Ze Światła Plecione...

Autor: Tomasz Guliński

Okładka wydania

Ze Światła Plecione...

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tomasz Guliński
  • Tytuł Oryginału: Ze Światła Plecione...
  • Gatunek: Poezja i Aforyzm
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 92
  • Rok Wydania: 2011
  • ISBN: 9788376061368
  • Wydawca: Miniatura
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scathach

Tomek Guliński, większość swojego życia spędził w górach. Jego fascynację przyrodą wyraźnie widać w jego tekstach, które obfitują także w wątki nawiązujące do muzyczności, pisania i malarstwa. Spory wpływ na jego twórczość, jak sam wspomina w krótkiej notce biograficznej dołączonej do tomiku, ma również buddyzm, joga i tai-chi. Czym zajmuje się ta ciekawa postać oprócz tworzenia? Gotuje potrawy wegetariańskie i zamieszkuje Łódź. W przerwach pisze – dla pasji, nie dla sławy.

 

Jego utwory czyta się jak najpiękniejsze teksty – z uwagą, ze spokojem, z wyciszeniem, raz po raz wracając do znanych już wątków, smakując je na końcu języka, po cichu wypowiadając, nadając im nowych znaczeń.

 

Ich bogata metaforyka i wspaniały dobór leksyki, budzi mój wielki podziw i zachwyt. Mam wrażenie, że wobec tych tekstów nie sposób przejść obojętnie. Są miniaturami proszącymi się o przeczytanie, uzależniającymi. Emocjonalnie bogate, refleksyjne, traktują o życiu, uczuciowości. Mają w sobie coś, co sprawia, że ich lektura jest prawdziwą ucztą i odpoczynkiem dla duszy, zachętą do wyciszenia i próbą ucieczki od zgiełku.

 

Szczególnie chętnie wracam do utworu Rozanielony, który pozwolę sobie zacytować w całości, i który proszę traktować jako zapowiedź najlepszego [1]:

 

Przechylam się miękko, opadam
w rozanieloną upalność lata
zmysłami niestrudzenie przedmioty zmysłów badam
złoty gobelin życia wyplatam
doglądam jezior, wiatru i słońca
rozwijam skrzydła cierpliwości
życie jest nieustannym tańcem
w strumieniu czystej świadomości
niczego nie trzymam w otwartych dłoniach
z serca wypuszczam uczuć motyle
ujeżdżam umysłu „swego" słonia
i jak kochankę dopieszczam każdą chwilę.
jeślibym nawet jutro już miał nie żyć
jeśli to wszystko tylko mi się śniło
może tak być, wszystko może się zdarzyć
to i tak mogę powiedzieć
że warto było
niczego nie trzymać w otwartych dłoniach
z serca wypuszczać uczuć motyle
ujeżdżać umysłu „swego" słonia
i jak kochankę dopieszczać każdą chwilę

 

Polecam!

 

[1] Tomek Guliński, Rozanielony [w:] ze światła plecione, Miniatura, Kraków 2011, s.17.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: