Inspektor Morse Tom 6 Zagadka Trzeciej Mili

Autor: Colin Dexter

Okładka wydania

Inspektor Morse Tom 6 Zagadka Trzeciej Mili

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Miqa

Colin Dexter to wybitny autor 13 powieści, które wywarły wielki wpływ na literaturę kryminalną w Wielkiej Brytanii. Licznie nagradzany, został w końcu uhonorowany „Orderem Imperium Brytyjskiego" za zasługi dla literatury w 2000 roku. „Zagadka trzeciej mili" to już 5 książka o kryminalnych przygodach nadinspektora Morse'a i jego przyjaciela sierżanta Lewisa, którą miałam okazję przeczytać. I muszę przyznać, że z każdym kolejnym przeczytanym kryminałem Dextera, wciągam się coraz bardziej. Przed jakim zadaniem stanie tym razem sławny Morse?

 

Książka jest podzielona na 3 części, zatytułowane kolejno „Pierwsza mila", „Druga mila" i „Trzecia mila". Oczywiście „Zagadka trzeciej mili" zostaje rozwikłana w podczas czytania tych 3 części. Każdy rozdział to jakaś konkretna data, po której następuje zdanie, w którym pokrótce jest napisane, co wydarzy się w danym rozdziale. W książce występuje narracja implicytna, w której narrator zgrabnie wprowadzi czytelnika w świat głównego bohatera, jak i kryminalnych zagadek. Akcja powieści będzie rozgrywała się głównie wokół instytucji Uniwersytetu Oksford w Anglii, co nie tylko sprowadzi na Morse'a wspomnienia dawnych lat studenckich, ale również będzie stanowiło pokusę w postaci pięknych i młodych kobiet.

 

Książkę otwiera z pozoru niezwiązana z całą historią opowieść Gilberta, wspomnienie tragicznej bitwy pod El Alamein. Następnie czytelnik zostaje przeniesiony do czasów obecnych. Nadinspektor Morse stanie przed nie lada skomplikowanym zadaniem. W jednym z kanałów zauważono ciało. Na miejscu zbrodni okazuje się, że jest ono pozbawione pewnych bardzo kluczowych dla identyfikacji członów. Kim jest zamordowany mężczyzna? Kim jest morderca? Jaki był motyw? Pierwsze podejrzenia kierują Morse'a na postać Browne-Smith'a, nielubianego przez studentów i pozostałych wykładowców, profesora na uniwersytecie oksfordzkim, który parę dni temu zostawił ciekawą notatkę. Kolejnym tropem okazuje się znaleziona w marynarce nieboszczyka koperta z tajemniczym, do połowy zamoczonym listem. Podczas śledztwa okazuje się, że Browne-Smith spędził trochę czasu w barach topless i z pewną prostytutką, jednak potem nikt go już nie widział...

 

„Czeka cię wstrętna sprawa, Morse. Uważam, że powinieneś się przyjrzeć kilku rzecom, kiedy jeszcze jesteśmy in situ, jak to się mówi..."

 

Autor zaprezentuje barwną, ale zarazem smutną i tragiczną przeszłość młodego Morse'a, która miała ogromny wpływ na ukształtowanie tego, kim się stał. Z człowieka ambitnego i pełnego marzeń stał się kochającym samotność, piwo i krzyżówki starszym panem bojącym się wysokości, pająków, myszy i trupów. Na dodatek czytelnik będzie miał (wreszcie!) okazję poznać imię Morse'a, które nie zostało dotąd ujawnione w żadnej innej powieści. Ale imienia tego Wam nie zdradzę.

 

Tym razem sprawa morderstwa była dla mnie naprawdę zagadkowa. Colin Dexter tak manipuluje czytelnikiem, że ciężko jest się domyślić, kto tak naprawdę za tym wszystkim stoi. Na szczęście to nie ja musiałam rozwiązać zagadkę, a niezawodny Morse i jego przyjaciel Lewis, który jest całkowitym przeciwieństwem inspektora. Spokojny, cichy, ale ambitny i ciekawski jest jego prawą ręką.

 

Muszę przyznać, że spośród wszystkich przeczytanych przeze mnie kryminałów z nadinspektorem Morse'm w roli głównej „Zagadka trzeciej mili" podobała mi się najbardziej. Serdecznie polecam tę książkę zarówno fanom pisarza, jak i tym, którzy go nie znają, a uwielbiają czytać dobre kryminały. Polecam!

Isadora

"Zagadka trzeciej mili" to już szósta część serii o perypetiach inspektora Morse'a i druga - po "Ostatnim autobusie do Woodstock" - jaką miałam okazję przeczytać. Tym razem genialny i błyskotliwy detektyw z komisariatu policji Dolnej Tamizy zmierzy się z zagadką zniknięcia jednego z wykładowców Uniwersytetu Oxfordzkiego, profesora Browne-Smitha.

 

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to właśnie zwłoki profesora wyłowiono z kanału w pobliskim miasteczku. Ciało, choć straszliwie zmasakrowane, pozbawione głowy i kończyn, co skutecznie uniemożliwia identyfikację, miało jednak na sobie garnitur należący do Browne-Smitha. Śledztwo komplikują jednakże kolejne odkrycia inspektora, który stara się nie tracić rozeznania w starannie i przemyślnie podrzucanych fałszywych tropach; pytanie tylko: przez kogo? Kto w istocie jest ofiarą, a kto sprawcą? W toku śledztwa Morse trafia w mury szacownej uczelni, gdzie - jak się okazuje - w młodości studiował. Ta wizyta przywołuje wspomnienia dawnych czasów, szalonej miłości i z hukiem zakończonej uniwersyteckiej kariery, które to wydarzenie przesądziło o dalszym życiu inspektora.
Morse z pomocą nieocenionego sierżanta Lewisa odkrywa, że informacja pozostawiona przez zaginionego profesora jest podrobiona, a Browne-Smith trafił w pewne podejrzane miejsce w londyńskim Soho, gdzie korzystał z usług prostytutki. Próbuje również zorientować się w skomplikowanej i hermetycznej sieci uniwersyteckich układów i powiązań. Morse znajduje wkrótce list od Browne-Smitha, który w zasadzie potwierdza tylko jego przypuszczenia, ale niewiele więcej wyjaśnia. Inspektor przekonuje się, że sprawa nie jest tak prosta, jak się z początku wydawało - wręcz przeciwnie; jest pewien, że trafił na godnego siebie przeciwnika - a może przeciwników? Kolejne trupy chwilowo dezorientują Morse'a, ale też pozwalają wreszcie ujrzeć światełko w ciemnym tunelu wyjątkowo skomplikowanego śledztwa...

 

Muszę szczerze przyznać, że książka totalnie mnie zaskoczyła. Colin Dexter przeszedł samego siebie konstruując zagadkę kryminalną tak zawiłą i dezorientującą, że nawet zakończenie niewiele wnosi do naszej wiedzy o niej, a i uważna lektura nie gwarantuje całkowitego rozeznania w powiązaniach pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami składającymi się na fabułę. Właściwie aż do ostatnich stron autor trzyma nas w niepewności co do tożsamości nie tylko ofiary, ale i sprawcy, kandydatów do każdej z tych ról jest kilku, między nimi istnieją niejasne powiązania, które trudno wyraźnie uchwycić, zaś kolejne fałszywe tropy, poszlaki i ślady dodatkowo wprowadzają zamęt w tok śledztwa. Jednak czytelnik, który liczy na to, że autor ostatecznie wyjaśni wszystko w finale, będzie zawiedziony. Dexter wyraźnie liczy na inteligencję odbiorcy wymagając aktywnego uczestnictwa w śledztwie swojego bohatera, wymuszając dotrzymywania kroku temu genialnemu umysłowi. Muszę przyznać, że mniej więcej w połowie lektury dałam sobie spokój z rozwiązywaniem zagadki zdając się na błyskotliwą intuicję Morse'a - i to był błąd, który po zakończeniu lektury kosztował mnie wertowanie kartek w poszukiwaniu utraconego wątku. "Zagadka trzeciej mili" to z całą pewnością nie jest lektura wyłącznie rozrywkowa, lecz niezła gimnastyka intelektualna, choć zapowiada się na zwyczajny, być może nawet przewidywalny kryminał. Styl autora jest jak zawsze lekki, przyjemny, przepełniony subtelnym, angielskim humorem, lecz zagadka należy do najbardziej skomplikowanych, z jakimi dotąd się zetknęłam. Nawet po zakończeniu lektury nie byłam pewna, czy udało mi się uchwycić wszystkie sznurki tej nietypowej łamigłówki. Szóstą część przygód inspektora Morse'a charakteryzuje wyjątkowo pomysłowa, przemyślana, a przy tym zaskakująco tajemnicza i zawiła fabuła, która zmusza do myślenia i która z pewnością zadowoli nawet bardzo wymagającego czytelnika.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: