Cukierku, Ty Łobuzie!

Autor: Waldemar Cichoń

Okładka wydania

Cukierku, Ty Łobuzie!


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 10 votes
Akcja: 100% - 10 votes
Wątki: 100% - 10 votes
Postacie: 100% - 10 votes
Styl: 100% - 18 votes
Klimat: 100% - 7 votes
Okładka: 100% - 6 votes
Polecam: 100% - 10 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Natula

Kto nie kocha kota. Te psotne słodziaki potrafią w minutę przewrócić całe mieszkanie do góry nogami, doprowadzając swojego pana do szaleństwa. Na szczęście swoimi cudownymi ślepkami i kocim urokiem czarują na tyle doskonale, że wybacza im się każde przewinienie. O takim kocim figlarzu opowiada książka Waldemara Cichonia – dziennikarza, obecnie rzecznika prasowego jednego z katowickich instytutów badawczych, taty dwóch chłopców i właściciela... Kota Cukierka.

 

Bohaterem bajki jest nie kto inny jak kudłaty szaleniec zwany Cukierkiem, zaś w stanach totalnego zdenerwowania Cukrem lub Cukrzycą, kociak wyjątkowo ciekawski i skory do wygłupów. Ten łobuziak trafia do domu małego chłopca, Marcela. Aklimatyzacja futerkowca nie przebiega pomyślnie, gdyż malutki, energetyczny z niego kłębuszek. Nowy dom ma zakamarków co niemiara, do tego co chwilę dzieją się w nim dziwne – oczywiście jak dla kota – rzeczy. Cukierek nie byłby sobą, gdyby nie przetestował na własnej skórze wielu wynalazków i nie poodkrywał nowych obszarów. Zdarzyło mu się uciec z ciepłego mieszkanka, walczyć ze szczotką, pograć w hokeja, zabawić z maminym angorkowym sweterkiem, a nawet pohuśtać na czubku choinki.

 

Ta książeczka to świat widziany z perspektywy kota, kota bardzo rezolutnego. Jak można się domyśleć, postrzeganie pewnych spraw przez młodziaka-futrzaka jest całkiem inne od naszego – ludzkiego. Humoru w tej opowieści jest niesamowicie dużo, nie pamiętam już kiedy tak się ubawiłam czytając historię przeznaczoną dla najmłodszych.
Perypetie kotka są ciekawe, czasami dość niebezpieczne, jednak zawsze znajdziemy w nich dużo komedii.

 

- Mój nowy, piękny sweterek! - zawołała mama z rozpaczą, przyglądając się dziurom.(...)
Tata Marcela złapał mnie za grzbiet i podniósł.
- Cukier, ja ci dobrze radzę – szepnął do mnie, oglądając się niepewnie za siebie – ty się teraz gdzieś zamelinuj. Zamknij, stań się niewidzialny, przefarbuj sobie futro, zmień tożsamość, wyjedź do rodziny. Wiem z doświadczenia, że złość jej przejdzie, ale musisz przeczekać.(...) Jednym słowem, masz, chłopie, przechlapane.

 

Trzeba przyznać, że autor świetnie sobie radzi w kocich klimatach, pisze lekkim, prostym językiem, zrozumiałym dla każdego malucha. W tekście oprócz szalonych wydarzeń związanych z kocią ciekawością, znajdziemy podstawowe informacje o tym jak dbać o zwierzaka. Rozdział poświęcony wizycie u weterynarza, informuje o niezbędnych szczepieniach i zabiegach koniecznych, kiedy ma się w domu małego kotka.

 

Wielkim atutem książki są genialne ilustracje, które wykonał Dariusz Wanat. Przepięknie kolorowe, zaś postacie są wykonane z ogromna starannością i dynamiką. Urocze zobrazowanie Cukierka skradło mi serce, zakochałam się w tym niepokornym kociaku i w tym zauroczeniu chcę trwać.

 

„Cukierku, ty łobuzie" to ciepła, przezabawna opowieść o życiu widzianym oczami kotka. Ta pełna uroku historia oprócz tego, że bawi to jeszcze i uczy. Niestety istnieje jedno poważne niebezpieczeństwo związane z czytaniem tej książeczki, na pewno wszyscy czytelnicy i mali, i duzi zapragną stać się właścicielami... kota, no a z takim marzeniem różnie bywa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.