Dym I Lustra

Autor: Neil Gaiman

Okładka wydania

Dym I Lustra

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

Zbiór składa się aż z 35 opowiadań oraz rozbudowanego wstępu - czy też raczej wprowadzenia, w którym autor odkrywa przed czytelnikiem kulisy powstania zamieszczonych w książce historii. Czyta się je z ciekawością - osobiście bardzo lubię tego typu notki, gdyż dają możliwość poznania autora na nieco innej płaszczyźnie niż tylko jego twórczości, a jednocześnie bezpośrednio do niej nawiązują. Same utwory mają formę opowiadań bądź nowelek, ale również wierszy i poematów, co mile mnie zaskoczyło i z pewnością było istotnym urozmaiceniem lektury. Jeśli chodzi o tematykę, to jej nieco chaotyczna różnorodność sprawia wrażenie, jakby jedynym kryterium doboru utworów było to, by ich fabuła i klimat współgrały z tytułem zbioru. "Dym i lustra" przedstawiają rzeczywistość, której ostre kontury zaciera dym, zaś lustra, ustawione pod odpowiednim kątem, przekonująco kłamią ukazując rzeczywistość z naszych fantazji, snów, marzeń i baśni na tyle prawdopodobnie, że zaczynamy w nią wierzyć...
Takie też są historie opowiedziane przez Neila Gaimana - kreują rzeczywistość istniejącą na pograniczu świata realnego i magicznego, które oddziela bardzo umowna, ulotna jak dym granica. Elementy tych dwóch światów przenikają się wzajemnie w sposób zupełnie nieoczekiwany i dowolny dając w efekcie całkiem nowy twór - rzeczywistość stwarzającą pozory realizmu, ale przesyconą magią, baśniowością, oniryzmem, emanującą wiszącą w powietrzu grozą i wszechobecną tajemniczością. Gaiman przemawia obrazami zrodzonymi z jego mrocznej i bujnej wyobraźni, oplątuje czytelnika sugestywnymi, nierzeczywistymi wizjami przesyconymi erotyzmem, groteską i czarnym humorem, które budzą skojarzenia z twórczością Poego, Carrolla, Kinga, a nawet Lovecrafta, Aubreya czy braci Grimm.

 

Siłą rzeczy nie wszystkie utwory zawarte w zbiorze przemawiają do czytelnika z jednakową siłą i pozostawiają niezatarte wrażenie. Trzeba jednak przyznać, że Gaiman - obok Kinga i Ketchuma - po mistrzowsku opanował trudną i wymagającą formę opowiadań przekazując swoją wizję za pomocą niewielkiej, ale starannie dobranej ilości słów oraz wieńcząc każde z nich porażającą puentą, od której włos się jeży na głowie. Powiedzenie "finis coronat opus" sprawdza się również w przypadku "Dymu i luster" - nawet historie, które mnie niezbyt wciągnęły lub nie wywarły na mnie większego wrażenia, przykuły moją uwagę lub wręcz poraziły mocną, dobitną puentą. Najczęściej jednozdaniową, kończącą opowiadanie. To jest prawdziwe mistrzostwo.
Trudno pisać o nierównym poziomie opowiadań - ich różnorodność sprawia, że każdy czytelnik znajdzie w zbiorze coś, co przemówi do niego ze szczególną mocą, co go poruszy lub na długo zapadnie w pamięć - wszystko zależy do osobistych preferencji i oczekiwań. Jeśli o mnie chodzi, to największe wrażenie wywarło na mnie siedem utworów, które uznałam za znakomite pod każdym względem, które zachwyciły mnie i ujęły każde na swój sposób, no i oczywiście oszołomiły puentą.

 

"Rycerskość" - rewelacyjny przykład zamazywania granic światów - opowieść o staruszce, która znalazła Świętego Graala i zdumiewających tego konsekwencjach; "Cena" - historia, która zmroziła mi krew w żyłach i wywołała autentyczną grozę, opowiadająca o tajemniczym opiekunie pewnego domostwa; "Szukając dziewczyny" - najbardziej kojarzy mi się z przypowieścią; utwór piękny, melancholijny, nastrojowy, w dodatku z przesłaniem; "Załatwimy ich panu hurtowo" - czarny humor, groteska i absurd odwracające naszą uwagę od ledwie wyczuwalnej grozy wiszącej w powietrzu, która dosłownie wybucha w finale - efekt jest piorunujący; "Dziecizna" - mroczna, przewrotna i gorzka wizja świata i opowieść o tym, do czego zdolny jest człowiek; "Córka sów" - ujęła mnie atmosferą romantycznej ballady i nawiązaniem do klimatu ludowych podań - opowieść o tym, jak zło zostaje ukarane przez siły z zaświatów; "Szkło, śnieg i jabłka" - przerażająca wersja "Królewny Śnieżki" dla dorosłych; mocne!

 

"Dym i lustra" to znakomity, cudownie różnorodny zbiór opowiadań Neila Gaimana, który z pewnością przypadnie do gustu nie tylko fanom autora. Lekki, gawędziarski styl oraz sugestywna, oryginalna i nastrojowa proza gwarantują ucztę dla wyobraźni, całą gamę emocji oraz niezapomniane wrażenia, a także westchnienie ulgi - że to wszystko pozostaje w sferze snów, marzeń, złudzeń i baśni. Pozostaje jednak ukłucie niepewności: czy aby na pewno?

Natula

Neil Gaiman (Koralina, Gwiezdny pył, Nigdziebądź) jest uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy fantasy, mimo że nie przeczytałam oszałamiającej liczby pozycji tego autora, to zgadzam się z tym stwierdzeniem, bo kto jak kto, ale Gaiman pisać potrafi. Mam wrażenie, że zabawa słowami szalenie go bawi, a tworzenie surrealistycznych obrazów to dla niego uciecha nie z tej ziemi. Jego niepowtarzalny styl pisania łączy w sobie lekkość oraz niebezpieczeństwo stąpania po cienkiej linii przebiegającej pomiędzy rzeczywistością a iluzją czy też realizmem a obłędem, co istotne autor to świetny gawędziarz, który każdą swoją historię potrafi z wdziękiem sprzedać, dodając do niej spory ładunek wrażeń.

 

Jako, że lubię opowiadania i cenię sobie autorów, którzy opanowali wyrafinowaną sztukę kumulacji emocji w krótkich utworach, to z wielką satysfakcją dopadłam zbiór opowiadań Neila Gaimana pod magicznym tytułem „Dym i lustra". Pozycja ta powstała - jak sam autor informuje – na zamówienie przeróżnych redaktorów, proszących o teksty do antologii. Wniosek z tego taki, że znajdziemy w niej wszystko, od Świętego Grala, trolla mieszkającego pod mostem, makabrycznego cyrku, po zmęczonego Mikołaja, kobiecy ideał z Penthouse'a, wampiryczny tarot i dużo, dużo więcej. Każde z tych opowiadań wydaje się być z innej bajki, ale łączą je dwa wspólne motywy nawiązujące do tytułu: lustrzana iluzja, która zwodzi, kłamie, czasami ukazuje coś czego nie ma, a niekiedy brutalnie przedstawia prawdę oraz rozmywanie konturów, gdzie granice rozpływają się, zmniejszają, ulegają atrofii, wprowadzając w konsternację i zaskoczenie.

 

Zbiór opowiadań ukryty jest w przecudownej oprawie, którą zawdzięczamy opracowaniu graficznemu Irka Koniora, trzeba przyznać, że ilustrator genialnie oddał nastrój historii zawartych w tym tomie. Gotycka księżniczka w czerwonej sukni na tle mrocznego lasu uruchamia wyobraźnię, zapowiadając lekturę porywająca i błyskotliwą, zresztą, obszerny wstęp napisany przez autora przybliżający tematykę i okoliczności powstania każdej z historii, również skutecznie zaostrza apetyt, tym bardziej, że już w przedmowie dano nam posmakować alternatywnej rzeczywistości w opowiadaniu „Prezent ślubny".

 

W przypadku antologii zawsze można się do czegoś przyczepić, jednak ja nie zamierzam tego robić, bo co z tego, że były opowiadania lepsze i gorsze, takie które mnie oczarowały, przestraszyły i takie w których nie do końca wiedziałam o co biega, jakie to ma znaczenie skoro każde z nich jest majstersztykiem. Wszystkie historie są bardzo ciekawe, wciągające i doskonale puentowane, poza tym napisane zostały prawidłowo z odpowiednią dawką humoru, cynizmu i erotyki, zaś ich nasycenie klimatem tajemniczości i grozy akuratnie smyra plecy dreszczem niepokoju, dostarczając wielu emocjonalnych przeżyć z czarodziejskiej podróży poprzez niezwykłą krainę fantazji, marzeń i złudzeń.
Według mnie Neil Gaiman to mistrz krótkich form, jego profesjonalny warsztat urzeka, a różnorodna tematyka opowiadań z cała pewnością znajdzie wielu zwolenników, „Dym i lustra" to parada osobliwych postaci i pokaz oszałamiającej wyobraźni, czas zacząć wyjątkowy spektakl.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Nowa Proza, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

Alex9

Czasem to co bierze się za realny obraz wcale nim jest, gra świateł może uwiarygodnić każdą iluzję. Wzrok nie jest najdoskonalszym zmysłem, a jeżeli do tego dodać sugestie i odpowiednią atmosferę niemożliwe staje się możliwe. W końcu co jest prawdą, a co tylko ją udaje? Jak rozpoznać sprytne oszustwo od tego co faktycznie miało miejsce? A może wszystko co uważane jest za fakt wcale nim nie jest, przecież można się pomylić w ocenie. Złudzenie wcale nie musi być kłamstwem, a jedynie spojrzeniem z innej perspektywy i dostrzeżeniem detali jakie są dla pozostałych niedostrzegalne. Każdy ma swój świat, będący jednocześnie odrębną całością i częścią większego ogółu, pomiędzy jednym a drugim dzieją się rzeczy, o jakich może nie tylko śniło się filozofom.

 

Jawa i sen, dzień i noc, ile pamięta się z z tego co przeżywa się każdej doby? Niektóre detale tkwią w pamięci długo, lecz są i takie zapominane w momencie gdy nie są już potrzebne. Trzydzieści pięć opowiadań, wierszy i poematów, a nawet scen ze scenariusza to wydaje się sporo jak na jedną antologię by można było je wszystkie zachować w pamięci, a jednak gdy zaczyna się lekturę "Dymu i luster" szybko przestaje się myśleć o ich liczbie. Każdy utwór coraz bardziej wprowadza czytelnika w świat podobny do tego znanego, a równocześnie całkowicie od niego odmiennego. Stopniowo zaczyna się spoglądać na to co nas otacza z trochę innego punktu widzenia. Autor z jednej strony wybrał bardzo różnorodny "repertuar", są i opowieści rodem z bajek, jak i horroru, a wśród nich te wydające się obyczajowymi, z drugiej - wszystkie łączy motyw odpowiadający tytułowi. Raz nad wyraz realistyczne odwzorowanie rzeczywistości, a zaraz potem baśniowa atmosfera, jednak nie na długo, bo następny utwór raczej z przeciwnego gatunku. Mrok i światło przeplatają się, podobnie jak czarny humor z grozą oraz groteską. W jednym tomie znajdują się historie podobne do opowiadań Poe'go i braci Grimm, lecz ich nie odwzorowujące, a jedynie nawiązujące atmosferą i stylistyką. Surrealizm i niezwyczajna zwyczajność, opatrzone komentarzem jak doszło do powstania poszczególnych tekstów, co pozwala na bieżąco skonfrontować zamysł twórcy z "wykonaniem".

 

Neil Gaiman dał czytelnikom do rąk zbiór zaskakujący i nie pozwalający na nudę. Różnorodność poruszanych tematów pozwala na czytanie opowiadań po kolei lub wybiórczo, ale gdy już się wejdzie w świat spowity mglistą poświatą, gdzie obrazy wydają się być zwielokrotnione tak jakby zostały odbite w kolejnych lustrach, trudno odłożyć książkę nim nie dotrze się do jej ostatniej kartki. Na pożegnanie czeka niespodzianka, jakiej trudno się spodziewać. Okładka stanowi świetny wstęp do tego co przygotował autor swoim odbiorcom, utwory nawiązujące do tego co znamy, lecz podążające w dość nieoczekiwanych kierunkach. Odpowiedź na pytanie co opowie postać znajduje się w jednym z opowiadań i jak można się spodziewać pochodzi ona ze świata dymu i luster, gdzie nic nie jest tym kim lub na co wygląda ...

Medziks1ł

Neil Gaiman to bardzo charakterystyczna postać. Jego książki są bardzo mroczne, dziwne i nietypowe. Osobiście nie miałam wcześniej okazji zetknąć się z jego twórczością tego pana i żałuję, że nie poznałam go wcześniej. Miałam lekkie obawy odnośnie zaczynania tej przygody od zbioru opowiadań, ale powieść wpasowała się idealnie w Halloweenowy klimat.

 

"Dym i lustra" to zbiór opowiadań wszelkiej maści, ułożonych chaotycznie, bez ładu i składu co tylko dodaje magii. Znajdziemy tu bardzo krótkie teksty, niezajmujące nawet jednej strony oraz kilkunasto-stronnicowe formy. Każde z osobna stanowi małe arcydzieło, choć niektóre nie powinny znaleźć się w tej książce. Te szczególnie zapadające w pamięci to dla mnie:

Prezent Ślubny - ukryty we wstępie, Fakty w sprawie zniknięcia panny Finch - przedstawiane podczas magicznej wycieczki po dziesięciu salach, Zmiany - płci, Szukając dziewczyny - wiecznie dziewiętnastoletniej Charlotte, Załatwimy ich panu hurtowo - potrzebna nam tylko lista, przy większej ilości dajemy rabat, Poczucie obcości - spowodowane chorobą weneryczną u seksualnego abstynenta, Szkło, śnieg i jabłka - kto jest prawdziwym czarnym bohaterem w bajce o Królewnie Śnieżce?

 

Jeśli te tytuły was zaintrygowały, warto zobaczyć co się za nimi kryje. Zdziwiłam się jak łatwo jest przenieść się z jednego opowiadania na kolejne, kompletnie zmieniając otoczenie, przechodząc z prozy na wiersze. Większość historii kończyła się w momencie, gdy naprawdę zaczęły być interesujące, co niestety jest minusem wszelkich zbiorów opowiadań. Dodatkowo, kiedy zaczniemy czytać jakikolwiek krótki tekst kończymy go, a potem widzimy następny - 'To tylko 10 stron', co przeradza się w ciężki do przerwania ciąg.

 

Sposób w jaki czytałam tę książkę - polecam - nie był typowy, bo nie zabrałam się za nią od deski do deski czy skacząc po opowiadaniach. Pominęłam część wstępu i tuż przed zaczęciem każdego z pojedynczych tekstów zaglądałam do krótkiej notki przedstawiającej go na początku książki. Dzięki temu, czytając wiedziałam co widzę i jaki był powód powstania tego opowiadania.

 

Czytelnik może poczuć się oszukany, bo prawie wszystkie teksty były wcześniej opublikowane, a autor dostał już za nie wynagrodzenie. Taka kompilacja przedziwnych opowiadań częściowo była nazbyt chaotyczna, jednak pozostawiła po sobie pozytywne wrażenie.

 

Nie polecam młodszym osobom, okładka może być myląca. Wiele opowiadań ma wstawki - i nie tylko - erotyczne, wulgarne i pełne przemocy. Wydaje mi się, że nie warto też niszczyć sobie w młodym wieku disneyowskich wyobrażeń "Królewny Śnieżki", będzie to jednak ciekawa odmiana dla starszych odbiorców.

 

Byłam zaskoczona tym jak bardzo podobała mi się ta książka. Bardzo dziwna, ale zaskakująca dobra. Porwała mnie bez reszty. Zdarzały się słabsze teksty, ale były zdecydowanie w mniejszości. Polecam fanom Gaimana, a także tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z autorem. W tym zbiorze utworów różnej maści możemy zapoznać się ze stylem autora i przekonać czy to coś dla nas. Ja z pewnością sięgnę po inne powieści tego autora!

 

Uleczkaa38

Czym są opowiadania fantastyczne..? Czy tylko krótkimi historiami o niezwykłych wydarzeniach i postaciach, których to nigdy nie mielibyśmy prawa przeżyć i poznać w Naszym, zwykłym świecie..? Czy tylko niezwykłym wytworem wyobraźni pisarza, który przelewa na papier swoje wizje, marzenia i sny..? A może kryje się za nimi coś więcej..? A co jeśli ów teksty stanowią lustrzane odbicie Naszej rzeczywistości, nieco przekłamane, przekrzywione, wynaturzone, spowite w białym dymie niedopowiedzenia i tajemnicy, które jednak są ze wszech miar autentyczne, prawdziwe, żywe..? Być może to właśnie w nich tkwi prawda o świecie, życiu, człowieku, gdyż oparte są one na odwadze, ciekawości i bezkompromisowości sięgania po to, co zawsze Nas pociągało i intrygowało.. Jeśli tak jest, to czyż możemy odmówić sobie poznanie opowiadań jednego z największych twórców krótkich form literackich spod znaku fantastyki - Neila Gaimana..? Myślę, że absolutnie nie, gdyż byłoby to zbrodnią przeciwko ciekawości Naszej natury:) Dlatego też nie odmówiłam sobie lektury zbioru pt. "Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia", który to ukazał się nakładem Wydawnictwa MAG.

 

Cóż oferuje Nam tym razem ten jednej z największych współczesnych brytyjskich pisarzy? Otóż oczywiście opowiadania z pogranicza fantasy, thrillera, horroru, baśni i bajki, okraszone niezwykłą aurą tajemnicy, niedopowiedzenia i wyjątkowego, angielskiego humoru.. Ponad trzydzieści historii, bardzo różnych od siebie, wyjątkowych, pełnych emocji. Historii przenoszących Nas do innych światów, czasów i wymiarów. z których bardzo często wręcz nie chce się powracać.. Czasami będziemy się świetnie bawić, czasami śmiać do łez, innym razem autentycznie bać.., zawsze jednak będziemy nimi zauroczeni. Te historie mają bowiem w sobie coś z czarów, którym nie sposób jest się nie poddać.. To opowiadania dla dorosłych, którzy wciąż zachwali w sobie dziecięcą ciekawość świata... Nie wiem jak Wy, ale ja nadal mam ją w sobie..:)

 

Lektura tego zbioru to wielka przyjemność i rozkosz dla każdego czytelnika, gdyż praktycznie nie sposób jest znaleźć w nim słabych punktów. Tutaj każde z opowiadań jest inne, wyjątkowe, niepowtarzalne, a przy tym bardzo ciekawe i pięknie napisane. Te krótkie teksty nie tylko trzymają w napięciu od pierwszego do ostatniego zdania, ale także zachwycają inteligencją narracji, doborem słów, prowadzeniem dialogów, pieczołowitością i starannością toczenia mądrej i barwnej opowieści. Opisy miejsc budzą obrazy tychże przed Naszymi oczyma, słowa bohaterów rozbrzmiewają w Naszych uszach, zapachy i cienie dotykają Naszej skóry, dokładnie tak jakbyśmy byli w środku każdego z tych literackich światów. Najważniejsze jednak jest to, iż opowiadania te są tak bardzo żywe, ludzkie, codzienne, ze swoimi jasnymi i ciemnymi stronami egzystencji. Nie są cukierkowe, słodkie, ugładzone, lecz często bulwersujące, szokujące, nazbyt odważne.. I dzięki temu są po prostu tak piękne..

 

Zanim przejdę do wychwalania moich ulubionych historii z tego zbioru, to muszę pochylić się jeszcze nad jedną ważną kwestią.. - erotyką. Nie będzie bowiem chyba przesadą, jeśli napiszę że mniej więcej 80% zawartych tu opowiadań w mniejszym lub większym stopniu wiąże się z seksem. I muszę przyznać, że dla Mnie było to bardzo zaskakujące, gdyż od tej strony Neila Gaimana dotąd nie poznałam. To zaskoczenie łączy się oczywiście z satysfakcją, gdyż erotyka w literackim wydaniu tego brytyjskiego pisarza ma w sobie także coś wyjątkowego, magicznego, pięknego. I nawet czytając o bardzo bezpośrednim i mocnym przekazie ludzkiego aktu płciowego, czuje się ten niezwykły klimat tajemnicy, niedopowiedzenia, wyjątkowego czasu, który przecież tak naprawdę charakteryzuje całą twórczość tego autora. Owszem, czasami wydaje się że seksu w tych historiach jest trochę za dużo i nie zawsze jego obecność jest uzasadnione dla przebiegu opowieści.., ale z drugiej strony bez owej erotyki na pewno nie były by one tak dobre i intrygujące.. Oczywiście, to pozycja tylko i wyłącznie dla dorosłego czytelnika, i niech w tej kwestii nie zwiedzie nikogo nazwisko autora czy też okładka książki.

 

Opowiadania.. Są świetne, genialne, porywające:)! Trudno wybrać te "naj".., ale kilka z opowiedzianych tu historii po prosty Mną wstrząsnęły, zawładnęły, nie pozwoliły o sobie zapomnieć na długo po zakończeniu lektury. Taką opowieścią jest z pewnością zawarta we wstępie historia pt. "Prezent ślubny", opowiadająca o podarunku dla nowożeńców w postaci opowiadania o ich ślubie i przyszłym życiu, które wraz z kolejnymi latami przedstawia sobą inną treść, nie zawsze piękną i optymistyczną.. To wzruszająca, mocna, bardzo emocjonalna opowieść o związku dwojga ludzi i różnych ścieżkach ich wspólnej drogi.. Chwilę potem poznajemy historię pewnej staruszki, która w sklepie ze starociami zakupuje stary kielich - Święty Graall, po który to do uroczej Pani zwraca się nie kto inny, jak sam Rycerz Okrągłego Stołu - Galaad. Rzecz dzieje się w opowiadaniu pt. "Rycerskość", które to jest i zabawne, i urocze i ze wszech miar porywające. Kolejną historią, która Mnie urzekła nosi tytuł "Biała droga", i ma ona konwencję bajki. Bajki ze wszech miar mrocznej, okrutnej, strasznej, w której to jesteśmy świadkami pewnej opowieści toczonej przy karczmianym stole pełnym gości.. Historii mrożącej krew w żyłach, której to główną postacią jest lis.. Zgoła odmienny charakter ma opowiadania pt. "Załatwimy ich panu hurtowo", które to opowiada o pewnym zwyczajnym człowieku chcącym wynająć płatnego zabójcę.. Człowieku łasym na wszelkie promocje i obniżki, również w kwestii zabójstw.. Świetna porcja czarnego humoru i groteski, ze spektakularnym, inteligentnym finałem..:) Zupełnie innym charakterem i klimatem charakteryzuje się opowiadanie "Uczta", które stanowi jedną z najbardziej erotycznych i mocnych historii w tym zbiorze. To opowieść o spotkaniu kobiety i żigolaka, który dla pieniędzy zaspokaja jej wszelkie fantazje. Bynajmniej nie jest On jednak świadom tego faktu, iż owa kobieta czerepie swoją przyjemność nie koniecznie z czysto cielesnych doznań.. Fantastyczny, dosłownie, charakter ma opowiadanie pt. "Morderstwa i tajemnice", opowiadające o nocnym spotkaniu pewnego mężczyzny z tajemniczym człowiekiem, które dzieli się z nim niezwykłą opowieścią o śledztwie dotyczącym zagadkowej śmierci anioła w Niebie. Zaskakująca, odważna i po prostu porywająca opowieść, która daje bardzo wiele do myślenia.. I wreszcie na sam koniec spektakularne zwieńczenie całego zbioru, czyli opowiadanie pt. "Szkło, śnieg i jabłka". Baśń w konwencji horroru, będąca bardzo swobodną interpretacją "Królewny śnieżki", w której to ową historię poznajemy z perspektywy królowej i macochy dziewczynki.. Mrożąca krew w żyłach opowieść o potworze w ludzkim ciele, która bynajmniej nie kończy się happy endem..

 

Piękne historie, niezwykłe emocje, niezapomniane przeżycia i ogromna satysfakcja z tego powodu, iż mieliśmy szansę poznać ten wyjątkowy zbiór opowiadań Neila Gaimana. To wszystko towarzyszy Nam podczas lektury "Dymu i luster..", jak i również na długo po jej zakończeniu. I chyba mogę pozwolić sobie na to oto stwierdzenie, iż książka ta stanowi jedną z najlepszych pozycji spod znaku fantasy, która jest przeznaczona dla dorosłego czytelnika. To wielka rzadkość we współczesnej literaturze, dlatego też czyni to ów pozycję tak bardzo cenną i niepowtarzalną. Polecam i życzę takich emocji, o jakich to nawet nigdy nie mieliście odwagi pomarzyć..;)

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: