Wbrew Naturze

Autor: Aida Amer Natalia Bobrowska Agnieszka Drotkiewicz Anna Janko Włodzimierz Kowalewski Michał Królik Roman Lipczyński Marta Mizuro Grażyna Plebanek Beata Rudzińska Zyta Rudzka Hanna Samson Tomasz Sobieraj Izabela Sowa Joanna Stróżniak Michał Sufin Izabela Szolc

Okładka wydania

Wbrew Naturze

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Odcień purpury

„Wbrew naturze" to zbiór opowiadań którego bohaterem jest starość. Przedstawiona zarówno z perspektywy ludzi, którzy obcują z nią na co dzień, jak i tych, którzy dopiero zaczynają szukać jej oznak w pierwszych zmarszczkach przecinających niegdyś gładkie oblicza. Dla jednych jest intruzem, który podstępnie wkrada się w życie przygniatając plecy bagażem trosk i chorób, natomiast dla innych - długo oczekiwanym gościem w którym odnajdują zapowiedź spokoju i zrozumienia.

 

To między innymi historia staruszki, która pewnego dnia zdaje sobie sprawę, że zniknęła dla świata i postanawia podmienić metki w sklepach z odzieżą oraz tabliczki w tramwajach. Mężczyzny, który po obudzeniu zdaje sobie sprawę, że wgniecenie w poduszce obok jest jedyną pamiątką po tym, co już nigdy nie wróci. Kobiety, której matka powoli gubi się w teraźniejszości i dla której przeszłość snuje alternatywną historię.
Obserwujemy starość podążając wzrokiem za ludźmi, którzy powoli zaczynają zdawać sobie sprawę z własnej śmiertelności. Akceptację, która rodzi się wraz ze zrozumieniem, że pomarszczone dłonie i blaknące odbicie w lustrze to preludium do śmierci, które - jeśli człowiek podda się jego melodii – przyniesie spokój i ukojenie oraz pogodzenie się z tym co było i najważniejsze – z tym co nastąpi.
Jest to również starość pełna obserwatorów. Ludzi, którzy przyglądają się jej niczym egotycznej chorobie z pewną dozą obrzydzenia jak i fascynacji. Nieodłącznym elementem życia, który wzbudza strach obietnicą samotności oraz wykluczeniem ze społeczeństwa. Pamięci po której pozostają jedynie stare fotografie i coraz rzadziej opowiadane historie rodzinne.

 

W „Wbrew naturze" znajdziemy opowiadania każdego rodzaju. Cześć z nich porusza proste życiowe problemy, inne zagłębiają się w filozoficzne aspekty całego procesu w którym nie brak również psychologicznego podejścia. Obserwacja następuje oczami różnych ludzi, w różnym wieku, często przeciwstawiając sobie młodość i pierwsze oznaki dojrzałości, tym mniej pożądanym przychodzącym wraz z późnym wiekiem. Ta różnorodność stanowi bez wątpienia silny atut całego zbioru, ukazując tak wiele perspektyw, jak wiele jest jej bohaterów, a każdy z nich jest innym obliczem tego samego – starości.
***

 

Pełna lista autorów:
Aida Amer, Natalia Bobrowska, Agnieszka Dorotkiewicz, Anna Janko, Włodzimierz Kowalewski, Michał Królik, Roman Lipczyński, Marta Mizuro, Grażyna Plebanek, Zyta Rudzka, Beata Rudzińska, Hanna Samson, Tomasz Sobieraj, Izabela Sowa, Joanna Stróżniak, Michał Sufin, Izabela Szolc

Katee

Gdy człowiek jest młody, w sile wieku, starość rzadko kiedy zaprząta mu głowę. Nikt nie zastanawia się jak będzie wyglądało jego życie za 30 - 40 lat, nikt nie chce dopuszczać do siebie myśli, że kiedyś może być starym, zniedołężniałym starcem, który będzie potrzebował pomocy nawet przy wykonywaniu najprostszych czynności.
Tę w brew pozorom ważną tematykę porusza zbiór opowiadań wydany przez wydawnictwo Amea.
Każde odrębne opowiadanie porusza inne aspekty starości, jedne pisane są z perspektywy ludzi dochodzących już do kresu swojego życia, w innych bohaterami są ludzie młodzi, w sile wieku, w jakiś sposób trwale powiązani ze starością, jak chociażby za sprawą zniedołężniałych rodziców, którymi muszą się opiekować.

 

"W brew naturze" nie jest książką łatwą i przyjemną, wręcz przeciwnie zmusza do refleksji nad istotą przemijania, ukazuje brutalność praw natury, daje nam jasno do zrozumienia, że każde istnienie powoli zbliża się do nieuchronnego końca, który nigdy nie jest przyjemny i żadne starania nie uchronią nas przed upływającym czasem.

 

Na przełomie wieków starość zyskiwała różne znaczenia, kiedyś była równoznaczna z życiową mądrością i doświadczeniem, to właśnie starsi ludzie byli tymi najbardziej cenionymi w społeczeństwie, do których udawano się po to by zasięgnąć rady, a ich słowo rzadko kiedy było podważane. Dzisiaj ludzie w podeszłym wieku spychani są na margines społeczeństwa, traktowani jak dzieci bez prawa głosu, elementy zupełnie niepotrzebne, które nie mogą przysłużyć się do niczego dobrego.
Niestety ta smutna prawda wielokrotnie przewija się przez karty utworu, aż strach pomyśleć jak będzie wyglądała nasza starość. Gdzie ta złota jesień życia, o której kiedyś tak barwnie opowiadali inni pisarze? Dzisiaj jedynie pozostaje stwierdzenie, że starość jest w brew naturze i nie ma racji bytu.

 

Jedne opowiadania poruszają czytelnika bardziej, inne mniej, jednak jako całość długo pozostają w pamięci. Może dzięki tej książce będziemy inaczej spoglądać na ludzi starszych i okazywać im należny szacunek.

Magda

17 autorów, 17 opowiadań i jeden wspólny temat- starość. Każdy z pisarzy podszedł do niego zupełnie inaczej, dzięki czemu przed czytelnikiem odkrywa się obraz ukazany z różnych perspektyw. Poznajemy wielu bohaterów- kobietę opiekującą się swoją chorą na Alzheimera matką, panią Hedwig, pana Potochnika, który podczas deszczu urządza sobie spacery dookoła stołu, młodą dziewczynę Elizę uwięzioną w ciele staruszki. Każda postać jest bardzo prawdziwa, niemal namacalna. Każda wywołuje inny obraz, inne skojarzenie. Starość wbrew pozorom ma tutaj wiele odcieni. Nie kojarzy się jedynie z samotnością, niedołężnością i biernym czekaniem na koniec. Trudno ją oswoić, chociaż jest czymś tak naturalnym. Opowiadania wzruszają, skłaniają do przemyśleń, otwierają nam oczy na pewne sprawy.

 

Tak naprawdę wiele z nas (ja także) na co dzień nie zastanawia się jak wygląda starość. Do pewnego momentu jest dla nas niewidzialna i czujemy się jakby nas miała nigdy nie dosięgnąć. Chociaż podświadomie zdajemy sobie sprawę z jej nieuchronności, to odsuwamy ten temat na bok, na bliżej nieokreśloną przyszłość. Wbrew naturze to według mnie pewnego rodzaju memento mori, warto jednak pamiętać, że starość nie musi oznaczać jedynie oczekiwania na śmierć. Jest to etap, kiedy bogaci w doświadczenia, zdajemy sobie sprawę, że nie warto tak za wszystkim biec. Można przecież się zatrzymać, z perspektywy przyjrzeć całemu dotychczasowemu życiu i czerpać radość z tego co „tu i teraz"

 

Jeśli chodzi o moje zdanie, to chociaż za opowiadaniami raczej nie przepadam, te zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Przede wszystkim bardzo interesujący wydał mi się temat przewodni, czyli starość. Każdy z autorów podszedł do niego trochę inaczej, przez co refleksje, które nasuwają się czytelnikowi po lekturze, nie są jednotorowe. Starość, która dla wielu z nas jest czarno- biała, nagle nabiera różnych odcieni. Przyznam, że niektóre opowiadania czytałam nawet kilka razy. Podobał mi się styl i wymowna prostota. Były też utwory słabsze, ale myślę, że wśród tylu autorów każdy znajdzie coś dla siebie, dlatego do lektury zachęcam każdego. Dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się coś więcej o autorach na końcu książki jest krótka notka o każdym z nich. Dodatkową zaletą są fotografie Romana Lipczyńskiego, które w doskonały sposób oddają charakter całej antologii. Mi brakuje tutaj jednej rzeczy- spojrzenia osoby, która starość zna z autopsji. Chętnie przeczytałabym opowiadania napisane właśnie przez kogoś takiego.

Madmad35

„Wbrew naturze" to zbiór 17 opowiadań, których motywem przewodnim jest starość. Jest ona pokazana z różnej strony. Starość naszego ciała – zmiany w nim zachodzące, niedołężność, zmarszczki, problemy zdrowotne. Poznajemy jednak ten etap naszego życia jako coś wspaniałego, kiedy możemy żyć wbrew swojej naturze, bez żadnych nakazów w swoim własnym tempie. Temat starości jest dość rzadko poruszany w różnego rodzaju powieściach i opowiadaniach, gdyż jest tematem trudnym. Po drugie sami boimy się kresu naszych dni. Niezbyt często rozmawiamy też na ten temat, bo nie ma o czym. Najczęściej okres ten kojarzy się nam z problemami finansowymi (bo jak tu wyżyć za marną emeryturkę), kłopotami zdrowotnymi i odpychającym zapachem. Warto jednak popatrzeć na starość z innej strony.
Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie Anny Janko „Pani Hedwig".

 

Czytając opowiadania różnych znanych i nieznanych mi autorów, miałam możliwość przybliżenia sobie ich sposób pisania. Bardzo pomocne okazało się również zamieszczenie w książce, krótkich notek biograficznych o autorach.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: