Duchy U Franciszkanów I Inne, Niezwykłe Opowieści Z Trójmiasta

Autor: Bolesław Dobrowolski

Okładka wydania

Duchy U Franciszkanów I Inne, Niezwykłe Opowieści Z Trójmiasta

Dodatkowe informacje

  • Autor: Bolesław Dobrowolski
  • Tytuł Oryginału: Duchy U Franciszkanów I Inne, Niezwykłe Opowieści Z Trójmiasta
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 80
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x205 mm
  • ISBN: 9788375280555
  • Wydawca: Marpress
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Białystok
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

"Duchy u Franciszkanów" to zbiór 35 opowieści funkcjonujących w zbiorowej wyobraźni i świadomości pod nazwą legend miejskich. Bolesław Dobrowolski, zainspirowany przypadkowo usłyszaną rozmową, której tematem była historia nosząca znamiona tychże, postanowił zebrać współczesne, wciąż żywe i niezwykłe opowieści krążące po Trójmieście: zasłyszane wśród znajomych, opowiadane w autobusach, poczekalniach, przy kuflu piwa, zarówno te powszechnie znane, jak i takie, które nigdy nie wyszły poza wąski krąg zainteresowanych. Zebrane historie mają jedną wspólną cechę - powstały po 1945 roku. Trzeba przyznać, że większość z nich brzmi niedorzecznie i niewiarygodnie, niektórym bliżej do plotki, dowcipu czy anegdoty, wszystkie jednak zrodziły się z ludzkiej skłonności ku temu, co nieznane, nieprawdopodobne i tajemnicze, z bujnej wyobraźni, której nie zależy na logicznym i prozaicznym wyjaśnieniu genezy jakiegoś zjawiska, ale na rozwiązaniu bardziej podniecającym i intrygującym. Zbiór niniejszych opowieści śmiało można włączyć do bogatej skarbnicy trójmiejskiego folkloru, a przy tym zadumać się nad niewyczerpanymi pokładami fantazji znajdującej ujście w tak nieprawdopodobnych i niejednokrotnie mrożących krew w żyłach historiach.

 

Książka Bolesława Dobrowolskiego zawiera opowieści bardzo różnorodne tematycznie - wyrastające z powojennej czy postsocjalistycznej traumy ("Dom na Kamiennej Górze, "Beczka prawdy") - i o różnym ciężarze gatunkowym; są tu zarówno historie o duchach, nawiedzonych domach, upiorach, jak i noszące znamiona zwykłej plotki rozdmuchanej do niebotycznych rozmiarów ("Matka Boska Naszybna", "Gwałty na Stogach"), dowcipu ("Grób Jasia Pierdółka", "Piwo w kranach") czy anegdoty ("Prosektorium", "Kasownik spełnionych życzeń", "Banknot szczęścia"). Można tu znaleźć historie oparte na prawdziwych wydarzeniach, wokół których narosło tyle niesamowitych domysłów, że zaczęły funkcjonować w ramach miejskiej legendy (trzęsienie ziemi z września 2004 roku i kilka wersji jego genezy, jedna bardziej niesamowita od drugiej) oraz trójmiejskie wersje popularnych, klasycznych już opowieści (np. o czarnej wołdze czy skradzionym radiowozie). Największe wrażenie wywierają oczywiście historie makabryczne i niesamowite - jak na przykład ta o Płaczącej Annie, upiorze obwodnicy czy nawiedzonym domu na Kamiennej Górze, które brzmią zadziwiająco... prawdopodobnie. Dla równowagi znajdziemy i takie, które mimo ewidentnego braku jakiejkolwiek wiarygodności cechują się zadziwiającą żywotnością ("Zemsta upieczonego żołnierza", "Faraonki").

 

"Duchy u Franciszkanów" to bardzo różnorodny i fascynujący zbiór miejskich legend. Pasja autora, który nie tylko wyłuskał i zebrał trójmiejskie niesamowite historie, ale również opowiedział je w intrygujący, przykuwający uwagę sposób, jest wyraźnie wyczuwalna - i udziela się czytelnikowi. Powiedzmy sobie szczerze: nie wszystkie opowieści są równie frapujące, niektóre są zbyt dziwaczne, nieprawdopodobne lub naiwne, lecz każda z nich, nawet najkrótsza, którą od biedy można by streścić w dwóch zdaniach, pod lekkim piórem autora zmienia się w barwną, sugestywną opowieść, której nie powstydziłby się żaden gawędziarz. Co ważne - historie nie są przegadane, lecz bardzo plastyczne - autorowi udało się kilkoma pociągnięciami pióra nakreślić kontekst każdej legendy, nasycić ją odpowiednim klimatem, no i oczywiście, zawrzeć sedno. Jest to tym bardziej godne podziwu, że całkiem spora ilość historii mieści się zaledwie na jednej stronie, a fabuła i nastrój zupełnie na tym nie tracą.

 

Gorąco zachęcam do lektury wszystkich, których intrygują miejskie legendy i inne niesamowite opowieści; te zebrane przez Bolesława Dobrowolskiego bez trudu zagoszczą w Waszej wyobraźni.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: