Z Ciemnością Jej Do Twarzy Kelly Keaton

Wybierz opinię:

Zaczytana Mery

Przeczytałam wiele książek o wampirach, wilkołakach, czarownicach czy innych postaciach z nadprzyrodzonymi mocami jednak nie potrafię sobie przypomnieć, aby któraś z nich była tak mroczna, tajemnicza a zarazem tak wciągająca jak „Z ciemnością jej do twarzy" autorstwa Kelly Keaton.

 

Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Ari Selkirk. Z pozoru zwyczajna nastolatka różni się jednak od innych pięknymi turkusowymi oczami oraz srebrzystymi włosami, które wywołują niezdrowe zainteresowanie u innych osób przysparzając bohaterce wyłącznie masę kłopotów i zmartwień. Dziewczynę wychowują Casey i Bruce, którzy adoptowali ją w dzieciństwie po tym jak została oddana do domu dziecka przez swoją matkę, która po tym zdarzeniu zgłosiła się do zakładu psychiatrycznego, gdzie popełniła samobójstwo. Przeszłość Ari i jej rodziny owiana jest wielką tajemnicą a jedynym miejscem, w którym może dowiedzieć się, kim jest i dlaczego została porzucona jest Rocquemore House - szpital psychiatryczny.

 

Ari wyrusza do Rocquemore House, gdyż chce uzyskać odpowiedź na jedno pytanie nurtujące ją przez całe życie: Dlaczego matka oddała ją do domu dziecka? W szpitalu dowiaduje się, iż jej rodzona matka miała obsesję na punkcie węży i popełniła samobójstwo przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin a jedyne, co po niej pozostało to pudełko, w którym bohaterka znajduje tajemniczy list napisany przez matkę a zaadresowany właśnie do Ari. Pozornie list to tak niewiele jednak okazuje się, iż jest to klucz do dalszej części historii.

 

Z listu dziewczyna dowiaduje się, iż grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo i powinna jak najszybciej uciekać a przede wszystkim trzymać się z daleka od Nowego 2, czyli Nowego Orleanu. Jednak niebezpieczeństwo jest bliżej niż myśli, bowiem niemal natychmiast po wizycie w szpitalu dziewczyna zostaje zaatakowana przez dziwnie wyglądającego mężczyznę trzymającego w ręku nóż. Cudem wychodzi z opresji jednak wie, iż od tej chwili już nigdzie nie będzie bezpieczna.

 

Ciekawość prowadzi Ari do Nowego 2, miejsca jej narodzin, które kojarzy się już tylko z kataklizmem, który kilka lat wcześniej zniszczył całe miasto oraz zjawiskami paranormalnymi i mroczną, tajemniczą aurą unoszącą się w powietrzu. To właśnie tutaj Ari spotyka sprzymierzeńców, którzy pomogą jej uzyskać odpowiedzi na gnębiące ją pytania.

 

Bohaterka powoli odkrywa sekrety przeszłości, ale nawet ona nie zdaje sobie sprawy, jakie niebezpieczne może być poznanie prawdy.

 

„Z ciemnością jej do twarzy" to historia dziewczyny, która każdego dnia zmaga się ze swoimi słabościami i lękami, gdyż jak każdy z nas pragnie akceptacji i miłości. Nawet wizja rychłej śmierci nie jest w stanie powstrzymać jej przed odkryciem prawdy. Prawdy skrywanej od pokoleń.

 

Wśród natłoku książek o wampirach, wilkołakach itp., trudno znaleźć prawdziwą perłę. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że „Z ciemnością jej do twarzy" Kelly Keaton zasługuje na miano książki wyróżniającej się w tłumie. Oryginalny pomysł, nieszablonowi bohaterowie i bardzo dobre wykonanie sprawiają, iż od książki ciężko się oderwać. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu z tego cyklu. Polecam lekturę.

Magda

 Do tej pory dosyć rzadko sięgałam po książki z gatunku fantastyki i zaczynam żałować. Po przeczytaniu Z ciemnością jej do twarzy mam ochotę na więcej...

 

Główną bohaterką książki jest siedemnastoletnia Aristanae Selkirk. Dziewczyna wychowuje się w rodzinie zastępczej i choć przybrani rodzice stworzyli jej prawdziwy dom, Ari postanawia dowiedzieć się dlaczego została porzucona i odkryć prawdę o swojej przeszłości. Poszukiwania doprowadzają ją do szpitalu psychiatrycznego Rocquemore House, gdzie przebywała jej matka po tym, jak oddała ją do domu dziecka i gdzie popełniła samobójstwo w przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin. Zostawiła jednak coś dla swojej córki- niewielkie pudełko, a w nim krótki list, który rodzi kolejne pytania dotyczące przeszłości. Aby znaleźć na nie dopowiedzi, Ari postanawia wyruszyć do Nowego Orleanu - miasta odmieńców...

 

Kilkanaście lat wcześniej Nowy Orlean został nawiedziły potężne huragany, które zrujnowały wszystko. Miasto i jego okolice ogłoszono obszarem klęski żywiołowej. Ewakuowano wszystkich, którzy chcieli się wyprowadzić, a ci którzy zostali, robili to na własną odpowiedzialność. Po tym jak rząd odmówił pomocy w odbudowie miasta, dziewięć najstarszych rodzin w Nowym orleanie zawarło sojusz zwany Novem. Terytorium Novem znajdowało się od tej pory w tzw. Obręczy. Po pewnym czasie historia miasta przerodziła się w pewnego rodzaju legendę. Novy 2 uznano za siedlisko odmieńców i zjawisk nadprzyrodzonych i właśnie w tym miejscu Ari miała poznać całą prawdę o sobie i swojej przeszłości.
Dziewczyna dociera do miasta dzięki pomocy Crank - niewiele od niej młodszej pracownicy poczty. Zatrzymują się w Dzielnicy Ogrodowej, gdzie w jednym z domów mieszka Crank ze swoimi przyjaciółmi. Ari poznaje lokatorów- rudowłosego Henriego, małą Violet oraz przystojnego Sebastiana. W ich domu wszystko wydaje jej się znajome i przypomina jej o własnej dziwności, a wszystko dlatego, że Aristanae, podobnie jak pozostali, nie jest zwyczajną dziewczyną. Kim w takim razie jest? I co najważniejsze, czy uda jej się rozwiązać zagadkę swojej przeszłości? Te pytania zostawiam bez odpowiedzi.

 

Z ciemnością jej do twarzy czyta się szybko i lekko, z każdym rozdziałem ciekawość czytelnika wzrasta. Według mnie największą zaletą tej książki są jej bohaterowie. Autorce udało się wykreować postacie interesujące, barwne, różnorodne i co za tym idzie niepowtarzalne. Od samego początku czułam do nich sympatię i z zaciekawieniem śledziłam ich losy. Dodatkowym plusem dla mnie jest otwarte zakończenie, które zarazem może stać się początkiem kolejnej historii. Daje też pole do popisu naszej własnej wyobraźni. Kolejną rzeczą, która mi przypadła do gustu, to sposób w jaki autorka opisuje uczucie rodzące się pomiędzy Ari a Sebastianem. Spodziewałam się wątku miłosnego w tej książce i cieszę się, że nie zdominował fabuły, a ją urozmaicił, przez to, że został „podany" w nienachlany sposób. Jeśli chodzi o słabe strony, to banalny schemat, na którym opiera się autorka - wątek porzuconej przez matkę dziewczyny, która pragnie odkryć prawdę o przeszłości jest mało oryginalny. Ponadto niektóre postaci wydały mi się zbyt pobieżnie opisane, niewystarczająco przybliżone czytelnikowi. Książka porusza też pewne uniwersalne problemy jak kwestię tolerancji, solidarności, przyjaźni, walki dobra ze złem, a więc nic nowego. Podsumowując, uważam książkę za pewien powiew świeżości na rynku wydawniczym. Nie czytałam osobiście nic podobnego i po tej lekturze na pewno sięgnę po inne książki z gatunku fantasy. Polecam każdemu.

Scathach

  Odkąd pamiętam uważałam się za sympatyka kryminałów i literatury pięknej. Do fantastyki specjalnie mnie nie ciągnęło, sięgałam jedynie po pozycje klasyczne, sprawdzone, przeanalizowane z każdej możliwej strony. Podobnie rzecz miała się z książkami młodzieżowymi. Polski oraz zagraniczny rynek przeżywa wysyp pseudo-pisarzy próbujących stworzyć coś dobrego dla nastolatków. Czasami zastanawiam się co ma na celu ich pisanina - stworzenie czegoś wartościowego czy próbę zaistnienia na rynku bez zwracania uwagi na odbiorców. W czasach, w których na sklepowych półkach wręcz roi się od masy książek dedykowanych młodzieży, coraz trudniej znaleźć coś naprawdę wartościowego, będącego syntezą dobrej literatury, akcji oraz przyjemności. Coraz trudniej o książkę, która wykorzystując motywy będące na czasie, nie stanie się tylko nieudaną kopią jakiegoś dzieła już istniejącego, lecz indywidualnością, od której ciężko będzie się oderwać. Indywidualnością, która zachęci młodego czytelnika do sięgania po kolejne książki, a nie zniechęci do dalszej przygody z literaturą.

 

Oczekiwaniom tego pokolenia wychodzi naprzeciw Wydawnictwo Znak emotikon, wypuszczając na rynek nową serię - Bogowie i potwory.
Paranormal romance, to gatunek budzący coraz większe zainteresowanie tak wśród twórców, jak wśród czytelników.
Kelly Keaton popełniła książkę doskonale się w nim odnajdującą.

 

Główna bohaterka - Ari - niegdyś oddana do domu dziecka, próbuje poznać prawdę o swojej biologicznej rodzinie. Dowiaduje się, że jej matka przebywała w szpitalu psychiatrycznym i tam popełniła samobójstwo przed ukończeniem dwudziestego pierwszego roku życia. Ari, podążając za śladem matki trafia na list, po którego przeczytaniu życie bohaterki drastycznie się zmienia. Odkrywa swoją tożsamość, dowiaduje się dlaczego tak bardzo różni się od swoich rówieśników zarówno pod względem wyglądu (srebrzystobiałe włosy nie dające się obciąć, nieopisanie jasne zielone oczy, tatuaż na twarzy w kształcie półksiężyca) jak i zainteresowań. Ari opuszcza swoją rodzinę zastępczą i udaje się do Nowego Orleanu - siedziby czarownic, wampirów, zmiennokształtnych i wszelkich innych fantastycznych postaci, gdzie dowiaduje się o klątwie ciążącej nad kobietami z jej rodziny, zakochuje się i staje do walki ze swoją przeszłością. Towarzyszyć jej będą nowopoznani przyjaciele, dzięki którym wreszcie poczuje się dobrze w swojej skórze.
Akcja toczy się w przyszłości, czego dowiadujmy się w momencie podania przez Ari daty swoich urodzin.

 

Kelly Keaton wykorzystała tematykę wampirów, by w sposób niecodzienny połączyć ją z mitologią. W książce tej znajdziemy wiele zaskakujących nawiązań. Odnajdziemy motyw święta Mardi Gras, które również w rzeczywistości odbywa się w Nowym Orleanie, poznamy tajemnice wampirów i będziemy uczestnikami wielu zaskakujących zwrotów akcji.

 

Rzadko zdarza się, by książka tak bardzo wciągała już od pierwszych stronic. Keaton nie sili się na długie wprowadzenia, od samego początku porywa czytelnika, nie traci czasu na zbędne opisy. Po punkcie kulminacyjnym akcja miast spowalniać, przyspiesza jeszcze bardziej, po to by zakończyć się w momencie wielkiego napięcia. Do ostatniej stronicy nie wiadomo co się stanie, a rozwiązanie odnajdziemy dopiero w kolejnej części, która - mam nadzieję - będzie równie porywająca. Autorka nie podaje rozwiązań tajemnic na tacy. Każda z nich prowadzi do kolejnej, wprowadzając nastrój niepokoju, napięcia i oczekiwania.

 

Z ciemnością jej do twarzy to prawdziwie wciągająca pozycja. O mały włos przeszłabym obok niej obojętnie, na szczęście jednak, tak się nie stało. Z wielką przyjemnością poświęciłam jej popołudnie, które zakończyło się dla mnie znajomym uczuciem, jakie ogarnia mnie po przeczytaniu czegoś, co spełniło moje oczekiwania i było naprawdę dobre.

 

Polecam ją zarówno młodzieży (gwarantuję, że po lekturze będzie chciała czytać więcej i więcej), jak i dorosłym. Każdym, którzy oczekują książki z wciąż przyspieszającą akcją, kompozycją otwartą, zapowiadającą dalsze czytelnicze uczty w częściach kolejnych.

 

Premiera 5 maja. Już dziś zachęcam do kupna;)

Odcień purpury

Główną bohaterką „Z ciemnością jej do twarzy" jest jest siedemnastoletnia Ari, wyróżniająca się spośród swoich rówieśników długimi, prawie białymi włosami, oraz oczami o intensywnym jasnozielonym kolorze. Jako dziecko porzucona przez matkę, postanawia odnaleźć informacje na jej temat i w ten sposób trafia Nowego Orleanu, obecnie nazywanego Nowym 2. Wielkie, niegdyś piękne miasto zostało obrócone w ruinę po fali huraganów, które przed trzynastoma laty zniszczyły południową część stanu, by teraz stać się siedliskiem pogłosek o tajemniczych stworzeniach, które zamieszkują tamtejsze tereny, przyciągając do miasta fale turystów. Wśród nich również Ari, która stara się odnaleźć odpowiedz na pytanie dlaczego jej matka popełniła samobójstwo w przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin, kto jest odpowiedzialny za klątwę krążącą w jej rodzinie oraz kto i dlaczego zamierza ją zabić.

 

„Z ciemnością jej do twarzy" to powieść stanowiąca mieszankę greckiej mitologii, oraz magii, umiejscowionej we wnętrzu wielkiego miasta, rządzonego przez dziewięć wielkich rodzin reprezentujących zmiennokształtnych półbogów, wiedźmy, oraz wampiry. Początkowo zakładałam, że takie połączenie nie przyniesie książce nic dobrego, jednak jak się okazuje autorka doskonale sobie poradziła i w efekcie otrzymujemy książkę pełną dziwnych, tajemniczej stworzeń o jeszcze dziwniejszych i często niepokojących zdolnościach. Również towarzysze Ari okazują się znacząco różnić od normalnych ludzi. Poznajemy między innymi dziewczynkę o imieniu Violet lubującą się w barwnych maskach, której często towarzyszy biały aligator o imieniu Pascal oraz pół-wampira Sebastiana obdarzonego mocą czytania w ludzkich umysłach.

 

Od strony greckich mitów trafiamy na potężną i okrutną Atenę, tworzącą hordy poddanych jej potworów. By zapanować nad nimi korzysta z usług synów Perseusza, tak zwanych „łowców potworów", którzy mają za zadanie wyłapywać istoty nie będące ludźmi, powołane do życia przez bezwzględną boginię. Oprócz tego poznajemy bliżej mit o Meduzie, stanowiący ważny wątek powieści ze względu na Ari, jak i samą Atenę.

 

Od strony językowej książka również spisuje się świetnie. Narracja jest pierwszoosobowa, dzięki czemu bliżej poznajemy postać Ari, a ta na całe szczęście nie zanudza czytelnika ubolewaniem się nad sobą i podkreślaniem własnej bezradności. Jest wykreowana na raczej silną, odrobinę buntowniczą dziewczynę, co dodaje dodatkowo charakteru powieści.

 

„Z ciemnością jej do twarzy" adresowana jest głównie do młodzieży, chociaż znajda tu również coś dla siebie osoby starsze, szukające dobrej rozrywki, pragnące zatopić się w wartkim strumieniu akcji i dać się ponieść prądowi wyobraźni, na którego końcu czeka historia pełna magii oraz legend o dawnych, zapomnianych bogach.

Seduction

  Niedaleka przyszłość. Od ponad dziesięciu lat Nowy Orlean jest zniszczony przez klęskę żywiołową, po wielkiej tragedii, jakie spotkało to miasto zostaje ono wykupione od rządu pod nazwą Nowy 2 przez Novem - głowy dziewięciu wielkich rodzin, którzy kontrolują i rządzą miastem. Poza Obręczą nikt nie ma pojęcia, co dzieje się w mieście, a plotki powiadają, że to raj dla wszystkich nadprzyrodzonych stworzeń, gdzie mogą się schować.

 

Ari to siedemnastoletnia dziewczyna, twarda i buntownicza, która dorastała w kilku rodzinach zastępczych i zawsze czuła się inna od swoich rówieśników, nie tylko za sprawą swojego położenia, ale także z powodu swoich oczu i włosów, które nie mogą być ścięte, ani zafarbowane. Młoda dziewczyna postanawia dowiedzieć się cokolwiek o swoich pochodzeniu i trafia na trop, którym jest miejsce urodzenie - szpital w Nowym Orleanie. Dowiaduje się, że to właśnie tam została urodzona, a następnie opuszczona przez własną matkę, po czym wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie popełniła samobójstwo. Ari dostaje tam pudełko z rzeczami od swojej matki, w której znajduje się list, pełen ostrzeżeń i przekleństw, aby trzymała się z dala od Nowego 2. Cz to wymysł chorej wyobraźni obłąkanej osoby, czy też naprawdę czai się niebezpieczeństwo?

 

Kiedy zostaje zaatakowana przez wojowników, którzy mówią w obcym języku, postanawia dowiedzieć się prawdy o swojej przeszłości, dlaczego ma tylu wrogów i jaka klątwa ciąży nad jej osobą?

 

Książkę warto przeczytać ze względu na politykę Novem, istoty zamieszkujące miasto - są tu nawet mieszanki wiedźmina z wampirem, czy postacie zaczerpnięte z mitologii greckiej. Ciekawy jest również wizerunek samego miasta: Dzielnica Francuską, czy choćby Ogrodowa - aż chcę się tam zamieszkać! Główna bohaterka nie irytuje, a wręcz daje się polubić i podświadomie jej kibicujemy. Jedynym minusem książki jest fakt, że bardzo szybko się kończy i w moim mniemaniu pewne wątki mogły być bardziej rozbudowane. "Z ciemnością jej do twarzy" sprawiło mi miłą niespodziankę - dawno nie czytało mi się żadnej pozycji tak szybko i lekko, gdzie na koniec pozostałby jeszcze niedosyt i chciałabym więcej. Nie potrafię się już doczekać następnej pozycji z tej serii, po którą na pewno sięgnę i Was również do tego zachęcam!

Klara203

 Kelly Keaton - popularna autorka powieści dla dorosłych z gatunku urban fantasy (The Better Part of Darkness - ponad 40000 sprzedanych egzemplarzy, nominacje do dwóch nagród RITA - oraz Darkest Edge of Dawn). ,,Z ciemnością jej do twarzy" jest jej pierwszą powieścią dla młodzieży, która zaczyna cykl ,,Bogowie i potwory".

 

„Nie rób sobie nadziei, a nikt cię nie zrani. Nie ufaj i nie kochaj, a nikt cię nie zrani. Złam własne zasady."

 

,,Z ciemnością jej do twarzy" to niezwykła opowieść młodzieżowa, w której pełno jest istot zaliczających się do grona INNYCH. Wszystko dzieje się w mrocznym miejscu, gdzie pełno jest magii. Książka jest ciekawa i wciągająca. Pyzatym pierwszy raz się mam do czynienia z połączeniem wszystkich istot niezwykłych i bogini Ateny w jednym dziele.

 

Książka Kelly Keaton opowiada o siedemnastoletniej Ari, która postanowiła poznać swoich rodziców. Dowiedziawszy się w Rocquemore House o śmierci swojej mamy dziewczyna zamierza się wybrać do Nowego 2 ( Nowy Orlean), w którym jej mama przebywała i w którym się urodziła. Dostała od doktora list, w którym mama ostrzega córkę by uciekała. Przed hotelem atakuje ją niezwykła istota, która pragnie ją zabić. Na szczęście zwinna dziewczyna pokonuje potwora.

 

Potkawszy Crank, wybiera się razem z dziewczyną do Nowego Orleanu, gdzie zamierza poznać prawdę. Poznaje tam również ,,rodzeństwo" dwunastolatki Violet, Henriego, Dub'a i Sebastiana. Dzięki pomocy Sebastiana i reszty przyjaciół poznaje prawdę i klątwę, która na niej ciąży. Dochodzi nawet do porwania bohaterki przez potwora, który zabiera ją do więzienia Ateny. Dziewczyna ucieka i wypuszcza wszystkich, oprócz jednego z potworów.
Ari będąc na balu wampirów spotyka boginie Atenę, która pragnie jej. Niestety nie udaje się bogince zabrać siedemnastolatki. Dochodzi do drugiego spotkania z królową wojny tym razem na cmentarzu, gdzie bohaterka wybrała się poznać klątwę. Bogini ukazuje prawdziwą postać Ari, która czeka ją za parę lat, gdzie będzie meduzą. Przyjaciele uciekają i zostaje tylko mała Violet, która uważa Ari za piękną postać. Atena daje czas nastolatce do zmroku by zastanowiła się. Kiedy przychodzi ze swoją armią dochodzi do walki, bo przybywają przyjaciele córki Meduzy.

 

W książce możemy zobaczyć powstające uczucie między Ari a Sebastianem, który jest pięknym młodzieńcem. Chłopak jest odmieńcem, ponieważ w połowie po matce jest wampirem a w drugiej części po ojcu czarodziejem. Możliwe, że w kolejnych częściach coś będzie między tymi dwiema postaciami.
,,Z ciemności jej do twarzy" pokazuje także inne postacie i inne potwory. Opowiada równiej historię o Nowym 2, który został kupiony przez wielką dziewiątką. To właśnie ci ludzie uwolnili ten teren ziemi od zemsty Ateny i zawiązali z nią pakt, który złamała porywając Ari.

 

Wiele osób w dzisiejszym świecie czuje się jak odmieniec. W książce Kelly Keaton też oni występują i pokazują nam jak się ukazywać. Przykładową postacią jest mała Violet, która ukrywa się pod maskami, ale zobaczywszy Ari, jako Meduzę, ukazuje się.

 

Książkę polecam wszystkim którzy szukają niezwykłych wrażeń. Fabuła książki jest wspaniała. A okładka książki przyciąga oczy każdego czytelnika.

LadyBoleyn

Utrzymana w fioletowych barwach okładka „Z ciemnością jej do twarzy", na której możemy dojrzeć zdjęcie dziewczyny, posiadającej długie włosy i oczy przyciągają wzrok, od razu zaciekawia potencjalnego czytelnika. W chwili obecnej w księgarni nie brakuje książek o wampirach i innych nadprzyrodzonych stworzeniach. Jednak problem zaczyna się wówczas, gdy próbujemy znaleźć historię, w której rozterki miłosne głównej bohaterki nie będą najważniejszym elementem, a cały utwór sprawi, że całkowicie odnajdziemy się w fantastycznych wydarzeniach. Niewątpliwie, Kelly Keaton stworzyła wspaniałą postać na tle zwariowanego, ciekawego miasta.

 

Główną bohaterkę, Ari, poznajemy w momencie, kiedy trafia do ośrodka psychiatrycznego. Jednak nie wędruje tam w celu leczenia własnych objawów, a poznania tajemnicy swojej matki, która oddała ją do adopcji, kiedy była jeszcze dzieckiem. Tam dziewczyna dowiaduje się, że jej rodzicielka posiadała obsesje na temat węży, oraz dostaje karton, w którym znajdują się jedyne rzeczy, jakie zachowały się po jej mamie. Ari otrzymujelist, w którym nadawczyni wyznaje, że córka źle postąpiła, próbując rozwiązać zagadki przeszłości, i iż powinna w chwili obecnej uciekać, omijając Nowy 2, czyli miasto, w którym rządzi wspólnota dziewięciu rodzin. Jak to bywa w tego typu historiach – Ari od razu wybiera się do wskazanej miejscowości, jednak ostrzeżenia jej matki okazują się właściwe, bowiem nastolatka prawie od razu po wyjściu ze szpitala zostaje zaatakowana. Cudem wychodzi z opresji i w dalszym ciągu podąża w stronę Nowego 2. Tam poznaje Sebastiana i kilku jego towarzyszy, którzy od razu dostrzegają, że Ari jest poszukiwana. Ale nic nie może jej powstrzymać przed odkrycie prawdy na temat jej matki. Nawet magia, wampiry ani tym bardziej mityczna Atena.

 

Przyznam, że bardzo miło spędziłam czas z „Z ciemnością jej do twarzy". Kelly Keaton posiada wspaniały styl, który sprawił, że ta powieść nie należy ani do ciężkich ani też do lekkich. Niekiedy uśmiechałam się, czytając dialogi Ari z jej nowymi przyjaciółmi, a kiedy indziej z szybkością pochłaniałam kolejne zdania, nie mając pojęcia, jak zakończy się dany wątek. Autorka stworzyła ciekawą historię, która pomimo tego, że opowiada o wampirach, czarownicach i tym podobnych, niesie w sobie coś nowego, co sprawia, że czytelnik po odłożeniu tej lektury wyczuwa niedosyt.

 

Kelly Keaton operuje lekkim językiem, a swój utwór głównie kieruje w stronę nastolatków. Sądzę jednak, że każdy odnajdzie w „Z ciemnością jej do twarzy" element tego, czego poszukuje w każdej dobrej lekturze. Na uwagę zasługują również wspaniale wykreowani bohaterzy. Ari nie jest żadną cukierkową dziewczyną, która zakochuje się z szybkością światła w pierwszym spotkanym chłopaku. To silna osobowość, wiedząca czego chce i podążająca obranymi przez siebie zasadami. Polubiłam jej styl oraz to, że pomimo wszystko, nigdy się nie załamała, nawet wtedy, kiedy dowiedziała się, jaka klątwa ciąży na jej rodzinie. Na uwagę zasługuje również Sebastian, który nie stał się nie wiem jak przystojnym i uwodzicielskim mężczyzną, a człowiekiem, którego można polubić za charakter. „Z ciemnością jej do twarzy" pokazuje, jaką wartość ma przyjaźń i jak bardzo od naszej rodziny zależy całe nasze życie. Widać, iż Kelly Keaton przemyślała budowę całego utworu, dodając elementy, których dotąd nie widziałam w żadnej innej książce. Stworzona przez nią powieść to dynamiczna mieszanka, która potrafi w sposób pozytywny oczarować.

 

Mam ogromną nadzieję, że pani Kelly Keaton w chwili obecnej obmyśla, jak dalej skomplikować życie Ari i jak rozbudować tę wspaniałą historię. Liczę, że z „Z ciemnością jej do twarzy" doczeka się kontynuacji, bowiem rzadko zdarza się w chwili obecnej, aby książka o wampirach i tym podobnych okazała się być godną uwagi pozycją. Cóż, pozostaje mi zatem zachęcić Was do przeczytania tejże lektury, która swoją premierę będzie miała już 5 maja.

Alex9

Masz prawie osiemnaście lat, za sobą poznawanie uroków rodzin zastępczych, a przed sobą odkrywanie swojej przeszłości. Wiesz, że zostałaś w wieku czterech lat porzucona przez matkę. Jak przez mgłę pamiętasz ją, a teraz znalazłaś się w szpitalu psychiatrycznym by poznać kobietę, która Cię urodziła. Ari właśnie znalazła się w takiej sytuacji, jednak nie wszystko jest tak myślała. Jej matka nie żyje, popełniła samobójstwo, będą tylko trochę starsza niż ona teraz, a do tego ma rodzinę - nieznaną, ale taką, która zajęła się jej pogrzebem. Wraz z tymi informacjami dostaje pudełko z rzeczami po matce, a wśród nich znajduje list.

 

Tak zaczyna się historia nastolatki mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, ale trochę innych niż znamy obecnie - pewna ich część jest własnością prywatną, a dokładniej mówiąc Nowy Orlean i jego okolice. Właśnie tam kieruje się Ari po przeczytaniu wiadomości sprzed lat, pomimo, że odradzano jej to miejsce. Już na początku podróży staje się celem morderczego celem ataku, jednak jako wychowanka łowców nagród radzi sobie znakomicie z przeciwnikiem, wręcz ze śmiertelną skutecznością. To tylko jeszcze wzmaga jej determinację odwiedzania zakazanego miasta.. W tajemnicy przed opiekunami zmierza w jego kierunku, czuje, że tylko tam znajdzie odpowiedź na dręczące ją pytania. Już na jej początku swej drogi przekonuje się, że to co mówiono o Novem, bo tak nazywa się teraz Nowy Orlean, to prawda - tam obowiązują inne zasady niż w świecie, w którym do tej pory obracała się dziewczyna. W takiej scenerii spotyka grupę rówieśników, w tym Sebastiana ich przywódcę. Znajduje u nich schronienie i pomoc w swoich poszukiwaniach, sama staje się też obiektem zainteresowania dla właścicieli miasta. Jeszcze nim do niego przybyła oni już wiedzieli o jej zamiarach. Kim jest, że chcą ją poznać? W końcu Novem jest miejscem, gdzie odmienność jest na porządku dziennym, a Ari jest zwyczajną nastolatką, tylko te jej włosy i oczy ... Wyjaśnienie tajemnicy rodziny dla Ari staje się coraz pilniejszym zadaniem gdy znajduje wycinek z gazety i kolejny list matki. Tym razem dowiaduje się, że ciąży nad nią klątwa, podobnie jak wcześniej nad jej matką i babką - każda z nich umierała w wieku dwudziestu jeden lat, osieracając za każdym razem kilkuletnią córeczkę. Żarty powoli się kończą, to co miało być tylko kilkudniową wycieczką w poszukiwaniu korzeni przeradza się w walkę z kimś, kto kojarzy się z mitami, ale nie rzeczywistym światem. Dzięki przeciwnikowi Ari dowiaduje się kim jest i jakie jest jej przeznaczenie. Wie też jaka jest jej klątwa, ale podobny ciężar nosi każdy mieszkaniec Novem. To jeszcze nie wszystko co staje się udziałem dziewczyny, nowy rozdział jej życia obfituje w niespodzianki na każdym kroku.

 

Autorka stworzyła w "Z ciemnością jej do twarzy" świat pełen tajemnic i sekretów, gdzie realność przybiera całkiem inny kształt. Osadzenie miejsca akcji w Nowym Orleanie nadaje historii już od początku trochę magii, do tego połączenie legendy wampirów z grecką mitologią sprawia, że zainteresowanie wzrasta. Nie można też zapominać głównym czarnym charakterze - bogini Atenie, mało kojarzonej jako bohaterkę z tej złej strony. Jeszcze nie wiadomo tak do końca, kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem w tej historii. Jej początek jest więcej niż obiecujący, w miejsce wyjaśnionych tajemnic pojawiają się nowe. Ciekawość jest pierwszym stopniem do ... poznania Ari i świata prawie takiego jaki znamy, ale to "prawie" robi różnicę, zwłaszcza gdy przyszłość rysuje się dosyć burzliwie, a do tego w magicznym krajobrazie Novem czyli Nowego Orleanu.

MirandaKorner

Czy macie czasem wrażenie, że jesteście inni? Że różnicie się od otaczających Was ludzi? Że nikt nie potrafi tak naprawdę Was zrozumieć?
Takie odczucia często towarzyszą Ari Selkirk. Porzucona przez matkę we wczesnym dzieciństwie, przeszła piekło, wędrując od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Dodajmy do tego dziwne, srebrne włosy, których nie sposób ściąć czy przefarbować oraz przyciągające uwagę jasnozielone oczy, a mamy odmieńca jak się patrzy – a przynajmniej tak sądzi Aristeane. Po kilkunastu latach życia w niewiedzy dziewczyna postanawia dowiedzieć się, dlaczego została opuszczona przez rodziców. Ari zaczyna odkrywać prawdę, która przekracza granice jej wyobraźni.

 

Nowy Orlean nie jest już tym samym miejscem. Po serii huraganów, które je zniszczyły, miasto przybrało nazwę Nowy 2 i zostało kupione przez dziewięć bogatych rodzin. Od tamtej pory jest to siedlisko zarówno osób dziwnych, które nigdzie nie pasują, jak i tych zupełnie normalnych, którzy po prostu potrzebują kryjówki. To właśnie tam dociera główna bohaterka, pchana do przodu myślą o dowiedzeniu się czegoś o swojej rodzinie. Bardzo szybko znajduje schronienie i poznaje ludzi, którzy prędko stali się jej podporą w trudnych sytuacjach. Tęskniąca za bratem Crank, energiczny Dub, raczej spokojny Henri, osobliwa Violet oraz jej aligator Pascal, a także przystojny i tajemniczy Sebastian zaczęli zastępować jej bliskich. Jednak czy będą z nią bezpieczni? W końcu pochodzenie Ari to jedna wielka niewiadoma. A co, jeśli jest coś, o czym dziewczyna wolałaby nie wiedzieć? Coś, co zmieni cały jej świat?...

 

Aristeane to tak świetna postać, że mogłabym ją zachwalać w nieskończoność. Poczucie humoru przepełnione sarkazmem, odwaga i niezależność to cechy, które spowodowały, że od razu ją polubiłam. A fakt, że potrafi komuś przyłożyć w razie potrzeby, tylko sprawił, że obdarzyłam ją jeszcze większą sympatią. Potrafiła wziąć sprawy w swoje ręce i nie dopuścić, by ktoś podejmował decyzje za nią. Oddanie się lekturze z taką bohaterką to czysta przyjemność.

 

„Gdyby życzenia były dolarami, już dawno dorównałabym Billowi Gatesowi"*

 

Fabuła książki jest naprawdę niesamowita. Pomysłowość autorki sprawiła, że miałam ochotę na więcej i więcej... Od „Z ciemnością jej do twarzy" nie sposób się oderwać! Świat stworzony w utworze przyciąga i chwyta w swe szpony, wypuszczając z nich czytelnika dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania. Dla tej powieści rzuciłam dosłownie wszystko, by razem z Sebastianem i Ari odkryć klątwę ciążącą nad dziewczyną. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że było warto.

 

Spodziewacie się wampirów? Wilkołaków? Wróżek lub czarownic? Zapomnijcie! W Nowym 2 czeka na Was sama bogini Atena, która jest żądna krwi i zniszczenia. Mieszkańcy miasta z pewnością nie są bezpieczni – a zwłaszcza Aristeane, co do której Atena ma szczególne zamiary. I nie są to bynajmniej zamiary pokojowe.

 

Nie mogłabym nie zachęcić Was do lektury tejże książki; nie dałabym rady znaleźć jakiegokolwiek argumentu „przeciw" przeczytaniu „Z ciemnością jej do twarzy". Jedynym minusem powieści jest to, że zbyt szybko się kończy, pozostawiając czytelnika w stanie odrętwienia i tęsknoty za bohaterami. Chcecie choć na chwilę przenieść się w czasie? Do nie tak znów dalekiej przyszłości? W takim razie musicie koniecznie zaopatrzyć się w powieść autorstwa Kelly Keaton, która jest lepsza od jakiegokolwiek wehikułu czasu. Gotowi? Następny przystanek to Nowy 2!

 

*Kelly Keaton, Z ciemnością jej do twarzy, wydawnictwo Znak, Kraków 2011, str. 15.

Natkawes

Książka „Z ciemnością jej do twarzy" autorstwa Kelly Keaton przedstawia historię Ari, która we wczesnym dzieciństwie została adoptowana. Nie wie zbyt wiele o swoich biologicznych rodzicach i pragnie to zmienić. Chce się dowiedzieć, dlaczego oddano ją pod opiekę jako czteroletnie dziecko, a pół roku później jej matka już nie żyła. Swoje poszukiwania rozpoczyna w zakładzie psychiatrycznym, gdzie jej rodzicielka popełniła samobójstwo. Lekarz daje Ari pudełko, w którym znajduje się tajemniczy list. Matka ostrzega swoją córkę przed niebezpieczeństwem, chce aby trzymała się z dala od Nowego Orleanu. Przeprasza za wszystko i rozpacza, że dziewczyna będzie musiała przeżyć to co ona. Po przeczytaniu listu Ari zaczyna podejrzewać, że jej mama nie popełniła samobójstwa. Chce dowiedzieć się jak najwięcej o jej śmierci. W poszukiwaniu dalszych informacji wyrusza do Nowego Orleanu, które jest własnością prywatną dziewięciu najstarszych rodzin. To tam ukrywają się odmieńcy czyli wampiry, wiedźmy i inne istoty nadprzyrodzone. Nowy 2 to dom gdzie znaleźli schronienie. Ari nie zważając na ostrzeżenie matki wkracza do miasta, które uważane jest za strefę klęski żywiołowej. Tam poznaje Crank, Sebastiana, Henri'ego, Dub i Violet, którzy są tak inni jak ona. Dzięki temu nie musi przy nich udawać zwykłej nastolatki.

 

Arianea to dziewczyna, która zawsze czuła się niepodobna do ludzi. Jest potomkinią Meduzy i za wszelka cenę chce pozbyć się klątwy. Wściekła, zbuntowana i dążąca do celu. Ma charakterystyczne gęste, długie, srebrne włosy, które są odporne na farbowanie i obcinanie. Każdy z bohaterów tej książki ma w sobie dar, który powoduje, że jest odmieńcem. Na uwagę zasługuje mała Violet, która wierzy w siłę Ari. Jest bardzo sympatyczną osobą i wzbudza w czytelniku pozytywne odczucia. Sebastian, który towarzyszy Ari jest tu ważną postacią. Dzięki niemu dziewczyna poznaje rzeczywistość Nowego Orleanu. Pomiędzy tymi dwoma bohaterami rodzi się uczucie.

 

Kelly Keaton jest popularną autorką powieści dla dorosłych. „Z ciemnością jej do twarzy" to pierwsza powieść dla młodzieży, która otwiera cykl „Bogowie i potwory". Autorka w mistrzowski sposób wprowadza nas w niezwykły klimat Nowego 2, które jest przesycone tajemnicą i niebezpieczeństwem. Łączy postacie mitologiczne z fantastycznymi. Daje to ciekawy efekt, z którym nie miałam do czynienia w innych książkach.

 

„Nie rób sobie nadziei, a nikt cię nie zrani. Nie ufaj i nie kochaj, a nikt cię nie zrani. Złam własne zasady."

 

Okładka zwraca uwagę czytelnika. Poznając treść, można łatwo się domyślić, że jest to Ari, która ma zielone oczy i tatuaż w kształcie księżyca, przypominający jej o miejscu z którego pochodzi. Początkowo nie podobała mi się ta okładka, jednak z czasem się do niej przekonałam. Ma w sobie pewien urok.

 

„Z ciemnością jej do twarzy" to pozycja obowiązkowa dla fanów paranomal romance. Mroczny klimat i groza powodują, że czyta się tę książkę z zapartym tchem. Niestety nie jest ona zbyt obszerna i po przeczytaniu czuje się niedosyt, który wzbudza w czytelniku zachętę na kolejną część mrocznych przygód Ari i jej przyjaciół.

Leanne

Opis Wydawcy:
Ari zawsze czuła się inna. Ma długie srebrzyste włosy, których nie da się ściąć ani zafarbować. Zielone nienaturalnie przyciągające oczy. Niejasną przeszłość związaną z szaleństwem i samobójstwem matki. Jest wściekła, zbuntowana i za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy.
Próbując odkryć tajemnicę swojego pochodzenia, trafia do odmienionego, magicznego Nowego Orleanu, który po huraganie wykupiony został przez tajemnicze rodziny o potężnych wpływach. Miasto pełne jest dziwnych istot, wampirów, czarodziejów, hybryd... Na ich tle Ari wydaje się być zwykłą dziewczyną, a jednak to właśnie ona wzbudza największy lęk...

 

"Tutaj wszystko jest możliwe"

 

Atena, Bogini Wojny. Wampiry, hybrydy, czarownicy rozmawiający z duchami. Brzmi znajomo, prawda? To jednak nie kolejna książka w nadzwyczaj popularnej konwencji Paranormal Romance. To nie romans, nie Antyutopia, nie horror, thriller, ani nie kryminał. Czym więc jest? Załóż na twarz maskę i idź tańczyć na paradzie Posejdona, a może dowiesz się czegoś o tym niezwykłym mieście. Zapraszam do Nowego Orleanu. Tutaj wszystko jest możliwe.

 

Paranormal Romance. Tę konwencję zna chyba każdy Czytelnik. Każdy pamięta i darzy sympatią, lub nienawiścią wampiry, wilkołaki, zmiennokształtnych, anioły i wróżki. Do tego grona dołączyły niedawno nawet smoki. Istny zasyp Paranormali jaki serwują nam, głównie amerykańscy Autorzy, zmusza nas do ostrej selekcji powieści które chcemy przeczytać. Wszak, czytanie dziesięć razy o nieziemskiej miłości anioła i zwykłej nastolatki jest nie tylko nużące, ale i całkowicie pozbawione sensu. Stworzenie czegoś nowego i oryginalnego w tej konwencji, to nie lada wyzwanie dla debiutującego Autora. Przecież wszystko już było. Czy aby na pewno?

 

Ari to zbuntowana siedemnastolatka, o trudnym dzieciństwie i wielu cechach odróżniających ją od rówieśników. Jej matka, urodziła ją będąc nastolatką a sama zgłosiła się do szpitala psychiatrycznego, gdzie popełniła samobójstwo, a córka odziedziczyła po niej hipnotyzujące zielone oczy o nienaturalnym odcieniu i srebrzyste sięgające pasa włosy, opierające się wszelkim zabiegom kosmetycznym, chcących pozbawić ich niecodziennego koloru czy długości. Dziewczyna udaje się do zakładu, na wieść o śmierci matki. W jej rzeczach odnajduje list, ostrzegający ją przed udaniem do Nowego Orleanu. A przede wszystkim stawiający pod znakiem zapytania pobyt matki w ośrodku... czy rzeczywiście była szalona?

 

Odniesienia do mitologii nie pojawiają się w literaturze młodzieżowej nazbyt często, a jeśli nawet, to pod postacią krótkich, nic nie znaczących wzmianek. Kelly Keaton jest uznaną Autorką powieści m.in. z gatunku Urban Fantasy, a jej pierwsza paranormalna powieść - "Z ciemnością jej do twarzy" jest pierwszą na rynku wydawniczym pozycją, która nie tylko podbiła światowe listy bestsellerów, ale jest także pierwszą w całości poświęconą zagadnieniom mitologicznym. Przyznam szczerze, że spotkało mnie spore rozczarowanie, jeśli chodzi o tę powieść. Bynajmniej nie uważam ją za złą, ale Autorka zaserwowała mi tutaj coś co zupełnie odbiegało od moich wyobrażeń. Zgrabnie łączy motyw przewodni z paranormalnym miszmaszem, który doprawia po swojemu. Istoty które wiodą prym w konwencji Paranormalnej, pod jej piórem odżyły na nowo, bowiem Pani Keaton zmienia ich pochodzenie i zwyczaje tak diametralnie, że czujemy się jak gdybyśmy usłyszeli o nich po raz pierwszy. Postacie znane z mitologii, również zostały fantastycznie odmienione, zachowując jednocześnie pewne cechy charakterystyczne. To już nie jest ta Atena, czy Posejdon o których słyszeliśmy. Wydaje nam się, że dobrze ich znamy. Tylko wydaje. Jeśli chodzi o narrację, to jest ona bardzo typowa - pierwszoosobowa, z perspektywy głównej bohaterki. W tym wypadku nie powinno się uznać jej za minus, bo akurat do tej książki po prostu pasuje. Coraz popularniejszą praktyką wśród Autorów, jest serwowanie Czytelnikowi tzw. mocnych wejść. Zabójstwo, porwanie, szpital psychiatryczny... w "Z ciemnością jej do twarzy" mamy do czynienia z ostatnią opcją. Autorka częstuje nas niecodziennym i intrygującym wstępem, co sprawia, że od lektury naprawdę ciężko się oderwać. Akcja jest wartka, aczkolwiek nie do przesady. Nie było momentów nużących, za to było wiele przepełnionych emocjami. To jeden z największych plusów tej książki, bo były one niezwykle sugestywne, barwne i pochłaniające Czytelnika. Niestety obyło się bez łez, ale liczę, że uda się to nadrobić przy lekturze następnych tomów.

 

Dość przykrym zabiegiem Autorki, był fakt, że... główna bohaterka po prostu mdlała, gdy tylko pojawiała się szansa na nowe i ciekawe wydarzenia. Odnoszę niemiłe wrażenie, że Kelly Keaton po prostu uciekła przed opisami scen batalistycznych, bo po prostu czuła, że nie podoła zadaniu. Mam jednak nadzieję, że to zwykły przypadek, a ja jestem po prostu Czytelniczką zbyt dociekliwą.

 

Postaci, to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej książki. Każdy jeden bohater, nawet ten posiadający w lekturze, jednolinijkowe wystąpienie jest świetnie skonstruowany, pełnokrwisty, a jego życie uczuciowe i przeszłość pełne są rozmaitych zawirowań. Mnie szczególnie zaintrygował główny bohater męski - wszakże w każdej Paranormalnej powieści, nawet tak nietuzinkowej i oryginalnej jak ta, musi znaleźć się jakiś amant. Sebastiana uważam za nadzwyczaj udanego i intrygującego bohatera. Cieszy mnie niezmiernie fakt, że raczej nie jest on typem o którym nastolatki będą śnić po nocach. Chyba, że zjawi się w ich koszmarach.

 

Sama Ari, jest zbuntowana, ostra i jest dokładnym przeciwieństwem większości bohaterek w tego typu książkach. Każda z jej cech jest rzadko spotykana u młodych dziewczyn. Na charakterze oryginalność się nie kończy, tyczy się ona także wyglądu. Kreacja Ari to moim zdaniem, jeden z najbardziej udanych elementów w "Z ciemnością jej do twarzy".

 

Gorąco zachęcam do zanurzenia się w tą nadzwyczajną i niezwykle klimatyczną powieść. Sprawi, że dreszcz przebiegnie Wam po plecach, dostarczy wielu emocji, a mam nadzieję, że niebawem i wzruszeń. Zanurz się więc w przesiąknięty magią i grozą świat, a może i Tobie będzie do twarzy z ciemnością.

Caroline Ratliff

Moją słabością jest to, że zanim przeczytam jakąś książkę, zwracam uwagę na okładkę. Nie lubię książek brzydko, niestarannie wydanych, z nieciekawymi okładkami. Co prawda wiem, ze książki po okładce oceniać nie należy, jednak jest to moja słabość - moje poczucie estetyki wymaga nieziemskiej okładki. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam powieść Kelly Keaton 'Z ciemnością jej do twarzy', a następnie przeczytałam opis - wiedziałam, że to książka dla mnie, spełniająca wszystkie moje wymagania. Piękna, utrzymana w fioletowych barwach okładka przedstawiająca główną bohaterkę - Ari, dziewczynę o niesamowitych włosach i oczach; a sam temat genialny - zmiennokształtni, mitologia, miłość? O tak, zdecydowanie moje klimaty.

 

Ari to siedemnastoletnia dziewczyna, która wychowała się w rodzinach zastępczych. Jej matka popełniła samobójstwo przed swoimi dwudziestymi pierwszymi urodzinami. Od tego czasu dziewczyna szuka informacji o swojej rodzinie. Ari jest osobą niezwykłą, przez rówieśników uważaną za inną - ma nienaturalnie jasne i długie włosy, które nawet po ścięciu czy farbowaniu odzyskują swój pierwotny wygląd; jej oczy, wielkie i czarująco zielone przykuwają uwagę innych. Samą Ari nie kręcą imprezy, używki i faceci. Mieszka ze swoimi przybranymi rodzicami, którzy ufają jej bezgranicznie i równie bezgranicznie ją kochają jak swe rodzone dziecko.

 

Główną bohaterkę poznajemy w momencie, gdy udaje się do szpitala psychiatrycznego, w którym jak się okazuje, przebywała jej matka. Dziewczyna dostaje małe pudełko z pamiątkami po rodzicielce. Po przeczytaniu jednego z listów, które znajdowały się w ów pudełeczku dowiaduje się, ze każda kobieta z jej rodziny umierała przed dwudziestym pierwszym rokiem życia, że ciąży na niej ta sama klątwa co na matce, babce, prababce i tak dalej, i tym podobnie. Jak to się często dzieje w fantastycznych opowieściach - główna bohaterka nie traci głowy, i postanawia wyruszyć do Nowego 2 - miejsca, w którym się urodziła. W Nowym 2 poznaje nowych przyjaciół - przede wszystkim mrocznego i tajemniczego Sebastiana oraz 'małą gotycką punkównę' - Violet. Przyjaciele pomagają jej odkryć prawdę o sobie, pomagają jej na każdym kroku.

 

Szczerze mówiąc, spodziewałam się kolejnej książki typu Paranormal Romance, ale jakże się zawiodłam [w pozytywnym tego słowa znaczeniu]! Kelly Keaton popełniła książkę prawdziwie fantastyczną. Niesamowicie pomieszała egzystencję wampirów, wilkołaków i mitycznych stworów. Wmieszanie w świat codzienny stworów takich jak harpie czy mitologiczni Bogowie - Atena na przykład - to strzał w dziesiątkę. Keaton odbiegła od schematu wampirów i zakochanych w nich ludzi, których główną sprawą w książce jest miłość. Autorka operuje językiem lekkim, zrozumiałym i przemawiającym głównie do młodzieży. Aczkolwiek jestem pewna, że i dorosły znalazłby w tej powieści coś dla siebie. Książka wciąga, czyta się ją jednym tchem. Jedynym minusem, małym, ale rażącym, jest to, że autorka mogła bardziej rozbudować niektóre wątki. Akcja w niektórych miejscach dzieje się za szybko, sytuacje są opisane płytko, pobieżnie. A to nie o to przecież chodzi. Wydaje mi się, że autorka w pewien sposób bała się napisać coś więcej, rozbudować wątek. Mam nadzieję, że w kontynuacjach 'Z ciemnością jej do twarzy' Kelly postara się trochę bardziej i przełamie swój strach przed obszerniejszymi wątkami ;).

 

'Z ciemnością jej do twarzy' to książka naprawdę godna polecenia, także właśnie to robię. Zachęcam do przeczytania. Jeśli macie ochotę na fantastykę, ale bez wampirów, wilkołaków i beznadziejnie zakochanych w nich dziewcząt - sięgnijcie po powieść Kelly Keaton. Mimo drobnych ubytków jest świetną książką.

Fonin

Piątego maja na sklepowe półki trafiła powieść Kelly Keaton pt. "Z ciemnością jej do twarzy". Autorka ta znana jest z powieści dla dorosłych w gatunku urban fantasy. Teraz skłania się w stronę młodszych czytelników z historią młodej buntowniczki Ari, potomkini meduzy. Pani Keaton swoje zainteresowanie mitologią i mistyką przelała na karty swojej powieści, zapoczątkowując tym samym cykl książek Bogowie i potwory.

 

Rozpoczynając lekturę "Z ciemności jej do twarzy" dostajemy się do świata w niedalekiej przyszłości. Przez teren dzisiejszego Nowego Orleanu przeszły katastrofalne huragany i zniszczyły to miejsce. Rząd Stanów Zjednoczonych wyparł się je skreślając z listy miast amerykańskich. Tereny te wykupiła od państwa tajemnicza organizacja o nazwie Novum i zabrała się za odbudowę zniszczonej miejscowości, nadając mu miano Nowego 2. Chodzą o nim plotki i różnego rodzaju domysły. Uważane jest za miejsce niebezpieczne, a co najmniej dziwne, nawiedzane przez potwory różnej maści. I właśnie tu trafia nasza bohaterka. Ari Selkirk bardzo dotkliwie odczuwała swoją inność. Posiada długie, gęste srebrzyste włosy, których żadną siłą nie da się ściąć (bo odrastają w ciągu zaledwie jednej nocy) czy ufarbować, i hipnotyzujące, wręcz nie ludzkie zielone oczy. Doskonale wie, że by pogodzić się sama ze sobą musi poznać swoją przeszłość, swoje korzenie. Wyrusza na poszukiwania swojej matki. Dociera do szpitala dla obłąkanych Rocquemore, tu poznaje okoliczności śmierci swojej rodzicielki a także odbiera jej osobiste rzeczy. To w nich znajduje list, który zaważy na jej dalszych losach. Matka ostrzega ją przed Nowym Orleanem i nakazuje natychmiastową ucieczkę. Ale czy młode dziewczęta zawsze słuchają swoich rodziców? Z autopsji wiem, ze nie robią tego prawie nigdy.

 

Kiedy jeszcze Ari zostaje zaatakowana przez tajemniczego mężczyznę, którego w samoobronie zabija, a ten rozpływa się w powietrzu na oczach zdumionej nastolatki. Decyzja zostaje podjęta. Dziewczyna wyrusza do miasta swojego urodzenia. Los chciał, ze spotyka Crank dostarczająca paczki do Obręczy (terenów wokół Nowego 2), która zgadza się zawiść ją na terytorium Novem.

 

I tu zaczyna się cała przygoda siedemnastolatki szukającej własnego Ja. Poznaje wielu nowych przyjaciół, a może i miłość, ale też i przerażającą prawdę na swój temat. Czeka ją jeszcze nie jedna ciężką próba. A w powietrzu czuć zapowiedź wojny z okrutna boginią Ateną, która w tej książce ukazana jest jako naprawdę zła osoba, która każdy czytelnik od razu obdarzy szczerą niechęcią. Swoją droga nigdy za bardzo jej nie lubiłam, jak dla mnie zawsze była paskudna jędzą :D.

 

Bohaterowie "Z ciemnością jej do twarzy" to w głównej mierze nastolatki, niektóre obdarzone nadprzyrodzonymi zdolnościami. Spotykamy tu całe nagromadzenie przeróżnych fantastycznych stworzeń (wampiry, czarodzieje, bogowie, półbogowie i wiele innych). Główne postaci są ładnie zarysowane, ale moim zdaniem za mało wyraziste. Autorka bardziej skupiła się na ciekawej i dynamicznej akcji.

 

Kompozycja książki jest bardzo spójna, przemyślana. Napisana została barwnym, prostym i zrozumiałym językiem. Dużą część treści stanowią fascynujące opisy Nowego 2. Kelly Keaton stworzyła naprawdę urzekającą wizje tamtego świata, pełnego dziwnych stworzeń, tajemniczy6ch rytuałów voodoo przeplatającego się z grecka mitologią.

 

Wszystko opisane w bardzo czytelny sposób. Narracja jest tu pierwszoosobowa (wszystko opowiada Ari) i to sprawia, że książka jest tematycznie dużo bliższa nastolatkom niż osobom starszym. Akcja jak i dialogi trzymają w napięciu i sprawiają, ze trudno się oderwać od lektury.

 

"Z ciemnością jej do twarzy" Kelly Keaton nie jest zbyt obszerną pozycją. Po zakończeniu czytania czuje się pewien niedosyt, bo chciało by się więcej. I będzie więcej, ale dopiero za jakiś czas. Z niecierpliwością wyczekuje drugiego tomu przygód Ari.

Samash

 Książka autorki Kelly Keaton pt. Z ciemnością jej do twarzy opowiada o Ari Selkirk, sierocie, która została adoptowana przez parę cudownych ludzi – Bruce'a oraz Casey. Została adoptowana, gdyż jej mama oddała ją w wieku 4 lat do domu dziecka i trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie popełniła samobójstwo. Ari dostaje małe pudełko po butach z rzeczami mamy, w którym znajduje dziwny, a zarazem straszny list od swojej mamy. W liście tym mama ostrzega ją przed Nowym 2.
Ari wbrew woli matki jedzie do Nowem 2.

 

Czym jest Nowem 2? Jest to dawny Nowy Orlean. Niestety owe miasto zostało zniszczone przez huragany. Zostało wykupione przez 9 najbogatszych rodzin z miasta od państwa, przez co stało się miejscem prywatnym pełnym dziwolągów. Rodziny te tworzą Novem.
Ari urodziła się w Nowym Orleanie, lecz w wieku 4 lat musiała je opuścić. Teraz powraca tam, aby dowiedzieć się więcej o sobie, matce i o swoim dziwnym wyglądzie. Tak, dziwnym, gdyż, Ari ma nieziemsko zielone oczy i gęste, prawie białe kręcone włosy.
Gdy Ari wkracza do Nowem 2 jest przerażona wyglądem miasta. Wjeżdża wraz z Crank, która poznaje na parkingu motelu. Crank zabiera ją do swojego domu, gdzie mieszka wraz z przybranym rodzeństwem. Wśród owego rodzeństwa znajduje się Sebastian.
Ideał mężczyzny dla Ari.

 

Od momentu, kiedy nastolatka przekracza próg domu Crank, jej życie zaczyna się toczyć w zwariowanym tempie. Dowiaduje się o sobie takich rzeczy, o których nawet nie śniła. Jest zaskoczona tym wszystkim. Oprócz zwariowanego rodzeństwa, nie ma nikogo, kto może jej pomóc. Pewnego dnia Ari znika i dostaje się do niewoli Wielkiej Bogini. W najśmielszych snach nie wyobrażała sobie, ze ona naprawdę istnieje. Udaję jej się uciec. Ratuje wiele stworzeń i zyskuje przyjaciół, lecz w lochach pozostawia jedno stworzenie, ważne dla niej stworzenie, lecz ona o tym nie wie.
Zaczyna się walka pomiędzy potężnymi istotami.
W walkę wplątany jest wątek miłosny, zwariowana i piękna historia miłosna.
Czy Ari i jej przyjaciele wygrają walkę?
Co z miłością Ari i Sebastiana?
Odpowiedzi na te pytania szukajcie w książce.

 

Do przeczytania książki zbierałam się długo, a przeczytałam w jeden dzień. Zatraciłam się czytając ta cudowną historię niezwykłej siedemnastolatki. Autorka ma lekki styl, dzięki czemu szybko się czyta tą książkę. Szybkiemu czytaniu sprzyja także porywająca historia miłosno-fantastyczna. Książka należy do kategorii paranormal romance.

 

Z ciemnością jej do twarzy nie jest kolejną książką w stylu Zmierzchu. Nie ma tam trójkąta miłosnego, bogobojnego i super delikatnego wampirka. Zaskoczył mnie wątek mitologiczny, pozytywnie mnie zaskoczył! Koniec także mnie zaskoczył, lecz czuję niedosyt i chce więcej! Mam nadzieję, że w kolejnej części mój niedosyt zostanie zaspokojony.

Kala

Kelly Keaton to popularna amerykańska autorka powieści z gatunku urban fantasy dla dorosłych. Do jej największych pasji zalicza się starożytna historia, fantastyka i mitologia. Marzy o tym aby choć przez jeden dzień posiadać magiczne moce, odkryć sekret nieśmiertelności, zostać koronowaną na królową Mardi-Gras i, co najważniejsze, oczyścić dom z sierści zwierząt. Na co dzień Kelly mieszka w Karolinie Północnej ze swoją rodziną, psem i dwoma kotami. "Z ciemnością jej do twarzy" jest jej debiutancką powieścią skierowaną do młodzieży, stanowiącą początek serii "Bogowie i potwory".

 

Ari zawsze różniła się od swoich rówieśników. Porzucona przez matkę w okresie wczesnego dzieciństwa przeżyła prawdziwe piekło wędrując między rodzinami zastępczymi. Całej sytuacji wcale nie ułatwiała niecodzienna uroda dziewczyny. Długie, srebrne włosy, których nie sposób przefarbować ani nawet ściąć i charakterystyczne, zwracające uwagę, zielone oczy - wszystko to czyni z Ari swojego rodzaju "odmieńca". Po latach niepewności, dziewczyna wreszcie pragnie poznać prawdę. Skrupulatnie podążając po pozostawionych śladach, Ari trafia do szpitala psychiatrycznego, w którym kilka lat wcześniej jej matka popełniła samobójstwo. Dziewczyna zaczyna odkrywać prawdę, która jednak przekracza granicę jej wyobraźni.

 

Nowy Orlean, miejsce, które stanowi kolejny etap jej wędrówki, nie jest już tym samym miastem co przed laty. Po serii huraganów, które doszczętnie zniszczyło terytorium, miasto przybrało nazwę Nowy 2 i zostało wykupione przez członków dziewięciu najbardziej wpływowych rodzin. Od tamtej pory stało się miejscem życia odmieńców. Ludzie, którzy tak jak i Ari, nie pasują do codziennego życia i którzy w Nowym 2 pragną rozpocząć nowe życie. Dziewczyna szybko znajduje schronienie i oparcie pośród okolicznych "dziwaków" - Crank, która silnie przeżywa śmierć swojego brata; energicznego, pełnego życia Duba;spokojnego, rozważnego Henriego; seksownego i równocześnie niezwykle tajemniczego Sebastiana, a także Violet najbardziej osobliwą postać z całej grupy, której niezmiennie towarzyszy aligator Pascal. Ari na reszcie czuje, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Tyle, że właśnie wtedy klątwa ciążąca nad rodziną dziewczyny daje o sobie znać. Ari znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie; równocześnie jednak sama staje się zagrożeniem dla swoich bliskich.

 

„Nie rób sobie nadziei, a nikt cię nie zrani. Nie ufaj i nie kochaj, a nikt cię nie zrani. Złam własne zasady."

 

Gdybym miała określić Aristeane jednym słowem z pewnością byłaby to nieprzewidywalność. I to bynajmniej nie dlatego, że główna bohaterka cierpiała na wieczne zaburzenie osobowość. Nie. Kelly Keaton przedstawiła nam wydarzenia z przeszłości, które kształtowały osobowość Ari i stopniowo pozwala nam ją poznać, ale tak naprawdę nie daje nam szansy na to by po skończeniu lektury z satysfakcją powiedzieć, że znamy się z nią jak "łyse konie". Aristeane to po prostu osóbka o stu twarzach. Postać, którą możemy poznawać miesiącami by później z zaskoczeniem odkryć, że wciąż nie znamy jej w pełni. Z każdą kolejną stroną poznawałam Ari od nowa. Z pozoru silna i samowystarczalna, w rzeczywistości jest po prostu tylko człowiekiem, który nie radzi sobie z samotnością i do pełni szczęścia potrzebuje bliskiej osoby. Choćby dla kreacji głównej bohaterki, warto sięgnąć po lekturę. Dawno nie spotkałam się bowiem z postacią tak oryginalną i skomplikowaną.

 

Jeżeli zaś chodzi o inne postacie, Kelly Keaton nie pozwala sobie usiąść na laurach. Mimo iż oczywiście nie mamy możliwości wejść w psychikę pozostałych bohaterów tak dogłębnie jak w przypadku Ari, amerykańska autorka kreuje osobowości, które wzbudzają zainteresowanie czytelnika w równym stopniu. Plejada różnorodnych postaci, z których każdy, absolutnie każdy, stanowi zupełną nowość w literaturze młodzieżowej, wzbudziła mój zachwyt. Mój umysł szczególną uwagą obdarzył jednak postać Violet. To właśnie ta mała, skomplikowana osóbka stanowiła najbarwniejsze uzupełnienie powieści Kelly Keaton.

 

Narracja powieści prowadzona jest z punktu widzenia Ari. To właśnie oczami Aristeane poznajemy otaczający bohaterów świat i wolno kreślimy obraz jej przeszłości. Choć nie należę do zwolenników owego zabiegu, muszę przyznać iż był to pomysł w pełni trafiony. Skomplikowany charakter Ari i jej siła sprzyjają lekturze. Czytelnik nie czuje się zmęczony nawałem zbędnych emocji czy opisów - zwłaszcza peanów zachwytu na temat wybranka głównej bohaterki. Kelly nie pozbawia swojej powieści owych elementów, ale decyduje się na ich widoczne ograniczenie. Zresztą, miłość nie stanowi głównego wątku lektury. Poruszony temat wydaje się jedynie wprowadzeniem do pasjonującej historii rodzącego uczucia. Nic nie dzieje się zbyt szybko, wszystko jej wyważone i oszczędne w zbędne słowa.

 

Mimo to, a może właśnie dlatego, fabuła "Z ciemnością jej do twarzy" porywa czytelnika od pierwszej strony w świat, który nie sposób opisać słowami. Kelly Keaton sprawiła, że kiedy tylko rozpoczęłam swoją przygodę z lekturą, nie potrafiłam się od niej oderwać choćby na chwilę. Wplecione między życie codzienne elementy fantastyczne, nie rażą. Stanowią jedynie idealne tło do intrygującej historii o samotności i poczuciu inności. Powracając jednak do fantastyki, Kelly Keaton zdecydowanie nie szczędzi w jej ilości. Mamy do czynienia z prawdziwą plejadą różnorodnych paranormalnych postaci, wśród których zdecydowanie najciekawsze wydają się być te zaczerpnięte z mitologii greckiej.

 

Styl Kelly - lekki i przyjemny, a także kreacja bohaterów i intrygująca fabuła zdecydowanie zasługują na uwagę. Jedynym mankamentem, który od początku sprawiał, że nieco "kręciłam nosem" to raczej uboga ilość stron. Jak jednak mówi słynne porzekadło - nie liczy się ilość, lecz jakoś. Spędziłam cudowne chwile przy lekturze "Z ciemnością jej do twarzy" i choć nie jest to może powieść, która w jakiś sposób odmieni nasze życie, wydaje mi się, że warto poświęcić jej odrobinę uwagi.

Nathalien

Długo nie mogłam zebrać się, żeby przeczytać „Z ciemnością jej do twarzy", której autorką jest tworząca pod pseudonimem Kelly Keaton, bo fantastyka to kompletnie nie moje klimaty. Nie kręcą mnie wampiry, wilkołaki, siły nadprzyrodzone ani tym bardziej pościgi, morderstwa i tym podobne zjawiska mrożące krew w żyłach. Nie, to zdecydowanie nie dla mnie, bo nie lubię się bać i basta! Okładka też nie jest tu zachęcająca, więc gdybym miała się nią kierować, to „Z ciemnością jej do twarzy" nie tknęłabym nawet małym palcem. No ale cóż, zobowiązałam się, że ją przeczytam, więc, jak na osobę obowiązkową przystało, zabrałam się do niej wreszcie któregoś dnia. I nawet nie żałuję, bo ta opowieść rzeczywiście wciąga niemal od pierwszej strony, pobudza ciekawość czytelnika, sprawia, że chce się wiedzieć, co będzie dalej. Muszę jednak przyznać, że kiedy zorientowałam się, że autorka zamierza włączyć w tę historię i wampiry, i czarownice, i jeszcze na dodatek bohaterów znanych z greckiej mitologii, to pomyślałam, że to się nie może udać.

 

Ale Kelly Keaton poradziła sobie z tym całkiem nieźle, łącząc te, z pozoru nie pasujące do siebie, elementy układanki w spójną całość i, na dodatek, sprawiła, że jej powieść czyta się płynnie i z przyjemnością.

 

Akcja toczy się w roku 2026 na terenie dawnego Nowego Orleanu. Główna bohaterka to siedemnastoletnia Aristanae Selkirk szukająca informacji o matce, która porzuciła ją, gdy Ari miała zaledwie cztery lata. Poszukiwania rozpoczyna w szpitalu psychiatrycznym, bo wie, że tam przez jakiś czas jej matka przebywała. Bardzo szybko dowiaduje się, że matka popełniła samobójstwo, a kiedy odbiera szkatułkę z rzeczami, jakie po niej pozostały, znajduje w niej list, a w nim przestrogę, by uciekała z tego miejsca jak najdalej. Ale, jak nie trudno się domyśleć, Aristanae udaje się do Nowego Orleanu, czy raczej do Nowego 2 – miasta powstałego na przestrzeni trzynastu lat po tragicznej w skutkach fali huraganów. Rządzi nim dziewięć rodzin, które zdecydowały się odbudować miasto po kataklizmie – jak się okazuje, rodziny te składają się z różnych kreatur w stylu wampirów, wiedźm, a nawet greckich bogów i półbogów. To właśnie tutaj bohaterka zaczyna odkrywać, kim tak naprawdę jest i dlaczego w liście matka radziła jej uciekać stąd jak najdalej.

 

Ari to dziewczyna dość oryginalna i to zarówno pod względem wyglądu, jak i charakteru. Jej intensywnie zielone oczy, srebrzyste włosy, których nie można ściąć ani pofarbować oraz tatuaż pod okiem w kształcie półksiężyca zdecydowanie wyróżniają ją spośród innych. Jest niezwykle odważna, można by rzec, że odważniejsza niż nie jeden mężczyzna, uparta, uwielbia postawić na swoim i może właśnie dlatego stawia przed sobą nie lada zadanie, by uwolnić siebie i przyszłe pokolenia od tajemniczej klątwy, która sprawia, że wszystkie kobiety w jej rodzinie umierają przed ukończeniem dwudziestego pierwszego roku życia, pozostawiając po sobie jedynie małą córeczkę, czyli kolejne ogniwo mające dopełnić przerażającą klątwę. Ogółem rzecz biorąc – niezłe ziółko z tej Aristanae! Muszę przyznać autorce, że stworzyła z niej wyjątkowo porządną osóbkę – od dawna nie czytałam książki, w której bohaterka nie wzdychałaby do zdjęcia ukochanego, tylko bez zastanowienia romansowała z pół-wampirem (będącego zbiorem cnót i ideałów, co z początku mnie zniesmaczyło, ale niedługo potem zauroczyło i skłoniło do polubienia faceta), tworząc związek, któremu niewątpliwie kibicować będzie każdy czytelnik. Dziewczyna bez wahania używa broni, nie boi się wziąć spraw w swoje ręce. Od początku czuje się wokół niej tajemnicę, którą chce się rozwiązać i zrozumieć – w końcu już na samym początku ktoś próbuje ją zabić, a ona (niespodziewanie) zabija go jego własną bronią. W trakcie rozwijania akcji nastolatka o niezwykłych mocach i tajemniczej przeszłości okazuje się być nikim innym jak... potomkinią Meduzy z greckiej mitologii! Przyznam, że oczekiwałam ojca-wampira, matki-wiedźmy, ale nie pokrewieństwa z Meduzą – duży plus dla autorki za ten element.

 

Mimo to, biorąc pod uwagę wiek i płeć Aristanae, wydawałoby się, że przybywszy do Nowego 2, od razu stamtąd ucieknie w strachu przed otaczającymi ją istotami. Tak się jednak nie dzieje - żeby było zabawniej, to Ari staje się postrachem okolicy. Musi uciekać przed zabójcami, korzystać z pomocy ukochanego pół-wampira i stawiać czoła greckiej bogini Atenie (przy której niestety autorka zapomniała, iż Atenę uznaje się głównie za boginię mądrości, a nie tylko wojny!), by ocalić życie i zrozumieć, jaka rola została jej przypisana w tym świecie.

 

Plusy tej powieści to: umiejętne połączenie greckiej mitologii, wampirów, przeznaczenia, tajemnicy zebranych przez Keaton w spójną całość. Niebezpieczeństwa, niezwykły klimat zrujnowanego miasta, coraz to nowsze tajemnice i porywająca historia miłosna sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem. I niewątpliwie ogromny plus to brak długich i nudnych jak flaki z olejem opisów.

 

Minusy zaś to zbyt szybki rozwój akcji, pozostawienie niektórych wątków bez wyjaśnienia i, co mi przeszkadzało najbardziej, brak myślników w dialogach przed wypowiedziami Ari, co sprawiało, że za każdym razem na chwilę musiałam przystopować, by sprawdzić czy wypowiedziała to zdanie na głos, czy tylko o tym pomyślała – mam nadzieję, że w trakcie korekty uległo to poprawie.

 

Podsumowując – nie mam pojęcia, czy sięgnę po następną część tej sagi, ponieważ, jak dla mnie, za mało jest tu romansu, a za dużo przemocy, ale być może ciekawość zwycięży i będę chciała sprawdzić, jak potoczą się dalsze losy nieobliczalnej Ari. Innym ją jednak polecam, gdyż warto przekonać się na własne oczy, że połączenie różnych światów, kultur i cywilizacji może być ciekawe i udane.

 

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Z Ciemnością Jej Do Twarzy

Dodatkowe informacje

  • Autor: Kelly Keaton
  • Tytuł Oryginału: Darkness Becomes Her
  • Seria: Bogowie i Potwory (Tom 1)
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Anna Gralak
  • Liczba Stron: 264
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-240-1533-7
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    6/6

    4.5/6

    5.5/6

    6/6

    5/6

    5.5/6

    5/6

    6/6

    6/6

    5/6

    5/6

    5/6

    5/6

    5/6

    5/6

    3/6

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)