Władca Szczurów

Autor: Rafał A. Ziemkiewicz

Okładka wydania

Władca Szczurów

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Palanee

Rafał A. Ziemkiewicz to persona w Polsce znana. Nawet, jeśli z jego prozą ktoś jest na bakier, z pewnością choć raz miał styczność z jego publicystyką. W związku z tegoroczną rocznicą – trzydziestoleciem jego debiutu prasowego – Fabryka Słów postanowiła wznowić zbiór opowiadań kryjących się pod tytułem „Władca Szczurów".

 

Jednak zamiast zaczynać od początku i zamiast komentować poszczególne opowiadania, chciałabym zwrócić uwagę na jeden szczególny element zbioru – posłowia, którego rzecz jasna pierwotnie nie było. Ziemkiewicz nie tylko „tłumaczy" się z napisanych opowiadań, ale świetnie wprowadza nas w świat science-fiction. Idealny wstęp dla osób, które z tym gatunkiem mają niewiele do czynienia. Jednak co ważniejsze, mimo że jego utwory zostały w PRL-u ukazane jako obrazoburcze, a tytułowe - „Władcę Szczurów", wyrzuciła z obiegu, Ziemkiewicz po części odcina się od przypiętej łatki. Bo choć czuć z opowiadać antypaństwowe idee, antyradziecki bunt przeciwko władzy, to sam podkreśla, że pisząc je był młokosem – pełnym ideałów, niczym nieskrępowanym. Być może wiele osób nie lubi zaczynać od końca, ale uważam, że przygodę ze zbiorem warto zacząć właśnie od posłowia.

 

A co z samymi opowiadaniami? „Władca szczurów" to proza wolna. Pełna wyobraźni. Może w kontekście współczesnej Polski nie obrazoburcza, ale z pewnością żywa, krwista, tętniąca. Kartki przewraca się z czystą przyjemnością. Historie wciągają, mimo że nieraz nie odkrywały niczego nowego. Ziemkiewicz pokazał, że był zafascynowany nowym nurtem, a jego młodzieńcza pasja przedziera się i wlewa w nas. Wierzymy w świat, w który kreuje, mimo że jest on odległy i nieosiągalny. W symboliczny, metaforyczny sposób przedstawia władzę przesiąkniętą korupcją, walkę o wolność, ideały czy chorobę. Pokazuje świat i problemy, z którymi spotykaliśmy się nie tylko na stopie „politycznej czy historycznej, ale i codziennej ubrane w niecodzienny sposób.

 

Najbardziej do gustu przypadło mi do gustu opowiadanie „Prezydent", w którym ukazuje powstańców walczących po raz kolejny o wolność kraju (na obcej planecie), w którym przyszło im żyć. I mimo że co 20 lat zmienia się władza, oni nadal walczą. Mimo że przez kolejne 20 lat nic się nie zmieni, znajdują się osoby, które chcą bronić swoich ideałów. Czy jest to walka bezsensowna czy może kiedyś los wynagrodzi trudy narodu? Ziemkiewicz kończy dość nieoczekiwanie, zostawiając nas z wątpliwościami.

 

W zbiorze pojawiły się nie tylko dłuższe opowiadania, ale także króciuteńkie wstawki, historyjki, puenty, składające się czasem tylko z kilku zdań. Taki przerywnik pomiędzy jedną historią a drugą.

 

Za co tak wysoka ocena? Za debiut. Za marzenia. Za brak skrępowania w czasach, gdy skrępowanie było na porządku dziennym. Za trafne spostrzeżenia ukute w tak młodym wieku. Za przenikliwość i obserwację świata. A także odwagę w obronie myślenia – bo jak napisał w opowiadaniu „Władca szczurów" najlepiej, gdy społeczeństwo nie myśli i tkwi w letargu. I przed tym powinniśmy się bronić zawsze.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: