Upiory Czarnobyla

Autor: Wojciech Wiktorowski

Okładka wydania

Upiory Czarnobyla

Dodatkowe informacje

  • Autor: Wojciech Wiktorowski
  • Tytuł Oryginału: Upiory Czarnobyla
  • Seria: Czarne Karty
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-928431-6-0
  • Wydawca: Marginesy
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Zuzankawes

Czarnobyl wiecznie żywy

 

28 kwietnia 1986 roku to dzień, który niechlubnie i tragicznie zapisał się na kartach historii. Nie tylko polskiej, ale europejskiej. Pewnie większość z nas pamięta, że tego dnia doszło do awarii w elektrowni atomowej w Czarnobylu, a jej skutki odczuwane są do dzisiaj.

 

Pamiętam jakby to było wczoraj, jak moja mama na siłę zaserwowała mi ohydny płyn Lugola. Jak większość matek z resztą, zaniepokojonych katastrofą.

 

„Upiory Czarnobyla" Wojciecha Wiktorowskiego, to powieść oparta na faktach. Autor skupił się na tajemniczej śmierci jednego z fizyków, członka „Solidarności", który zaprzeczał oficjalnym wynikom badań skażenia powietrza. Fizyk ten prowadząc na własną rękę pomiary i oskarżając swoich kolegów po fachu i władze państwowe o wprowadzanie ludzi w błąd i bagatelizowanie olbrzymiego zagrożenia, stał się niewygodny zarówno dla swojego środowiska, jak i dla rządzących. Jego walka z wiatrakami zakończyła się śmiercią, oficjalnie uznaną za samobójczą. I w tym właśnie miejscu pojawia się książkowy bohater, próbujący dociec prawdy – dziennikarz prowadzący podobnie jak fizyk, śledztwo na własną rękę. Robi to już w demokratycznej Polsce, choć patrząc na zmowę milczenia w związku z tragedią sprzed lat, nie można powiedzieć, że w Polsce wolnej. Dla ciekawostki dodam, że dziś sprawę tajemniczego samobójstwa prowadzi Instytut Pamięci Narodowej.

 

Co ciekawe, bohaterów książki nie poznajemy z nazwiska. Pojawiają się za to przy ich imionach inicjały nazwisk, co podkreśla, że wszyscy w tej sprawie są winni. Nie tylko ci, którzy pociągali za sznurki, ale i ci, którzy poprzez milczenie akceptowali kłamstwa i zbrodnie. A może autor chciał, by wydarzeniom przydać jeszcze więcej tajemniczości? Lub jeszcze jakiś inny cel? Jakkolwiek by nie było, moim zdaniem autor osiągnął efekt. Tajemniczość i groza, to główne elementy składowe powieści. Ma ona mocno sensacyjne zabarwienie, a nawet kryminalne. Znać od razu, że autor książki to rasowy dziennikarz, władający piórem, niczym średniowieczny rycerz mieczem. Nie zdziwi więc nikogo, jeśli szepnę w tajemnicy, że Wojciech Wiktorowski jest dziennikarzem telewizji publicznej, gdzie pracuje jako reporter programów CDN, Flesz, Zawsze po 21, Express Reporterów.

 

Książka zachwyci nie tylko osoby lubiące książki sensacyjne czy kryminalne. Przypadnie do gustu także i osobom o zacięciu socjologiczno-psychologicznym. Na przykładzie „Upiorów Czarnobyla" każdy chyba czytelnik dojdzie do wniosku, że człowiek to istota z natury albo strachliwa, albo obłudna i podła, a każdy kto próbuje z tym walczyć, przeciwstawić się takiej roli, jest odrzucany i odsuwany na margines.
Polecam!

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: