Droga Ku Życiu. Medytacje Dla Ciebie

Autor: Danuta Szmidt

Okładka wydania

Droga Ku Życiu. Medytacje Dla Ciebie

Dodatkowe informacje

  • Autor: Danuta Szmidt
  • Tytuł Oryginału: Droga Ku Życiu. Medytacje Dla Ciebie
  • Gatunek: Ezoteryka Senniki Horoskopy
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 168
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7377-536-7
  • Wydawca: Studio Astropsychologii
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Białystok
  • Ocena:

    2/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pavell

Wielu autorów polskiego i zagranicznego pochodzenia podsuwa nam pod nos książki o tzw, rozwoju wewnętrznym czy duchowym. Mają one na celu otworzyć nam oczy na to, co niewidoczne i niesłyszalne. Zagłębianie się w lekturę i kontynuowanie jej nauk po przeczytaniu sprawi, że nasz umysł, i nasze ciało zaczną ze sobą współpracować, otworzą się dla nas nowe możliwości, a rzeczy których dotąd nie dostrzegaliśmy staną dla nas otworem. Krótko mówiąc - wejdziemy na wyższy stopień rozwoju i świadomości.

 

Niektóre z tych dzieł są rzeczywiście udane i potrafią na długie godziny wciągnąć czytelnika w swoje nauki, sprawiając, że po przeczytaniu ów czytelnik chętnie sięgnie po kolejne tego typu publikacje. Ale zdarzają się również takie z którymi lepiej dać sobie spokój, gdyż wprowadzą do naszego myślenia więcej chaosu, niż dadzą lekcję pozytywnego myślenia.

 

Jedną z takich książek jest „Droga ku życiu- medytacje dla Ciebie" pani Danuty Szmidt, która sama w sobie nie jest może zła, ale sposób jaki wybrała autorka do przekazania swoich przemyśleń, jest już niestety mało czytelny.

 

Autorka od początku zarzuca nas informacjami, że już za chwilę dowiemy się czegoś co całkowicie zmieni nasze życie, wprowadzi w nie rewolucję jakiej nigdy wcześniej nie zaznaliśmy. Przytacza fragmenty z filmu „Matrix", w którym bohater miał do wyboru dwie tabletki i przekonuje nas, że my również stanęliśmy przed takim właśnie wyborem i musimy natychmiast zdecydować którą tabletkę wybieramy. Wszystko zapowiada się ekscytująco i na tym się kończy. Te rzekome rewolucyjne wiadomości zawierają w sobie stwierdzenia, że Bóg nie mógł stworzyć tego świata jakiego znamy, gdyż dlaczego miałby stworzyć świat w którym są wojny, choroby, ludzkie cierpienia. Modlimy się o pokój na świecie, a pokoju jak nie było, tak nie ma. Czy Bóg zapomniał również o głodujących, biednych i chorych? Dlaczego jedni mają szczęście i bogactwo a inni nie? Dzieje się tak dlatego, że Bóg nie ingeruje w sprawy ludzi, jest tylko obserwatorem. Bóg nie potrzebuje ofiary, śpiewów w kościele, deklaracji o miłości do niego, gdyż jest On w naszym sercu, myślach i świadomości i przez te właśnie drogi komunikacji powinniśmy się z nim porozumiewać.

 

Nie ma w tym wszystkim nic niezwykłego, gdyż autorka nie jest osamotniona w swoich przemyśleniach, choć wydaje się, że właśnie tak myśli. W świadomości dzisiejszych ludzi od dawna istnieje pogląd, że Bóg nie ingeruje w ziemskie sprawy. Skoro sam kościół mówi, że Bóg jest sprawiedliwy, dlaczego więc miałby jednej osobie pomóc, a innej nie. Wielu wybrało już swoją pigułkę i nie wiem skąd takie spostrzeżenia autorki.

 

Według niej my, czyli ludzie zamieszkujący ziemię nie wiemy nic. Nie wiemy co to miłość i szczęście, a nawet jeśli nam się wydaje, że to właśnie odczuwamy, to tak naprawdę jest to ból i uwięzienie. Wszyscy jesteśmy pod władzą Ego, które stworzyło nam piekło, wszyscy znajdujemy się pod wpływem celowej amnezji, a nasze poczucie wartości zostało sprowadzone do zera. Powinniśmy się zatem przygotowac do wejścia w nowy wymiar świadomości, który już niedługo będzie nam bardzo potrzebny, gdyż inaczej zostaniemy dalej w tym świecie, który jest tylko wytworem naszego Ego.

 

Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest dużym błędem autorki, która najwyraźniej jest jedyną, lub prawie jedyną osobą rozumiejącą co się dzieje. Być może według Danuty Szmidt pisząc w tym momencie te słowa jestem pod wpływem amnezji, ale ja i myślę, że wielu czytelników również, jestem zadowolony z tego co mam. Cieszę się z miłości i szczęścia które jest mi dane zaznawać oraz doceniam to, co mnie było przeznaczone dostać od losu. Wielu ludzi jest już przebudzonych, ale w swoim indywidualnym mniemaniu i wielu jest z tego naprawdę bardzo zadowolonych. Według autorki wszyscy w ten sposób myślący, żyją tak naprawdę w świecie iluzji.

 

Ten właśnie sposób pisania najbardziej zniechęca do dobrnięcia, do ostatniej kartki. Mam wrażenie, że czytam słowa jakiegoś proroka, który krzyczy na publicznym wystąpieniu: „ludzie, obudźcie się". Przekombinowany tekst jest mało zrozumiały dla kogoś kto naprawdę zasiadając do czytania chciał z niego coś wyciągnąć. Zgadzam się z niektórymi częściami książki i również uważam, że błędne jest stwierdzenie, iż człowiek który nie chodzi do kościoła to zły człowiek, ale jeżeli chcemy kogoś naprawdę uświadomić i zachęcić do przebudzenia to nie w taki sposób. Brak wiarygodnych przykładów, podpartych dowodami, wrażenie chaosu i tak naprawdę powtarzanie ciągle tego samego, tylko w inny sposób, nie zachęci nikogo do spojrzenia na świat oczami świadomości według sposobu autorki.

 

„Droga ku życiu..." jest bardzo specyficzną książką. Wśród ludzi głęboko wierzących i praktykujących wzbudzi zapewne niesmak i obrazę religijną, mimo tego, że autorka w żaden sposób nie wypiera się Boga, tylko przedstawia Jego obraz inaczej niż było nam to wpajane od dzieciństwa. Nie jest to również dobra pozycja dla kogoś kto chcę rozwinąć się duchowo, otworzyć serce i umysł na nowe doznania, gdyż zagmatwana treść bardziej zniechęci niż czegoś nauczy. Jest sporo, dużo lepiej napisanej literatury służącej do własnego rozwoju, które możemy znaleźć na rynku. Jeżeli jednak ktoś ma ochotę samemu ocenić i stwierdzić czy jest nieświadomym mieszkańcem ziemi, nic nie stoi na przeszkodzie. Książka jest dość krótka, ale w tym przypadku nawet to nie daje gwarancji, że dobrniemy do końca i zaczniemy inaczej, a najlepiej tak jak autorka, postrzegać wszechświat, życie i ludzi wokół nas.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: