Coś Niebieskiego Emily Giffin

Wybierz opinię:

Seduction

"Coś niebieskiego" to kontynuacja dość dobrze znanego "Coś pożyczonego" autorstwa Emily Giffin. Książkowa okładka obiecuje nam, że dowiemy się o dalszych losach dwóch przyjaciółek z perspektywy Darcy, z czym nie do końca się zgodzę. O Darcy w książce wiemy bardzo wiele, znamy jej wszystkie rozterki i problemy, a Rachel tak naprawdę jest tylko tłem i odnośną do przeszłości i życia w Stanach narratorki. W książce jeszcze bardziej możemy zobaczyć powierzchowność, egoizm i próżność bohaterki, która nie tylko odpycha od siebie nas - czytelników, ale wszystkich pozostałych bohaterów, która w pewnym momencie doprowadza do tragedii, jaką jest samotność. Darcy to osoba, do której trzeba mieć cierpliwość i oddawać jej wszystko swoim kosztem, lub po prostu unikać i nie wdawać się w przyjaźń. Warto przeczytać obie książki, choćby ze względu na Ethana - bo takiego przyjaciela powinien mieć każdy z nas w życiu, choćby jednego.
Książka mi się podobała mimo, że jest ciut słabsza od swojej poprzedniczki. Autorka swoją główną bohaterką wywołała we mnie niechęć, oburzenie, zniesmaczenie i złość, aby następnie wywołać współczucie i garść zrozumienia - a tyle odczuć chyba o czymś świadczy. To książka ukazująca jak macierzyństwo i miłość potrafi zmienić człowieka, a także uczy abyśmy szanowali swoich przyjaciół i nie byli tak zapatrzeni tylko w etykiety w dzisiejszym świecie.

 

"Kiedy wszyscy biją brawo i piją szampana, uśmiecham się do Rachel, myśląc, że doskonale to ujęła. Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić."

Sil

Nie rób drugiemu....

 

Dziś miałam okazję zapoznać się z ekranizacją powieści Emily Giffin pod tytułem „Pożyczony narzeczony" (wersja książkowa nosiła tytuł „Coś pożyczonego"). Oba tytuły, zarówno ten książkowy jak i filmowy w pełni oddają treść wspomnianych dzieł. Po seansie naszła mnie wielka ochota na poznanie dalszych losów bohaterów filmu, które opisane zostały przez autorkę w książce „Coś niebieskiego". Przyznam się szczerze, iż miałam już wcześniej w ręce wspomnianą powieść. Nie zagłębiałam się jednak w nią szczególnie. Dlaczego? Powiedzmy, że nie zapałałam wielką miłością do Darcy Rhone, przyjaciółki Rachel, która była główną bohaterką pierwszej części wspomnianej wcześniej książki. Film nastroił mnie jednak odpowiednio i niezwłocznie, gdy tylko zniknęły napisy końcowe, sięgnęłam po tę powieść.

 

Kilka miesięcy przed rozpoczęciem akcji mającej miejsce w książce „Coś niebieskiego", Darcy była szczęśliwie zaręczona z Dexem, którego poznała siedem lat wcześniej dzięki najlepszej przyjaciółce – wspomnianej wcześniej Rachel. Niestety związek ten nie przetrwał. Nie doszło do upragnionego finiszu przed ołtarzem, Dex zerwał zaręczyny i związał się z kochaną od lat Rachel. Fakt ten, delikatnie mówiąc, nie wpłynął korzystnie na stosunki między dziewczynami. Dodatkowo całość skomplikowała zagmatwana przeszłość dziewczyn, czyli nieustająca uległość Rachel wobec przyjaciółki i zdecydowana dominacja Darcy w tym tak zwanym związku. Darcy nie ma krystalicznie czystego sumienia i sama dążyła do zakończenia związku Dexem. Wydarzenia potoczyły się jednak tak, a nie inaczej, i Darcy, którą poznajemy w „Coś niebieskiego", przedstawia nam swoją, dość subiektywną, wersję wydarzeń. Z biegiem czasu i z każdym na nowo przeżytym wspomnieniem, Darcy zaczyna się zmieniać. Nie są to gigantyczne zmiany, przewracające jej życie do góry nogami, są jednak dość spore. Trudno się temu dziwić, w końcu za kilka miesięcy nasza bohaterka ma zostać matką. Jak potoczą się jej losy? Czy odnajdzie szczęście? Czy jej stosunki z najlepszą przyjaciółką ulegną poprawie? Czy będzie potrafiła zapomnieć wyrządzone jej krzywdy i co najważniejsze, czy uda się jej odmienić własne życie na tyle, by zacząć je od nowa? I czy to „od nowa" możliwe będzie w Nowym Jorku? Czy Darcy ostatecznie stanie się zupełnie inną kobietą? O tym wszystkim, przy odrobinie wysiłku, dowiecie się dzięki lekturze powieści „Coś niebieskiego" Emily Giffin.

 

Książkę tą zdecydowanie zaliczyć można do kanonu romansów z morałem. Po zapoznaniu się z losami bohaterki bez problemu czytelnik wyciągnie wnioski i będzie w stanie odnieść je do własnego życia. W trakcie lektury nachodziły mnie pewne refleksje. Czasem tak łatwo zagubić się w otaczającej nas rzeczywistości, przywyknąć albo lepiej – ulepić ją na własną, dość uproszczoną modłę. Tak właśnie wyglądało życie Darcy. Nic skomplikowanego, nic nad wyraz trudnego i męczącego. Wszystko przychodziło jej łatwo jak po maśle. Idealnie. Zbyt idealnie. Darcy wybudowała wokół siebie zamek z piasku, który w końcu musiał zostać zmyty przez falę przypływu. Jak bohaterka poradziła sobie z tym przypływem? Zobaczcie sami. Mnie książka, pomimo wcześniejszych oporów przypadła do gustu i niesamowicie wciągnęła. Z wielką przyjemnością obserwowałam kolejne perypetie i potknięcia Darcy, które doprowadziły do niesamowitego finału. Powieść polecam kobietom, które lubią dobrze skonstruowane romanse z happy endem. Dodatkowym plusem tej serii jest fakt, iż obie książki, zarówno „Coś pożyczonego" jak i „Coś niebieskiego", można czytać oddzielnie. Polecam.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Coś Niebieskiego

Dodatkowe informacje

  • Autor: Emily Giffin
  • Tytuł Oryginału: Something Blue
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Anna Gralak
  • Liczba Stron: 384
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: III
  • Wymiary: 136 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7515-164-0
  • Wydawca: Otwarte
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    4.5/6

    4/6

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)