Alex King Tom 1 Złudzenie Thomas Erikson

Wybierz opinię:

Beata24

Książka ciekawa, dobrze napisana, przemyślana, ale bądźmy szczerzy, szału nie było.

 

Na wykładzie znanego behawiorysty, Alexa Kinga, zostaje zastrzelony bogaty biznesmen. Alex początkowo pełni rolę jedynie świadka, jednak później okazuje się, że jego umiejętności mogą bardzo przysłużyć się sprawie. Wkrótce ginie kolejny mężczyzna, dokładnie na schodach komendy policji. Te dwa morderstwa łączy jedno, oboje przed śmiercią otrzymali niepokojące wiadomości, których autor oferował "dożywotnią ochronę" w zamian za kilkadziesiąt milionów koron. Sprawy się komplikują, a policja nie może zdobyć żadnych informacji, kto stoi za tą sprawą. Jednocześnie znika brat prowadzącego śledztwo komisarza Gabriela Hellmarka.

 

Od razu wspomnę, że był pierwszy thriller ze Skandynawii, z którym miałam do czynienia, dlatego nie znajdziecie w mojej recenzji porównania do innych książek z tego gatunku.

 

Thomas Erikson, jak głosi tekst z okładki, to: behawiorysta, trener i specjalista w zakresie coachingu liderów, czyli od razu widać, że ma pojęcie o tym, o czym pisze. Potrafi to nawet całkiem nieźle przedstawić, dlatego fragmenty, opisujące zasady pracy takich ludzi, były dla mnie największą zaletą książki i żałuję, że nie było ich więcej. Chociaż może lepiej, że nie było, bo podejrzewam, że to zwiększyłoby jeszcze objętość tej prawie sześciuset stronicowej powieści. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko grubszym książkom, ale ta mnie trochę wynudziła.

 

Sięgając po "Złudzenie" liczyłam na wciągający thriller, zaskakujący, pełen zwrotów akcji. Tym czasem zaczęło się interesująco, dość spektakularnym morderstwem, które z pewnością da policji wiele do myślenie, niestety, chwilę później tempo akcji zmalało i przez kolejne 200 stron nie działo się prawie nic, by później powolutku, żółwim tempem się rozkręcać, ale nawet pod koniec nie udało mi się całkowicie wciągnąć w opisywaną historię.

 

Zaskoczyły mnie, niestety negatywnie, postacie występujące w książce. Niewiele możemy się dowiedzieć o ich przeszłości, przyzwyczajeniach, zainteresowaniach, co utrudniło mi utożsamienie się z nimi. Denerwowało mnie zwłaszcza to, że gdy autor zdecydował się na uchylenie rąbka tajemnicy i zaraz przechodził do kolejnego wątku, nie wracając do tego nawet pod koniec książki. Podobno niedługo ma zastać wydana druga część "Złudzenia", dlatego domyślam się, że były to celowe zabiegi pisarza. We mnie jednak, zamiast oczekiwanego zaciekawienia, wzbudziło to niechęć typu: "O nie, czyli będę musiała się przemęczyć kolejne kilkaset stron, by dowiedzieć się tej jednej rzeczy, która mnie naprawdę zaintrygowała? Nie ma mowy."

 

Mimo wszystko, ja muszę mieć kogoś w książce, na którego pojawienie się będę czekała przez cały czas. W tym przypadku był to główny bohater - Alex King. Jak już wcześniej wspominałam, interesują mnie motywy ludzkich zachowań, a tutaj było to nieźle wyjaśnione, np. w oparciu o teorie Arystotelesa, według której każdemu człowiekowi można przypisać pewien kolor, czasem nawet kilka, biorąc pod uwagę to, jak się w określonej sytuacji zachowuję. Po przeczytaniu spędziłam trochę czasu na dopasowywaniu w ten sposób ludzi z mojego otoczenia i doszłam do naprawdę ciekawych wniosków.

 

Podobała mi się jeszcze jedna rzecz, Erikson, łamiąc stereotypy, obsadził w roli policjantki i zabójczyni dwie kobiety. Również główna akcja zostaje często przerywana historią pewnej młodej dziewczyny, która ze wszystkich sił stara się pokazać ojcu, że jest warta tyle, co jej brat i do samego końca nie wiemy do której z bohaterek odnosi się ta opowieść.

 

Niestety, jak książka sama w sobie nie jest aż taka zła, to oprawa jest, delikatnie mówiąc słaba. Przez objętość powieści, czyta się ją bardzo niewygodnie, a wydawnictwo zupełnie nie postarało się, by trochę ułatwić nam to zadanie. Pełno literówek i błędów stylistycznych, które nawet mnie, a jak już kiedyś mówiłam, nie jestem na to zbytnio wyczulona, rzuciły się w oczy. W dodatku okładka... pusta, nieciekawa, zbyt duży napis, jednym słowem jest kiepsko.

 

Nie wiem jeszcze, czy sięgnę po kolejną książkę tego autora, zwłaszcza, gdy będzie to kolejna część "Złudzenia", bo choć pozostało kilka spraw, o których chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej, to boję się, że tym razem nie wytrwam nawet do połowy. Moim zdaniem książki tego typu powinny być w jednym kawałku i to z pewnością nie takim grubym. Oczywiście to tylko moja opinia i podejrzewam, że wielu z was ta pozycja bardziej się spodoba, dlatego nie zamierzam jej nikomu odradzać, ale też nie polecam. Sama dam jeszcze szansę, może nie autorowi, ale z pewnością skandynawskim powieściom, bo już od dawna czeka na półce "Księżniczka z lodu" CamiliLäckberg i dopiero po przeczytaniu tej pozycji wyrobię sobie opinię na temat kryminałów z północy.

Dosiak

Członkowie sztokholmskiej elity drżą ze strachu, odkąd w środku miasta zastrzelono dwóch biznesmenów, którzy wcześniej byli szantażowani. Zamożni mieszkańcy stolicy zaczęli obawiać się dostarczanej poczty, ponieważ to w tradycyjnych listach morderca przysyła żądania dotyczące wysokości kwoty jaką należy zapłacić, by przeżyć. Komisarz Gabriel Hellmark i inspektor Nina Mander nie potrafią znaleźć żadnego punktu zaczepienia. Wydaje się, że zabójca nie popełnił ani jednego błędu, a co najgorsze na dwóch ofiarach nie zamierza poprzestać. W śledztwo wplątuje się również znany behawiorysta Alex King, który twierdzi, że dzięki swoim umiejętnościom może przydać się policji. Jakby tego było mało, komisarz Hellmark zleca Ninie nieoficjalne śledztwo w sprawie zaginięcia swojego brata Fredrika.

 

Powieść zaczyna się tak jak lubię, czyli od wydarzenia, które od razu przykuwa uwagę i sprawia, że ma się ochotę poznać dalszy ciąg. Bez przydługiego wstępu i nudnych wywodów na tematy niezwiązane z głównym wątkiem Thomas Erikson wciąga czytelnika do świata pełnego bandytów, morderców i bogaczy załatwiających ciemne sprawki w białych rękawiczkach. Mniej więcej do połowy książki naprawdę miałam mętlik w głowie, bo nie mogłam dopasować do siebie wszystkich elementów. Do akcji wkraczają nowi bohaterowie, pojawiają się także wątki poboczne, sprawiające kłopot w interpretacji, a całość robi wrażenie naprawdę skomplikowanej intrygi. Jednak to jest, nomen omen, złudne założenie, ponieważ można wpaść na rozwiązanie zagadki znacznie wcześniej niż autor to zaplanował. Wystarczy tylko chwila zastanowienia i analizy poszczególnych wydarzeń, by nabrać właściwych podejrzeń. Erikson zostawił za dużo wskazówek, żeby finalnie móc zaskoczyć czytelnika. Fajnie jak pisarz prowadzi grę z odbiorcami rozrzucając tu i ówdzie właściwe ślady, zachęcające do zaangażowania się w sprawę razem z głównym bohaterem, ale w tym przypadku tych tropów jest zbyt wiele. Oczywiście, nie wszystko jest takie jasne, ale wielkiego zdziwienia w finałowym momencie nie ma.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że powieść czytało mi się bardzo dobrze i ze sporym zainteresowaniem nawet od chwili, w której zdałam sobie sprawę w jakim kierunku zmierza intryga. Erikson ma lekkie pióro, potrafi budować napięcie i tworzyć zróżnicowanych charakterologicznie bohaterów. Zapewne to ostatnie wynika z jego doświadczenia zawodowego, niemniej galeria postaci zasługuje na pochwałę, ponieważ wśród takiej ilości osób nie lada sztuką jest poświęcenie każdemu należytej uwagi. Głównym bohaterem jest Alex King, którego praca polega na analizowaniu ludzkich zachowań, przewidywaniu ich kolejnych posunięć, odczytywaniu mowy ciała i dzieleniu się swoją wiedzą na szkoleniach i treningach dla właścicieli dużych firm, chcących usprawnić działalność swojego przedsiębiorstwa lub zmotywować kadrę do bardziej efektywnej pracy. Alex to bardzo tajemnicza postać, niewiele wiadomo o jego życiu prywatnym, ale za to mnóstwo interesujących rzeczy można dowiedzieć się o wykonywanym przez niego zawodzie. Najbardziej intrygującą kwestią jest podział ludzkich charakterów na grupy, którym przypisano kolory: czerwony, żółty, zielony i niebieski. Według tej teorii każda „zielona" osoba nie potrafi stawiać czoła problemom i najchętniej zrobi wszystko, żeby uniknąć konfliktu, a „żółta" to lekkoduch, któremu brakuje zapału do wywiązywania się z podjętych obowiązków. Na początku dość sceptycznie odniosłam się do teorii dzielącej wszystkich ludzi tylko na cztery kategorie, ale teraz jestem skłonna uwierzyć, że nauki behawioralne mają sens i warto przyjrzeć im się bliżej. W powieści znajduje się sporo ciekawych informacji o charakterach pasujących do danego koloru.

 

Na uwagę zasługują również inni bohaterowie, na przykład komisarz Gabriel Hellmark, będący nieco ponurym i zgorzkniałym policjantem, który oczekuje od swoich podwładnych natychmiastowych wyników pracy oraz bystra inspektor Nina Mander, starająca się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafi. Jak już napisałam wcześniej, postaci jest w powieści dużo, ale każda została dopracowana, dzięki czemu cała historia zyskuje na wiarygodności, co w takim przypadku jest dość niepokojące. Podobał mi się także sposób przedstawienia gangsterskiego świata. Autor nie pokusił się o wymyślenie niezniszczalnych, genialnych przestępców, którzy zawsze są krok przed stróżami prawa, ale pokazał jak mafijni bossowie zacierają za sobą ślady w sprytny, ale możliwy sposób. Czarne charaktery również są zróżnicowane, od niegrzeszących inteligencją mięśniaków do prawdziwych mistrzów planowania i organizowania działania nielegalnego procederu.

 

Złudzenie nie jest powieścią idealną, ale z pewnością wartą przeczytania. Mam nadzieję, że na naszym rynku wydawniczym twórczość Thomasa Eriksona zagości na dłużej, ponieważ w Szwecji pojawiły się już dwie kolejne książki z Alexem Kingiem w roli głównej.

 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Sztukater oraz wydawnictwa Rea.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Alex King Tom 1 Złudzenie

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)