Życie Teoretycznie Magdalena Zarębska

Wybierz opinię:

Madmad35

Bohaterką książki "Życie teoretycznie" jest młoda dziewczyna o imieniu Sabina. Właśnie skończyła studia z rehabilitacji i podjęła pracę w luksusowym domu starości "Pod Dębami". Opłata za pobyt w tym domu jest bardzo wysoka, dlatego wśród pensjonariuszy można spotkać wiele sław znanych z pierwszych stron gazet i TV. Mimo wysokich kosztów na miejsce w "Pod Dębami" czeka się bardzo długo. Pełna entuzjazmu i z wielkimi zapałem sabina rozpoczyna pracę jako rehabilitantka. Jednak już pierwszego dnia okazuje się, że nie tak wyobrażała sobie pracę w tym ośrodku. Pacjenci, których spotkała są małomówni, zamknięci w sobie. Wielu z nich ma swoje humorki, przyzwyczajenia i wychodzą z założenia, że skoro płacą to mogą wymagać. Dziewczyna spodziewała się innego kontaktu z pacjentami. Miała nadzieję, że z nimi porozmawia, będzie mogła im doradzić itd. Do tego współpracownicy nie przyjęli jej z otwartymi ramionami, jej przełożona Bożenka, wręcz się nią wyręcza. Praca Sabinę przerasta, nie potrafi poradzić sobie z najprostszymi zadaniami, mijają dni a ona nie ma czasu by dokładnie przeczytać regulamin domu i zakres swoich obowiązków. Dużym zaskoczeniem dla Sabiny jest fakt, że została wybrana do pracy na tajemniczym III piętrze domu, gdzie wprowadziła się właśnie Pani Barbara. Pani Barbara jest założycielką domu "Pod Dębami". Podwyżka sprawia, że Sabina przyjmuje pracę bez większego zastanowienia. Nie spodziewa się, że właśnie podpisała kontrakt z "Diabłem". Nową pracodawczynię można porównać do szefowej gazety z książki "Diabeł ubiera się u Prady". Od swoich pracowników wymaga dyspozycyjności, muszą być na każde jej zawołanie, wręcz wyprzedać jej myśli. Oczywiście Sabina od początku podpada - spóźnia się, niedokładnie wykonuje polecenia, a ambicje ma wielkie, myśli nawet o tym by stać się asystentką Pani Barbary. Skąd taka bezradność u naszej bohaterki? Sabina jest zależna od swoich rodziców. Z każdym najmniejszym problemem zwraca się do nich, pracuje by im zapewnić godną starość, nie ma swojego zdania, a co za tym idzie nie potrafi się usamodzielnić. Ale jak tu żyć swoim życiem, gdy z ust matki padają takie słowa:

 

"- Nie zapominaj o sobie, musisz mieć czas na odpoczynek. Zresztą nie żyjesz na bezludnej wyspie, prawda? Masz rodziców, których nie możesz zaniedbać. My Cię potrzebujemy, tak jak Ty nas..." s. 79

 

Ta potrzeba (obowiązek) niesienia pomocy rodzicom powoduje, że dziewczyna nie myśli racjonalnie. Chce by jej rodzice mieszkali w domu "Pod Dębami" nawet jeśli będzie się to wiązało z zaciągnięciem przez nią na ten cel kredytu w banku. Sabina ma nieciekawy charakter, do wszystkiego się wtrąca, wszystko stara się dokładnie analizować, a potem wyciąga jakieś wątpliwości, zresztą niedaleko pada jabłko od jabłoni. W pewnym momencie przekonamy się, że matka jest taka sama. Postawa dziewczyny bardzo mnie drażniła, wręcz wkurzała. Drugą taką denerwującą mnie postacią była Marta - kosmetyczka pracująca dla Pani Barbary. Lekkomyślna dziewczyna planująca sobie kiedy to urodzi dziecko, jak będzie żyła bez męża, bo po co się wiązać, a teraz żyjąca imprezami.

 

Książkę polecam. Czyta się ją lekko, lecz nie bez emocji (nie tylko tych pozytywnych). Autorka bardzo fajnie opisała miejsce pracy rehabilitantki, zabiegi jakie może ona wykonywać. Podeszła więc do tej książki z profesjonalną wiedzą. Polecam!

LadyBoleyn

Czy można komuś pomóc na siłę? Wiele jest przypadków, kiedy obserwujemy, że osoba z naszego otoczenia potrzebuje naszego wsparcia, lecz za każdym razem, gdy zbliżamy się do niej i deklarujemy swoją chęć do zmiany w jej życiu, ona odrzuca nas i nasze zapały. Czy warto wtedy czekać na odpowiedni moment, aby znów spróbować zbliżyć się do tego człowieka czy też poddać się i nie wtrącać się do jego spraw? Niewątpliwie, niekiedy trudno zrozumieć naturę ludzką, szczególnie gdy jesteśmy pełni zapału do wprowadzenia innowacji, potrafiących przynieść radość innym. Główna bohaterka powieści Magdaleny Zarębskiej, pracownica luksusowego domku starości, próbowała do miejsca, gdzie śmierć czyhała na każdym kroku, wprowadzić nutkę szczęścia i swobody. Niestety, pensjonariusze nie potrafili i nie chcieli docenić jej planów i błysku w oczach.

 

„Życie teoretyczne" przedstawia historię Sabiny – dwudziestoletniej dziewczyny, która niedawno skończyła studiować rehabilitację. Kobieta jest silnie związana z rodzicami, dla których szczęścia zrobiłaby dosłownie wszystko, nie wyobrażając sobie, że kiedykolwiek mogłaby ich stracić. Sabina, po zakończeniu edukacji, szybko znajduje pracę w luksusowym domu starości „Pod Dębami", gdzie swoje ostatnie lata życia spędzają najbogatsi ludzie w kraju. Zainteresowanych pobytem w tym miejscu jest wielu, głównie dlatego, że jego mieszkańcy mogą w każdej chwili korzystać z basenu, solarium czy sauny, zażyczyć sobie masażu czy też wizyty kosmetyczki. Nowa pracownica pełna zapału zaczyna swoje nowe zajęcie, szybko odkrywając, że dom, w którym przebywa większą cześć czasu, tak naprawdę jest smutnym miejscem, a jego pensjonariusze nie chcą nawiązać chociażby nici porozumienia z Sabiną. Traktują ją jak przedmiot, który musi być na ich każde zawołanie, przez co traci kontrolę nad własnym życiem. Stara się spełnić oczekiwania rodziców, pragnących, aby jak najlepiej wykonywała swoje obowiązki, ale też i w dalszym ciągu chce zachować uprzejmość wobec pacjentów, szukając w nich przyjaciół. Wykańczająca praca, brak jakiegokolwiek dobrego słowa, wieczne pretensje rodziców i ich brak zrozumienia powodują, że zaczyna popełniać błędy. Jednak najgorsze jest to, że Sabina ustawia swoje życie pod dyktando rodziców, zapominając o własnych marzeniach i własnej egzystencji.

 

„Życie teoretyczne" to poruszająca opowieść, o tym jak zdominowanie przez rodziców i brak własnego zdania może doprowadzić do zaskakujących i złych skutków. Główna bohaterka książki od zawsze była posłuszna swoim rodzicom, słuchała się tylko ich zdania i nigdy nie potrafiła do końca wyrazić swojej opinii. Zawsze była życzliwa wobec ludzi, starała się ofiarowywać swoją pomoc, angażowała się w każdą sprawę. Jednakże niewątpliwie otrzymała ogromną nauczkę, trafiając do domu starości, w którym była traktowała jak mniej niż zero, niekiedy wręcz jak służąca. Jej uśmiechy, pełne zapału działania zawsze były gaszone przez starszych pensjonariuszy, pragnących ciszy i spokoju. Nawet jeśli chciała rozpocząć rozmowę, wprost mówili jej, aby zamilkła, albo też ignorowali jej słowa. Magdalena Zarębska stworzyła niesamowitą postać, która zaskakuje swoimi decyzjami determinacją w tym, co robi i tokiem myślenia, wskazującym na to, że jest całkowicie pewna słuszności swoich wyborów. Sabina próbuje na siłę zmienić otaczający świat, doświadczając co chwilę upokorzę i cierpienia. Początkowo jej postać zaskakuje, autorka ukazuje drobną istotę, marzącą o wprowadzeniu arkadii w domu starców, którzy walczą ze śmiercią, pragnąc jak najdłużej zachować dobrą kondycję i zdrowie. Pisarka wspaniale przedstawiła rozterki i emocje młodej dziewczyny, która pogubiła się w tym, co powinna robić. Najbardziej zatrważający jest niewątpliwie portret rodziców Sabiny, chcących, nie tyle co szczęścia córki, a własnego dobrobytu. Robią wszystko, aby ich dziecko pomogło im dostać się do domu spokojnej starości, oraz to, by mogli przejąć kontrolę nad życiem Sabiny. Nie wiem, czy na tym polega troskliwa opiekuńczość, lecz rodziciele rehabilitantki popełnili błąd, uzależniając jej od siebie do tego stopnia, że nie wyobrażała ona sobie kiedykolwiek, aby mogła wyfrunąć z rodzinnego gniazda. Przerażające są niektóre opisy napisane przez panią Zarębską, doskonale ukazujące emocjonalną chwiejność bohaterki, która z każdym kolejnej rozdziałem coraz bardziej oddalała się od swojego życia, gubiąc się między wymaganiami rodziców a roszczeniami pensjonariuszy. Dawno już nie spotkałam się z tak kapitalną postacią. Czytelnik doskonale widzi, że Sabina zmierza w złym kierunku, kroczy dumnie w stronę przepaści, lecz zarazem patrząc na jej zaangażowanie we wszelkie sprawy i pewność w tym, że postępuje dobrze, gubi się, do końca nie rozumiejąc jej wyborów. Jestem również pod ogromnym wrażeniem stylu Magdaleny Zarębskiej, która posiada bardzo lekkie i przyjemne pióro. Można zarazem też zauważyć, że każde wydarzenie, ukazane w „Życiu teoretycznym", zostało dokładnie przemyślane i stworzone wręcz idealnie. Nie ukrywam, że urzekła mnie ta lektura, głównie z powodu kapitalnego przedstawienia wewnętrznych odczuć Sabiny.

 

Bardzo polecam książkę Magdaleny Zarębskiej „Życie teoretyczne", która jest lekturą ze szczególnym przesłaniem. Łatwo można znaleźć się we złowrogim świecie Sabiny, w którym każdy wybór niesie ze sobą zatrważające konsekwencje. Zakończenie zaskakuje i powoduje, że czytelnik doskonale widzi postać bohaterki jako ofiarę swoich rodziców i swoich własnych decyzji.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Życie Teoretycznie

Dodatkowe informacje

  • Autor: Magdalena Zarębska
  • Tytuł Oryginału: Życie Teoretycznie
  • Seria: -
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Przekład:
  • Liczba Stron: 240
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-928657-4-2
  • Wydawca: Prozami
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4.5/6

    5/6

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)