Za Pięć Godzin Zobaczę Jezusa. Dziennik Więzienny Jacques Fesch

Wybierz opinię:

Natula

„Za pięć godzin zobaczę Jezusa" to świadectwo nawrócenia skazanego na śmierć Jacques'a Fescha (1930-1957). Książka zawiera: prezentację dziennika dokonaną przez Daniela-Ange'a francuskiego katolickiego duchownego, kwintesencję dziennika, czyli teksty skazanego pisane do córki, wówczas sześcioletniej Weroniki oraz świadectwa ludzi przejętych postacią Jacques'a.

 

Kim był Jacques Fesch? Był synem francuskiego bankiera i pochodził z tak zwanej porządnej rodziny. Otrzymał solidne wykształcenie, był dobrze wychowany i w opinii najbliższych uchodził za uczciwego chłopca. Jednak konflikt z ojcem i rozwód rodziców, sprawił, że Jacquesowi zabrakło emocjonalnego bezpieczeństwa oraz miłości rodzicielskiej, przez to stał się nadwrażliwy i skoncentrowany na sobie. Zaczął prowadzić hulaszcze i rozrywkowe życie, poznał Pierrette i miał z nią - jeszcze przed ślubem – dziecko, mimo to nie poczuwał się do odpowiedzialności i nie porzucił rozwiązłego życia, które sprawiło, że na świece pojawiło się jeszcze jedno maleństwo, owoc przypadkowego romansu.

 

Wszystkie poczynania Fescha tłumaczone są niepowodzeniami w życiu zawodowym, deficytem miłości i desperacką potrzebą szczęścia, które w konsekwencji doprowadziły do tego, że 24 lutego 1954 roku wziął udział w napadzie na kantor, w którym ranił właściciela, a podczas próby ucieczki zastrzelił policjanta i postrzelił przechodnia, czyn ten tłumaczył brakiem okularów i ograniczoną widocznością. Jego argumenty nie przekonały sądu i został skazany na karę śmierci. W więzieniu pod wpływem religijnego adwokata i kapelana więziennego, zwrócił się o pomoc do Boga i w ciągu kliku chwil uzyskał wiarę! Przez trzy lata przebywania w więzieniu głosił świadectwo swojego nawrócenia, na dwa miesiące przez wykonaniem wyroku zaczął pisać dziennik dla swoje córki w którym podkreślał moc Boskiego Miłosierdzia. 1 października około 4 rano, mając 27 lat Jacques Fesch został stracony na gilotynie. W 2011 roku zakończył się etap diecezjalny jego procesu beatyfikacyjnego, jeśli dojdzie do beatyfikacji zabójcy, to będzie to w Kościele pierwszy taki przypadek od czasów Dobrego Łotra, który jest obecnie czczony jako święty.

 

Po lekturze dzienników mam mieszane odczucia. Po pierwsze, w osobie Fescha nie widzę nic szczególnego, dla mnie jest on tylko i wyłącznie człowiekiem, który zbłądził i popełnił zbrodnię. Co więcej, do końca swoich dni nie pogodził się z wyrokiem sądu, oczywiście miał świadomość tego, że popełnił karygodny czyn, ale uważał, że kara śmierci jest niesprawiedliwa, a jej przesłanką jest ludzka mentalność u podstawy której leży zasada „oko za oko, ząb za ząb" oraz zazdrość, ponieważ zwolennicy zasądzonej mu kary mają mu za złe to, że jest synem bogatych rodziców, w swoim dzienniku pisał:
„Gdzieś w głębi mocno odczuwam wszelką niesprawiedliwość i głupotę ludzkich sądów. Chciałbym czasami dać upust mojej niechęci, pokazać próżność i zarozumiałość tych, którzy ośmielają się osądzać" [str. 197]

 

„"[...] Kara jaka mnie dosięga, jest po ludzku niesprawiedliwa. Przed Bogiem nie przewidziałem i nie chciałem tych trudnych do przewidzenia skutków mojego czynu, działałem całkowicie nieświadomie, a co za tym idzie, nieumyślnie" [str. 130]

 

Czy zaplanowanie napadu z bronią w ręku, można uznać za nieumyślne działanie? Czy tak trudno wyobrazić sobie, co może się stać, kiedy mamy przy sobie naładowaną broń i próbujemy obrabować człowieka?

 

Po drugie, nie uważam nawrócenia więziennego za zjawisko wyjątkowe, wystarczy wpisać hasło „nawrócenia w więzieniu" w wyszukiwarkę Google, a dostaniemy ponad 160 tysięcy wyników, w których odnajdziemy tego typu świadectwa: gwałcicieli, zabójców i złodziei. Zresztą sam Daniel - Ange pisze:
„Wielu przeżywa w więzieniu takie żywe, osobliwe doświadczenie bliskości z Jezusem. Czyżby to był uprzywilejowany teren bliskości z Nim? Nie tyle z tego powodu, że człowiek, nie wiedząc już, do kogo się zwrócić, dotykając dna, zwraca się do Boga. Po prostu jesteśmy odcięci od świata zewnętrznego z sercem wolnym od wielu rozproszeń[...] łatwiej można iść prosto do istoty rzeczy, do pełni."[str.50]

 

Tragiczna sytuacja w której znajdują się skazańcy, składnia aby w chwili trwogi szukać ratunku u Boga. Samotność, brak celu oraz nieuchronność kary motywuje do poszukiwania sensu życia i jakiegokolwiek wytłumaczenia dla zaistniałej sytuacji. Czytając dzienniki Jacques'a Fescha wyraźnie czuć, że ten człowiek się bał, miał wahania nastroju, dobijała go samotność oraz położenie w jakim się znajdował. Sam na sam w małej celi, nieustanną modlitwą odpędzał złe myśli, jednocześnie wierząc, że śmierć jest dla niego wielką łaską. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że jego wiara jest wręcz fanatyczna: drakońska dieta, ograniczenie palenia i ciągła modlitwa, a także pragnienie bezustannego uczestniczenia w mszach, miało ulżyć mu, uspokoić i przepędzić lęki.

 

Po lekturze tych dzienników moje myśli pędzą jak szalone, stąd też ten przydługi wywód, ale sam fakt beatyfikacji Jacques'a Fescha mocno mnie zirytował. Oczywiście wzrusza mnie jego historia, współczuję mu całej tej sytuacji, ale w jego osobie nie widzę świętości. To jasne, że każdy ma prawo do odkupienia win, do wybaczenia i zbawienia, ale czy osoba Fescha to dobry wzorzec do naśladowania? Według mnie, nie. Książce nie wystawię oceny punktowej, gdyż jej odbiór jest sprawą mocno indywidualną, co prawda uważam, że postać Jacques'a jest wyidealizowana i w tekście występuje nadinterpretacja pewnych zjawisk, to jednak zachęcam do przeczytania tej pozycji i wyrobienia sobie własnego zdania na jej temat, tym bardziej, że dzienniki są emocjonującą lekturą.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu PROMIC, a także portalowi Sztukater.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Za Pięć Godzin Zobaczę Jezusa. Dziennik Więzienny

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)