Wyspa Niesłychana

Autor: Eduardo Mendoza

Okładka wydania

Wyspa Niesłychana

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Dm1994

"Eduardo Mendoza potrafi być rozbrajająco komiczny i śmiertelnie poważny. W każdej z tych ról pozostaje świetnym pisarzem."
Piotr Kofta

 

Fabregas ma dość swojego monotonnego życia. Po rozstaniu z żoną nic prócz odziedziczonego po ojcu przedsiębiorstwa, które przestało go już interesować nie łączy go z rodzinnym miastem - Barceloną. Wyjeżdża więc do Paryża, pisze list do kochanki, w którym zakańcza ich znajomość i przez kilka kolejnych dni błąka się po europejskich miastach. Pewnego dnia trafia do Wenecji i dochodzi do wniosku, że "jeśli coś ważnego ma mi się przytrafić, to będzie to tutaj". Osiedla się w hotelu Hol Gran Hotel del Moro z zamiarem rozpoczęcia nowego rozdziału w swoim życiu. Po około tygodniu pobytu we Włoszech bohater przez zupełny przypadek poznaje olśniewającą kobietę - Marię Clarę, która bezinteresownie oprowadza go po swoim rodzimym mieście. Jak łatwo się domyśleć między postaciami z czasem zaczyna uwidaczniać się pewne dobrze nam znane uczucie. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze wszystko jest w rzeczywistości takie, jakim je widzimy.

 

"Być może ze mną jest ten problem, że przez całe życie byłem marzycielem." - te słowa bardzo trafnie rozpoczynają i kończą tę jakże wybitną książkę świetnego hiszpańskiego pisarza. Początkowo miałam co do tej powieści lekkie obawy, dotyczące głownie tego, że nie podołam tej książce, które momentalnie rozpłynęły się już po kilku pierwszych stronach lektury.

 

W "Wyspie niesłychanej" poznajemy kilku bardzo barwnych bohaterów, są nimi min. Fabregas, Maria Clara, matka Marii, Charlie i doktor Pimpom. Postacie te, ich dziwne nawyki i zachowania są alegoriami naszych często groteskowych postępowań, ale także naszego zwykłego, codziennego życia. Dla przykładu matka Marii Clary jest postacią, która codziennie uskarża się na rożne dolegliwości - a to boli ją głowa, a to ma złe samopoczucie, czy innym razem cierpi na zbyt wysokie ciśnienie. Wydaje mi się, że każdy z nas albo zna osobę, która wyolbrzymia wszystkie swoje bolączki i choroby, albo sam jest jedną z nich. Mendoza w charakterystyczny dla siebie ironiczny sposób wyśmiewa takie zachowanie uśmiercając wspomnianą bohaterkę przez fakt, że rzeczywiście była ona nieuleczalnie chora, choć nigdy o tym nie wspominała i starała się to ukryć przez "nasilające się" wyimaginowane dolegliwości. Z tej historii wypływa krótki morał - jeśli coś sobie ciągle wmawiamy możemy doprowadzić do urzeczywistnienia danego problemu. W tej powieści znajdziemy wiele podobnych wątków i wypływających z nich mądrych pouczeń, A wszystko to oprawione jest bardzo charakterystycznym dla Mendozy sarkastycznym poczuciem humoru.

 

Po pierwszych kilkunastu minutach spędzonych na lekturze tej książki nasunęło mi się skojarzenie tej opowieści z filmem Woodiego Allena - "Vicky Christina Barcelona" oraz z produkcją Pedra Almodovara - "Wszystko o mojej matce". Skąd te porównanie? W owych filmach również występują bohaterowie, którzy postępują mało logicznie, ich decyzje są wręcz absurdalne i skazane na niepowodzenie, a wszystko to po to, by pokazać jak my sami potrafimy podejmować głupie i nieprzemyślane zobowiązania. Mi osobiście takie podobieństwo zupełnie odpowiada, gdyż uwielbiam wspomniane produkcje oraz ich reżyserów, a także lubię takie skomplikowane i niejasne historie, w których wszystko wyjaśnia się dopiero na koniec.

 

Mimo, że lektura ta nie należy do tych z najbardziej rozwiniętą fabułą - całą historię Fabregasa można tak naprawdę opisać na jednej stronie; ma ona w sobie coś, co niesamowicie magnetyzuje, przyciąga i sprawia ciągły niedosyt - ja bardzo chętnie po obcowałabym z tą książką przez kolejne trzysta stron. Na tę wyjątkowość składa się wiele czynników, min. świetny styl autora, jego niesamowicie lekkie pióro, klimatyczne tło fabuły (Wenecja), ciekawie zarysowane postacie bohaterów i wiele, wiele innych.

 

Reasumując powieść "Wyspa niesłychana" jest książką, po którą naprawdę warto sięgnąć i poświęcić jej kilka zimnych, jesiennych wieczorów. Głównym argumentem przemawiającym za zrobieniem tego jest przede wszystkim wspaniałość i indywidualność samego autora, która uwidoczniła się za sprawą jego wcześniej wydanych powieści - jego książki odznaczają się niezwykłą lekkością i przystępnością, a zarazem niosą one ze sobą głębsze przesłanie. Tak więc polecam gorąco wszystkim niezależnie od tego, czy mieliście do czynienia z twórczością Eduardo Mendozy, czy też nie. A fanom dzieł Allena i Almodovara ośmielę się obiecać, że ta książka ich nie zawiedzie, a może nawet oczaruje.

Scathach

Polscy wydawcy Eduarda Mendozy nie spoczywają na laurach. Co rusz do sieci księgarni trafia kolejna jego powieść przetłumaczona na nasz język. Nie pora na pytania dlaczego następuje to tak późno, pora na radość z powodu tego, że dzieje się to na naszych oczach.

 

Choć autor znany jest Polakom przede wszystkim jako autor bestsellerowej serii komedii, w tym Przygód fryzjera damskiego, to zdarza mu się popełniać także książki innej natury.
Nastrój Wyspy niesłychanej nie jest bynajmniej smutny, lecz z całą pewnością tajemniczy, a atmosfera hipnotyzująca. To właśnie jest jej cechą charakterystyczną i wyróżniającą ją w dorobku pisarskim Mendozy.

 

Bohaterem jest homo viator, człowiek, który mając wszystko, lecz jednocześnie cierpiąc na przytłoczenie rutyną i poczuciem wypalenia zawodowego, postanawia zostawić cały swój dorobek i wyruszyć w świat. Jego kroki skierowały się w stronę Wenecji – miasta, które od lat fascynuje i przyciąga wielu turystów. Ucieczka ta jest jakąś formą eskapizmu – bohater chcąc wymknąć się problemom rzuca się w wir przygody i wyrusza do miejsca całkowicie sobie obcego. Nie jest to jednak przykład zrejterowania – wręcz przeciwnie! Fabregas – bo o nim mowa – bierze życie w swoje ręce i postanawia nadać mu nowy kształt.

 

Wybór Włoch jako celu swojej podróży okazuje się nie być przypadkowy. Na miejscu spotyka niezwykłą kobietę, która wprowadzając go w życie miasta i swojej rodziny, staje się jego obsesją. Bohater nie potrafi się uwolnić od jej rzeczywistości. Jest zewsząd otoczony jej znajomymi, współpracownikami i rodzicami. Spędza z nimi długie godziny, przepełnione niesamowitymi historiami o świętych, mordercach i kurtyzanach. Poznaje losy rodziny z wielu różnych perspektyw, a każda relacja okazuje się być całkowicie inna i prowadzi do innych wniosków. Zdaje się, że nie tylko on oddał się światu iluzji i wyobrażeń.
Koniec końców Fabregas zakochuje się w nowo poznanej kobiecie i mimo nalegań współpracownika na jego powrót na łono pracy, wciąż przedłuża swój pobyt w Wenecji. Na jego szczęście pieniędzy mu nie brakuje, bo jego partner doskonale dba o porzucony interes.

 

Książka ta to swoista powieść szkatułkowa. Każdy z jej bohaterów opowiada ciąg historii, której uczestnikami są pozostali i dopiero całościowe spojrzenie na wszystkie, daje nam pełny zarys fabuły. Żadna nie jest przypadkowa, każda wnosi coś nowego i niepowtarzalnego, tym samym czyniąc lekturę fascynującą. Świat Fabregasa, to świat oniryczny, przepełniony sennymi marami i marzeniami, namiętnościami i przemyśleniami wypływającymi głęboko z podświadomości. To wreszcie powieść rozpalająca wyobraźnię, dająca pole do popisu czytelnikowi i jego skojarzeniom. Nic bowiem nie jest tutaj wiadome z góry, nic także nie jest przesądzone.
Bohaterowie są barwni, złożeni, niejednoznaczni. Szaleństwo plącze się z racjonalnością, wyobrażenia z rzeczywistością. Wyspa niesłychana to lektura, której się na długo nie zapomina.

 

To ucieczka od rzeczywistości dla nas – czytelników – podarowana przez doskonałego pisarza.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: