Wrota Ahrimana

Autor: Nita HornThomas Horn

Okładka wydania

Wrota Ahrimana

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Alex9

  Podobno najlepiej rozpocząć historię od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W książce "Wrota Ahrimana" zamiast katastrofy naturalnej mamy pościg i to intensywny z całym entouragem czyli strzałami, pułapką, nieprzyjaznym terenem i wyjątkowo zaciekłymi ścigającymi. A co z napięciem? Ono nie opuszcza żadnego rozdziału, nawet gdy bohaterzy wydają się odpoczywać to tajemnica rzuca swój cień, nie dając czytelnikowi zapomnieć o sobie.

 

Ojciec głównego bohatera, zasłużony pułkownik zostaje zamordowany w brutalny sposób. Joe Ryback nie pozostawia sprawy tej śmierci swemu biegowi, sumienie i obowiązek nie pozwalają mu na to. W rzeczach ze starego sklepu rodziców znajduje figurkę, a krótko po odwiedzeniu człowieka, który według ojca miał mu pomóc w wyjaśnieniu zagadki, staje się właśnie obiektem polowania. Niepozorna rzeźba staje się celem dla pewnych służb rządowych na tyle ważna, że Joe staje się tylko zwierzyną łowną, a jego najbliżsi też nie są już bezpieczni. Co takiego odkrył Ryback senior, iż obawiał się o swoje życie i kto tak naprawdę stoi za jego śmiercią? Samotna walka byłaby najlepszym rozwiązaniem dla Joe, ale gdy rodzina i tak już jest pionkami w grze rozpoczętej nad ich głowami, włącza w nią także siostry. Jest jeszcze ktoś, czuwający nad bohaterem, kto nie ma litości nad jego prześladowcami i nie jest istotą z tego świata.
Pierwszym ruchem, na drodze do rozwiązania zagadki, jest odsianie pogłosek od prawdy, czyli rzetelna opinia o figurce znalezionej w rzeczach rodzica. To od niej zaczęła się cała historia, więc wyjaśnienie jej pochodzenia i czym jest powinno dać odpowiedź na jedno z podstawowych pytań - dlaczego interesują się niepozornym przedmiotem służby specjalne. Ale czy na pewno wyjaśni przynajmniej część przeszłości, bliższej lub dalszej, czy tylko odkryje kolejny sekret, który zagmatwa rozstrzygnięcie? Jedno jest pewne, Joe i jego bliscy stanęli pomiędzy dwoma stronami, dla jednej są tymi, którzy mają powstrzymać apokalipsę, dla drugiej - jedynymi, mogącymi przeszkodzić w realizacji planu starszego niż ludzka cywilizacja. Komu można zaufać w sytuacji, gdy nie wiadomo kto jest przeciwnikiem, a wsparcie stara się działać niezauważenie? Kiedy usłyszane informacje przewracają całkowicie dotychczasowy światopogląd, a życie staje się wyścigiem, gdzie wygraną jest nie tylko własne życie, ale i przetrwanie ludzkości, czy można zawrzeć przymierze, trwające tylko do momentu osiągnięcia własnych celów?

 

Starożytni Tytani, biblijny Goliat i współczesna legenda o Wielkiej Stopie okazują się mieć coś wspólnego - oprócz wielkości tych istot - modyfikacje genetyczne, jeżeli okaże się to prawdą, a wszystko na to wskazuje, to przed światem ukrywana jest prawda, a Ryback senior stanął na drodze tych, którzy za wszelką cenę chcą ukryć swoje intencje. Jeden z naukowców pracujących przy tajnym projekcie wydaje się sprzymierzeńcem w walce Joe'ego, jego wiedza co do poczynań służ specjalnych okazuje się pomocna, ale czy na pewno jest on sojusznikiem? Wskrzeszanie tego co w przeszłości zostało skazane na zagładę ma stać się armią przyszłości, wiara elit rządzących w taki cel daje możliwość urzeczywistnienia planu tym, którzy są oddani innej idei - zapanowaniem nad światem. Jeżeli do tego dodać niepohamowaną ambicję i pragnienie sławy to pokusa usuwa z widoku wszelkie skrupuły moralne jak i rozsądek. W końcu liczy się tylko efekt końcowy, tylko dla kogo będzie wygraną, a kto straci wszystko, łącznie z duszą?
Joe zgadza się być marionetką by uratować siostrę, jednak coś jeszcze kryje się za ofertą pomocy, co pozostaje tajemnicą, jej odsłonięcie to kolejny zwrot akcji i to nie tylko na Ziemi. Końcowe rozdziały przynoszą kulminację wątków rozwijanych od pierwszych stron, tajemnice odsłaniają to co skrywały, ale czy na pewno wszystko zostało ujawnione? Czy prawda jest rzeczywista

 

Jedna historia z wieloma wątkami, dla miłośników sensacji - kryminalna zagadka, dla fanów mitologii - starożytni bogowie, jest coś także dla zwolenników spiskowej teorii dziejów oraz wiernych czytelników sci-fi i nawiązanie do tematów biblijnych. Mogłoby się wydawać, że tyle różnych motywów da w efekcie nieuporządkowaną opowieść, jednak nic bardzie błędnego. Autorzy zadbali by ich pomysł był z jednej strony "czytelny", a z drugiej strony tajemnice wzmagały tylko ciekawość co jeszcze może wydarzyć się. "Wrota Ahrimana" to przekrój różnorodnej tematyki, jednak to co jest siłą tej książki to nie tylko sięganie do wielu źródeł, ale szybko akcja z niespodziewanymi zwrotami akcji i stałym elementem - niewiadomą co czeka bohaterów nie na następnej stronie tylko w kolejnych zdaniach. Elementy fantastyki są wkomponowane w rzeczywiste fakty i teorie naukowe, a splatają je mity, współczesne i historyczne, dzięki temu czytanie mija na ciągłej pogoni wraz z bohaterami za rozwiązaniem tajemnic, będącym blisko, ale wciąż kilka kroków przed nami.

Dawiro

  Każdy z nas słyszał w swoim życiu jakieś teorie spiskowe (czy może jest jednak ktoś, kto żadnej nie słyszał w swoim życiu?). Większość z nas słysząc takowe puka się głowę i wyśmiewa je. Jednak czy nie ma czasem ziarnka prawdy w nich?

 

„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie są trzymane w tajemnicy dzięki niedowierzaniu opinii publicznej."
Marshall McLuhan

 

Tom Horn specjalista transhumanizmu, transgenetyki oraz duchowości. Kluczowa postać w nowoczesnym tłumaczeniu proroctw biblijnych. Wraz ze swoją żoną postanowili napisać książkę, w której przedstawiają nam nieznany świat tajnych rządowych eksperymentów określanych stopniem „ponad ściśle tajne".

 

Powieść zaczyna się od nocnej ucieczki głównego bohatera przed agentami rządowego ośrodku Montero. Ojciec Joeya wysoko postawiony wojskowy został niedawno brutalnie zamordowany. Bohater chcąc wyjaśnić okoliczności śmierci swego ojca, wraz ze znalezionym w sklepie rodziców dziwnym posążkiem udaje się do starego znajomego ojca i od tego momentu zaczynają się wszystkie jego problemy. Okazuje się ze posążek został kiedyś zabrany przez ojca bohatera z miejsca rozbicia statku przybyszów z Marsa. Joe zostaje wciągnięty w światy spisek mający na celu powołanie do życia antychrysta, wprowadzenie Nowego Porządku Świata, zagładę wielu ludzi oraz wywołanie apokalipsy.

 

„Wrota Ahrimana" są bardzo zróżnicowaną powieścią. Czego w niej nie znajdziemy mamy science fiction w postaci rozbitego statku UFO, nawiązanie do teorii strun i istnienia innych wymiarów świata. Również mamy tu sensację od pierwszych stron aż po ostatnie, znajdziemy także anioły, mitologię, odwołania do biblii i rozwinięcie niektórych biblijnych wydarzeń w ciekawy sposób, nawiązanie do wojen aniołów, ich ingerencji w nasz świat, antychrysta, Armagedon. Mamy tajne rządowe projekty określone „ponad ściśle tajne", wiele teorii spiskowych, eksperymenty genetyczne, tworzenie chimer, hybryd i dla potwierdzenia, że nie wszytko jest fikcją literacką autorzy na początku każdego rozdziału umieścili fragmenty wypowiedzi polityków, fragmenty biblii oraz artykułów naukowych.
Mimo że akcja toczy się bardzo szybko to w czasie lektury nachodzą czytelnika pytania. Ile z tego jest prawdą, a ile fikcją? Zwłaszcza, że na początku książki zostajemy poinformowani, że nie wszytko jest fikcją literacką. Co ukrywają przed nami rządy tego świata? Ile prawdy jest we wszystkich teoriach spiskowych, jakie się powszechnie słyszy?

 

Na za kończenie napiszę tylko, że książka jest warta przeczytania, nawet, jeśli się uważa ze to wszystko to czysta fikcja to znajdziesz całkiem dobry kawałek literatury. Ale jeżeli wierzysz w teorie spiskowe to jest to pozycja obowiązkowa dla Ciebie.

Buffy1977

  Gdy podpułkownik marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych zostaje zamordowany jego syn Joe przejmuje tajemniczy posążek, z powodu którego najprawdopodobniej zginął jego ojciec. Od tego momentu Joe wraz ze swoimi przyjaciółmi będzie musiał walczyć o życie, gdyż okazuje się, że posążek chcą zdobyć wysoko postawieni przedstawiciele amerykańskiego rządu. Jeśli Joe zdecyduje się im go oddać świat czeka Armagedon.

 

Thomas Horn znany jest jako specjalista transgenetyki, transhumanizmu i duchowości. Jego teorie spiskowe cieszą się wielką popularnością na całym świecie, a książka „Wrota Ahrimana" na zaledwie czterystu stronach prezentuje czytelnikom wszystkie najważniejsze teorie Horna. Pod płaszczykiem fikcyjnej historii autorzy w przystępny sposób objaśniają czytelnikom multum teorii spiskowych, w które sami głęboko wierzą. Dlatego właśnie wydawcy zamieścili na okładce adnotację, aby obcując z lekturą spróbować, choć na chwilę uwierzyć w teorie Hornów, co zapewne znacznie spotęguje przerażenie odbiorcy, zapoznającego się ze strasznymi wydarzeniami przedstawionymi w powieści.

 

Kluczową teorią poruszoną przez Hornów we „Wrotach Ahrimana" jest twierdzenie, że rasa ludzka została stworzona dzięki DNA organizmów pozaziemskich. Zdawać by się mogło, że tak śmiała teza zbulwersuje zagorzałych chrześcijan, którzy zdecydują się sięgnąć po tę lekturę, ale myślę, że raczej nie ma na to szans, gdyż autorzy niejednokrotnie podkreślają tutaj swoją miłość do Boga i w żadnym razie nie obrażają religii chrześcijańskiej – próbują tylko nakłonić czytelnika do spojrzenia na nią pod odrobinę innym kątem.

 

Przez wzgląd na przeładowanie powieści licznymi teoriami spiskowymi fabuła niejednokrotnie wydała mi się poprowadzona dosyć niechlujnie, zbyt pobieżnie. To prawda, że nic nie można zarzucić akcji powieści, która gna do przodu w zawrotnym tempie, ale odniosłam wrażenie, że gdzieś po drodze autorzy zatracili cały suspens, który jeszcze na początku mieli szansę osiągnąć. Psychologia postaci również mocno kuleje – państwo Horn po prostu poświęciło fikcyjny aspekt lektury na rzecz przedstawienia odbiorcom swoich niewiarygodnych teorii, co siłą rzeczy odebrało fabule najważniejsze elementy narracyjne. Choć same teorie spiskowe wypadły nadzwyczaj przekonująco, a chyba przede wszystkim o to chodziło Hornom.

 

Myślę, że wielbiciele demonologii, biblijnych akcentów, ufologii oraz manipulacji genetycznych powinni być zadowoleni z lektury. A kto wie? Może po skończeniu tej powieści będą skłonni zmienić swoje spojrzenie na wyznawaną aktualnie religię oraz dostrzegą ziarno prawdy w licznych teoriach spiskowych, w które przecież wierzy spora część naszego społeczeństwa.

 

Bardzo dziękuję wydawnictwu Bullet Books za udostępnienie mi egzemplarza tej książki oraz portalowi Sztukater za przesłanie mi jej.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: