Trylogia Mezopotamska Tom 1 Wiedźma Z Babilonu

Autor: D.J. Mclntosh

Okładka wydania

Trylogia Mezopotamska Tom 1 Wiedźma Z Babilonu

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Agniecha

Dorothy McIntosh, która swoje powieści pisze jako D.J. McIntosh, jest kanadyjską pisarką, której zainteresowania oscylują wokół historii i kultury starożytnej Mezopotamii. Bowiem nie tylko ten motyw znajdziemy w jej najnowszej historii „Wiedźma z Babilonu", ale tej tematyki dotyczy także jej działalności dziennikarska, a także dodatkowa działalność. Książka wydana w 2011 roku przez Wydawnictwo Bellona stanowi zaledwie pierwszy tom Trylogii Mezopotamskiej.

 

Młody mężczyzna- John Madison, wciąż cierpi po śmierci swojego brata Samuela. Teraz kiedy został w obcym kraju sam, jego problemy zaczynają się spiętrzać. Dochodzi do morderstwa, w wyniku, którego ginie jego znajomy- Hal. W spadku zostawił mu on pewną zagadkę, która ma do doprowadzić do starożytnego artefaktu. Wkrótce okazuje się, że była to zmyślnie sporządzona zasadzka, która sprowadza na kark Johna złodziejaszków. Nie cofną się oni przed niczym, aby odnaleźć pozostałość babilońskiej historii, a także skrywanego skarbu.

 

Opis z tyłu książki bardzo wiele obiecuje czytelnikowi. Po zapoznaniu się z nim nie pozostawia się nam złudzeń, że lektura „Wiedźmy z Babilonu" będzie niezwykłą podróżą upstrzoną historią i magią. Nie wszystko jednak zostaje spełnione, bowiem wspomnianych niezwykłości jest tutaj stosunkowo niewiele, można nawet powiedzieć, że zaskakująco mało. To co serwuje nam powieść to przede wszystkim wyprawa do starożytnej Babilonii i miasta zwanego Niniwa. Do akcji wprowadzony zostaje pewien mężczyzna, wokół którego zaczyna kręcić się cała historia. To on staje się obiektem drwin i prześladowań. To jego wciąż chcą zabić, wciąż go porywają i wywożą poza granice kraju. Tajemnica jest ogromna i nie ustajemy w wysiłkach, aby w końcu ją odkryć. To co trzeba przyznać to fakt, iż samo zakończenie zaskakuje, bo pojawia się ono zupełnie niespodziewanie, wtedy kiedy mamy nadzieję, że to już definitywny koniec wszelkich potyczek. Zanim to jednak nastąpi czeka nas ciekawa, bądź też nieznośna przeprawa przez sporą dawkę faktów historycznych. Osobom, które lubują w podobnych klimatach będą to niesłychane ciekawostki, natomiast dla tych, którzy są na bakier z historią będzie to prawdziwa udręka. Co gorsza, nie ma tutaj spójnego tempa akcji. Jeżeli ktoś rozpoczyna lekturę spodziewając się czegoś na miarę choćby nawet „Zaginionego Symbolu" Dana Browna to zdecydowanie się zawiedzie. Nie ma tutaj stopniowania napięcia, nie ma sytuacji, że rozpoczyna się akcja i w końcu zaczyna się coś dziać. Niestety, „Wiedźma z Babilonu" nie oferuje takich atrakcji. Kiedy już mamy nadzieję na jakiś rozwój w kierunku prawdziwiej akcji, nasz zapał zostaje przyhamowany kolejną zbędną paplaniną i faktami nie mającymi wpływu na dalsze wydarzenia. Można jednak stwierdzić, że wszystko dzieje się bardzo dynamicznie. Czytelnik przeskakuje z jednego wypadku do drugiego, z jednego kraju na inny zupełnie kontynent. Dzieje się to dość sprawnie i bez większych zgrzytów i nieścisłości fabularnej. Powieść ta to nie tylko akcja i historia. Dotyka ona także tematyki alchemii, czyli zamiany metalu na złoto. Przyrównuje się to do przeklętych dłoni króla Midasa, o którym także wspomina autorka. Nie zabraknie też wątków romantycznych, choć nie zmierzają one w zbyt dobrych kierunkach. No, ale przede wszystkim widzi się miłość dwóch braci, którzy zrobiliby dla siebie wszystko, choć nie oznacza, że nie skrywają swoich tajemnic.

 

Trzeba to przyznać, D.J. McIntosh w dość typowy we współczesnych czasach sposób stara się przekazać kilka nowinek historycznych. Jednakże, „Wiedźma z Babilonu" jest tak przeładowana faktami z historii, że trudno jest w konkretny sposób wprowadzić się w samą historię. W konsekwencji staje się ona bardzo męcząca dla kogoś kto nie jest fanem historycznych odniesień. Widać tu jednak ogromną wiedzę autorki z tego zakresu i to, oczywiście, się chwali. Szkoda tylko, że nie potrafi aż tak dobrze jej przekazać, jak przykładowo Dan Brown. Ma lekkie pióro, to prawda. Stara się pisać swobodnie, aczkolwiek nie każdego może to urzekać.

 

Okładka powieści nie jest zbyt zachęcająca, bowiem zachowana jest w dość naturalnej kolorystyce. Na główny plan wysuwa się kamienna tablica, której dotyczy cała ta akcja z książki. Nie brakuje w niej także powiązań z irakijskimi elementami, czy to starożytne miasto, czy współczesny helikopter z miejsc aktywności wojskowej. Z pewnością nie zachęca i patrząc na nią trudno odnaleźć spoiwo łączące tych kilka motywów, które łączy w sobie powieść.

 

Podsumowując, „Wiedźma z Babilonu" to nie porywająca powieść. Czytelnik może czuć się trochę oszukany tym co mu zapowiadano, a co otrzymał w zamian. Nie jestem fanką historii, nigdy nie byłam. Dlatego też dla mnie osobiście lektura była prawdziwą męką. Wciąż czekając na jakąś dynamiczną akcję można się jej po prostu nie doczekać. Wszystko ciągnie się w nieskończoność poprzez bardzo rozbudowane, bardzo szczegółowe opisy, które w większości nie mają żadnego znaczenia. Trzeba jednak przyznać, że jeżeli komuś podobają się podobne klimaty to będzie usatysfakcjonowany, bowiem wszystko zależy od punktu widzenia i osobistych preferencji czytelników.

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona, a także portalowi Sztukater, który mi ją udostępnił.

Zuzankawes

Poszukiwanie skarbu Assurbanipala...

 

Trwa okrutna wojna w Iraku. Ludzie codziennie giną na ulicach, zabijani nie tylko przez obce wojsko, ale i w wyniku wewnętrznych tarć. W całym tym chaosie i beznadziei, każdego dnia w nieomal każdym miejscu dochodzi do różnych aktów przemocy. Tam, gdzie ludzkie życie nie ma żadnej wartości, także cudza własność, czy własność całego społeczeństwa, okazuje się być tylko pustym frazesem. Szabrownicy, pospolici złodziejaszkowie i zorganizowane grupy przestępcze wyrywają sobie z rąk co cenniejsze łupy. A skąd czerpać nieprzebrane bogactwa, jeśli nie z muzeum? Najcenniejsze eksponaty znikają rozkradane przez żądnych zysku przestępców, a najbardziej pożądany jest niepozorny, lecz niebywale cenny eksponat, pochodzący z czasów króla Assurbanipala. Gdy cenne znalezisko pada ofiarą kradzieży z Muzeum Narodowego w Bagdadzie, rozpoczyna się szaleńcze poszukiwanie skarbu, którego efektem stanie się śmierć wielu ludzi. Wbrew własnej woli, w sprawę zaangażowany zostaje John Madison, brat słynnego, nieżyjącego archeologa, zajmującego się kulturą asyryjską. Mężczyzna w wyniku działań nieprzyjaznych mu ludzi staje się celem ataków ze strony tajemniczej grupy, święcie przekonanej, że drogocenny kamień znajduje się w rękach Madisona. Jak bardzo skomplikują mu życie i do czego są zdolni, tego dowiecie się z „Wiedźmy z Babilonu".

 

Powieść kanadyjskiej pisarski D.J. McIntosh, to historia osadzona w amerykańskich realiach. Autorka od razu z mocnym akcentem rozpoczęła swoją opowieść, startując ze sceną kradzieży artefaktu, by przejść w następstwie do sceny kamienowania. Sporo w książce odwołań do kultury, a raczej popkultury amerykańskiej. Na szczęście, poza amerykańskim snem, z „Wiedźmy..." wyczytać można sporo na temat starożytności, zwłaszcza na temat historii Asyrii i Babilonu. Autorka dość swobodnie przeskakuje po różnych epokach, poruszając się z gracją wśród najwybitniejszych dzieł poszczególnych okresów. A wszystko to w kontekście poszukiwanego przez wszystkich skarbu Assurbanipala.

 

W powieści do czynienia mamy z ogromną ilością faktów historycznych, czy ogromną ilością hipotez na temat przeszłości Państw Bliskiego Wschodu. Może to odstraszyć kogoś, kto lubi historię, ale wychodzi z założenia, że nadmiar szkodzi. Na szczęście autorka w wielu miejscach pokusiła się o uatrakcyjnienie owych historii barwnymi opisami, kwiecistością języka, co automatycznie czyni powieść znacznie bardziej przystępną dla większego grona czytelników. A przy okazji i znacznie bardziej czytelną i zrozumiałą.
Poza elementami stricte sensacyjnymi, czytelnik doszukać się może związków „Wiedźmy z Babilonu" z wierzeniami, duchowością i elementami starożytnych religii. Będzie to również okazja do kolejnego spojrzenia na Biblię, jako źródło wiedzy historycznej (choć nie tylko). Jest tu zatem połączenie realizmu z mistycyzmem i swoistą fantastyką. Niezwykle ciekawe zestawienie, sprawiające, że książkę połyka się jednym tchem. Bo dodać muszę, że sprawia to również i galopujące tempo powieści i częste zwroty akcji. To lektura, przy której nie da się nudzić. Momentami zaskakująca, momentami przewidywalna, ale na pewno godna uwagi.

 

Na koniec jedna tylko uwaga. Tym razem Wydawnictwo Bellona nie popisało się jeśli chodzi o korektę tekstu. Sporo tu usterek stylistycznych i gramatycznych, co nie wygląda zbyt dobrze. Być może winą obarczyć należy pośpiech przy wydawaniu książki? Szkoda, zwłaszcza że powieść warta jest starannego wydania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: