spowiedzi, a przykład księdza jest świetnym przykładem, by uzmysłowić ludziom i czytelnikom, przed jakimi obowiązkami musi stanąć duchowny.

 

Jest jednak pewne ale...

 

Ale i to dość poważne, które niestety odbiera po części radość czytania. Mnie rozbrajało i wydawało mi się, że mam do czynienia z wypracowaniem szkolnym mojego brata. Nie zawsze, bo czasem chłonęłam literki, które wsiąkały we mnie i wywoływały pożądane emocje. Jednak czy nie przesadą było kilkukrotne powtarzanie, czym tak naprawdę jest tajemnica spowiedzi? Jakie konsekwencje ze sobą niesie albo kiedy może zostać złamana? Czy nie nużące staje się ciągłe wspominanie o męczeństwie i kielichu goryczy, który należy wypić? I czy w końcu nie wkurzyłyby Was naciągane i napompowane dialogi? Szczególnie te ostatnie, sprawiały, że gula stawała mi w gardle. Rozumiem, gdy bohater ma swoje „przemyślenia" i trzeba je przekazać czytelnikowi. Jednak ciągłe mówienie do siebie półgłosem lub szeptem wydaje się być tak nienaturalne i tak nierealne jak przeniesienie człowieka przez diabła (parafraza z książki). Podobnie jak przeciąganie takich kwestii prawie na całą stronę. Inna sprawa to słowa wypowiadane przez dzieci. Tu już zupełnie zabrakło realizmu i zdrowego rozsądku. Chciałam krzyknąć głośno „Hola, hola, Panie Spillmann, czy miał Pan kiedykolwiek do czynienia z młodym człowiekiem?"

 

Więcej zastrzeżeń nie mam. I mimo wszystko warto poświęcić chwilę, by zgłębić historię księdza, która bądź co bądź inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial