Wampiraci Tom 1 Demony Oceanu

Autor: Justin Somper

Okładka wydania

Wampiraci Tom 1 Demony Oceanu

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Łędina

Wampiratów odkryłam bardzo późno. W momencie, kiedy ja natrafiłam na pierwszy tom, do sprzedaży w Polsce trafiło ich już cztery. Szukałam w Internecie ciekawych książek o piratach, aby poznać bliżej czasy, w których żyli oraz ich zwyczaje. Na spisie książek o nich byli też "Wampiraci". Na pierwszy rzut oka, podeszłam do książki bardzo sceptycznie. Rozpoczynała się wtedy moda na książki o wampirzych romansach, co mi akurat nie przypadało do gustu, więc miałam małe obawy. Pamiętam, że dość długo zwlekałam z zakupem serii. Szukałam jej też w bibliotece, ale niestety tam jej nie mieli, nastawienie bibliotekarki do takich książek nie świadczyło też o tym, aby kiedykolwiek biblioteka miałaby być w tą serię zaopatrzona. Dzięki braku dostępu do przeczytania książki oraz z powodu nacisku bliskich, zakup wampirów-piratów był coraz bardziej odległy. Książka mimo wszystko nie dawała o sobie zapomnieć, aż w końcu nadarzyła się okazja do jej zdobycia, Boże Narodzenie.

 

Nie mogę uznać zarysu fabuły z tyłu okładki "Wampiratów" za interesujący. Z faktów, które podawało wydawnictwo swoim czytelnikom, zainteresowało mnie tylko to, że jedno z bliźniąt jest więzione przez tajemniczego kapitana. Po rozpoczęciu lektury też nie zapowiadało się zbytnio ekscytująco. Wszystko jednak z czasem się zmieniło, a książka, jak jej kolejne części, stała się moim nierozdzielnym towarzyszem na kilka najbliższych dni.

 

Grace i Connor bardzo często słyszeli szantę o Wampiratach, którą śpiewał im ojciec. Zawsze sądzili, że to zwykła piosenka, aby ich nastraszyć, zmusić do tego, aby byli grzeczni, nigdy nie spodziewali się, że statek o czarnych żaglach z załogą, której nawet nie chcieli w piekle naprawdę istnieje. Wszystko zmieniło się, kiedy Dexter Tempest umarł, pozostawiając swoje dzieci na pastwę losu rodziny bankiera lub okrutnego sierocińca. Bliźnięta nie chcąc zostać rozdzielonymi, postanowiły opuścić miejsce swojego zamieszkania i bez większego celu, ruszyć w głąb otwartego morza. Sztorm, który ich niebawem potem rozdzielił, zmienił wszystko. Connor trafiając na statek zdziwaczałego kapitana Molucco Wratha i jego załogi, uczy się jak sam zostać piratem. Znowu Grace trzymana pod kluczem w kajucie mrocznego statku, próbuje rozwikłać jego tajemnicę. Sprawa bliźniąt nie jest taka prosta, jakby mogła się wydawać. Connor i Grace są sobie najbliższymi osobami na świecie, więc nic dziwnego, że chcą się odnaleźć. Nie ma jednak nikogo, kto mógłby im pomóc. Trudno jest też określić, co jest gorsze: piractwo i narażanie życia, czy statek z szanty taty z załogą, która co tydzień odprawia rytuał krwi na swoich ludzkich towarzyszach. To, co jest na pierwszy rzut oka jasne, może być bardzo mylące, o czym niebawem dowie się Grace.

 

Rzadko się zdarza, aby autorzy pisali o przyszłości, jednocześnie wracając do przeszłości. Ale taki właśnie jest Justyn Somper, który już w swoim debiucie postanowił zaskoczyć wszystkich. Autor wykorzystując swoją wiedzę na temat żeglugi oraz dawnych stylach walki stworzył coś zupełnie nowego, co za granicą połączyło miliony dzieciaków. Szkoda tylko, że w naszym kraju powieść ta nie osiągnęła jeszcze takiego wielkiego sukcesu. Nic straconego, jeszcze wszystko przed nami.

 

"Wampiraci: Demony oceanu" to książka przeznaczona dla osób młodszych. Proponowany przed wydawnictwo wiek to dziesięć, dwanaście lat w górę, co nie oznacza, że powieść nie zainteresuje starszych odbiorców. Mnie powieść bardzo urzekła, a z tego co wiem wielu rodziców po zachwycie swoich pociech książką, też znalazło w świecie Wampiratów swoje miejsce. Mimo, że "Wampiraci" to powieść głównie o wampirach, nie znajdziemy w nich drastycznych scen, gdyż autor wszystko postanowił skreślić do minimum. O dziwo, nie jest to minusem książki.

 

Powieść dzieli się na dwa wątki: Connora i Grace. To, który z bliźniąt przypadnie wam bardziej do gustu zależy jedynie od was. Ja osobiście wolę przygody Grace, bo są bardziej ekscytujące i ciekawe. Może zdarzyć się, że oboje bohaterów pokochacie, kto to wie? Mnie mimo wszystko poczynania Connora nudziły, jednak bez niego książka byłaby bardzo uboga. Miłość, przyjaźń, tajemnica to główne cechy powieści. Seksu i erotyki w niej nie znajdziecie, więc nie macie nawet co liczyć na gorętsze scenki.

 

Sukces i pomysł Justyna Sompera można porównać do "Piratów z Karaibów". Niektórzy w tym i ja uważają nawet, że powieść jest lepsza od ekranizacji Disney'a. Wielu fanów "Sagi Zmierzch" również bardziej pokochało "Wampiratów", więc jak sami już widzicie warto po nich sięgnąć, choć by po to, aby dowiedzieć się, czy zasługują na taką sławę. Język, jakim posługuje się autor jest bardzo bogaty, a jednocześnie zwięzły i przyjemny. Wszystkie nieznane słowa, które dla szczura lądowego mogą być obce są przetłumaczone, więc nie warto czekać, jedynie czerpać nową wiedzę, której autor na pewno nam nie będzie skąpił.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: