Akademia Cimmeria Tom 1 Wybrani C.J. Daugherty

Wybierz opinię:

Gosiarella

„To twoja piechota. Ma najmniejsze możliwości poruszania się i jest najsłabsza, ale ponieważ piony są gotowe poświęcić życie dla lepszych od siebie, bez nich nie wygrasz."

 

Allie Sheridan była kiedyś idealną córką i wzorową uczennicą, jednak wszystko się zmieniło, gdy jej brat Christopher ich opuścił. Od tego czasu zaczęła sprawiać problemy. Przez ciągłe aresztowania, wciąż zmieniała szkoły, aż w końcu jej rodzice nie wytrzymali. W czasie wakacji Allie, decyzją rodziców, została wysłana do szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie przypominała żadnej innej placówki, w której była wcześniej dziewczyna. Niezwykle młodzi i sympatyczni nauczyciele, do których uczniowie zwracali się po imionach, szkoła zaopatrująca uczniów w piękne suknie balowe oraz zakaz używania przedmiotów z XXI wieku. Jednak w szkole dzieją się jeszcze dziwniejsze rzeczy, o których nikt nie chce mówić, choć dają jej do zrozumienia, że z jakiegoś powodu całkowicie nie pasuje do profilu szkoły. Z początku buntownicza Allie szybko dopasowuje się do nowego życia i nowych towarzyszy. Poznaje przyjaciół oraz dwóch przystojnych chłopców, a każdy z nich posiada swój sekret.

 

W trakcie czytania starałam się razem z Allie odgadnąć, jaki sekret skrywa Akademia Cimmeria. Po "Wybranych" i Nocnej Szkole spodziewałam się wielu rzeczy, głównie paranormalnych, a w szczególności wszechobecnych wampirów. Pierwsza połowa książki ciągle kojarzyła mi się z mangą Vampire Knight i Akademią Cross, w której był podział na Dzienną i Nocną Klasę. Trójką miłosny między Allie, Sylvainem i Carterem oraz ich pozycja również przywodziła mi na myśl Yuki, Kaname i Zero. To podobieństwo później zniknęło, ale dopóki trwało sprawiało, że jeszcze mocniej wciągnęłam się w tą zagadkową historię, a także nieco mnie zmyliło. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy sekret nie okazał się natury paranormalnej.

 

W "Wybranych" akcja ma miejsce głównie w Cimmerii, dlatego ilość wprowadzonych postaci jest duża. W takich przypadkach zazwyczaj łatwo się pogubić jednak autorka stanęła na wysokości zadania i w każdego ze swoich bohaterów tchnęła unikalne cechy. Allie jest główną bohaterką powieści, a mimo to wydaje mi się być najmniej dopracowaną z pośród wszystkich. Z początku jest buntowniczką chłopczycą a później stopniowo zmienia się w delikatną nastolatkę zaopatrzoną w szminkę i rozmyślającą o sukienkach i butach. Momentami jej charakterek wychodzi na powierzchnie, jednak ciężko mi uwierzyć, że dziewczyna aresztowana trzy razy w ciągu roku, czerwieni się przy każdej okazji.
Sylvain początkowo kojarzył mi się z bardzo wymuskanym i dystyngowanym przystojniakiem. Spodziewałam się po nim najgorszego, a tutaj niespodzianka: polubiłam go i mam nadzieję, że w kolejnych tomach nie zostanie zepchnięty do roli tła. Carter miał być typowym outsiderem, jednak wciąż otaczali go ludzie. Mam słabość do bohaterów, którzy starają się ukryć swoją bezradność za maską złego chłopca. Carter jest moim faworytem, więc to jemu kibicowałam, jednak Sylvain stopniowo i konsekwentnie również zaczął podbijać moje serce. Ten niezwykły trójkąt miłosny nie raz i nie dwa wprawił moje serce w drżenie.

 

Pani Daugherty posiada wyjątkową umiejętność budowania napięcia. Narastające tajemnice, nagłe zwroty akcji i niewiedza komu można zaufać przyczyniły się do stworzenia rewelacyjnej fabuły, która nie pozwala odetchnąć. Czytałam ją z malutkimi przerwami, a w ich trakcie moje myśli gnały i prześcigiwały się w wynajdywaniu możliwych rozwiązań zagadki Akademii Cimmerii i jej uczniów. Od przeczytania książki do teraz nie mogę wyrzucić z głowy nurtujących mnie pytań i mam nadzieję, że odpowiedzi będą na mnie czekać w kolejnych tomach. Tylko to dla mnie stanowczo za długo!

 

Okładka książki z początku mnie odrobinę odstraszała. Teraz jednak nie wyobrażam sobie by jakakolwiek inna mogła w pełni oddać klimat książki. A sama książka? Absolutnie fenomenalna! Czytajcie i rozkoszujcie się rozwiązaniem zagadek, niezwykłymi wydarzeniami i ściskającym za serce życiem miłosnym wychowanków Cimmerii.

Kadzia

Allie to zbuntowana nastolatka. Rodzice nie radzą sobie z jej zachowaniem i po trzecim aresztowaniu wysyłają dziewczynę do szkoły z internatem - Cimmeri. Allie poznaje tam Jo, Sylvaina i Cartera. Jednak im dłużej jest w szkole, tym szybciej traci do wszystkich zaufanie.

 

Na początku książka nie była zbyt ciekawa. Mimo nowego początku bohaterki za wiele się nie działo. Nawet pobyt dziewczyny w szkole zaczął się naiwnie, bo w ciągu pierwszego tygodnia całowała się już z obcym chłopakiem. Nie czułam przy tym żadnych emocji.
Po czasie przeszkadzała mi także pewna schematyczność.
Spotkałam się bowiem z kolejnym trójkątem miłosnym. Wątek ten jest oklepany i mało interesujący.
Za plus jednak uważam tajemniczość. Im byłam dalej, tym ciekawiej zaczynało się dziać. I chociaż z początku akcja była drętwa i nijaka, to z czasem stała się wciągająca, a uczucie tajemniczości i nierozwiązanych zagadek zostało ze mną do końca.

 

Jak już wspomniałam miałam nieprzyjemność patrzeć na trójkąt miłosny. W połowie lektury bowiem oddałam już serce jednemu z bohaterów i drugi mi tylko przeszkadzał.
Główną postacią jest Allie, która to przybywając do Cimmeri zdobywa serca dwóch chłopców, przyjaźń dziewczyn, a także zazdrość ze strony innych uczennic.
Było to trochę naciągane. Argumentem jednak pozostaje, że dziewczyna została przyjęta do szkoły w trakcie semestru i tym zdobyła takie zainteresowanie.
Na pierwszy ogień idzie Sylvain, chłopak z francuskim akcentem. Bohater od razu zaczyna podrywać Allie i już po kilku dniach dziewczyna wpada w jego sidła.
Sylvain to typowy męski charakter. Inteligentny, przystojny i posiadający niezwykły urok.. jednak to wszystko już było! Nic nie wyróżniało go z tłumu.
Poznajemy za to jeszcze Cartera, który chociaż dokuczliwy i wredny dla nowo przybyłej, ironicznymi komentarzami i poczuciem humoru pokazał swoją wyższość nad poprzednikiem i sprawił, że całkowicie zdobył moje serce.

 

22 - letnia autorka od początku prowadzi lekką trzecioosobową narrację, czasami opiewaną w naiwne i sztuczne dialogi, jednak w większości z ciekawym w odbiorze językiem.
Najlepiej pisarce udało się stworzyć relacje pomiędzy Allie i Carterem. To właśnie sceny z nimi dostarczyły mi najwięcej uczuć i emocji.
"Wybrani" to debiutancka powieść C.J. Daugherty, a zarazem pierwsza część dobrze zapowiadającej się serii.
Mam nadzieję, że w kolejnym tomie odnajdę więcej Cartera i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

 

Pełna intryg, tajemnic, a także szczypty romansu historia to dobra powieść młodzieżowa. Czasami ostrzejsza, momentami delikatna, ale bardzo ciekawa książka, na której korzyść przemawia brak istot paranormalnych. Myślę, że z kolejnymi częściami będzie tylko lepiej, a "Wybranych" serdecznie polecam.

Martyna x

"Oczywiście, że coś się stało, Allie! (...) Wszyscy kłamią - Machnęła ręką w jej stronę. - A ty o niczym nie wiesz. Nie powiedzą ci prawdy, ponieważ nie wiedzą dlaczego tu jesteś. Ani kim jesteś. Kim jesteś, Allie Sheridan?"

 

Sekrety są bardzo ciekawym zjawiskiem wśród ludzi. Wszyscy jakieś mamy, ale równocześnie nikt z nas nie chciałby, żeby inny mieli je przed nami. To samo dotyczy kłamstw - każdemu zdarza się kłamać mimo tego, że sami nie lubimy być okłamywani. Co więc sprawia, że jednych darzymy zaufaniem, a innych nie? Skąd wiemy, że osoba, której decydujemy się powierzyć własne sekrety jest właściwą osobą? Wydaje mi się, że tego wiedzieć nie możemy, zazwyczaj zdajemy się wyłącznie na instynkt. Czy jednak nasze przeczucia zawsze okazują się słuszne?

 

Allie Sheridan to główna bohaterka powieści "Wybrani". Poznajemy ją jako buntowniczkę, która po zaginięciu ukochanego brata, nie radzi sobie ze swoim życiem i coraz częściej pakuje się w kłopoty. Jej wybryki doprowadzają do tego, że kiedy po raz kolejny zostaje aresztowana, jej rodzice decydują się wysłać ją do elitarnej szkoły zwanej Akademią Cimmeria. Czy dziewczynie uda się stanąć tam na nogi i na nowo ułożyć sobie życie? Czy wśród bogatych dzieciaków znajdzie swoje miejsce, przyjaźń i miłość?

 

"Wybrani" to świeża pozycja na polskim rynku. W naszym kraju zadebiutowała dopiero 6-ego marca, więc tym bardziej się cieszę, że było mi dane przeczytać ją tak szybko. Przyznam szczerze, że czytałam całe mnóstwo pochlebnych recenzji tej książki, więc trochę się obawiałam, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że to co chwalone przez innych, nie zawsze trafia w mój gust. Ta powieść jednak była strzałem w dziesiątkę moich osobistych kryteriów dobrej książki. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta - nie ma w niej ani chwili na znudzenie czytelnika.

 

Całość tego utworu rozkręca się powoli, nie jest to jednak absolutnie żadnym minusem, ponieważ już od pierwszej strony zaczynamy wczuwać się w atmosferę pełną tajemnic i skrywanych sekretów. Bohaterka jest wyrazista od niemalże samego początku, co sprawia, że jesteśmy zainteresowani i zaintrygowani całą jej osobą.

 

Co do samej opowiedzianej tu historii to wygląda to tak, że na początku możemy sobie pomyśleć, że to tylko powtórka z tego, co wcześniej zdarzało się nam czytać - nastoletnia buntowniczka trafia do nowej szkoły, dość szybko udaje jej się w niej za klimatyzować, poznaje dziewczynę, która staje się jej najlepszą przyjaciółką, a na deser mamy oczywiście dwóch chłopców z czego jeden jest przystojnym amantem, a drugi buntownikiem. Cóż, więc może nas zaskoczyć w tak banalnym zestawieniu? Otóż okazuje się, że naprawdę wiele!

 

Po pierwsze to, że romans nie jest tutaj tematem przewodnim. Jest oczywiście obecny, ale w szale otaczających szkołę tajemnic, nie ma zbyt wiele czasu na miłość. Podkreślam to, ponieważ wielokrotnie czułam się jakby wszystkie tajemnice zebrane w powieści stworzyły wokół siebie solidny mur, przez który wątek romantyczny po prostu nie mógł się przedostać i zaglądał do wewnątrz jedynie przez obluzowaną gdzieś cegłę. Naprawdę bardzo mi się to podobało.

 

Kolejną rzeczą, która bardzo przypadła mi do gustu jest sama sceneria. Nigdy nie czytałam książki, w której akcja odbywa się praktycznie od początku do końca w szkole i w której to właśnie sama placówka ma ogromne znaczenie. Uwielbiam natomiast filmy i seriale tego rodzaju, więc bardzo dużym plusem było dla mnie umiejscowienie całości w tajemniczej, mrocznej Cimmerii.

 

Odniosę się teraz do okładki, ponieważ jest ona dla mnie pewnego rodzaju fenomenem. Nie mam pojęcia dlaczego, ale uważam, że jest to najlepsza okładka, jaką kiedykolwiek widziałam. Nie mówię oczywiście o wszystkich okładkach świata, mówię o tych, które było mi dane oglądać w swojej prywatnej biblioteczce. Podoba mi się w tej okładce wszystko, począwszy od wizerunku szkoły, a skończywszy na samych modelach. Moim zdaniem nie można było wybrać lepiej. Dziewczyna jest fenomenalna i odzwierciedla według mnie całą osobowość Allie, a panowie są po prostu wspaniali. Okładkowy Sylvain (czyli chłopak po lewej. Skąd wiem, że to akurat on? Nie wiem, ale nikt mnie nie przekona, że jest inaczej) jest dokładnie taki jak go sobie wyobrażam, a Carter (czyli ten z prawej) może troszeczkę różni się od tego z moich wyobrażeń, ale nie zmienia to faktu, że jest równie fantastyczny. Dodatkowo muszę się przyznać, że zakochałam się w modelu po lewej i jest to chyba przyczyną tego, że przez całą książkę kibicowałam Sylvain'owi.

 

Skoro o bohaterach mowa to przyznaję autorce 6/6 za wykreowanie postaci. Są po prostu tak cudowne, że do żadnej z nich nie dodałabym nic. Jednym słowem perfekcyjne! Nie będę pisała tu charakteryzacji poszczególnych postaci lecz zachęcam do zapoznania się z nimi poprzez samą lekturę ;)

 

Nadmienię jednak, że według mnie szkoła jest tak samo ważnym bohaterem powieści jak Allie, bo to właśnie wokół nich obu kręci się cała akcja i jest to główny wątek "Wybranych". Na pierwszym planie mamy tajemnice związane z powodem przyjęcia Allie do Cimmeri oraz sekrety otaczające tzw. Nocą Szkołę.

 

Co do stylu autorki to nie napiszę o nim zbyt wiele, ponieważ tak naprawdę historia wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie zwracałam na to zbyt dużej uwagi. Wydaje mi się, że to jest najlepsze podsumowanie tego tematu :P

 

Książkę naprawdę polecam każdemu. Uważam, że trafi ona do szerokiego grona odbiorców, ponieważ nie ma w niej kompletnie żadnych wstawek paranormalnych, ale mimo wszystko czytelnik czasem czuje się jakby one były. Zabieg idealny - dla każdego coś dobrego ;)

 

Zdaję sobie sprawę, że ta recenzja jest trochę chaotyczna, ale mam nadzieję, że mimo wszystko uda mi się zachęcić wiele osób do sięgnięcia po te pozycję :) Polecam z ręką na sercu!

 

Versatile

Kiedy Allie Sheridan w ramach zadośćuczynienia za swoje złe zachowanie, policyjne aresztowania i nieposłuszeństwo trafia do nieznanej nikomu Akademii Cimmeria w żadnym wypadku nie czuje się wybrana. Pobyt w nowej szkole jest dla niej karą, którą jak najszybciej pragnie odbyć. Surowe, rygorystyczne zakazy, panujące w owej tajemniczej placówce wcale nie są tym do czego przywykła dziewczyna. Co więcej bohaterka non stop zastanawia się, jakim cudem znalazła się w owym miejscu? Przecież jej rodziców nie stać na to, aby mogła ona uczęszczać do elitarnej, niebotycznie drogiej akademii, w której uczą się jedynie potomkowie wpływowych rodów. Co więc sprawia, że Allie jest wyjątkowa i może sobie pozwolić na taki luksus?

 

Już od pierwszych stron powieści autorka próbuje wykreować główną bohaterkę na tak zwaną „twardą sztukę". Allie niby ma własne zdanie, charakterystyczny sposób ubierania się i niewyparzony język, ale gdy musi stawić czoła nowemu otoczeniu, cała jej pewność siebie ulatnia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ponadto dziewczynie zdarza się przeżywać ataki paniki. Jednak aby zapobiec tego typu incydentom nastolatka opracowała pewną metodę – liczenie własnych kroków. Początkowo nawet mi to nie przeszkadzało, aczkolwiek po pewnym czasie zaczęło to budzić we mnie niesamowitą irytację. Przeraźliwie ciężko czytało mi się fragmenty, w których każde kolejne zdarzenie było poprzedzone dokładnym pomiarem kroków, oddechów czy ilości schodowych stopni.

 

Tak jak i w większości książek młodzieżowych tak i w powieści C.J. Daugherty nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. Dla dodania pikanterii pisarka pokusiła się nie o jednego, a o dwóch adoratorów głównej bohaterki. Wyraźnie jednak widać, że wątek miłosny powstał nieco na przymus, tylko po to wypełnić wszystkie schematy literatury dla nastolatków. Muszę jednak nadmienić, że w książce bardzo mało się dzieje. Akcja toczy się bardzo powoli. Uczniowie bez przerwy przechadzają się po szkole, biegają po pobliskim lesie, spędzają czas w bibliotece. No ile można o tym czytać?

 

Kolejna rzecz, która rzuciła mi się w oczy to wyraźne podobieństwo fabuły „Wybranych" do historii zawartej w powieści „Tylko dla wybranych" autorstwa Kate Brian. Jednak tak naprawdę utwór amerykańskiej pisarki jest tak banalny i powtarzalny, że można go porównać do niejednej młodzieżowej książki.

 

Bardzo dużym atutem książki są natomiast ogromne ilości dialogów. Ja jestem wielką miłośniczką takiego sposobu przedstawiania fabuły, więc z wielką chęcią czytałam rozmowy, prowadzone między poszczególnymi postaciami. Autorka zadbała też o szczyptę tajemniczości, która wyraźnie można wyczuć w czasie lektury książki. Każde poszczególne wydarzenie nie jest do końca wyjaśnione i pozostaje ono dla czytelnika wielką niewiadomą.

 

Z góry uprzedzam, że słowa Eweliny Lisowskiej, znajdujące się na okładce, bardzo mijają się z prawdą. „Wybranych" w żadnym wypadku nie można nazwać „wciągającą czarną dziurą". Powieść ta jest zdecydowanie zbyt schematyczna, banalna i płyta, ażeby nadawać jej jakieś górnolotne określenia. Dlatego też absolutnie nie rozumiem fenomenu, jaki osiągnęła ta książka. Wszelkie zachwyty nad oryginalnością i unikalnością fabuły powieści C.J. Daugherty niesamowicie mnie dziwią.

 

Katarzyna K

Wybrani to pierwsza część trylogii o Akademii Cimmeria. Autorką bestsellerowej sagi jest C.J.Daugherty, która była reporterką kryminalną. W wieku 22 lat po raz pierwszy zobaczyła martwe ciało, co było inspiracją do napisania trylogii o Nocnej Szkole. Jej powieści zawładnęły całym światem i zostały przetłumaczone na 19 języków. W czym tkwi fenomen historii o elitarnej szkole? Jeśli jesteście zainteresowani, przeczytajcie dalej...

 

Wyobraź sobie, że...

pewnego słonecznego dnia budzisz się w małym pokoju, w którym znajduje się jedynie regał, biurko i łóżko. Przemierzasz wzrokiem całe pomieszczenie, stwierdzając w końcu, że jest tu całkiem przytulnie. Wstajesz z łóżka, podchodzisz do szafy w celu ubrania się w coś swobodnego. Znajdujesz tam zestaw mundurków szkolnych. Wszystkie są takie same. Ubierasz jeden z nich i pospiesznie wychodzisz z pokoju. Znajdujesz się na korytarzu pełnym ludzi, którzy są ubrani identycznie jak ty. Chcesz spytać kogoś gdzie jesteś, co to za miejsce i dlaczego tu trafiłeś. Ale nikt ci nic nie powie... Wszystko jest tajemnicą... W Akademii Cimmeria wszystko owiane jest sekretami. Wchodzisz do zatłoczonego pomieszczenia, okazuje się, że jest to jadalnia. Wybierasz wolne miejsce, siadasz a nagle do pomieszczenia wchodzą kelnerzy ubrani na czarno i przynoszą do stołu same pyszności. Zjadasz i zostawiasz brudne naczynia na stole. Musisz się spieszyć do sali lekcyjnej. Słyszysz tylko szepty, że spóźnianie się jest tu bardzo karane. Wchodzisz na lekcję. Nauczyciel jest całkiem miły, możesz zwracać się do niego po imieniu, uczniowie zawzięcie coś notują, są aktywni w lekcji i błyskotliwi. Tak wygląda każda lekcja na której dzisiaj byłeś. Zjadasz obiad i idziesz do biblioteki. Tam zauważasz mnóstwo ludzi, którzy ciągle ślęczą nosem w książkach. Wychodzisz, kierujesz się w stronę świetlicy. Jest tu całkiem swobodniej, możesz poczuć się trochę luźniej, ale jedyne co możesz tu zrobić to pograć w gry planszowe. Zanim się orientujesz jest już wieczór. Wychodzisz na dwór, na trawnik, gdzie odpoczywają uczniowie. Dopiero nocą zaczyna się tu prawdziwe i emocjonujące życie... Jednak ty nie masz do niego prawa. Nie należysz do Nocnej Szkoły. Nawet nie możesz dowiedzieć się, kto do niej należy, nie możesz knuć, bo grozi to wydaleniem ze szkoły. Nie dajesz za wygraną idziesz do ciemnego lasu. Serce wali jak oszalałe, nagle słyszysz za sobą warczenie i czyjeś kroki. Boisz się, uciekasz... Nagle słyszysz krzyki, czujesz zapach spalenizny. Biegniesz. Potykasz się o coś. Odwracasz się a na ziemi leży zakrwawione ciało dziewczyny. To właśnie o nie się potknąłeś. Z daleka słyszysz głos jednego z nauczycieli, który przypomina o nadchodzącej ciszy nocnej. Wbiegasz do szkoły, opowiadasz wszystkim o tym, co cię spotkało. Nikt nie chce ci zdradzić o co w tym wszystkim chodzi. Wszyscy milczą a ty czujesz tylko frustrację. Czujesz, że każdy ma cię tu za wroga, bo wziąłeś się nie wiadomo skąd- przecież twoi rodzice nie uczyli się w tej szkole, ani nie są zamożnymi ludźmi. Biegniesz do swojego pokoju, kładziesz się na łóżko i zasypiasz...

 

Tak właśnie wygląda nauka w Akademii Cimmeria. Pełna tajemnic i sekretów, których zdradzenie grozi wydaleniem ze szkoły. Bohaterką tej powieści jest Allie Sheridan. Od samego początku dziewczyna wzbudza sobą zainteresowanie innych. Staje się obiektem westchnień dwóch chłopców. Którego z nich wybierze? Bogatego i pewnego siebie ucznia czy oczytanego samotnika? Wplątanie się w trójkąt emocjonalny nie jest ciekawym pomysłem, ponieważ taki wątek pojawia się dosyć często w literaturze. Ważna jest tutaj akcja, która dzieje się na terenie szkoły. Pełno tu intryg, kłamstw i tajemnic. Główna bohaterka stawia sobie za cel, że rozgryzie wszystkie sekrety i w końcu dowie się o co w tym wszystkim chodzi.

 

Akcja Wybranych wciąga od pierwszych stron. Jest niebanalna historia, której nie da się przerwać. Wsiąka się w nią jak woda w papier. Jest to historia, w której z każdą kolejną stroną odkrywasz coś nowego i nowego, ale nie przynosi to żadnego rozwikłania sytuacji. Postacie są idealnie dopracowane, nie są schematyczne i sztampowe. Czytając, miałam pełny obraz głównych bohaterów. Okładka książki nie ma w zasadzie nic wspólnego z tym, co dzieje się w jej wnętrzu.

 

Wybrani to powieść, która łączy ze sobą elementy sensacji, intrygi, kryminału, przyjaźni, miłości i mnóstwo zagadek. W tej książce naprawdę COŚ się dzieje i wiem, że ta część jest tylko zapowiedzią tego, co spotkam w Dziedzictwie. Nie wiem komu mogę polecić tę książkę. Nawet nie wiem do jakiego gatunku mogę ją zaklasyfikować. Dlatego też, sami powinniście się przekonać na własnej skórze.

 

W wielkim skrócie: świetna fabuła, idealne kreacje bohaterów i niespodziewane zwroty akcji. Polecam!

 

Daria CreatedEternity

Każdy z nas ma choć jedną osobę, której może zaufać. Czy jest to rodzic, przyjaciel czy partner - możemy mu powiedzieć wszystko, co nam leży na sercu, powierzyć tajemnicę. Osoba, której ufamy w pełni, jest dla nas wielkim oparciem. Dlatego co się może stać, gdy ktoś nie posiada tego oparcia? Gdy nie ma komu zaufać, z kim szczerze porozmawiać? Osoba zdana sama na siebie, zmuszona do słuchania kłamstw, zagubiona wśród fałszywych ludzi, może się szybko załamać, poczuć niebywale samotnie, utracić wiarę w ludzi, nabyć uprzedzeń. Co najgorsze, kłamstwa, które ją otaczają, ranią. Ludzie potrzebują szczerości od innych, to jest dla nich pewnikiem. Twardym gruntem. Kiedy w relacjach między ludzkich zabraknie tej szczerości, można stracić grunt pod nogami. Wszystko może się rozpaść, jak domek z kart. Kłamstwo bardzo szybko może zrujnować zaufanie, później niesamowicie ciężko jest je odbudować. Potrzeba wiele miesięcy, by okłamywana osoba, ponownie uwierzyła w szczerość kłamcy, który zapewnia, że się zmienił. No bo kto chciałby ufać osobie niegodnej zaufania?

 

"Szczerość może być dobra.[...] Ale może też krzywdzić."

 

Allie została zaaresztowana trzeci raz tego samego roku. Wraz z przyjacielem dokonała aktu wandalizmu na drzwiach gabinetu dyrektora. Zmęczeni wybrykami córki rodzice, postanowili odesłać szesnastolatkę do szkoły z internatem, która miała jej pomóc. Alyson nie podoba się ten pomysł, lecz wszyscy są głusi na protesty dziewczyny. Akademia Cimmeria jest szkołą pozbawioną technologii, zmuszającą uczniów do ciężkiej pracy umysłu. Allie szybko przekonuje się, że uczniowie są zaintrygowani jej przybyciem. Szesnastolatka stara się znaleźć kogoś, kto by jej towarzyszył, stał się bliższy. Jednak w szkole z internatem dzieją się rzeczy, które nie przyszłyby nastolatce na myśl nawet w najdzikszych domysłach...

 

C.J. Daugherty jako dwudziestodwuletnia kobieta po raz pierwszy zobaczyła martwe ciało - pracowała wtedy jako reporter kryminalny. Od tamtej pory zaczęła ją intrygować natura przestępców. Efektem tej fascynacji jest pierwsza część trylogii "Wybrani". O dziele pani Daugherty było bardzo głośno w blogosferze. Po tylu pozytywnych recenzjach nie mogłam sobie odpuścić przeczytania tej pozycji. Czy się zawiodłam?

 

"Czy pragnienie pod przymusem to naprawdę pragnienie?"

 

Osobiście wiele razy natknęłam się na pomysł szkoły z internatem w książkach. Przed rozpoczęciem "Wybranych" byłam zdania, iż pisarka nic nowego nie wniesie w te przedsięwzięcie. Cóż, miałam rację, lecz to, że oklepany motyw edukacyjny był w fabule, nie oznacza wcale, że książka jest nudna, szablonowa. Wręcz przeciwnie. "Wybrani" okazało się ciekawą i wciągającą lekturą. Co prawda nie zostałam porwana w wir życia Allie od pierwszego zdania książki (tak jak zapewniała mnie naklejka z twarzą Eweliny Lisowskiej na okładce), lecz z czasem, po kilkudziesięciu stronach, akcja nabrała oczekiwanego przeze mnie tempa i w końcu nie pozwoliła mi się od siebie oderwać.

 

Przyznam, iż byłam przekonana, że pisarka wroluje w fabułę, jakieś nadprzyrodzone moce, istoty, lecz tego nie zrobiła. Dorzuciła do niej natomiast mnóstwo kłamstw, intryg i zagadek. Nie oszczędziła czytelnikowi również bardziej brutalnych opisów i wizji. Bardzo ciekawie budowała napięcie i w chwilach, gdy Allie przyczajona w krzakach, była zmuszona milczeć, czytelnik również nie miał odwagi głośno oddychać czy się poruszyć. Wielki plus za budowaną atmosferę.

 

Wątek miłosny, no przecież jakby tu się bez niego obejść? Osobiście nie jestem ani ogromnym wrogiem trójkącików miłosnych, ani ich fanką. Lecz w "Wybranych" był on dość specyficzny. Niekiedy miałam wrażenie, że odbywa on się trochę za szybko, przez co jest niedopracowany. Jednak nie był to wielki minus.

 

"[...] dlaczego miłość zawsze musi być źródłem problemów."

 

Bohaterzy są barwni, ciekawi i różnorodni. Uwielbiam, gdy postacie w książkach mają przeróżne charaktery, mogą poszczycić się wieloma cechami, które wyróżniają je z tłumu. Allie szybko zyskała moją sympatię, nie irytowała, ale też, co prawda, nie zajęła szczególnego miejsca w moim sercu. W "Wybranych" było wiele postaci pod których byłam wrażeniem. Zawiłość ich charakteru sprawiła, że pokochałam wyobraźnię pani Daugherty.

 

Język, jakim posługuje się pisarka jest przystępny, współczesny, nie sprawiający problemu. Niekiedy czytelnik spowalnia szybkość czytania, gdy natknie się na dopięte na ostatni guzik opisy miejsc, przyrody, wystroju. Niektórzy są zwolennikami takich wyczerpujących opisów, inni nie. Ja jednak nie uważam ich ani za wadę, ani za zaletę.

 

"Wybranych" polecam szczególnie młodzieży. Osoby lubiące intrygi, kłamstwa, perypetie niezależnych nastolatek, powinni znaleźć się w raju. Nie zwiedziecie się tak, jak ja się nie zawiodłam.

 

"To niesamowite, ile możesz się dowiedzieć, jeśli siedzisz cicho i udajesz, że nic cię nie obchodzi."

 

Ciarolka

Wybrani to powieść, która chodziła za mną już od dłuższego czasu. Co rusz przypominałam sobie, że chciałam ją przeczytać, bo a to ktoś dodał recenzję na bloga, a to w księgarniach pojawiała się nowa część... Nareszcie nadszedł jej czas i mogę dziś poopowiadać co nieco na jej temat od siebie. Do jej przeczytania zachęcił mnie jeszcze jeden, bardzo istotny fakt, mianowicie uwielbiam powieści, których akcja dzieje się w szkole z internatem, która skrywa mroczne tajemnice, a w Wybranych tajemnic nie brakuje. Nawiasem mówiąc, jeśli Wy także lubicie takie historie, to polecam serial Tajemnice Domu Anubisa - niby dla młodzieży, dubbing jest okropny, ale fabuła rewelacyjna, dzieje się tyle, że miejscami trudno się połapać, a odcinki zawsze kończą się w takim miejscu, że nie ma opcji by nie obejrzeć kolejnego epizodu.

 

Dobrze, wracam już do Wybranych. Bohaterką powieści jest Allie, dziewczyna z problemami. Odkąd zaginął jej brat, w jej rodzinie panuje chaos i brak wzajemnego porozumienia. Nastolatka odreagowuje stres wybrykami ze znajomymi i często karana jest za nie przez policję. Po którymś z kolei aresztowaniu rodzice wysyłają ją do szkoły z internatem, by mogła przebywać z dala od znajomych spod ciemnej gwiazdy i skupiła się na nauce. Ale szkoła ta nie jest byle jaka, to Akademia Cimmeria, która początkowo wydaje się być zwykłym miejscem edukacji, zresztą na bardzo wysokim poziomie, ale szybko okazuje się, że nie jest taka znowu zwyczajna... Rzeczy, które się w niej dzieją niejednokrotnie mrożą krew w żyłach Allie i intrygują czytelnika, który może poczuć dreszczyk emocji. Czy dziewczynie uda się poznać wszystkie tajemnice swego nowego miejsca na ziemi? I czy żadna z bliskich jej osób przy tym nie ucierpi? Na te pytania na pewno znajdziecie odpowiedź podczas lektury powieści.

 

"Nie potrafiła zrozumieć, dlaczego dorosłym wydaje się, że lepiej poradzą sobie z pewnymi sytuacjami tylko dlatego, że są starsi. Dlaczego wierzą, że daje im to prawo do kłamstwa?"

 

Tak jak napisałam na początku Wybrani było moim must read, już od dawna chciałam po nią sięgnąć, jednak jak to często bywa, ciągle zaczytywałam się w czymś innym. Z jednej strony byłam bardzo zaintrygowana - w końcu wszyscy polecają tę książkę, więc może rzeczywiście coś w niej jest, a z drugiej strony obawiałam się, że będę miała do czynienia z powielającymi się schematami. Szczerze mówiąc, zanim dowiedziałam się, jaka tajemnica kryje się w akademii, w duchu modliłam się, aby nie okazało się, że wszyscy są tam pradawnymi wampirami, bo chyba rzuciłabym książką o ścianę i nie wróciła do niej. Powiem tylko, że na szczęście nie musiałam nią rzucać :)

 

Uwielbiam tajemnice, sekrety i mroczne zagadki, dlatego podczas lektury czułam się jak ryba w wodzie. Cały czas byłam ciekawa, co wydarzy się za chwilę. Książkę czyta się lekko, styl autorki jest prosty, język młodzieżowy, łatwy w odbiorze. Nie ma tu na szczęście przesady jeśli chodzi właśnie o język, jaka miała miejsce bodajże w "Domu Nocy" P.C.Cast.

 

Niestety nie mogę powiedzieć, że C.J.Daugherty całkowicie zrezygnowała ze schematu, ponieważ zapodała nam trójkąt miłosny. Stają się one nudne, bo pojawiają się w praktycznie każdej książce z gatunku paranormal romance, więc sądzę, że autorka mogła sobie go po prostu odpuścić i sprawić, by Allie była po prostu z jednym chłopakiem. Nie powiem jednak, że nie jestem ciekawa, jak losy owego trójkąta się potoczą...

 

Jeszcze jedną rzeczą, do której chciałabym się przyczepić jest główna bohaterka. Nie podobało mi się to, że autorka tak utemperowała jej charakter, jeśli tak to mogę nazwać. Na początku powieści jest młodą przestępczynią, która nie boi się wymalować na ścianach swojej szkoły grafitti, a w chwili, gdy trafia do akademii zamienia się w kujona, który cały czas siedzi w książkach, a nawet rezygnuje ze swego stylu ubierania się. Oczywiście nie znaczy to, że jej nie polubiłam, na szczęście nie była słodką idiotką, ale momentami jej zachowanie mnie irytowało, szczególnie jej naiwność albo to, że wygadała największej plotkarze w szkole, to, jaki sekret skrywa Akademia Cimmeria.

 

Wybrani C.J.Daugherty to powieść, która nie jest bez wad, ale spodobała mi się. Może nie tak jak większości blogerom, ale gdybym miała pod ręką drugi tom, to podejrzewam, że niezwłocznie bym po niego sięgnęła...

 

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Akademia Cimmeria Tom 1 Wybrani

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)