Zabłąkania

Autor: Hjalmar Söderberg

Okładka wydania

Zabłąkania

Dodatkowe informacje

  • Autor: Hjalmar Söderberg
  • Tytuł Oryginału: Förvillelser
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Szwedzki
  • Przekład: Paweł Pollak
  • Liczba Stron: 156
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-928235-0-6
  • Wydawca: Kojro
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Nadarzyn
  • Ocena:

     4.5/6

     4/6

     4/6

     4/6

     5/6

     5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scathach

„Zabłąkania" od pierwszego wejrzenia urzekły mnie swoją okładką.
Ta niepozorna, maleńka książka wydała mi się idealnym materiałem na lekturę. Choć opis nie zapowiadał wielu poruszeń, stało się inaczej. Okazuje się, że 154 strony, to idealna ilość na zamieszczenie wielu treści, bez zbędnego przegadania, które tak często irytuje w niekończących się powieściach.
Hjalmar Söderberg nie serwuje nam dzieła, w którym doświadczymy przerostu formy nad treścią. Wręcz przeciwnie.
Autor urzekł mnie swoim językiem. Długie zdania, przepełnione metaforami całkowicie mnie zaczarowały.

 

Bohaterem utworu skandynawskiego pisarza jest Tomas, młody student medycyny. Za pozytywne wyniki egzaminu rekrutacyjnego otrzymuje od ojca pieniądze, które bardzo szybko marnotrawi na rozrywki oraz imponowanie płci przeciwnej. Na skutek tego zaczyna zadłużać się u znajomych oraz handlarza cegieł. Tomas spotyka się z dwoma kobietami: Martą oraz Ellen. Żadna nie wie o istnieniu drugiej w życiu ich ukochanego.
Mężczyzna zatraca się, przestaje wiedzieć co jest dla niego naprawdę ważne, nie potrafi skończyć ze szkodliwymi nałogami, nie potrafi zerwać ani jednej, ani drugiej znajomości.
W konsekwencji zaczyna się staczać...
Książkę można uznać za utwór o odnajdywaniu siebie, o próbie odbicia się od dna.
Odnajdziemy w niej zmyślnie wplecione w narracje analizy psychologiczne bohaterów, poznamy różne motywacje ich zachowań.

Dodatkowym jej atutem jest sceneria- XIX-wieczny Sztokholm, który ciekawi i intryguje.

 

Doskonały w moim odczuciu przekład Pawła Pollaka (również pisarza, autora m.in. „Kanalii" oraz „Niepełnych") nie pozwala oderwać się od lektury.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak długo ksiązka ta nie doczekała się wydania, dlaczego tylokrotnie była odrzucana przez wydawnictwa. Jednocześnie cieszę się, że w Polsce tego błędu nie popełniono.
Mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kto szuka czegoś niebanalnego, kto pod pozorem prostoty chce odnaleźć piękny styl oraz ważną życiową lekcję.

LadyBoleyn

Często, gdy czytam książkę, irytuje mnie postępowanie bohaterów. Z trudem obserwuję, jak ciekawa postać wręcz pcha się w stronę problemów bądź też – o dziwo, świadomie – pogarsza swoją sytuację, nie potrafiąc zdecydować się na trafne wyjście z sytuacji. W takich przypadkach, rzadko widać dobre zakończenie. Dążenie do samozagłady mogłam zaobserwować w powieści autorstwa Hjalmara Soderberga – „Zabłąkania", gdzie pomimo bezmyślności bohatera, polubiłam całą opisaną historię.

 

Tomas, główny bohater, pomimo tego, że dostaje się na medycynę, dosyć błaho myśli o stabilizacji swojego życia. Nie stroi od różnego rodzaju spotkań towarzyskich i praktycznie nie przejmuje się niczym. Z wzajemnością zakochuje się w Marcie, spokojnie dziewczynie z dobrego domu, jednakże pomimo tego, uwodzi również Ellen, ekspedientkę ze sklepu z rękawiczkami. Tomas ma rozdarte serce i do końca nie jest pewien tego, którą z panien powinien wybrać. Dzieli swój czas pomiędzy dwie dziewczyny, które podświadomie układają sobie życie z tymże studentem medycyny. Z czasem wszystko się komplikuje, natomiast Tomas, który dotychczas chętnie dokonywał pożyczek, wpada w coraz większe kłopoty, uporczywie próbując je rozwiązać.

 

Przyznam, że czytając opis tejże książki zbyt wiele się nie spodziewałam. Wyglądało na krótką historię miłosną i jak się okazało – po części też tak było. Hjalmar Soderberg głównie skupił się na opisie uczuć Tomasa do dwóch wybranek jego serca, dodając również ciekawe kwestie odnośnie jego „lekkiego" życia. Jednak autor w swoim stylu posiadał coś, co przynajmniej mnie bardzo przyciągnęło. Książkę przeczytałam w przeciągu dwóch dni i z łatwością wczułam się w klimat dziewiętnastowiecznego Sztokholmu. Pisarz wspaniale opisał uczucia bohaterów, którzy wytrwale dążyli do szczęścia, co rusz łamiąc obrane wcześniej zasady. Pan Soderberg stworzył również godne uwagi opisy przyrody – już dawno z przyjemnością nie czytałam o wiejących wiatrach, zielonych roślinach i innych tego typu sprawach, a tutaj te elementy mnie zachwyciły i jeszcze bardziej wprowadziły do Szwecji.

 

Głównym problemem Tomasa było to, że sam nie wiedział, czego chciał. Nigdy nie brał życia na poważnie i bazował na tym, co już miał – imponował tym, że był studentem, i posiadał dosyć znane nazwisko. Żałowałam Marty i Ellen, a w szczególności tej drugiej, bo mieć takiego towarzysza i obserwować jego kłamstwa to naprawdę sztuka. Myślę, Hjmalmar Soderberg pragnął pokazać czytelnikom do czego prowadzi nieodpowiedzialność oraz to, że przyszłość może okazać się zupełnie inna niż byśmy się tego spodziewali.

 

Na koniec powiem jeszcze, że bardzo podoba mi się okładka. Wspaniały zarys ciała kobiety na pomarańczowym tle urzekł moje oczy, natomiast treść książki – część duszy. Lubię proste powieści, w których autor ma coś mądrego do przekazania, pokazując ciekawą, ludzką i przede wszystkim – zwykłą historię, dzięki której można wiele zrozumieć. Właśnie takie w moim odczuciu są „Zabłąkania", które posiadają ciekawy morał.

Alex9

Książka napisana pod koniec XIX w. i ukazująca ówczesną klasę średnią szwedzkiej stolicy oczyma młodego mężczyzny, a raczej jeszcze chłopca. Wkracza on dopiero w dorosłość, ale jak większość osób w tym wieku uważa się już dojrzałego człowieka, nawet lekko znudzonego i teraźniejszością i przyszłością - zaplanowaną nie tylko przez niego, ale też przez jego rodzinę. Pociąga go życie inne niż wiodą jego rodzice, chociaż jego plany mają go zaprowadzić do takiej właśnie egzystencji. Nie ma w nim buntu wobec rzeczywistości jaka go otacza, nawet korzysta z jej dobrodziejstw. Jego znajomi wydają się być podobni do niego, żyją z dnia na dzień, nie wykazując inicjatywy by coś zmienić. Pierwsze uczucie wprowadza w ich życie coś ekscytującego, chociaż i zakazanego. Jednak czy ta miłość jest prawdziwa czy to może tylko zauroczenie mijające równie szybko jak się pojawiło, szczególnie, że jednocześnie odczuwane do dwóch kobiet? Czy uczucie ukrywane przed światem może przynieść szczęście, nawet gdy jest szczere lub przynajmniej takie się wydaje? Czy poczucie, że robi się coś co może być niezaakceptowane przez otoczenie nie jest ostrzeżeniem, że zauroczenie to będzie wymagało poświęceń, na które nie jest się gotowym? Jedną z kobiet w jego życiu zastępuje inną, chociaż wraca do niej za każdym razem gdy wymarzona oddala się. W pewnym momencie oba romanse kończą się, szczęście okazało się krótkotrwałe. Jego życie wydaje się toczyć w nieznanym kierunku, tak jakby nad nim nie panował i zdawał się na przypadek, może to sprawia brak dojrzałości, a może okoliczności. Podobną ścieżkę wybiera przyjaciel głównego bohatera i jego siostra, oboje podążają śladami bliskich sobie osób nie wiedząc o tym. Co powoduje, że działają na podstawie takiego samego schematu, nawet nie wiedząc o tym - ich wychowanie, otoczenie czy czasy, w których przyszło im żyć?

 

Cztery pory roku, każda z nich inna, ale są częścią większej całości, podczas ich przemijania jest umieszczona akcja "Zabłąkania". Wiosna przynosi nadzieję i powiew nowości, tak w przyrodzie jak w życiu głównego bohatera powieści - Tomasa Webera. Zaczyna on studia medyczne, wchodzi w świat ludzi dorosłych i poznaje smak pierwszej miłości i to do dwóch kobiet. Wraz z kolejnymi dniami roku jego uczucia zaczynają kwitnąć. Wraz z nastaniem lata to o czym marzył, że wydarzy się w przyszłości, zaczyna spełniać się. Czy jest na to przygotowany? Czy jest na tyle dojrzały za jakiego się uważa? Nie, chociaż tego nie dostrzega. Wraz z nadejściem jesieni to co wydawało się pięknym snem zaczyna znikać, jeszcze są spotkania dwojga zakochanych, ale przypominają ostatnie pogodne dni przed deszczowymi szarugami. Jesień nadchodzi szybko i przynosi osamotnienie, spotęgowane wspomnieniami szczęśliwych dni. Ostatnie ziarna zasiane na początku roku wydają swoje plony wraz z początkiem zimy - są to bardzo gorzkie owoce - zaciągnięte i niespłacone długi, które rzucają cień na wstęp do dojrzałości. Tytułowe "Zabłąkania" to wybory życiowe nie tylko głównego bohatera, ale i osób z jego otoczenia. To co wydaje się słuszną decyzją daje w efekcie niepokój, zdradę, a może pomaga odnaleźć drogę życiową, którą tak łatwo można zgubić, a wrócić do niej jest niezmiernie trudno?

 

Ostatnie lata XIX w. przyniosły wiele powieści, gdzie życie człowieka jest osią akcji, ukazana są wzloty i upadki, podejmowane wybory, które wpływają na losy nie tylko jednostki. Egzystencjalizm w wydaniu Hjalmar Söderberg nie trwoni niepotrzebnie słów, każde jest starannie dobrane, wydarzenia następujące po sobie są logicznym wynikiem ich poprzedzających sytuacji, lecz nie ma niczego przewidywalnego w nich, są naznaczone cechami bohaterów, którzy są ich źródłem.

 

To co zostało napisane ponad 100 lat temu nadal pozostaje aktualne. Autor doskonale przedstawił człowieka, jego rozterki, pragnienia i życiowe wybory wszystko to co jest jego udziałem bez względu na czas. Uniwersalność tej historii to przedstawienie ludzkiego zagubienia w życiu, poczucia pustki i straty, niemożności osiągnięcia szczęścia i spełnienia. To pozostaje niezmienne bo jest częścią życia jednostki.

Magda

Hjalmar Söderberg - szwedzki pisarz, tłumacz i dziennikarz. Zadebiutował w 1985 roku powieścią Zabłąkania, która od razu wywołała skandal i uznano ją za niemoralną. Söderberg jest także autorem skandynawskiej Zbrodni i kary (Doktor Glas), dwukrotnie sfilmowanej powieści miłosnej- Niebłahe igraszki oraz kilku innych powieści.

 

Tomas Weber- główny bohater powieści, to dwudziestolatek, który właśnie dostał się na medycynę. Nie ciągnie go jednak do nauki. Woli tracić czas włócząc się bez celu ulicami Sztokholmu lub przesiadując w kawiarniach. Potrafi też przeleżeć cały dzień na kanapie snując wizję swojej przyszłości. Widzi się jako wziętego lekarza, opływającego w luksusach, ale nie robi zupełnie nic żeby swoje świetlane plany urzeczywistnić. Rutynę próbuje przełamać spotkaniami z przyjaciółmi i romansami. Taki styl życia wymaga odpowiednich środków, których Tomas niestety nie posiada. Zapożycza się więc i popada w coraz większe długi. Jest zakochany w Märcie z którą widzi swoją przyszłość, a jednocześnie nie może oprzeć się urokowi Ellen- ekspedientki ze sklepu z rękawiczkami. Swoim lekkomyślnym zachowaniem i próżnością zrani osoby, którym na nim zależy i wpędzi samego siebie w niemałe kłopoty, nie tylko finansowe.

 

Trzeba przyznać, że początkowo fabuła książki wydaje się dosyć błaha. Młody, nieznający jeszcze życia Tomas, dwie dziewczyny i nieszczęśliwa miłość, wydawać by się mogło- banał. I rzeczywiście, jeśli skupimy się wątku romantycznym, to może się okazać, że książka nie wnosi nic nowego. Warto jednak popatrzeć na nią z innej strony. Dla mnie jest to doskonałe studium psychiki i charakteru głównego bohatera, a wątki miłosne jeszcze lepiej pozwalają poznać motywy, którymi się kieruje.

 

Tomas nie robi dobrego wrażenia. Jest nie tylko lekkomyślny, ale też nieodpowiedzialny. Nie interesują go konsekwencje własnych czynów, niczym się nie przejmuje. Traci czas nie robiąc nic pożytecznego i zaczyna się martwic dopiero, gdy brakuje mu pieniędzy. Wykorzystuje naiwność przyjaciół, którzy pożyczają mu pieniądze, zwodzi Märtę i Ellen i w konsekwencji obie rani. To wszystko sprawia, że czytelnik może nie polubić głównego bohatera. Mnie niedojrzałość, a wręcz głupota Tomasa aż tak bardzo nie drażniły. Odbieram go jako uosobienie człowieka nieszczęśliwego i pozbawionego wiary w życie. Nie ma w nim woli walki i chęci odmiany losu. Bezsens jaki odczuwa momentami wydaje się wręcz przytłaczający. Można odnieść wrażenie, że Tomas, prowadząc dosyć „zabawowy" styl życia jest w pełni szczęśliwy, ale to tylko pozory. Tak naprawdę, bohater nie ma pomysłu na siebie i kompletnie nie wie, co zrobić z własnym życiem. Problemy egzystencjalne z którymi się zmaga, nieuchronnie prowadzą go do klęski. Nawet miłość, która mogłaby nadać jakiś sens jego życiu, jest nieszczęśliwa, nieosiągalna. A może po prostu Tomas nie umie o nią walczyć? Zastanawiam się, czego bohater tak naprawdę oczekuje, co zapewniłoby mu szczęście? Na pewno nie pieniądze, miłość też niekoniecznie. W czym zatem tkwi jego problem. Czy jest ktoś lub coś, co jest w stanie wyrwać go z poczucia bezsensu i pustki, a może to niespełnienie i nieszczęście jest wpisane w jego życie i nie można się od niego uwolnić?

 

Czytając Zabłąkania chwilami miałam wrażenie jakbym miała do czynienia z lekturą szkolną, co jednak zupełnie mi nie przeszkadzało. Podobały mi się plastyczne opisy miejsc i ciekawie wykreowane postaci. Uwagę zwraca także piękna okładka, która jednak niezbyt pasuje do treści książki, przynajmniej według mnie. W powieści nie tylko poznajemy Tomasa i jego rozterki, ale razem z nim przemierzamy ulice XIX-wiecznego Sztokholmu. Dzięki autorowi możemy doskonale wczuć się w klimat tamtych czasów. Książkę polecam zdecydowanie osobom, które potraktują ją jako krok w stronę refleksji nad ludzkim życiem i motywami jakimi każdy z nas się kieruje.

Varia

Literatura skandynawska, niezależnie od tego w jakim gatunku oscyluje, zawsze roztacza wokół siebie specyficzny klimat tajemniczości. Podobnie jest też w przypadku powieści Hjalmara Soderberga. Niby Zabłąkania to tylko historia błędnych decyzji młodego chłopaka, ale już sam fakt, że po stu latach nadal zachwyca ona kolejne pokolenia czytelników, świadczy o jej wyjątkowości.

 

Tomas Weber ma wielkie marzenia, liczne plany i ogromną ambicję. Właśnie dostał się na medycynę i rozpowiada wszystkim ile to będzie zarabiał jako ceniony lekarz. Niestety, póki co interesuje go wyłącznie zabawa, a nie zdobywanie wiedzy. Schadzki, bale, kawiarniane wypady. Niby wszystko otoczone aurą kultury i ogłady, ale pod tą przykrywką czai się rozpustne życie na kredyt oraz igranie z ludzkimi uczuciami.

 

Chłopak co rusz pożycza od kogoś pieniądze. To na cygaro, to na lampkę wina. Wydaje mu się, że zdąży je bez problemu oddać, ale długi powoli zaczynają go przerastać. Na dodatek, mimo związku z Martą, wplątuje się w romans z Ellen, ekspedientką ze sklepu z rękawiczkami. Tomasowi towarzyszymy przez okrągły rok jego życia. Jest to okres beztroskich uciech i nocnych eskapad, ale tylko do czasu. Czy uda mu się wyjść cało z tarapatów? I dokąd zaprowadzi go ta podwójna gra?

 

W książce w zasadzie nic zawrotnego się nie dzieje, a wciąga ona czytelnika jak diabli. Jej subtelny, lekko archaiczny nastrój oraz pisarski styl autora, wprowadzają nas w atmosferę dziewiętnastowiecznej Szwecji. Ówczesny savoir-vivre, wysoka kultura osobista oraz pozorny dystans ludzi do siebie, to nie jedyne jej zalety.

 

Pod powierzchnią błahej historii kryje się przede wszystkim bogata kreacja poszczególnych bohaterów. Ich wewnętrzne dylematy, małe obsesje i liczne troski przeplatają się z impulsywnymi decyzjami oraz naiwnością. Trudno mówić tu o współczuciu dla Tomasa, gdyż styl jego życia z góry prorokował problemy, ale za to z niesłabnącym napięciem śledzimy losy oszukiwanych przez niego dziewczyn.

 

Ta łamiąca w końcu dziewiętnastego wieku, wszelkie konwenanse powieść, obecnie nie wzbudza już żadnego oburzenia, ale za to pozwala przenieść się na chwilę do dawnego Sztokholmu. Na dodatek jej przesłanie, mimo upływu czasu, nadal jest tak samo świeże i uniwersalne. Zabłąkania, choć niewielkie objętościowo, kryją w sobie w mnóstwo emocji i silnie zapadają w pamięć, dlatego mam nadzieję, że urzekaną was równie mocno, jak mnie.

Agnesja

Zabłąkania to debiut zmarłego w 1914 roku Hjalmara Söderberga, sławnego szwedzkiego pisarza. Ta na pozór mała książeczka kryje w sobie niesamowitą treść, która warta jest odkrycia.

 

Główny bohater powieści to Tomas Weber, dwudziestolatek dostający się na studia medyczne. Jednak zamiast kariery lekarza, woli plątać się bezczynnie po ulicach Sztokholmu, imprezować w towarzystwie kumpli, flirtować z kobietami i przesiadywać w kawiarniach. Tomas chce ożenić się z osiemnastoletnią Märtą Brehm, co nie przeszkadza mu w spotykaniu się z Ellen Karlsson, sprzedawczynią rękawiczek. Nie pracuje, więc pieniądze pożycza skąd tylko się da. W pewnym momencie Tomas uświadamia sobie, że jego życie nie ma sensu, ale czy spróbuje je zmienić na lepsze? Czy może podda się tracąc nadzieję, że może je jeszcze odbudować?

 

Akcja powieści ma miejsce w XIX- wiecznym Sztokholmie, który pod piórem Hjalmara jawi się jako przepiękne miasto pełne ciekawych zabytków, które zwiedzamy wraz z bohaterem Zabłąkań – Tomasem. Przepiękne otoczenie i sceneria mogą wyraźnie utworzyć się w naszej wyobraźni dzięki szczegółowym, detalicznym opisom. Czytelnik chce czy nie chce – zostaje wciągnięty w historię i jest jej członkiem. Przemierza sztokholmskie ulice, śledzi losy i perypetie bohaterów, zastanawia się nad ich wyborami i rozważa dylematy podsunięte przez autora.

 

Autor powieści uświadamia nam, że każdy może zabłądzić w niestabilnej rzeczywistości, stracić sens życia i chęć do jego zmiany. Ale to my sterujemy swoim życiem i pomimo tego, że często jest ono niesprawiedliwe, pełne smutków i niezrozumiałych zdarzeń, to jednak możemy stworzyć jego zarys jak ma wyglądać. Trzeba pamiętać, że każdy nieprzemyślany czyn albo decyzja podjęta pod wpływem impulsu, może ten zarys zniszczyć. Od nas zależy jak nasze życie wygląda. Tomas Weber do pewnego momentu nie zdawał sobie sprawy, w jakiej sytuacji się znajduje. Gdy sobie to uświadomił, mógł wszystko zmienić, albo przeciwnie – wszystko zniszczyć. Co wybrał? Przekonajcie się o tym sami.

 

Mimo że Zabłąkania to debiut Söderberga, to można z całą pewnością stwierdzić, że pisarstwo ma po prostu we krwi. Urzeka czytelnika wspaniałymi, ciekawymi opisami, ambitnymi dialogami i przepięknym stylem, którym posługuje się w powieści. Plastyczny język i umiejętność przekazania wielu informacji do czytelnika to cechy, które odznaczają zazwyczaj doświadczonych pisarzy. Jak było napisane w przedmowie: „Język i styl nie są językiem i stylem nieźle rokującego początkującego pisarza, lecz w pełni ukształtowanego artysty", a ja się z tym w zupełności zgadzam.

 

Zabłąkania to krótka, ale pouczająca i ciekawa książka, którą z pewnością warto przeczytać. Zapada na dłużej w pamięć i nie pozwala o sobie zapomnieć. Mam nadzieję, że ta powieść urzecze osoby, które po nią sięgną (tak jak mnie).

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: