Dziewiętnaście Minut

Autor: Jodi Picoult

Okładka wydania

Dziewiętnaście Minut

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

MirandaKorner

Co byście zrobili w dziewiętnaście minut? Jest wiele odpowiedzi na to pytanie. W tym czasie można wykonać przeróżne czynności... włącznie z dopełnieniem zemsty.

 

Siedemnastoletni Peter Houghton już od pierwszych dni swojej edukacji był szykanowany i upokarzany przez szkolnych kolegów. Cichy i spokojny, wrażliwy, odstawał od reszty rówieśników. Dokuczanie rozpoczęło się bardzo szybko: gdy tylko jako pięcioletni chłopiec wsiadł do szkolnego autobusu, jego wymarzone pudełko z Supermanem poleciało przez okno na ulicę. Serce mi się krajało, kiedy czytałam o tych wszystkich okropieństwach, których doznawał Peter, zwłaszcza tych z dzieciństwa. To nie do pomyślenia, że dzieci potrafią być tak okrutne wobec siebie nawzajem.

 

Pewnego dnia siedemnastolatek postanowił wszystko zakończyć. Dosłownie. W towarzystwie broni wszedł do szkoły i doprowadził do masakry. Zabił i mocno zranił ogromną liczbę osób. Ucierpieli również niewinni, którzy nie mieli nic wspólnego z prześladowaniem chłopaka. I tak rozpętał się chaos.

 

Sama nie wiedziałam, po czyjej stronie stanąć. Pokrzywdzeni czy człowiek, który z zimną krwią doprowadził do śmierci tylu ludzi? Tyle że tu w dużej mierze pokrzywdzeni nie byli zwykłymi ofiarami. Niektórzy byli katami. A strzelec to tak naprawdę doprowadzony do ostateczności chłopak, który po tylu latach chciał powiedzieć: "Dość" na tyle głośno, by ktoś go wreszcie usłyszał.

 

Spodobało mi się to, że Jodi Picoult umieściła w tej powieści Patricka, bohatera znanego mi już (i pewnie wielu innym czytelnikom) z książki "W imię miłości". Było to naprawdę miłe, ponieważ bardzo tę postać polubiłam. No i cudownie było zobaczyć, jak w końcu układa sobie życie.

 

Zabierając się do lektury spodziewałam się... sama nie wiem czego, ale na pewno czegoś choć trochę lepszego. Może przez zbyt wygórowane oczekiwania ta książka nie spodobała mi się tak bardzo.

 

Co do zakończenia, to uważam, że jest ono idealne. Jasne, że miło byłoby przeczytać o "happy endzie", tyle że odjęłoby to realności.

 

"Wspiął się po schodkach do środka. Tym razem był jedynym pasażerem. Przeszedł całą długość pojazdu i usiadł na samym końcu, tuż przy wyjściu awaryjnym. Obok siebie położył pudełko na lunch i wyjrzał przez tylną szybę.
(...)
Gdzieś w głębi duszy wiedział, że dotrze dokładnie tam, dokąd od dawna pragnął dotrzeć".

 

Mimo wszystko polecam wszystkim tę książkę. Być może otworzy ona niektórym osobom oczy na niektóre sprawy? Trzeba pamiętać, że nie można ignorować wołania o pomoc, ponieważ może to doprowadzić do tragedii. Czasem wystarczy tylko - lub aż - dziewiętnaście minut.

Sara

"Dziewiętnaście minut" jest drugą książką amerykańskiej pisarki Jodi Picoult, którą miałam okazję przeczytać. Już od bardzo dawna chodziła mi po głowie myśl, że muszę w końcu zebrać się w sobie i przeczytać coś innego tej autorki tak znanych wszystkim bestsellerów. Przeszukałam portal książkowy, na którym natknęłam się na fantastyczne powieści tej kobiety, ale niestety postanowiłam, że wybiorę jedną - tą, która swoim opisem zrobiła na mnie jak największe wrażenie. I rzeczywiście znalazłam, tylko nie przypuszczałam, że będzie ona aż tak dobra i traumatyczna...

 

„W dziewiętnaście minut można skosić frontowy trawnik, ufarbować włosy, obejrzeć tercję meczu hokejowego. Dziewiętnaście minut wystarczy, żeby zaplombować ząb, upiec ciastka, poskładać pranie pięcioosobowej rodziny. W dziewiętnaście minut Tytani z Tennessee wyprzedali bilety na swoje mecze fazy play-off. Dziewiętnaście minut trwa odcinek przeciętnego sitcomu – minus reklamy – i tylko tyle zajmuje przejazd od granicy stanu Vermont do miasteczka Sterling w stanie New Hampshire. W ciągu dziewiętnastu minut można się doczekać dostawy zamówionej pizzy. Przeczytać dziecku bajkę lub wymienić olej w aucie. Przejść dwa kilometry. Obrębić dół spódnicy. W dziewiętnaście minut można wstrzymać świat lub ewakuować się z niego na zawsze. Dziewiętnaście minut - tyle wystarczy, żeby dopełnić zemsty".

 

Głównym bohaterem książki jest siedemnastoletni Peter Houghton, który jest zwykłym, nie popularnym, często wyśmiewanym i nieakceptowanym przez społeczeństwo nastolatkiem. Pewnego dnia chłopiec - zrozpaczony, wykończony całą sytuacją, zdruzgotany i samotny - posuwa się do jednego czynu, który już na zawsze zmienia oblicze bezpiecznej szkoły średniej, młodych ludzi, a również dorosłych, którzy znajdują się w środku tej tragedii, tragedii której dałoby się uniknąć...

 

Po raz kolejny Jodi Picoult mnie nie zawiodła. Udowodniła w świetny sposób, że potrafi podejmować trudne tematy i jednocześnie nie boi się wyzwań. Pewnie niektórzy z was słyszeli wcześniej o masakrze w Columbine w '99 roku. I dlatego ta powieść jest taka dogłębna i cholernie prawdziwa. Przeraża czytelnika i jednocześnie doprowadza do bólu, bo sprawcą jest siedemnastoletni chłopiec, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, a jego psychika doprowadza do tego, że posunął się on do takiego, a nie innego czynu. Pisarka w bardzo sprytny sposób manipuluje odbiorcą, ponieważ z samego początku stawia nas po stronie "dobrej", ale kiedy bardziej zaczynamy wpajać się w historię, odsuwa nas od tej bezpieczniej strefy i wtedy zaczynamy dryfować na tej cienkiej linii sprawiedliwości - a może jednak?

 

Czy istnieje jakieś logiczne wyjaśnienie zabójstwa? Czy jest możliwość, aby dana osoba została uniewinniona za zamordowanie tak licznej grupy i próby dokonania kilkunastu kolejnych? To tylko nieliczne trudne pytania, które zadaje nam pani Picoult. Doprowadza w sprytny sposób do tego, że zaczynamy współczuć mordercy i doszukujemy się w nim wrażliwego, pokręconego i skrzywdzonego przez los nastolatka, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, aby dopełnić sprawiedliwości, której oczekiwał, a nigdy nie otrzymał. Czy bronienie siebie może być złe?

 

Autorka dzięki tej książce otwiera nam oczy. Pokazuje w sposób prosty, owinięty przepięknym i naturalnym językiem to, że środowisko, w którym się wychowujemy, może być okrutne i bezwzględne. Że dzieciaki w różnych etapach swojego życia również nie mają łatwo, a retrospekcja ukazana przez Jodi Picoult w jakiś sposób nam to ułatwia. Pokazuje dramaty Petera na różnych etapach rozwoju - jak był poniżany w przedszkolu, w gimnazjum, w szkole średniej, a nawet w domu - gdzie nigdy nie był wystarczająco dobry.

 

Kończąc, chciałabym wszystkim polecić książkę "Dziewiętnaście minut", która jest może grubą pozycją, ale ja ani razu (w trakcie czytania) nie pomyślałabym, że autorka mogłaby napisać ją inaczej i skrócić, chociażby o stronę! Wkroczcie w ten traumatyczny i okrutny świat, a po kilku stronach otrzymacie idealny obraz rzeczywistości, w której żyjecie, a z pozoru najbezpieczniejsze miejsce, w którym powinniście się czuć beztrosko - zamieni się w rzeźnię i miejsce sondu - możliwe, że w końcu ostatecznego.

Dosiak

Wielokrotnie pisałam, że proza Jodi Picoult wyróżnia się na tle dokonań innych pisarzy, ponieważ nie pozwala czytelnikowi na obojętność i brak jakiejkolwiek refleksji. Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną książkę tej autorki, zastanawiam się czy spełni ona moje oczekiwania, gdyż od czasu poznania Bez mojej zgody poprzeczka powędrowała niesamowicie wysoko. Od Picoult wymagam wzruszenia, refleksji, dynamicznej akcji i obiektywnego spojrzenia na opisywany problem. Nie każda jej powieść jest rewelacyjna, ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Dziewiętnaście minut zdecydowanie zasługuje na miano literackiego majstersztyku.

 

Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim, spokojnym miasteczku w New Hampshire. Do miejscowej szkoły średniej uczęszcza siedemnastoletni Peter Houghton, który od lat jest obiektem kpin swoich kolegów i koleżanek. Chłopak nie ma przyjaciół, a jedyna życzliwa mu osoba odwróciła się od niego jakiś czas temu, obawiając się, że jej kontakty z Peterem spowodują wykluczenie ze szkolnej społeczności. Pewnego dnia dzieje się coś, co sprawia, że nastolatek nie jest w stanie dłużej znieść nieustannego poniżania ze strony innych uczniów. Podejmuje niezwykle radykalne działanie, które zmienia oblicze całego Sterling, obracając w niwecz spokój i poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Od tego pamiętnego wydarzenia nic już nie będzie takie samo w życiu wielu osób, jednak na największą próbę zostaną wystawieni rodzice Petera oraz jego dawna przyjaciółka Josie Cormier.

 

Dziewiętnaście minut wstrząsnęło mną do głębi, a rzadko się zdarza by autor fikcyjnej historii był w stanie wzbudzić tak wiele skrajnych emocji u czytelnika. Jodi Picoult ta trudna sztuka się udała, dzięki czemu jej powieść z pewnością zapamiętam na długi czas. Od lektury odrywałam się z niechęcią, bowiem miałam ogromną ochotę na pochłonięcie tej książki w jak najkrótszym czasie. Nawet gdy odkładałam ją na bok, to moje myśli wędrowały ku opisanym wydarzeniom i dylematom przed jakimi zostali postawieni bohaterowie. Recenzowana powieść to oczywiście literacka fikcja, ale autorka podjęła tematykę niezwykle trudną, bolesną i złożoną. Poszczególne wypadki opisane w książce zdarzają się niestety w rzeczywistości. Jednych przeżyć doświadcza niemal każdy z nas, inne spotykają ludzi rzadziej, ale zmieniają ich egzystencje w prawdziwe piekło. Przemoc w szkole, wyobcowanie, rozpad więzi rodzinnych, poszukiwanie własnej tożsamości i kryzys osobowościowy to tylko niektóre z poruszonych przez autorkę problemów. Najbardziej podobał mi się obiektywizm tej powieści. Autorka nie narzuca czytelnikowi interpretacji czy opowiedzenia się po którejś ze stron. Pozwala na samodzielne przeanalizowanie sytuacji i wyciągnięcie własnych wniosków. To niezwykle cenna umiejętność, bowiem Picoult potrafi wykreować świat pełen szarości, w którym jednoznaczne osądy są krzywdzące i niesprawiedliwe. Nawet jeśli wydaje się, iż bohater dopuścił się czynu karygodnego i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia, to autorka pokazuje jak dana postać się czuła; co sprawiło, że postanowiła zareagować tak, a nie inaczej. Wówczas okazuje się, że jednoznaczna ocena jest trudna, o ile w ogóle możliwa, a czytelnik ma okazję zastanowić się jak postąpiłby w takiej sytuacji lub co zrobiłby żeby do niej nie dopuścić.

 

Postaci stworzone przez Jodi Picoult zostały świetnie sportretowane, każdy bohater został wyposażony w szereg indywidualizujących go cech. Peter Houghton to typowy nastolatek, który nie czuje się dobrze w szkolnym otoczeniu. Wrażliwy i nieśmiały chłopak stał się kozłem ofiarnym, na którego tle usiłują błyszczeć szkolne gwiazdy sportu, miss piękności oraz klasowe cwaniaczki. Josie Cormier udaje kogoś, kim nie jest, byle nie stracić akceptacji popularnej grupy. Jej zagubienie potęguje słaba więź z matką, która realizuje się głównie w pracy zapominając, że dorastająca córka potrzebuje wsparcia i zrozumienia. Rodzice Petera obwiniają się za to, co ich syn uczynił, chociaż wiedzą, że czasu cofnąć nie można. Napiętnowani przez mieszkańców Sterling próbują poskładać swoje życie na nowo i odnaleźć się w zupełnie obcej rzeczywistości. Mogłabym jeszcze długo wymieniać bohaterów, którzy wiele wnoszą do tej powieści. Losy każdej postaci wywołują emocje, sprawiając, że od tej historii wprost nie można się oderwać.

 

W wielu swoich książkach autorka oddaje głos poszczególnym postaciom, jednak w tym przypadku zrezygnowała z tego zabiegu wprowadzając narratora trzecioosobowego. Zamiast relacji konkretnych bohaterów Picoult podzieliła akcję na czas przed i po tragicznym wydarzeniu. Takie rozwiązanie sprawdziło się doskonale, ponieważ odbiorca niemal jednocześnie obserwuje teraźniejszy rozwój wydarzeń oraz poznaje przeszłość bohaterów. Zakończenie Dziewiętnastu minut jest zupełnie nieprzewidywalne, dla mnie szokiem było takie rozwiązanie sytuacji, ale również za to lubię twórczość Picoult. Jeżeli przypadła wam do gustu powieść Bez mojej zgody to z pewnością Dziewiętnaście minut porwie was w podobną podróż pełną emocji, wzruszeń i głębokich przeżyć.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: