Wisielec I Księżyc

Autor: Agnieszka Szczepańska Katarzyna Gacek

Okładka wydania

Wisielec I Księżyc

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

Kilka lat temu wiernymi fanami intryg zawojował serial „W-11", który z szybkością zdobył uznanie wśród rzeszy oglądających. Morderstwo połączone z tajemnicą, której rozwiązanie poznajemy dopiero pod koniec odcinka, oraz ciekawa akcja, ukazująca pracę służb bezpieczeństwa, sprawiła, że inaczej spojrzeliśmy na pracę policji. Jednakże, porównując „W-11" do „CSI: Kryminalnych zagadek Miami" polski film wydaje się znacznie odstawać od amerykańskiego realizmu. „Wisielec i księżyc" autorstwa Katarzyny Gacek i Agnieszki Szczepańskiej bardzo przypominał mi właśnie ten serial, chociaż książka została napisana na podstawie emitowanego przez stację Polsat „Przeznaczenia", którego niestety nie miałam okazji oglądać.

 

Komisarz Anna Sarnowicz otrzymuje zawiadomienie o morderstwie – zginęła sprzątaczka. Nie znany jest motyw zbrodni ani też policja nie posiada żadnych świadków, którzy byliby w stanie wskazać zabójcę. W nieznanych okolicznościach również dochodzi do zniknięcia dziecka, którym zajmowała się koleżanka Sarnowicz - wróżka Małgorzata. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy policjant, który był w stanie pomóc Annie rozwiązać zagadkę, trafia pod koła pędzącego czarnego jeepa, a jego córka zostaje uznana za zaginioną. Kobieta wraz ze swoją załogą stara się połączyć wszystkie fakty, nie mając pojęcia, jaki jest wspólny punkt tych wszystkich spraw. Stara się sięgnąć pomocy zdruzgotanej Małgorzaty, która niestety nie potrafi jej pomóc. Kim jest morderca i skąd bierze się jego nadprzyrodzona moc? Po wnikliwym przejrzeniu wszystkich dowodów, niepasujące do układanki elementy trafiają na swoje miejsce.

 

„Wisielec i księżyc" to kryminał, który czyta się lekko, zastanawiając się, w jaki sposób komisarz Sarnowska dojdzie do rozwiązania zagadki. Autorki od samego początku, krótkimi wspomnieniami i przemyśleniami, ukazały postać zabójcy i porywacza, który swoim zachowaniem potrafił spowodować pewnego rodzaju zdziwienie na twarzy czytelnika. Nie wiem dlaczego zabrakło mi w tej książce napięcia. Akcja posuwała się stopniowo, wszystkie sprawy zostały opisane w sposób bardzo dobry, ale przyznam szczerze, że policyjne działania praktycznie mnie nie zaskoczyły i z łatwością mogłam oderwać się od powieści oraz przewidzieć dalsze kroki bohaterów. Jednak niewątpliwie, przedstawiona historia jest ciekawa, a połączenie morderstwa sprzątaczki z wypadkiem i porwaniem dziecka oraz przyjemna postać policjantki potrafią przyciągnąć do tej lektury, sprawiając, że czytelnik nieświadomie, lecz z przyjemnością, obserwuje dalsze działania przestępcy.

 

Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska tworzą zgrany duet, który posługuje się lekkim i przyjemnym dla oka stylem. Stworzyły interesujący opis sprawy oraz widać, że starannie zaplanowały każde wydarzenie, które zostało zaprezentowane w „Wisielcu i księżycu". Dialogi bohaterów są na bardzo wysokim poziomie i wydają się być realne, a opis przemyśleń Sarnowskiej i ubolewania Małgorzaty nad zniknięciem Krzysia wciągnęły mnie kryminalnego świata. Jednakże to właśnie zachowanie mordercy najbardziej zapadło mi w pamięci. Pisarki nadały mu pewnego rodzaju aurę, która sprawiła, że pomimo tego, iż zabójca był człowiekiem, wydawał się być zupełnie kimś innym. Jego słowa, gesty i zachowanie zostały opisane w sposób fenomenalny, dzięki czemu ta powieść stała się jeszcze bardziej tajemnicza, otrzymując delikatnej poświaty blasku.

 

Na szczególną uwagę zasługują również ciekawie wykreowani bohaterowie. Pomimo tego, iż akcja obsadzona jest w polskich realiach, co akurat w tym przypadku sprawiło, że czegoś w tej powieści zabrakło, miałam okazję obserwować działania policjantów, dla których liczyło się tylko rozwiązanie sprawy. Zaangażowanie w pracę i chęć pomocy innych szczególnie u Anny Sarnowskiej była wręcz godna pochwały i robiła świetne wrażenie. Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska pokazały, że niekiedy nawet wróżki mogą stać się przydatne przy poszukiwaniach odpowiedzi na trudne pytania. Nad „Wisielcem i księżycem" zawisła nutka magii oraz pewnego rodzaju tajemniczości.

 

Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska napisały ciekawy kryminał, który niewątpliwie potrafi zainteresować czytelnika. Niestety, „Wisielec i księżyc" nie jest pozycją, która trzyma w niepewności do samego końca, jednakże czytając zdania stworzone przez zgrany duet z przyjemnością dałam wciągnąć się w wir wydarzeń. Lektura, którą można przeczytać raz i szybko o niej zapomnieć, lecz pomimo wszystko, fanom polskich kryminalnych realiów oraz serialu „W-11" polecam, ponieważ czuć w tej powieści dobry klimat zbrodni.

Jjon

Wisielec i księżyc to druga książka z serii Przeznaczenie autorstwa Katarzyny Gacek i Agnieszki Szczepańskiej, znanych już polskim czytelnikom z lekkich kryminałów Zabójczy spadek uczuć, Dogrywka i Zielony trabant. Czytałam każdą z tych książek i pamiętam, że niespecjalnie mi się podobały - fabuła banalna, rozwiązania problemów mocno przewidywalne, podpowiedzi naiwne. Ciekawa byłam, czy przez parę lat, które upłynęły, coś się zmieniło. Zaciekawił mnie też element nierealności, który w serii Przeznaczenie pojawia się jako nowość. Nie jest wykluczone, że właśnie dzięki wróżce i siłom nadprzyrodzonym książkę czyta się o wiele lepiej niż poprzednie. Co prawda fabuła jest równie nieskomplikowana jak w poprzednich książkach, napięcie również niespecjalne, ale przynajmniej widać konkretny zamysł autorek. Układ zdarzeń rozbudza stopniowo ciekawość czytelnika i do końca nie wiadomo, jaki będzie finał. Ma miejsce kilka niefortunnych zdarzeń, które - niby ze sobą nie powiązane - zaczynają się w końcu składać w jedną całość.

 

Mimo że ani nie oglądałam serialu w Polsacie, ani nie zaczęłam od pierwszej książki z serii, nie przeszkadzało mi to nawet przez moment. Sądzę, że poszczególne części Przeznaczenia nie są ze sobą bezpośrednio powiązane, lecz każda z nich skupia się na innych wydarzeniach. Spodziewam się, że może je łączyć postać wróżki Małgorzaty oraz tajemniczego Gerarda.

 

Zalety książki to świetnie zaplanowane wydarzenia i wątki, które krok po kroku zaczynają się ze sobą splatać plus elementy spinające te wydarzenia - wisielec i księżyc. Odpowiada mi lekkość pióra i poczucie humoru autorek. Jak na lekki kryminał na niedzielne popołudnie - bardzo dobry pomysł. Głównym mankamentem jest według mnie przewidywalność wydarzeń.

 

Jeśli ktoś lubi samodzielnie rozwiązywać zagadki kryminalne czy układać puzzle, na pewno będzie zadowolony. Jednak ci, którzy lubią puzzle od dwóch tysięcy kawałków wzwyż, uznają pewnie zagadki z Wisielca i księżyca za zbyt proste.
Mimo niedociągnięć, które zaobserwowałam, stwierdzam z przyjemnością, że nowa seria duetu Gacek-Szczepańska potwierdza, że autorki zmierzają w dobrym kierunku. Jestem zaskoczona pozytywnie. Z przyjemnością będę dalej obserwować, jak rozwijają swój warsztat pisarski oraz polską literaturę kryminalną. To czego bym oczekiwała, zamyka się w dwóch słowach: więcej odwagi, drogie Pani, więcej odwagi! Naprawdę nieźle Wam idzie :-)

 

Nie mogę się co prawda doczekać, kiedy obie panie się odważą wydać swoje własne książki, a z tego co przeczytałam wynika, że w końcu to nastąpi. Jestem bardzo ciekawa efektów i mam nadzieję, że duet mimo to będzie realizował również wspólne projekty.

 

Bardzo dziękuję portalowi Sztukater i Wydawnictwu GWP Funky Books za egzemplarz recenzencki.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: