Cyrk Rodzinny Danilo Kiš

Wybierz opinię:

Orchisss

Z okładki:
Danilo Kis urodził się w 1935 roku w Suboticy, na granicy jugosłowiańsko-węgierskiej, "z matki urodziwej Czarnogórki, prawosławnej i ojca, węgierskiego Żyda". Zmarł w 1989 roku w Paryżu. Jeden z najwybitniejszych jugosłowiańskich pisarzy. Milan Kundera nazwał go największym prozaikiem swojego pokolenia, a Josif Brodski "poetą frazy".

 

Pomysł wydania w jednym tomie zatytułowanym "Cyrk rodzinny" trzech utworów: powieści "Ogród, popiół" (1965) i "Klepsydra" (1972) oraz zbioru opowiadań "Wczesne smutki" (1969) pochodzi od samego autora. W 17. rocznicę śmierci pisarza przedstawiamy Państwu pierwszą polską edycję "Cyrku" ...

 

"Wczesne smutki" to szkice w bloku, oczywiście kolorowe, "Ogród i popiół" to grafitowy rysunek na płótnie, który pokryły ciemne barwy "Klepsydry". Tak połączone książki te przedstawiają nie tylko rozwój dwu głównych postaci, lecz także ich dojrzewanie twórcze.

 

Obcowania z literaturą Bałkanów ciąg dalszy. O ile "Kultura kłamstwa" D. Ugresic była lekturą wymagająca, o tyle "Cyrk rodzinny" raczej mnie przerósł. Lub czytałam go w nieodpowiednim momencie. Trudno jest mi jednoznacznie ocenić moje wrażenia po lekturze. Może powinnam takiej prozie poświęcić więcej czasu? A może potrzebne jest lepsze przygotowanie literackie, aby w pełni nacieszyć się takim pisarstwem?

 

"Cyrk rodzinny" to trzy powieści w jednej. Na pomysł taki wpadł sam autor. Powieść otwiera zbiór opowiadań "Wczesne smutki". Sam autor określił je jako "kolorowe szkice w bloku" i takie właśnie są te opowiadania - jak dziecięce bazgroły - niczym nieograniczona plastyczna wyobraźnia buduje świat niepodobny do tego rzeczywistego, jednocześnie akcentując to, co dla bardzo wprawnego dziecięcego oka najważniejsze. To wspomnienie, niejednokrotnie poszatkowane, które wypływają w różnej konfiguracji i z różnym natężeniem. Tę część czyta się łatwo, sprawnie. Język jest niezwykle barwny, plastyczny.

 

Kolejna w zbiorze jest powieść "Ogród, popiół". I tu toposem jest dociekanie prawdy o ojcu. Tutaj nawet ja, niewprawnym okiem, wyczuwam z daleka Brunona Schulza. Podobne opisy - snów, wnętrz, ojca, sytuacji. I bardzo podobne podejście do rzeczywistości - doprawione niemal tragiczną groteską.

 

Ostatnia część - "Klepsydra" przysporzyła mi najwięcej kłopotów i to właśnie na niej utknęłam najdłużej. Sam autor mówił o tym, że jest to powieść antropologiczną, mając na uwadze słownikowe znaczenie tego słowa - czyli według Danilo Kisa "Klepsydra" to powieść o człowieku w ogóle. Dużo przemyśleń filozoficznych, nawiązań do historii, literatury. Ponadto sporo odniesień do poprzednich części, co doskonale tłumaczy powstanie idei "Cyrku rodzinnego". Ugrzęzłam i to niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu. Męczyłam i męczyłam. O ile z poprzednich dwóch części wyniosłam sporo dobrych wrażeń, o tyle "Klepsydra" zwyczajnie mnie przerosła.

 

Sposób narracji i klimat geograficzny powieści przypominał mi nieco "Księgę ojców" M. Vamosa, co jest naturalną konsekwencją węgierskiego pochodzenia autora. Naprawdę niezwykle trudno jest mi jednoznacznie określić, czy powieść była zła czy dobra. Mam świadomość, że przerosła mnie, mimo, że początkowo czerpałam sporo frajdy. Zabrałam się do niej z nastawieniem, że chwytam za literaturę bałkańską, a tutaj tej bałkańskości jakby mniej. Mimo wszystko polecam, gdyż językowo jest to bardzo dobra powieść, a wielbiciele Brunona Schulza znajdą wiele radości w tej prozie.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Cyrk Rodzinny

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)