Zapraszam Do Stołu Kuchnia Jerzego Knappe

Autor: Jerzy Knappe

Okładka wydania

Zapraszam Do Stołu Kuchnia Jerzego Knappe

Dodatkowe informacje

  • Autor: Jerzy Knappe
  • Tytuł Oryginału: Zapraszam Do Stołu Kuchnia Jerzego Knappe
  • Gatunek: Książki Kucharskie
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 200
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 9788308048290
  • Wydawca: Wydawnictwo Literackie
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    3/6

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Madlen

Dobre, a przy tym pięknie podane jedzenie to kwintesencja sztuki kulinarnej. Kto z nas nie lubi być dopieszczonym dzięki jedzeniu, poezja smaków racząca nasze podniebienia, to coś, co chyba każdego wprowadzić może w dobry nastrój. Dodatkową satysfakcją może być fakt, jeśli te cudowne specjały jesteśmy w stanie przygotować sami i sami dogodzić sobie i innym. Ale jak tego dokonać, jeśli jesteśmy kulinarnym beztalenciem i przypalamy nawet wodę na herbatę? Jedynym ratunkiem może okazać się dobra książka kucharska.

 

„Oto książka rarytas, książka rodzynek, książka delicja!" – taką oto zachętę możemy przeczytać na rewersie książki Jerzego Knappe wydanej przez Wydawnictwo Literackie. Czy to rzeczywiście cała prawda o tej książce, o tym za chwilę, na razie skupmy się na osobie autora. Kim jest Jerzy Knappe i co Borys Szyc robi na okładce tej książki? Fani TVN-owskiego serialu „Przepis na życie" zapewne nie będą zdziwieni, zdumienie może jednak wystąpić na twarzach tych, którzy o serialu nie mają bladego pojęcia. Jako że należę do tej pierwszej grupy (no może nie jestem jakąś super fanką, ale serial lubię) książka nie zdziwiła mnie aż tak bardzo. Podajcie jeden racjonalny powód, dla którego producenci serialu nie mięliby skorzystać z jego popularności i przy okazji zarobić dodatkowe pieniądze? Książka kucharska z przepisami wykorzystywanymi w serialu może się przecież okazać niezłym kąskiem dla miłośników „Przepisu na życie".

 

Rozwiejmy zatem tajemnicę i wtajemniczmy niewtajemniczonych. Autorem książki jest Jerzy Knappe – główny bohater wspomnianego wcześniej serialu, grany przez Borysa Szyca. Oczywiści przypadkowo Jerzy w ostatnim odcinku drugiego sezonu również wydaje swoją książkę (zupełny zbieg okoliczności sprawił, że jest to oczywiście ta sama książka) – reklama bezcenna! Tak jest drogi czytelniku, dobrze Ci się wydaje, do gotowania zachęcać Cię będzie fikcyjna serialowa postać! Książka podzielona jest na osiem tematycznych rozdziałów, w których Jerzy Knappe przedstawia różnorodne przepisy, które jak sam przekonuje „zadowolą podniebienia wielbicieli kuchni wegetariańskiej, kobiet na wiecznej diecie, a nawet dzieci" (s. 9). Próżno w niej szukać bigosu, czy pierogów, poprzeczka jest znacznie wyższa, nie ma wyjścia musimy wznieść się na wyżyny sztuki kulinarnej! Kaczka w rozmarynie ze świeżymi figami i octem balsamicznym, gnocchi szpinakowe, frittata czy ośmiornice to propozycje menu serialowego kucharza. Ale nie jest tak źle, mniej wtajemniczeni mogą zadowolić się sałatką z ziemniaków, zupą serową, czy żeberkami w miodzie. Ponadto książka zawiera mnóstwo zdjęć z serialowego kadru. Fani na pewno będą usatysfakcjonowani. A czy ja byłam?

 

Musze przyznać, że mam bardzo mieszane odczucia, serial lubię, ale książka „na siłę" to już lekka przesada, tym bardziej, że do gotowania zachęca przecież fikcyjny bohater, tudzież, jak kto woli, spoglądający z okładki Borys Szyc we własnej osobie. Mnie to niestety nie przekonuje, wręcz przeciwnie, czuję się dziwnie wiedząc, że tak naprawdę za tą książką stoi sztab ludzi z produkcji serialu, którzy zacierają ręce licząc na zyski ze sprzedaży. Sama książka, jako książka kucharska, jest raczej słaba, przepisy są dość skrajne od tych posiadających wymyślne składniki, których próżno szukać w osiedlowym sklepie, po banalne, dla których nie warto marnować kartki (kanapkę, chyba potrafi zrobić nawet największy laik!). Z przykrością muszę stwierdzić, że książce tej wiele brakuje do miana rarytasu, czy też delicji. Mogę się jednak zgodzić co do rodzynka, bo istotnie jest to rodzynek wśród książek kucharskich, gdzie gotowania próbuje przekonać Cię ktoś kto nie istnieje i tylko od Ciebie zależy, czy dasz się przekonać.

Dm1994

W ostatnich czasach seriale przeżywają ciężkie chwile - widzowie telewizyjni stają się coraz bardziej wybredni i nie chcą już oglądać "byle czego". Tym samym większość seriali produkowanych przez polskie stacje gości na ekranach nie dłużej niż jeden sezon. Jednym z wyjątków jest produkcja "Przepis na życie" - w okresie, gdy większość telewizyjnych serii upada i bankrutuje, on wybija się na szczyt i bije rekordy popularności. Sukces serialu oczywiście musiał zostać wykorzystany - tak też powstała książka napisana przez bohatera produkcji - Jerzego Knappe.

 

"Zapraszam do stołu" to tak naprawdę książka kucharska, w której znajdziemy przepisy na dania, które tak często możemy podziwiać w serialu. To dzięki niej dowiemy się jak przyrządzić dania, które gotują na ekranie Żyleta, Długi, Aldona, Anka, czy sam Jerzy. Całość opatrzona jest świetnymi fotografiami samych potraw, jak i wszystkich bohaterów produkcji.

 

Właśnie zdałam sobie sprawę, że "Zapraszam do stołu" jest jak na razie jedyną książką komercyjną, która mi się spodobała. Po pierwsze bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że w końcu sama będę mogła przyrządzić potrawy, których wygląd w serialu przyprawia mnie co tydzień o wilczy głód i sprawia, że kolokwialnie mówiąc "po mojej brodzie cieknie ślinka" i z wielką nadzieją oczekiwałam dnia premiery książki.

 

Szczerze mówiąc dzieło Jerzego Knappe kilkukrotnie przewyższyło moje oczekiwania - początkowo spodziewałam się po prostu zbioru dobrych przepisów opatrzonego ładną okładką. Dostałam zaś zbiór świetnych i prostych w wykonaniu przepisów na przepyszne potrawy, które zostały napisane prostym językiem ze znacznie odznaczającym się humorem i stylem jednego z głównych bohaterów serialu - Jerzego. Co więcej całość opatrzona jest tak jak już wspomniałam pięknymi fotografiami, świetnym wydaniem i piękną okładką.

 

Tak więc jeśli jesteś wielbicielem "Przepisu na życie", a na twojej półce nie gości jeszcze ta książka, czym prędzej wybierz się do księgarni i napraw swój błąd. Jeśli zaś jesteś miłośnikiem dobrych i wykwintnych dan, które są łatwe w przygotowaniu również postąp jak osobnik w przypadku numer jeden. A jeśli jesteś "w kropce" i nie wiesz co kupić bliskim pod choinkę ,koniecznie zastanów się nad zakupem "Zapraszam do stołu", gdyż jest to jedna z tych książek, które możesz podarować każdemu bez względu na wiek, płeć, czy zainteresowania - każdy znajdzie w niej coś dla siebie i już po kilku minutach będzie chciał przyrządzać jedno z wielu proponowanych dań.

 

GORĄCO POLECAM !!!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: