Czas Tajemnic

Autor: Marcel Pagnol

Okładka wydania

Czas Tajemnic

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

Marcel Pagnol dał się poznać szerokiemu gromu czytelników jako autor autobiograficznych powieści "Chwała mojego ojca, zamek mojej matki" oraz "Żona piekarza". "Czas tajemnic" stanowi udane dopełnienie cyklu "Wspomnienia z dzieciństwa" i pod każdym względem dorównuje dwóm poprzednim częściom.
Tym razem Pagnol pozwala nam towarzyszyć sobie w podróży do ostatniego bodajże tak beztroskiego lata, które przeniesie wiele znaczących zmian w życiu bohatera.

 

Wakacje spędzane wśród odurzających aromatów tymianku i lawendy porastających prowansalskie wzgórza tchną niefrasobliwością i swobodą charakterystyczną dla okresu dzieciństwa. To lato jednak różni się od poprzednich; przyjaciel Marcela, Lili, nie może już całymi dniami włóczyć się z nim po okolicy, łapać owadów, zastawiać pułapek na ptaki, bawić się w Indian - musi pomagać swemu ojcu przy żniwach. Marcel początkowo dzielnie mu sekunduje, jednak pewnego dnia poznaje Izabellę - i zakochuje się w niej na zabój. Zaczyna zaniedbywać przyjaciela i rodzeństwo - szczególnie zazdrosny jest Paweł - bez reszty oczarowany nową nieznajomą i jej rodziną: matką o urodzie i manierach szlachcianki oraz ojcem - poetą hołubionym przez swoje damy i niezwykle ceniącym sobie absynt. Marcel żyje z głową w chmurach idealizując wybrankę i jej bliskich nie zwracając uwagi na złośliwe plotki na ich temat krążące po okolicy. Nieuniknione przebudzenie jest jednak bardzo dotkliwe...

 

Niespokojne lato ma się ku końcowi - Marcel ma wkrótce rozpocząć naukę w liceum. Ambitny ojciec próbuje przygotować go do sprostania nowym wymaganiom, lecz bez szczególnych efektów. Nowa szkolna rzeczywistość oszałamia Marcela, który desperacko stara się w niej odnaleźć; sposób, który wreszcie przychodzi mu do głowy, daje nieoczekiwane i zadziwiające rezultaty...

 

"Czas tajemnic" to kolejna odsłona wspomnień Marcela Pagnola; tym razem mamy szansę obserwować chłopca wkraczającego w wiek młodzieńczy, uwikłanego w charakterystyczne dla tego okresu niepokoje, uczucia i rozterki oraz wszelkie związane z tym perturbacje. Granica między tymi dwoma etapami życia jest nakreślona bardzo wyraźnie i konkretnie, co jest zdumiewającym osiągnięciem zważywszy na to, jak trudno po latach zdobyć się na taki dystans i trafność oceny sytuacji, by wskazać jednoznacznie moment przejścia do kolejnego etapu życia. Wiarygodnie, a zarazem swobodnie został przedstawiony kontrast, rozdarcie bohatera pomiędzy beztroską radością magicznego czasu dzieciństwa a pełnymi nieuświadomionego, ledwie wyczuwalnego niepokoju tęsknotami i emocjami okresu dojrzewania.

 

Pagnol prezentuje nam świat widziany oczami dziecka szykującego się do wejścia w dorosłość - i ponownie zadziwia nas niezwykłą umiejętnością przywoływania wspomnień nacechowanych pełną uroku młodzieńczą wrażliwością, której - jak się wydaje - nigdy nie utracił. Zarazem jednak jego narracja zachwyca pogodną, pełną ciepła ironią oraz rozczulającą nostalgią, jaką daje tylko i wyłącznie dystans lat. Niezwykła prostota leniwego, żartobliwego, gawędziarskiego stylu owocuje pełnymi uroku opisami prowansalskich krajobrazów - tym piękniejszymi, że przepuszczonymi przez filtr wspomnień z dzieciństwa oraz wzruszającymi i zabawnymi perełkami dziecięcej filozofii naznaczonej specyficzną naiwną mądrością dotyczącą postrzegania świata. Niespieszna akcja sprzyjająca delektowaniu się zwyczajną codziennością przenikającą wspomnienia autora sprawia, że nie ma się ochoty choćby na chwilę odkładać lektury, tylko chłonąć ją wszystkimi zmysłami z szerokim uśmiechem na twarzy i nieokreśloną tęsknotą w sercu. Historia wciąga niepostrzeżenie i już po chwili poddajemy się magii świata przywołanego przez Pagnola. Z rozrzewnieniem wędrujemy wraz z nim po wzgórzach porośniętych dzikim tymiankiem, pokładamy się ze śmiechu nad "brutalnie" rozwianym pierwszym młodzieńczym zauroczeniem, pobłażliwie załamujemy ręce nad szkolnymi psotami bohatera, odnajdujemy cząstki własnych wspomnień w dowcipnych epizodach z życia rodzinnego zaobserwowanych wnikliwym dziecięcym okiem.

 

"Czas tajemnic" to książka, przy której można odpocząć od wszechobecnego zgiełku codzienności i przenieść się do krainy dzieciństwa - tej wyidealizowanej i tym piękniejszej, że zachowanej we wdzięcznej pamięci. Lektura obowiązkowa dla czytelników, którzy mieli już styczność z twórczością Marcela Pagnola - i tych zachęcać specjalnie nie trzeba; gorąco polecam tym, których ta nadzwyczajna przyjemność ominęła. Jeśli macie ochotę na pogodną, pełną ciepła, humoru i słodkiej nostalgii lekturę - "Czas tajemnic" będzie pozycją idealną.

Lilien

Pierwsze wakacje w górach, pierwsze polowanie, pierwsza przyjaźń, rodzinne sprzeczki i przygody... Mały Marcel razem z ojcem i wujem tropi kuropatwy skalne w górach, buduje pułapki ze swoim przyjacielem Lili i planuje wielką ucieczkę, która ma uwolnić ich obu od zbliżającej się wielkimi krokami szkoły. Przeżywa mrożącą krew w żyłach wyprawę do zamku i cierpi katusze, zmagając się z nauką ortografii oraz higienicznymi i zdrowotnymi zaleceniami swojej mamy – tak było w pierwszej części powieści Marcela Pagnola „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki". Książka znalazła tym samym rzeszę swoich fanów, dlatego też przyszedł czas na część drugą, która opowiada o... No właśnie, o czym?

 

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak wygląda świat oczami dziecka? Jak to dzieci – tak po prawdzie przyszłość naszego świata i istnienia – postrzega to wszystko, co nas otacza? I nie mam tutaj na myśli tylko rzeczy materialnych. Chodzi mi również o to, czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak ważny i istotny w życiu dziecka jest przykład, jaki dajemy mu własnym zachowaniem? Nie? To teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie.. Prowansja. La Treille. Lato. Pachnąca lawenda. Piękna pogoda. Ciepłe promienie słoneczne padające na twarz, że aż chce się żyć. Ale, czy na pewno wszystko wygląda tak kolorowo? Co na to powiedziałby Marcel, który musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami: rozłąką z przyjacielem, perspektywą nauki w liceum, czy też pierwszą miłością?

 

Marcel to z pozoru normalny chłopiec. Chłopiec, który pokazuje nam, jak jego oczami wygląda cały otaczający nas świat. Pierwszą miłość i różne oblicza miłości nie tylko na swoim przykładzie, ale także najbliższych. Babci. Matkę. Ojca. Z początku ma się wrażenie, że czuje się w tym wszystkim zagubiony. Niby wszystko można naważ miłością, która ponoć jest taka sama. Bezgraniczna i szczera. Czyżby? Przez te wszystkie wydarzenia, jakie ma możliwość zobaczyć, ciężko to stwierdzić. W końcu każda z nich tak bardzo się różni. A przecież to dalej miłość. Wszystko to jest pogmatwane i niepewne, do czasu, aż sam doświadcza pierwszej miłości. I od tego momentu wszystko nabiera zupełnie nowego sensu... Książka „Czas tajemnic" to kontynuacja przygód Marcela – dziadka Mikołajka.

 

Autorem serii autobiograficznej o małym Marcelu jest już wyżej wspomniany Marcel Pagnol. Znany francuski reżyser, pisarz i dramaturg. Aż dziw bierze, że nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Był pierwszym filmowcem wybranym do Akademii Francuskiej w 1946r. Poza przygodami Marcel, napisał również wiele sztuk teatralnych. Mimo to, z tego co się dowiedziałam, to najbardziej ludziom przypadła jego seria autobiograficzna...

 

Cóż przyznam, że mi niekoniecznie. Owszem książka ciekawa, ale ciężko było mi się w niej odnaleźć. Minusem może był też fakt, że nie zaznajomiłam się z częścią pierwszą, zanim podjęłam się czytania tej. No, ale cóż. Już nie jedną książkę tak przeżyłam, a zdarzały się na nawet takie, które wręcz powalały mnie na kolana, Jeśli chodzi o samą treść to książka nie jest zła, naprawdę. Po prostu czegoś jej brakuje. Z drugiej jednak strony, jak na powieść bibliograficzną to autor naprawdę się postarał i pokazał na co go stać. Fabuła ciekawa, jednak mało zaskakująca. Co poniektórych wydarzeń udało mi się domyśleć, zanim do nic dotarłam, ale przyznam szczerze, że tak mam raczej często niezależnie od tematyki książki. Jeśli zaś chodzi o styl to plus dla pana Marcela, że jest on prosty, zrozumiały, no i przede wszystkim na miarę naszych czasów, bez jakiś niezrozumiałych słów (przynajmniej dla mnie). Błędów i literówek od strony wydawniczej się nie dopatrzyłam – i dzięki Bogu! Zawsze mnie to potem prześladuje, przez co książka traci w moich oczach. Czcionka też jest bardzo wygodna do czytania, bo ani się nie zlewa, ani nie ma jakiś problemów z szybkim czytaniem. Jak już zatrzymałam się przy stronie wydawniczej to muszę tej pochwalić grafików za okładkę. Jest wspaniała. Mimo tego, że minimalistyczna. Delikatna, a zarazem wyrazista. I nie przeraża mnie też tutaj ta wszechogarniająca biel, której zawsze nienawidzę. Jednak w tym przypadku mi się podoba. Naprawdę. Nie ma tutaj ostrych konturów, jak w innych, dzięki czemu książka się wyróżnia, a mimo to wydaje się taka... bo ja wiem? Delikatna?

 

Podsumowując nie mam do niej zbyt wielu zastrzeżeń, bo i zbytnio nie miałam się czego uczepić. Książka ciekawa, chociaż, jak już mówiłam wcześniej – czegoś jej brakuje. Stronie wydawniczej należy się tylko pochwała, za tak dobre jej przygotowanie, oprawienie i wydanie. Gdybym miała wszystko razem połączyć i wycenić, to powieść z czystym sercem otrzymałaby ode mnie 7/10pkt. Nie jest to mało, więc mimo wszystko się cieszę, że mogłam ją przeczytać i mam nadzieję, że jeszcze wiele książek tego wydawnictwa, jak i autora porwą mnie w niewyjaśniony świat rozważań, przemyśleń i fantazji.

Zuzankawes

Wspomnień czar

 

Kolejne spotkanie z młodym Marcelem Pagnolem i jego wspomnieniami. Kolejne wakacje spędzone na wsi, tym razem jednak, są one inne niż zwykle. Marcel wraz ze swoim przyjacielem Lilim, po raz pierwszy spędzić ma wakacje nie na zabawie, a na ciężkiej pracy w polu. I choć chęci Marcela szczere, w realizacji planu pomocy przyjacielowi, przeszkadzać mu będzie olbrzymia przeszkoda. Na imię jej Izabella.

 

„Czas tajemnic" to niezaprzeczalnie najdowcipniejsza część wspomnień z dzieciństwa Pagnola. Choć „Chwała mojego ojca i Zamek mojej matki" bawią do łez, to „Czas tajemnic" rozkłada zupełnie na łopatki. Być może dlatego, że okres opisywany w tej części, to lata szczenięcych miłości i wchodzenia w dorosłość, kiedy człowiek zaczyna zupełnie nowy etap życia, żegnając dziecięce zabawy i fantazje, popełniając przy tym szereg głupstw większych i mniejszych, w przeświadczeniu osiągnięcia dojrzałości. Super sprawa dla czytelników, którzy jakiś czas temu wyrośli z krótkich spodenek i zapomnieli (lub wyparli), jak to było mieć naście lat. Ale i ci, którzy o tym szalonym okresie burzy hormonów pamiętają i pamiętać pragną, odnajdą tu cząstkę siebie i swojej młodości.

 

Pagnol poza swoimi perypetiami wspomina również i o historiach dotyczących innych członków rodziny. Z nieskrywanym i niekłamanym uśmiechem czytałam np. o przejściach jego dziadka z żoną, która podejrzewała go o zdradę, a karę niewiernemu małżonkowi wymierzyła w wieku już bardzo sędziwym. Jakiego fortelu musiała użyć kobieta, by delikwent przyznał się do popełnienia niecnego czynu? I jak został ukarany? Dzięki sprytowi kobiecemu. Szczegóły w książce.

 

Wspomnienia Pagnola to przestroga! Podobnie, jak nasza rodzima Budka Suflera, Pagnol poprzez swoją opowieść ostrzega: „Nie wierz nigdy kobiecie!" Oczywiście jest to przestroga
z przymrużeniem oka, wypowiedziana nie wprost i nie przez samego Marcela, a przez jego wzburzonych rodziców i wuja, świadków pierwszej miłości dorastającego chłopaka.

 

Bo w „Czasie tajemnic" Marcel odkrywa jedną z największych tajemnic ludzkości, jaką jest miłość. Na własnej skórze przekonuje się jak wielkie to uczucie i do jakich szaleństw pociąga swoich niewolników. Od udawania psa, po staranne szorowanie rąk i zakładanie porządnego przyodziewku dla kapryśnej ukochanej. W tej książce, jak i w życiu, popłyną łzy szczęścia i łzy bólu.

 

A oprócz tej wiedzy, przed Marcelem i czytelnikami, ukaże się cały wachlarz ludzkich uczuć: od zazdrości o przyjaźń i przyjaciela (Lili zazdrosny o zainteresowanie Marcela kierowane w stronę Izabelli), po okrucieństwo i dobro, szczęście i euforię, kontra nieszczęście urastające do rangi katastrofy globalnej. To także doskonała lekcja lojalności i przyjaźni, która nie opiera się na przytakiwaniu, ale na mówieniu prawdy, choćby najbardziej bolesnej. I trwaniu przy przyjacielu na dobre i złe.

 

Poza odkryciem przez Marcela sfery uczuciowej, jest to dla niego rok ważny także i z innego powodu. Chłopak dziarsko, z entuzjazmem wkracza w świat dorosłych, którego wyznacznikiem jest pójście do liceum. Szybko odnajduje się w zupełnie nowym świecie, zdobywając kolegów i przyjaciół, nie do końca podporządkowanych dyscyplinie. Jakie przygody spotkają w szkole dorastającego młodzieńca i jego nowych towarzyszy doli i niedoli? Pozostawiam odgadywanie wyobraźni czytelnika. Mogę zdradzić, że będzie się działo dużo. Oj, będzie wesoło!

 

Kiedy czyta się wspomnienia Pagnola, nie sposób nie wrócić pamięcią do swoich pierwszych miłości i do okresu, kiedy było się śmiertelnie zakochanym, ten pierwszy raz, kiedy wydawało się, że znalazło się tę jedną jedyną miłość, na wieki wieków. Amen. Wracają też wspomnienia szkolne i wakacyjne przygody. To podróż w czasy młodości nie tylko autora książki, ale i własne. Książka wyzwala masę sympatycznych wspomnień, które przywołują na twarz uśmiech, na wspomnienie własnego, beztroskiego dzieciństwa. I dla tych wspomnień właśnie (swoich i Pagnola) naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: