Człowiek Z Palermo

Autor: Filip Onichimowski

Okładka wydania

Człowiek Z Palermo

Dodatkowe informacje

  • Autor: Filip Onichimowski
  • Tytuł Oryginału: Człowiek Z Palermo
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788362247011
  • Wydawca: JanKa
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Pruszków
  • Ocena:

    5/6

    5,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

Podczas lektury "Człowieka z Palermo" miotały mną zdecydowanie ambiwalentne uczucia: pełna napięcia groza mieszała się z niepowstrzymaną, choć gorzką wesołością, fascynacja ze wstrętem, niedowierzanie z przerażeniem; już dawno nie zdarzyło się, żeby jedna książka obudziła we mnie tyle różnorodnych emocji.

 

Ta powieść jest jak mroczna strona ludzkiej duszy - fascynująca i odpychająca zarazem; nie może być inaczej, skoro opowiada o dwóch aspektach natury koncentrując się właśnie na tym bardziej intrygującym i kontrowersyjnym.

 

Paweł Karlicki powraca do rodzinnego Olsztyna po trzyletniej nieobecności. Czas ten spędził w sycylijskim Palermo pracując razem z przyjacielem dla niejakiego Stacha Runca jako robotnik budowlany. Sęk w tym, że Runc okazuje się być żołnierzem w szeregach wszechwładnej mafii. Nabierając zaufania do młodych pracowników, stopniowo zapoznaje ich ze strukturą, hierarchią, sposobami działania oraz swoistym kodeksem honorowym mafii, który opiera się na dwóch zasadniczych kwestiach. Jest to omerta, czyli zmowa milczenia oraz vendetta oznaczająca krwawą zemstę. Paweł i Marek coraz bardziej wsiąkają w przestępczy półświatek i gangsterskie zależności, niepostrzeżenie i nieodwracalnie. Po powrocie do domu Paweł zostaje napadnięty i obrabowany przez miejscowych bandytów; kiedy pod własnym blokiem powtórnie zaczepia go inna banda, zdesperowanemu mężczyźnie przychodzi do głowy szalony pomysł - zaczyna odgrywać zblazowanego gangstera, członka sycylijskiej mafii, który został oddelegowany do Olsztyna w wiadomym celu. Wykazując się również niebywałą zręcznością w posługiwaniu się włoskim stiletto, niemal natychmiast zyskuje sobie posłuch, szacunek i poważanie wśród bandy napakowanych zakapiorów. Pomysł, który z początku miał służyć jedynie doraźnemu uniknięciu kłopotów, zaczyna z biegiem czasu żyć własnym życiem, wymykać się spod kontroli. Mistyfikacja, którą stworzył Paweł, wizerunek włoskiego mafiosa, który starannie sobie wypracował, ku jego zdumieniu został bezkrytycznie przyjęty - jakby był odpowiedzią na niewyartykułowane tęsknoty i pragnienia miejscowego elementu.

 

Paweł postanawia kontynuować tę maskaradę wychodząc naprzeciw oczekiwaniom swoich dresiarzy; odkrywa, że banda wiernych, lojalnych i niebezpiecznych chłopaków nie tylko mile łechce jego próżność, zaspokaja w jakimś stopniu nowo odkryte pragnienie władzy, ale także okazuje się niezwykle przydatne w bardziej przyziemnych kwestiach. Wzorując się na opowieściach Runca dotyczących funkcjonowania mafii na Sycylii, postanawia przeszczepić jej zasady na rodzimy grunt. Korzystając ze swej inteligencji, pomysłowości, rad starego Runca oraz garści chwytów psychologicznych, oferując grupie odrzuconych poczucie przynależności - stwarza podwaliny grupy przestępczej. Brzmi niewiarygodnie? Ale tak właśnie się dzieje.

 

Początkowo działalność gangsterska wygląda dość niewinnie; dzięki pomocy nowo zwerbowanych ludzi, Paweł odzyskuje zrabowane pieniądze, które posłużą mu do budowania imperium. Don Paolo powoli, acz konsekwentnie, brawurowo, ale cichaczem zdobywa sobie respekt i wpływy w całym mieście. Jest kochany i szanowany niczym prawdziwy sycylijski don. Niepostrzeżenie staje się cierniem w oku miejscowego gangstera, niejakiego Kostucha. Atmosfera się zagęszcza, konfrontacja wydaje się nieunikniona. Czy Paweł poradzi sobie z konkurencyjnym gangiem - i w jaki sposób wybrnie z tarapatów? Jeśli uda mu się odnieść zwycięstwo, to jakim kosztem? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tej fascynującej książce.

 

Choć fabuła traktuje o mafii i gangsterach, jej treść zawiera znacznie więcej niż informacje na temat jej struktur i funkcjonowania. To wszystko stanowi zaledwie tło dla przemyśleń na temat ludzkiej natury, a zwłaszcza tego jej aspektu, który zarazem nas intryguje i odrzuca - głęboko skrywanej mrocznej strony osobowości, która mieści w sobie wszystko to, co w nas podłe, niskie, okrutne, wstydliwe i brudne. Ta druga połowa, którą tak umiejętnie uchwycił, wnikliwie zaobserwował i tak trafnie, po mistrzowsku zanalizował autor docierając do jej najmroczniejszych zakamarków i bezlitośnie obnażając całą jej istotę, jest nierozerwalną, integralną częścią nas samych. Może pozostawać uśpiona w podświadomości, ale istnieje czekając na odpowiedni impuls i moment; może ujawnić się pod wpływem ludzi, których spotykamy czy określonych okoliczności - zawsze znajdzie podatny grunt, na którym może wykiełkować, jeśli jej na to pozwolimy.

 

To, co autor nazywa skazą często wywiera decydujący wpływ na nas, nasze otoczenie, determinuje nasze wybory, poczynania. Ale to od nas zależy, czy i w jakim stopniu jej ulegniemy. W przypadku głównego bohatera przemiana zachodzi powoli, niepostrzeżenie i wiąże się z przekraczaniem kolejnych granic moralnych i etycznych, na których opierał się jego dotychczasowy porządek świata. Każde jego następne posunięcie budzi w nim jednocześnie grozę, jak i fascynację oraz nieugaszone pragnienie przekraczania kolejnych barier. Poczucie władzy i wszechmocy jest jak narkotyk, bez którego nie potrafi się obejść i którego potrzebuje w coraz większych dawkach.

 

Powieść ukazuje drogę upadku człowieka, który gdy raz przekroczył pewną granicę, nie potrafi wejść z powrotem na właściwe tory. I choć początek tej drogi był dosyć przypadkowy, działania, które stanowiły jej konsekwencje, były już jak najbardziej świadome i wyrachowane. Autor uświadamia czytelnikowi, że choć to, co spotkało Pawła ze względu na swoją spektakularność nie zdarza się co dzień, może spotkać dosłownie każdego - w nieco mniejszej skali, ale porównywalnej, jeśli chodzi o spustoszenie moralne. Taka jest bowiem natura człowieka - stale dokonujemy wyborów, które decydują o naszym życiu; każdy jest kowalem swego losu i nie wolno nam o tym zapominać.

 

"Człowiek z Palermo" to książka, która robi ogromne wrażenie na czytelniku. Począwszy od soczystego, chwilami wulgarnego języka (doskonale jednak komponującego się z fabułą), którego dosadność i naturalizm to szokuje, to wywołuje salwy śmiechu, poprzez niebanalną fabułę, która mocno i pewnie jest osadzona w realiach współczesnego Olsztyna i prezentuje zadziwiająco realistyczny i ironiczny obraz naszego społeczeństwa, wartką i trzymającą w napięciu, niezwykle dynamiczną akcję, po pełnokrwiste postaci bohaterów - tragikomiczne, do bólu prawdziwe i namacalnie realistyczne, nadające powieści niepodrabialny, wyjątkowy charakter - wszystko to tworzy rewelacyjny melanż doskonale współgrający z głębią przesłania.

 

Zapraszam wszystkich do tej niewiarygodnie bogatej we wrażenia i emocje lektury. Jestem pewna, że zadowoli nie tylko najwybredniejszego entuzjastę kryminalnych intryg i gangsterskich porachunków, ale także czytelnika, który poszukuje odpowiedzi na odwieczne dylematy i pytania dotyczące kondycji ludzkiej natury - tego, co ją determinuje, motywuje, stanowi jej istotę.
Zachęcam Was do sięgnięcia po tę lekturę - przekonacie się, że naprawdę warto!

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu JanKa.

Uleczkaa38

Najznamienitsi filozofowie, etycy, psychologowie i duchowni różnych wyznań, od stuleci toczą dyskusję nad tym, czy człowiek jest z natury dobry, czy też zły. Oczywiście chcielibyśmy wszyscy, aby to pierwszy z tych dwóch wariantów był tym prawdziwym. Niestety realia Naszego dnia codziennego, skala zbrodni, krzywd i bezprawia, świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Być może prawdą jest bowiem to, że tak naprawdę człowiek zawsze był i będzie zły, zaś jego "dobra strona" to nic innego jak próba sprostania oczekiwaniom i sztucznym zasadom moralnym współczesnej cywilizacji. Z pewnością nie uda się ani dziś, ani w najbliższym czasie, rozstrzygnąć tego sporu. Niemniej zawsze można próbować zrozumieć zło tkwiące w człowieku, jego mroczną stronę, która każe Mu krzywdzić innych ludzi. O takim człowieku i jego mrocznej naturze, opowiada niezwykle interesująca powieść autorstwa Filipa Onichimowskiego, pt. "Człowiek z Palermo".

 

Książka ta opowiada historię trzydziestu kilkuletniego Polaka - Pawła Karlickiego, który po kilkuletnim pobycie we Włoszech, powraca do rodzinnego Olsztyna. Początek jego pobytu w ojczyźnie nie układa się zbyt pozytywnie, gdyż Paweł dwukrotnie zostaje napadnięty przez miejscowych bandytów - dresiarzy. Pchnięty chęcią zemsty, złością, a po części także strachem, przybiera pozę włoskiego gangstera, członka słynnej mafii sycylijskiej, który przybył do Polski w celu rozszerzenia wpływów organizacji na ten teren. Ów poza przychodzi mu tym łatwiej, iż przez trzyletni pobyt w Palermo, Paweł wraz ze swym kolegą pracowali jako robotnicy budowlani dla niejakiego Stacha Runca, który okazał się być żołnierzem włoskiej mafii. Runc, ufając młodym Polakom, stopniowo wprowadzał ich w świat, zasady i sposób działania mafii, powierzając im także drobne zadania i zlecenia. I tak oto na wskutek kłamstwa, rozpoczyna się polska przygoda Pawła ze światem przestępczym, która z dnia na dzień zaczyna przebierać coraz to bardziej realne, niebezpieczne i dramatyczne strony..

 

Muszę przyznać na wstępie, że powieść ta bardzo Mnie zaskoczyła, zdecydowanie na plus. Sięgając po tę książkę spodziewałam się kolejnej pozycji o przestępcach i policjantach, którzy nawzajem się zwalczają i starają przechytrzyć swych przeciwników itd.. Tymczasem powieść ta opowiada o świecie przestępców, który jawi się bardziej jako sen o wielkiej karierze w stylu "american dream", aniżeli o doskonale znanym Nam z setek filmów i książek obrazie działalności mafii. I w jakimś sensie mamy tu do czynienia z iście bajkowym snem, marzeniem, które przybiera realnych kształtów. Oto bowiem główny motyw powieści opiera się na wydarzeniu z szeregu tych niemożliwych, abstrakcyjnych, nierealnych.., które to jednak zostało przedstawione tu w tak inteligentny, naturalny i prawdziwy sposób, że po prostu nie możemy w nie, nie uwierzyć. I gdy już wierzymy, to wówczas zaczynamy się tą historią nie tylko fascynować, ale także i zaczynamy się w jakimś sensie jej bać, a ściślej rzecz ujmując tego, że to może być prawdą. I myślę, że właśnie o tym jest przede wszystkim ta książka, czyli o jak najbardziej prawdziwym i realistycznym świecie polskiej przestępczości, budowanym od podstaw krok po kroku, przez człowieka takiego samego, jak My..

 

Najbardziej uderzające w tej historii jest właśnie to, że "królem" tego przestępczego świata staje się zwykły chłopak, nie różniący się specjalnie niczym bardziej od każdego z Nas, Naszych najbliższych, kolegów, sąsiadów. I ten oto niepozorny Paweł niemalże z dnia na dzień staje się przywódcą dla najbardziej ponurych, niebezpiecznych i groźnych młodych ludzi, którzy są wstanie zrobić na jego rozkaz wszystko, łącznie z pozbawieniem życia drugiego człowieka. I wszystko to udaje się osiągną jedynie dzięki znajomości włoskiego języka, kilku głównych praw i zasad włoskiej mafii oraz niezwykle inteligentnej umiejętności zjednywania sobie ludzi, którą to Paweł opanował perfekcyjnie. I tylko nachodzi taka oto refleksja.., jak wiele podobnych sytuacji miało miejsce i mieć będzie, w odniesieniu do rzeczywistości polskiego świata przestępczego, w którym to "mafiosem" staje się często niejako z przypadku..

 

"Człowiek z Palermo" to także opowieść o niezwykłej przemianie osobowości, którą determinują przypadek, otoczenie, poczucie władzy i bezkarności. Oto bowiem główny bohater wraz z coraz głębszym wchodzeniem w świat zbrodni i przestępstwa, staje się coraz bardziej mrocznym, egoistycznym, bezdusznym człowiekiem. Człowiekiem, który zatraca swoją wcześniejszą naturę, niewinność, uczucia. I najtragiczniejsze wydaje się to, iż jest On doskonale tego świadom, a jednocześnie nie próbuje z tym walczyć, przeciwdziałać tej przemianie, lecz się z nią biernie godzi, poddaje. I choć w dalszej perspektywie czasu przychodzi moment opamiętania i refleksji, to niestety jest już wówczas za późno, by zacząć ratować swoje życie..Myślę, że obraz owej przemiany i upadku głównego bohatera został tutaj ukazany w niezwykle trafny i mądry sposób, nie pozwalający "zachłysnąć się" atrakcyjnością tego świata, która, co by nie powiedzieć, początkowo bardzo kusi, bawi, i fascynuje. Jednak w dalszej części lektury poznajemy jego zgubny wpływ na życie głównego bohatera, którego to chyba nigdy sami nie chcielibyśmy doświadczyć, a i nie życzylibyśmy go nawet największemu swojemu wrogowi.

 

Nie wiem skąd autor czerpał informacje o funkcjonowaniu świata przestępczego w Olsztynie, ale efekt jaki osiągnął w swojej książce, jest wprost piorunujący, Począwszy od bohaterów książki, którzy są niezwykle prawdziwi, budzący strach i lęk, ale także i politowanie nad tym, jak zaprzepaszczają swoją szansę na normalne życie. Równie prawdziwe i przekonywujące są realia i sposób funkcjonowania polskich przestępców, tak bardzo zakorzenione, niestety, w Naszej zwykłej codzienności, w której to przekleństwa, chamstwo, brak współczucia dla drugiego człowieka i wszechobecna chęć oszukania, okradzenia i zarobienia za wszelką cenę, jest równie powszechna i ważna jak obecność tlenu w powietrzu. Taki jest obraz przestępczego Olsztyna, ale równie dobrze mógłby on dotyczyć każdego innego większego miasta w Polsce, które niczym od siebie się nie różnią. To mocny, szokujący, momentami odpychający obraz Polski.., i niestety, bardzo prawdziwy.

 

Filip Onichimowski potrafi opowiadać swoją historię w bardzo sugestywny, barwny, iście filmowy sposób. Rozpoczynając lekturę tej książki nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak już po kilkunastu stronach bardzo wsiąkliśmy w ten świat, w życie głównych bohaterów w ich sytuacje bez wyjścia. Tak naprawdę tutaj wszystko jest ciekawe, nie ma gorszych wątków, przestojów w akcji czy też przegadanych fragmentów, nic nie wnoszących w fabułę. Tutaj wszystko jest dla Nas nowe, intrygujące, zaskakujące, niebezpieczne. I tak jak główny bohater musi cały czas się pilnować i kontrolować, by nie wypaść ze swej roli, tak i My cały czas musimy mieć się na baczności, byśmy nie przegapili choćby najdrobniejszych szczegółów, które za chwilę okażą się kluczowymi wydarzeniami dla całej opowieści. Zresztą, inaczej być nie może, gdyż tę książkę czyta się tak pasjonująco i z tak dużym zainteresowaniem, iż o roztargnieniu być tutaj mowy nie może.

 

Z pewnością książka ta jest przeznaczona dla dorosłego czytelnika, i to takiego o mocnych nerwach. Ilość przekleństw i brutalnych scen przemocy, jest tutaj naprawdę imponująca, lub zatrważająca, w zależności od oczekiwań czytelnika. Niemniej, niejako dla chwili oddechu i złapania odrobiny światła w tym mrocznym klimacie, odnajdziemy tu także niewąskie pokłady humoru, co prawda tego z natury bardziej czarnego, ale jednak zawsze to humor. Rubaszny, gorzki, momentami szokujący, ale mimo wszystko wywołujący uśmiech na Naszych twarzach. Myślę, że to bardzo dobry krok podjęty przez autora, który pozwala przejść przez tę fascynującą lekturę w bardziej przystępny sposób, nie wymagający aż tak wielkiego zaangażowania emocjonalnego od czytelnika..

 

"Człowiek z Palermo" to mocna powieść o złu w ludzkiej twarzy, które tak naprawdę wydaje się tkwić gdzieś głęboko ukryte w każdym z Nas, czekające jedynie na sprzyjające okoliczności i dogodny moment, by wyjść na zewnątrz. Opowieść brutalna, prawdziwa i niezwykle interesująca, której to bardzo długo nie zapomnimy. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy poszukują w literaturze prawdy o świecie takim, jakim jest on w rzeczywistości, ze wszystkimi jego ciemnymi stronami. Myślę, że po lekturze tej książki będą Oni w pełni usatysfakcjonowani jak i również urzeczeni tą historią.., tak jak urzeczona nią byłam i Ja..

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: